Nie układa się w małżeństwie a może przesadzam

27.06.08, 13:31
Zacznę od tego że jesteśmy już kilka lat po ślubie i mamy małą
córeczką. Mąż jest facetem bardzo uczynnym, pomaga przy dziecku,
sprząta jednym słowem jest ok , no prawie ok. Otóż problem tkwi w
tym że kochamy się bardzo rzadko raz na miesiąc albo raz na 2
miesiące. Dziecko nie jest absorbujące, praca też nie spędza nam snu
z powiek. Jednym słowem mamy bardzo udane życie rodzinne, ale nie
sexualne.
Mąż nie widzi problemów w kochaniu się tak rzadko, mówi że owszem ma
potrzeby sexualne ale po pracy jest na tyle zmęczony że nie ma na
nic ochoty. W weekend zdarza nam się kochać, ale jest to 1 raz
niestety. Ja mam ogromną potrzebę na miłość, której mąż mi nie daje.
Jako partnerzy jest nam bardzo dobrze ze sobą. Mąż wraca normalnie
po pracy nie wychodzi na jakieś tajemnicze spotkania, wiec możliwość
zdrady z jego strony wykluczam w 100%. Ja jestem atrakcyjną kobietom
która dba o siebie i wg oponii znajomych wyglądam sexownie i bardzo
się podobam, więc nie wiem gdzie tkwi problem. Mąż nie należy do
mężczyzn typu maczo, mówiąc nie skromnie to ja jestem tą ładną w
związku.
Rozmowy nt sexu zawsze konczą sie tym że on jest zmęczony i żebym
czekała do weekendu. Normalnie rece opadają, a może za dużo wymagam
od swojej połówki, może sex raz na miesiąc jest normą.
    • doral2 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:37
      a zawsze tak było czy dopiero od niedawna??
      jeśli zawsze, to dlaczego za niego wyszłaś?
      jeśli od niedawna, to może seksuolog by cos pomógł...
      • ula1978 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:55
        Od prawie roku. Dodam że juz od dawna mu sygnalizowałam o swojej
        potrzebie ale ile można się prosić, czasem jest mi głupio że sex
        jest dla mnie ważniejszy od innych rzeczy
    • mozambique Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:39
      "Ja jestem atrakcyjną kobietom "

      przy takim poziomie wykształcenia , powiedziałabym ze raz na miesiąc
      to az nadto
      • gryzelda71 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:41
        To seksu tym więcej im wyższe wykształcenie?
      • majmajka Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:47
        O! I to jest argument bardzo mnie przekonujacy, dlaczego nalezy sie uczyc.
        • asiara74 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:55
          Ja ukończyłam studia na 2 kierunkach i piszac szybko na klawiaturze strzelam
          byki że hej więc nie badzcie takimi asystentami pana Miodka. Dziewczyna ma
          problem a wy tu chrzanicie.

          Co do meritum, to mam wrażenie że twój mąz ma mniejsze libido. Jest nadzieja, że
          zmieni mu sie ale musisz troche nad tym popracować. jeśli jubisz seks to pokaz
          mu inne, fajniejsze jego aspekty. Moze inaczej niz zwykle, w innym miejscu.
          Jeśli nie zechce to zachęć lub przymuś. Jesteście jeszcze młodzi zapewne, więc
          wszystko przed wami. Aha nie zapominaj o swoich potrzebach i rozmawiaj z nim jak
          najczęsciej.
          • majmajka Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:58
            No przeca zartowalamwink
      • ula1978 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:56
        Co ma piernik do wiatraka????????????
        • ula1978 Co ma piernik do wiatraka 27.06.08, 13:58
          To było do mozambique
    • majmajka Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 13:57
      Roznica temperamentow? Roznica wieku? Nuda? Przejsciowy okres? Moze tez pojawienie sie na swiecie dziecka?
      Jedyne co mi przychodzi do glowy to zamiast rozmowy dzialanie zastosuj. Jakis striptiz? Bielizna? Czasem niestety seks raz w miesiacu to norma, ale nie zycze Ci tak zlewink
      • ula1978 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 14:03
        Powiem tak - wszystkie triki wypróbowałam tj striptiz ekstra
        bielizna i działa w 100%. Problem tkwi w tym że to ja musze sie
        starać a on z łaską się ze mną kocha
        • majmajka Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 14:07
          Rozumiem, a to Ty chcialabys byc zdobywana...Powiedz mu to.
          Ubierz sie super seksownie i nic wiecej nie rob, moze sie ruszy i do lozka zaciagnie.
          • ula1978 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 14:16
            On jest ze starej daty i uważa że kobieta powinna dać mu znak że
            chce seksu bo jemu NIE WYPADA samemu zaczynać. Ja mu mówię że mi to
            własnie pasuje że facet (tj on) pokaże że chce sie ze kochac.
            Tak było na samym początku i ja to zaakceptowałam, ale....... miałam
            nadzieje ze jak sie bardziej poznamy to przestanie się wstydzić.
            Dlatego nasz sex jest raz w miesiącu bo ja już nie wytrzymuje i
            zachecam go do tego ( w tyg też probuje ale on jest zmeczony jak
            pisalam). Co weekend on by mógł sie kochac tyle tylko ze ja sie
            buntuje ze co weekend musze zachęcać go do sexu to po pierwsze i że
            nie ma spontaniczności w związku to po drugie a po trzecie czuję się
            tak jakbym miała z góry ustalony grafik - "uwaga w weekend sex"
            • faq Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 14:29
              nie jest starej daty, bo to facet zwykl sie starac i zdobywac. Raczej Ty nie
              masz zadatkow na domine, a on takiej potrzebuje. Ot nie dograliscie sie na
              poczatku i tyle, co wcale nie czyni Twojej sytuacji latwiejsza. Nauka na
              przyszlosc dla innych, tak bylo to i tak jest. Moze mu nie bryka w tygodniu bo
              zmeczony? Moze seksuolog by sie wam przydal?
              • ula1978 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 14:34
                No to ja przez gro czasu dominowałam ale.......... w końcu sie
                zbuntowałam i to ja teraz chce byc zdobywana. Czy aż tak wiele
                wymagamsad((
                • maga_luisa Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 16:36
                  Może dlatego Cię wybrał, że dominowałaś? Takie są jego potrzeby? Teraz jest
                  zaskoczony zwrotem sytuacji i nie widzi się w roli zdobywcy? To nie kwestia
                  "starej daty", a po prostu tego, jaka rola w związku jest mu bliższa.
                  To tylko moja hipoteza oczywiście.
    • lilka69 Re: zazdroszcze ula! 27.06.08, 14:12
      moj maz z kolei jest wypoczety az za bardzo i ma ochote codziennie po wieeeeelu
      latach slubu...
      • asiara74 Re: czego tu zazdrościć? 27.06.08, 16:48
        Tego ze mąż z łaską kocha sie raz na tydzień, albo na miesiąc? Coś takiego może
        zniszczyć najlepszy pod innymi względami związek.
        • lilka69 Re: tak naprawde umiar jest potrzebny 27.06.08, 18:03
          • asiara74 Re: tak naprawde umiar jest potrzebny 27.06.08, 20:48
            Nie rozumiem. Seks raz na miesiąc to dopiero brak umiaru.
            • lilka69 Re: tak naprawde umiar jest potrzebny 27.06.08, 21:13
              chodzi mi o to,ze moim zdaniem ani codzienny sex ani raz na miesiac nie jest
              fajny. a umiar to kilka razy w tyg i ok-jak dla mniewink
            • annamariamuff Re: tak naprawde umiar jest potrzebny 27.06.08, 21:19
              asiara74 napisała:

              > Nie rozumiem. Seks raz na miesiąc to dopiero brak umiaru.
              Nie byloby problemu gdyby taka czestotliwosc seksu odpowiadala
              autorce watku , sa ludzie o roznych temperamentach wazna aby sie
              dopasowali.
              Podobnie u lilki69 jej maz ma wieksze potrzeby a jej codzienny seks
              nie odpowiada i tu tez jest problem chociaz w druga strone .

              Do autorki watku wejdz na forum brak seksu w malzenstwie tam pewnie
              swoich malzenskich problemow nie rozwiazesz ale przynajmniej
              odnajdziesz bratnie dusze.

    • zuzanna322 Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 17:02
      Ja mam podobny problem i chyba tez zrobilam ten blad. Na poczatku
      staralam sie dominowac, to ja bylam ta zdobywajaca. I o ile ja sie
      staram, to jest wszystko ok. Jesli ja nie zainicjuje seksu, to on
      moze zyc bez niego nawet i rok. Nie zdarzylo nam sie co prawda
      jeszcze dojsc do roku, ale do pol juz prawie. Wiem, ze zrobilam
      blad, ze dopasowanie sie na poczatku jest jednak bardzo wazne.
      • kali_pso Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 27.06.08, 21:59
        A kiedy inicjujesz, to mąż staje sie aktywny?
        No bo jest różnica między aktywnością, wprawdzie po obowiązkowej zachęcie ze
        strony partnerki a zupełnym brakiem ochoty na seks, mimo ogromnych starań z jej
        strony. W pierwszym przypadku rzeczywiście może chodzić o zwykłe lenistwo lub
        przyzwyczajenie, w drugim chyba o znikomy popęd seksualny..
    • kali_pso proste... 27.06.08, 21:43
      ..zaczekaj do kolejnego weekendu i..nic nie rób.
      Nie namawiaj, nie proś, nie dawaj żadnych znaków, że masz na cokolwiek
      ochotę..może to pana męża zastanowi?
      • kropkacom Re: proste... 27.06.08, 21:47
        > Nie namawiaj, nie proś, nie dawaj żadnych znaków,

        Gorzej jak przejdzie nad tym do porządku dziennego smile
        • kali_pso Re: proste... 27.06.08, 21:53
          To przynajmniej będzie wiedziała, że i TO nie działa;P
          • liberata Re: proste... 27.06.08, 22:18
            Powiedz mu, że X przyglądał się tobie dzisiaj. Zrób rozmarzoną minę,
            popraw włosy i załóż nogę na nogę. A potem wyjdź do innego pokoju
            nucąc jakąś piosenkę (najlepiej: sexapil, to nasza broń kobieca)smile
            Może coś mu zaświta.
            • ula1978 Nie układa się w małżeństwie a może 30.06.08, 15:05
              Po zacheceniu go do sexu zawsze ma na niego ochote a jak ja nie
              zainicjuje to on mysli ze mi sie nie chce kochac. Mi sie juz
              znudzilo wieczne dominowanie w zwiazku w tej kwestii bo ileż można.
              Wstepnie jestem z mezem po rozmowie na ten temat wiec moze cos ruszy
              w tej kwestii.
              Co do strojenia sie przed lustrem i udawanie ze ktos jest mna
              zainteresowany to maz reaguje na to lekką zazdroscia wiec wiem ze
              uczucie jego do mnie nie wygaslo po prostu jest typem faceta nie
              dominujacego w sexie. Chce to zmienic bo wg mnie sex 2 razy w
              tygodeniu powinien byc taka podstawa nie za duzo nie za mało wg mnie
              w sam raz. Oczywiscie jakby było czesciej nie narzekałabym smile))
              • kamichoco Re: Nie układa się w małżeństwie a może 30.06.08, 18:23
                ...a może, nie pasuje mu seks z toba?
                Mój eks był takim typem ze jak nie byłam z nim w łóżku to było ok, seks - i
                tragedia, ale ze go w jakiś tam sposób "lubiłam", fizycznie mi się podobał to
                takie wyskoki do łóżka mieliśmy raz na miesiąc lub rzadziej, aż w końcu stał sie
                moim eks tongue_out
    • semida Re: Nie układa się w małżeństwie a może przesadza 30.06.08, 21:03
      Ty,a może on jest ukrytym homoseksualistą?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja