hrabina_murzyna
25.06.08, 21:43
Kurcze od tygodnia codziennie zapitalam na siłownię, pilates i jogę.
Siedzę w klubie po 3 godziny i kurna jak wracam to zjadłabym chłopa
najchętniej. Jakiś taki przypływ mam na wysiłek fizyczny. Kurcze jak
temu zaradzić, bo mnie prawie wcale w domu nie ma, w pracy usiedzieć
nie mogę i jeszcze ten seks. No jak tak dalej pojdzie to chłopa
zajeżdżę jak dzikiego osła, robotę stracę i chyba się jako
instruktor fitness zatrudnię

Jakieś rady?