kg.l
30.06.08, 23:34
tak mnie ostatnio naszło na przemyślenia: na jak wiele możemy pozwolić
facetom, żeby nie stracić poczucia własnej wartości?
czy to jest tak, że kobiety, które żyją na garnuszku męża, muszą robić
wszystko, żeby się z nimi nie rozwiódł?
gadałam ostatnio na forum z dziewczyną, którą mąż zdradził z jej przyjacielem!
i wiecie co: ona nie chce nawet mężowi powiedzieć, że o tym wie, bo się boi,
że on ją zostawi! rozumiecie coś z tego?
dla mnie to jest poniżające: facet zdrada kobietę, i to jeszcze z innym
facetem, jej przyjacielem! a ona dlatego, że się boi, że nie poradzi sobie
sama z dzieckiem, zachowuje się jak przykładna żona, tylko dlatego, żeby on
nadal z nią był…
co wy o tym myślicie?