Czy to jest w porządku?

01.07.08, 09:50
No muszę wyciągnąć prywatę, ale już nie mam dystanu. Pożyczyliśmy
siostrze męża kiolka lat temu kilka tysięcy - bo musiała coś tam
opłacić itp bardzo pilnie. Głupia i naiwna wzięłam to z karty
kredytowej i bardzo prosiłam,żeby w terminie oddała, bo odsetki
karne itp. W terminie bez słowa oddała polowę, bo reszty nie ma.
Siostra męża nei pracuje, bo w jej okolicy nie ma pracy (długo już
nie pracuje, dzieci są w liceum), pracuje tylko mąż. Raz się
upomniałam o tę kasę, ale usłyszałam, że ona nei ma, dzieci kurtek
nie mają itp. Prosiłam męża żeby spróbował odzyskać tę kasę, ale on
to robi jakoś nieudolnie (przeciez siostra nie ma). W końcu siostra
stwierdziła, że nie odda bo kiedyś nam dała ksiażeczkę mieszkaniową
to teraz jej się należy zwrot za wkład (oczywiście wtedy nie było o
tym mowy). Pal licho, przebolałam, ale poprosiłam M, żeby więcej
nie pożyczał jej kasy, bo nie mam zamiaru ich utrzymywać. Ale przy
okazji wyszło na jaw, że w grudniu znowu pżyczył 1 tys, który miał
zostać oddany na początku roku. Jest lipiec a kasy ani śladu. A
najbardziej wkurza mnie mój M, który mówi - no co, siostrze miałem
odmówić. No i oczywiście upomnieć się nie potrafi. A mnie to tak
strasznie denerwuje, że się z nim prawie nei odzywam albo kłócę, bo
dla mnie to strasznie niesprawiedliwe. Sama kiedyś nie miałam kasy,
i teraz nauczyłam się planować, szanować i nie cierpię tego, że mój
M oddaje kasę lekką ręką (a w ogóle jest bardzo oszczędny - nie
lubi kawiarni, restauracja Broń Boże, bo szkoda kasy, ale siostrze
lekką ręką daje) i nie potrafi upomnieć się o zwrot. Czuje się jak
straszna materialistka, która biednemu nie pomoże. Może powinnam
też machnąć na to ręką? Ale dlaczego - w końcu to kasa za moją
pracę, nikt mi jej nie dał "tak sobie". Pogubiłam się już w tym
wszystki, bo oczywiście mój M lekko obrażony, że sie czepiam
    • gosiak781 Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:04
      hmmm z tego co piszesz to moim zdaniem nie jest w porzadku....

      zachowanie siostry Meza jest raczej nie na miejscu, bo to taki
      perfidny sposób proszenia o pieniadze i nieoddawania z
      premedytacja....
      Rozumiem ze M chcial pomoc, ale bez przesady....
      niech pojdzie do pracy gdzies, nawet sprzatac jak dzieci w domu nie
      ma, a nie uwaza ze jej sie NALEZY....

      masz racjesmile trzymaj sie!!!
    • sir.vimes Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:05
      Z jednej strony - jasne, że długi się oddaje.

      Z drugiej strony - dwie rzeczy mnie tknęły. Tzn. ta książeczka - założyłaś z
      góry, że BIEDNIEJSZEJ od was osobie nie oddasz jej wkładu? Zadowolona byłaś, że
      nie ma o tym mowy? Dziwne...
      I to, że mąż ma ze swoich nie pożyczać. Bo jak rozumiem nie pożycza siostrze
      kasy ze budżetu domowego czy przeznaczonego na zaplanowane przez Was oboje
      wydatki tylko z kasy przeznaczonej na siebie?

      Też mam siostrę. I gdyby z jakichś przyczyn nie miała kasy na opłacenie
      zaległości na czynszu tudziez kupienie dzieciom kurtek postarałabym się w miarę
      możności POMÓC jej (nie pożyczyć).

      Oczywiście - co innego gdy ktoś pożycza na wyjazdy, narkotyki, jakieś luksusy
      (były takie watki na forum o jakichś braciach utracjuszach pożyczających na
      imprezki).


      Myślę, że najsensowniej będzie z kobietą usiąść , podliczyć wszystko
      (książeczkę, pożyczki), pogadać o jej planach finansowo- zawodowych (może lepiej
      by brat pożyczył jej kasę na jakiś sensowny kurs po którym znajdzie lepszą pracę
      - niż na życie) i zaplanować zwrot kasy w realnym i nieodwracalnym już terminie.

      Bo jeżeli ona na dzieci nie ma to rzeczywiście z próżnego nie naleje i oddać nie
      ma jak.
      • dlania Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:13
        sir.vimes, zgadzam sie z toba, z wyjatkiem jednej rzeczy: jak ma dzieci i jest
        biedan to nie ma jak oddać. Jak sie wie, że sie nie odda, a mimo wszystko
        pozycza - to jest oszustwo.
        Był czas, że na pozyczkach opierało sie moje zycie od pierwszego do pierwszego -
        w zyciu by mi nie przyszlo do głowy powiedzuieć, że nie oddam, bo nie mam!
        Trzeba było stanąc na głowie, żeby oddac, a ta kobieta nawet nie pracuje,
        łatwiej jej powiedzieć: nie mam. Mnie sie zdarzyło odpracowywać dług (konkretnie
        czynsz), sprzątając klatkę schodową.... Cgyba że to uderza w honor tej pani...
        • sir.vimes Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:20
          Hm, ja nie wiem.

          Laska połowę oddała (czyli oddać planowała) - a potem rozmawiał z nią mąz autorki.

          Może "poza oczami" ustalili , ze ta ksiązeczka tez warta jest wsponenia lub, ze
          siostra może się wstrzymać aż się jej poprawi? A mąż jak widać w komunikacji ma
          braki jeżeli UKRYWA przed żoną fakt, ze jeszcze cos tam siostrze pożyczał.

          Odpracować dług tez można - choćby prasowaniem. ale czy Autorka zgodziłaby się
          na takie rozwiązanie?

          z drugiej strony - ja swojej siostrze , gdyby była w biedzie, nie pozwoliłabym
          odpracowywać , chyba, że jej duma by takiego rozwiązania wymagała.
          • dlania Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:27
            Nie wiem, jak twoja siostra, ale moja powiedziałaby wprost: pozyczam i nie wiem,
            kiedy oddam. A ja byc może nawet nie przyjęłAbym zwrotu.
            Natomiast nie przyszloby mojej siostrze do głowy policzyc mi w rozliczeniu np.
            ubrań, ktore mi czesto dajewink
            • sir.vimes Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:48
              Ja zapewne po prostu powiedziałabym , że nie pożyczam tylko daję.

              My normalnie sobie pomagamy na codzień - ktoś komuś zakupy zrobi, ktoś odniesie
              indeks, któraś którejś kota do weterynarza...

              Tak więc mozna powiedzieć, że od poczatku życia mamy wobec siebie nieustający
              dług - wdzięczności wink

              Ubrania to raczej ja siostrze dawałam - jak przytyłam. Jak schudłam - zabrałam z
              nadwyżkąwink dobry to sytstem bo nic się nie kisi w szafie i nie nudszi- wszytsko
              noszone a po paru miesiącach cieszy jak nowesmile
      • renkag Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:18
        Widzisz, tylko ona właśnie za te pieniądze m.in. skończyła studia
        prywatne. uważam, że mogłaby sobie jakoś dorobić, ona już nie
        pracuje 15 lat. Nie założyłam ,że nie oddam biedniejszej wkladu. On
        anam dała, powiedziała, że kasy nie chce (sama nie miała szans tej
        książeczki wykorzystać). Ale uważam, że nawet jak jej się
        odwidziałą to mogła powiedzieć, że chce tą kasę, oddalibyśmy jej
        już wcześnmiej. Ona pożyczyła kasę najpierw na samochód, potem na
        szkołę. Jak pisałam, dałam z karty kredytowej (co wiąże się z
        odsetkami), bo sami żyliśmy z jednej pensji bo byłam na
        wychowawczym). Pożyczyła, poeiwdziała, że odda za miesiąc, a za
        kilka miesięcy jednak uznała, że ta kasa jej się należała. Dlatego
        nei chciałam pożyczać jej już więcej bo uważam, że jest nieuczciwa.
        I teraz kolejnych pieniędzy nie oddaje, być może uzna, że znowu jej
        się należą. I generalnie mam wrażenie, że ona uważa, że jej się
        należy tylko dlatego, że my mamy więcej. A pieniądze mamy wspólne i
        wspólnie nimi gospodarujemy.
        • sir.vimes Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:21
          Troszkę mi się to nie widzi - na samochód pożycza i na kurtki dla dzieci nie ma?

        • sanna.i Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 11:16
          Sorry, ale robi was w bambuko i w dodatku jest leniwa. 15 lat nie pracuje,
          dzieci w liceum, a ona co? Argument, że w jej miejscowości nie ma pracy jest
          żaden. Niech dojeżdża do najbliższego miasta, tysiące ludzi tak robi, w tym moi
          rodzice, żyją i mają się dobrze.
          Moze niech coś przez internet spróbuje nakręcić?
          Wg mnie kobieta jest ewidentnie nie w porządku.
      • weronikarb Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:27
        sir.vimes mówisz dobrze smile Jednak nie doczytałaś.
        Siostra męża nie pracuje mimo dzieci szkolnych, woli żyć na koszt
        brata - to jest nie fer moim zdaniem.

        Jakbym byla na miejscu autorki postu walczylabym o zwrot kasy i nie
        pożyczanie ani złotówki - szczerze wolalabym to przehulać po
        knajpach. Ona na te pieniądze pracowala, nikt jej nie "pożyczył"

        Gdyby ta siostra meza miala malutkie dzieci, brak perspektyw na
        prace to nie mowie, nawet bym nie tylkoe nie pozyczyla a
        dala/pomogla na ile bym mogla.

        Jednak utrzymywac pasozyta za moja kase to juz nei smile

        Wiem o biedzie tez duzo - jednak nie wyobrazam sobie nei oddac
        kasy smile

        Choc nie powiem brat mi kase pozyczyl na prawko. Pozniej nie chcial
        zwrotu. W zamian za to pilnowalam mu tu wszystkich spraw w Polsce
        (oplaty terminowe, skarbowka itd.)
        • sir.vimes Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:40
          Wiesz, ja zawwsze jak czytam o takich nie pracujących osobach z dużymi dziećmi
          zakładam, ze jakieś bardzo poważne powody nimi kierują (np. całkowita niemożność
          znalezienia pracy za więcej niż 300 zł wink Dlatego nie przyszło mi do głowy, ze
          to dziewczyna z, hoho, wyższym wykształceniem, która z palcem w nosie chocby te
          1400 dostanie.


          Z dalszychpostó wynika, ze laska nie jest biedna ani w podbramkowej sytuacji
          tylko taka trochę utracjuszka.

          Ale radę mam tą samą. Porozmawiać z opanienka poważnie - o jej finansach i
          planach i ustalić nieodwracalna datę zwrotu kasy.

          Może sprzedać samochód. Rowerami i profesorowie i dyrektorzy banków jeżdżą -
          jakoś korony im z głów nie spadają, więc i tej pani nie spadną.

          I myślę, że warto porozmawiać tez z mężem - na spokojnie; jak on się zapatruje
          na całą tą sprawę itd. Jak tak bardzo chce siostrze pomóc w kupowaniu rzeczy
          zbędnych - niech lepiej pomoże jej szukać pracy.

          Zresztą - propozycja takiej pomocy pomogłaby autorce ostatecznie ocenić sytuację
          - jeśli dziewczyna pracą nie będzie zainteresowana - jasno widać, ze po prostu
          l;ubi pozyczone i że w żaden sposób pomagać jej finansowo nie należy. Najwyżej
          dzieci zaprosić na obiad czy kupić im w prezencie to czego matka nie kupiła.


    • przeciwcialo Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:17
      W sprawach finansowych wyznaje zasadę - kochajmy sie jak bracia,
      liczmy sie jak zydzi- nikogo nie obrazając.
      Nie pozyczam pieniedzy jesli wiem że ktos mi nie oddaje. Nie stac
      mnie na to.
      W końcu to sa wasze wspólne pieniądze i mąz nie powinien bez twojej
      zgody niczego pożyczac. A siostrze jak najbardziej mozna odmówić,
      tym bardziej ze niesłowna.
      • gazdziikowa Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:40
        nie pożyczać więcej, chociaż myślę, że ze strony twojego brata nadal będzie
        płynęła gotówka dal siostry, tylko że teraz to już będą się to starali ukryć i
        ewentualnie wyda się przypadkiem (niestety znam takie historie).
        Siostra jest nie uczciwa i najwyraźniej w świecie prowadzi dziwną grę:
        - kiedyś przekazała wam wkład mieszkaniowy, nie była to pożyczka, a jedynie
        prezent i to taki, którego się chcemy pozbyć bo jeżeli my nie możemy z niego
        skorzystać to przepadnie.
        Oddała wam połowę długu i dziwne, że wkładzie mieszkaniowym przypomniała sobie
        dopiero teraz. Chwyt i manipulacja poniżej pasa, aż nazbyt widoczna.
    • renkag Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:29
      Bardzo chętnie przyjęłabym pomoc w postaci tego, że ona popilnuje
      nam dzieci w wakacje - ona nie pracuje i mieszka na wsi. My
      obydwoje pracujemy i kombinujemy z opiekunką, mamą i teściową. Nie
      chcę wyliczać co kupowali itp. w tym czasie kiedy dług "wisiał", bo
      w sumie nie moja sprawa. Niestety siostra M sama nie wyjdzie z
      żadną propozycją pomocy, chociazby w opiece nad dziećmi (chociaż my
      co roku braliśmy jej dzieci na jakiś czas do siebie)
      • sir.vimes Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:44
        Ty jej zaproponuj.

        Przypomnij o długu , usiądź , podlicz kasę wilczając nieszczęsna książeczkę.
        Zaproponuj jej taką formę odpracowania długu jak jej odpowiada.

        Powiem więcej - dodałabym, ze jesli będzie potrzebowała pieniędzy może je u
        ciebie zarobić prasując czy sprzątając. Bardzo możliwe , ze na takie dictum
        będzie wolała iść do normalnej pracy.

        Finansowanie kaprysów tej pani nie jest Twoim ani meza obowiązkiem - co innego
        gdyby była w nedzy czy jakiejś strasznej sytuacji. Wtedy pomóc należy.
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:32
      jakby mój mąż taki numer wywinął, to... zadusiłabym chyba.
      Nie jesteś materialistką. Osobom nieuczciwym pieniędzy nie należy pożyczać i nie
      ma tu nic do rzeczy czy to siostra, sąsiadka, czy koleżanka. Tego nawet pożyczką
      nazwać nie można, to jest zwykła kradzież. Co innego gdyby mąż jej dał te
      pieniądze. Pożyczył jej i szczerze wątpię w to, abyście kiedykolwiek je
      odzyskali, bo siostra raczej nie planuje ich już zwrócić. Wy tych pieniędzy nie
      znaleźliście na ulicy, ale uczciwie na nie zarobiliście. Masz prawo się
      denerwować na męża. Szczerze mówiąc to frajerstwo z jego strony.
      • gazdziikowa Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:43
        i jeszcze jedno wiedząc, że będziesz mieć naliczane karne odsetki sama wpędza
        cię w tarapaty finansowe i jeszcze próbuje ściągnąć od rodziny fikcyjne długi,
        sprzed kilku lat.
    • kicia031 Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 10:41
      Nie jest w porzadku. jak kasy nie starcza na ciuchy dla dzieci, to
      trzeba isc do pracy i tyle.
      • marzeka1 Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 11:03
        "W sprawach finansowych wyznaje zasadę - kochajmy sie jak bracia,
        liczmy sie jak zydzi- nikogo nie obrazając.
        Nie pozyczam pieniedzy jesli wiem że ktos mi nie oddaje. Nie stac
        mnie na to."- mam identyczną zasadę i dobrze na niej wychodzę. Siostra męża nie jest w porządku, bo nie oddała jednych pieniędzy, a już pożycza następne i nie oddaje. I nie ma żadnych "siostrze nie odmówię", siostra mając tak duże dzieci spokojnie mogłaby iśc do pracy, ale na frajerach fajnie się żeruje.Jeśli mąż ma problem z egzekwowaniem długu, sama weź się za to. Zadzwoń, powiedz wprost i tyle.Co najwyżej szwagierka się obrazi.
    • attiya Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 11:35
      ponieważ jesteście małżeństwem to nie ma "moje-twoje" no chyba, że
      macie taką umowę -jeśli nie, niech szanowna pani kasę odda - podaj
      jej termin, po którym powiedz jej, że tak jak bank zaczniesz
      naliczać odsetki.
      Z mężem też pogadaj - jesteście rodziną, macie wydatki i niech
      zdecyduje z kim tę rodzinę tworzy.....No chyba, że sisotra mu kupuje
      ciuchy, żywi go itd.....Zawsze jak coś mu będzie brakować to odeślij
      go do siostry - skoro pożycza jej kase to niech sfinasuje teraz jego
      potrzeby....
    • renkag Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 12:13
      No właśnie mój M pod tym wzgędem jest niereformowalny. Odmówić nie
      umie, upomnieć się też nie. Siostra mieszka jakieś 150 km od nas -
      naprawdę mnie to wkurza że ona nic nie robi i ciągle płacze, że
      kasy nei ma. Mieszka na wsi, a nawet kur nie ma ani zadnych
      zwierząt. Wiem, że nie mój interes, ale to chyba świadczy o jakiejś
      zaradności także. I chęci zrobienia czegoś. Dzieciom zawsze staramy
      się coś kupić jak są u nas, jakieś ciuchy itp. Siostra M nas nawet
      nie odwiedza, jak nei ma potrzeby, mieszkamy w nowym domu już 9
      mies. a jeszcze ani razu nas nie odwiedziła, chociaż ze 2-3 razy
      była w tym czasie w okolicy. Ale pal licho, ja tylko nie chcę jej
      pożyczać kasy, chociaż pożyczam znajomym, ale nigdy nie soptkałam
      się z taką sytuacją. I chodzę przez to zła i mój M też - ale na
      mnie, że ja się go czepiam. A mnie to tak strasznie wkurza. A żeby
      było śmieszniej, samochód stoi zepsuty od kilku lat i niby nie mają
      kasy, żeby go naprawić. Jej decyzje finansowe są co najmniej dziwne
      i mam wrażenie, że tylko czeka, żeby od kogoś wziąć. Wiem, że mam
      do niej po prostu negatywne podejście i sioę nakręcam, ale nie
      rozumiem jej postawy. Mam wrażenie, że ona oczekuje, że jej się po
      prosyu NALEŻY. Ich brat też ma ciężko, mają małe dzieckio,
      mieszkają u teściów, tylko on pracuje, a nigdy o kasę nie
      poprosili, choć chyba wolałabym im dać lub pożyczyć. Ale ejstem
      wściekła.
      • marzeka1 Re: Czy to jest w porządku? 01.07.08, 12:30
        "Odmówić nie
        umie, upomnieć się też nie"- to Ty to zrób, zamiast się wściekać. Pal licho taką zwagierkę.Pewnie i tak jesteś "ta niedobra", więc może daj powód,powiedz jej wprost, co ty sądzisz o takim żerowaniu, że nie życzysz sobie itp.....
Pełna wersja