Nienawidze dzieci!!!!

24.09.03, 11:51
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=7951500&v=2&s=0
Co o tym sądzicie?
    • odalie Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 12:19
      Hej!

      Że ktoś nie lubi dzieci? Nic dziwnego. Owszem człowiek ma wbudowany instynkt
      chronienia i rozczulania się nad maluszkami (jak widzimy małego kotka, pieska,
      albo inne stworzonko o proporcjach ciała niemowlaczka to nas wzrusza... taki
      mechanizm, abyśmy w spokoju zostawili - jak podrośnie będzie na co
      polować smile ), ale to nie znaczy, że każdy z gruntu musi pasjami lubić coś, co
      jest dla niego obce.

      Ja sama czułam tak - długo dzieci były dla mniej tematem obojętnym. No takim
      elementem krajobrazu. A jeśli były hałaśliwe, natarczywe, albo agresywne, to
      oczywiście - irytowały mnie. Zaczęło się to zmieniać, gdy weszłam w bliskie
      relacje w związkach. Miłość oraz seks - oraz poczucie, że mogłabym nosić w
      sobie nowego człowieka, stworzonego ze mnie i z mojego ukochanego, tylko
      dlatego że jesteśmy razem.

      Mimo wszystko, nawet po urodzeniu córeczki nie widzę - mówię o sobie - sensu w
      ograniczaniu świata (dyskusji, zainteresowań, planu dnia) wyłącznie do dziecka.
      A już na pewno bardzo się staram smile)) choć czasami nie wychodzi ("mamunia" ze
      mnie wyłazi...) nie zagadywać znajomych bezdzietnych rozmowami "o kupkach".
      Dziecko to element życia, ale nie całe życie.

      Ktoś kto sam nie ma dziecka, może na sprawę patrzeć z całkowitym
      niezrozumieniem. Np. ja długo karmiłam i to była moja pasja smile))), ale osoby
      patrzące na to z zewnątrz (mamy "butelkowe", starsze pokolenie -
      też "butelkowe", albo dziewczyny bezdzietne) żałowały mnie, że ja taka biedna,
      dzieciak u cyca, ja uwiązana i te de. Tu nie pomogą argumenty.

      .....................................

      Aha, znam dziewczynę, zadeklarowanego singla. Przez wiele, wiele lat
      powtarzała, że nigdy nie planuje dzieci. A niedawno - coś tak koło 30-tki -
      wyszło w jakiejś rozmowie, że owszem nie boleje nad swoim życiem, ale czemu nie
      spróbować mieć stałego partnera, zdążyć jeszcze urodzić dziecko... tylko że nie
      składa się tak w jej życiu, i ot co. Sama nie mogłam uwierzyć, że ona to mówi.

      (Uwaga, nie twierdzę, że każda dziewczyna "single" albo w związku typu
      DINK /znacie to? "double income no kids"/ podświadomie pragnie macierzyństwa.
      To była taka moja refleksja. Znam także inne osoby, które racjonalizują swoje
      życie, a tak naprawdę dały się porwać nurtom i mały mają na własne życie
      wpływ.)
    • wieczna-gosia Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 12:26
      Myse sobie ze w calej tej masie wypowiedzi przeciwko dzieciom, tylko dwie mnie
      zaniepokoily i zasmuciy gleboko.
      Jedna- dziewczyny ktora ma dwoje i ich nie lubi.
      Druga- dziewczyny ktora nie lubi dzieci a jednoczewsnie zajmuje sie nimi
      zawodowo.
      Sa tak smutne jak wypowiedz kazdego czlowieka ktory robie to czego nie lubi. I
      tym smutniejsze ze dzieci to zywe istoty i doskonale wiedza ze ktos ich nie
      lubi. A nie znienawidzone papiery....
      Pozostale wypowiedzi mie nie ruszaja zupelnie, niech sobie ludzie dzieci nie
      lubia ale niech jednoczesnie ukladaja sobie zycie tak by ich nie miec.
      A opisana sytuacja z autobusem faktycznie byla wkurzajaca. Jak wysiadam bo nie
      kazdy musi wluchac wrzasku mojego dziecka w zamknietej przestrzeni jaka jest
      autobus. A tym bardziej obserwowac jego agresje.
    • odalie Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 12:39
      Przejrzałam inne wypowiedzi w tym wątku (z linku) i jednak nasunęła mi się taka
      refleksja:

      - czemu, u licha, ci ludzie tak się obnoszą ze swoją niechęcią do drugiego
      człowieka (jakim jest dziecko)?

      • pysio8 Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 13:45
        Przyjrzeć się własnemu dzieciństwu, relacjom z rodzicami, rodzeństwem.
        Zobaczyć jak się układało między rodzicami, kiedy byliśmy mali.
        No, bo jeśli nienawidzę to z jakiegoś powodu
        i problem jest we mnie a nie w dzieciach.
      • wieczna-gosia Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 13:53
        Ja wcale tego nie odebralam jako obnoszenia sie. Wszystkie wypowiedzi sa na
        temat jak nigdy, ktos sobie zalotyl watek. Ba, wrecz demonstracja wydaje mi
        sie odzywanie osob w tym watku co dzieci kochajawink
        Mysle ze natura dazy do rownowagi, jedziemy tu sobie na emamie na tesciowe-
        pojawia sie watek o tesciowych dobrze. jedziemy na mezow- i po jakims czasie
        pojawia sie watek adorujacy. A jesli chodzi o stosunek do dzieci to jednak
        wieksza czesc spoleczenstwa dzieci kocha i uwaza ze sa fajne wink) wiec od czasu
        do czasu ktos musi odreagowac wink)
        • odalie Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 14:45
          Powinnam była napisać "obnoszenie się _niektórych_ osób". Gdybym miała większa
          chwilkę czasu, to bym wybrała cytaty wybitnie nacechowane nie tyle niechęcią
          (wyrażające zdanie na temat), ile agresją (prowokujące). Były i takie.

          A ja się poważnie pytam smile))

          Bo jak ja piszę źle o teściowej, to wiem po co - a tak, aby odreagować,
          przewietrzyć głowę, pozbywając się złych myśli. No i potwierdzenia też
          szukam smile)) a jakże by inaczej - zawsze ktoś przytaknie i jak to miło, nawet
          jak ktoś objedzie.

          Tyle ja wiem o sobie, a po co niektore osoby z dyskutowanego wątku tak
          nieładnie się wyrażają o dzieciach? No poważnie pytam.

          Co do dzieci-teściowych-małżonków. Hmm, według mnie porównianie jednak nie do
          końca słuszne. A bo od teściowych, a już zwłaszcza małżonków, trudno uciec,
          odseparować się, nie utrzymywać kontaktów. To jest podstawowy problem. Musimy z
          nimi być, choćbyśmy nie chciały. Przynajmniej ja tak to widzę, z mojego punktu
          (mówię o dalszej rodzinie, nie o mężu smile ).

          A czy osoby bezdzietne są zmuszane do miłości do dzieci? do kontaktów z nimi?
          Ja będąc bezdzietną nie czułam tego. Co jest do odreagowywania? No może ja
          czegoś nie wiem - poważnie mówię, w sumie np. TV nie oglądam, nie bombardują
          mnie reklamy, podejrzewam, że tam nadal wzór rodzinno-dziecinny.
          • wieczna-gosia Re: Nienawidze dzieci!!!! 24.09.03, 16:02
            Byc moze tak to odbieraja szczegolnie jesli dzieci jako takich nie cierpia.
            Czasami milo spotkac kogos kto mysli podobnie wink)
            Bo dzieci trzeba kochac- to oczywiste tak jak szeroko panujacy obraz kobiety
            bez deprechy ktory dal nam w efekcie (upraszczajac nieco) deprechy glebsze.
            Ja ci odalie prawde mowiac na to nie odpowiem chociaz dzieci okresowo nie
            cierpie ale glownie swoich wlasnych i to w ilosciach hurtowych wink)
            • odalie Re: Nienawidze dzieci!!!! 25.09.03, 08:21
              Hej!

              Powiem Ci Gosiu, że myślałam, myślałam i w sumie się z Tobą zgadzam smile
Pełna wersja