Jak to rozwiązać-studia pierworodnego.

01.07.08, 18:01
No tak zdał maturę,zdał prawko,szykuje się na studia do innego
miasta 300 km od mamci hehe.
Ma bliską koleżankę z klasy,znają się bliżej 2 lata.Mówił,że ona
idzie na studia w odwrotnym kierunku niż on ha!Okazało się ,że idą
razem ona niby na inną uczelnię,nie wiem czy to prawda.
Hmm..nie wiem czy wyczuwacie,że nie lubię tej dziewczyny,nie ma w
sobie życia,jest no takie ciepłe kluchy,wygląd ok.
I teraz mój syn chciałby z nią dzielić mieszkanie-wynajęte i jeszcze
jedna para.
Mój slubny jak to usłyszał lekko zadrżał z wscieklości,ja tez nie
jestem na tak.
Studia są płatne,syn teraz pracuje wakacyjnie,my mamy dołożyć się do
mieszkania i ogólnie pojmowanego życia.Maz powiedział,że grosza nie
da na lokum jak będą mieszkać razem,ja też nie umiem określić co
czuję,nie chcę,żeby razem mieszkali,ale dlaczego hmmm.
Syn mysli,że jak będą mieszkać razem to zabawa,zabawa i jeszcze raz
zabawa,nie wiem czemu tak się uparł z nią zamieszkać,jeszcze tyle
fajnych dziewczyn jest.A jakie potem będą problemy ,żeby gdzies
wyjść,tłumaczyć się itd.
Mamy możliwość mieć u naszych przyjaciół pokój bez żadnych opłat z
czystej życzliwości,ale jak należało się spodziewać syn nie chce.
Ech młodzież,jak ja byłabym w jego wieku,to nie ciągnełabym drewna
do lasu jak to się mawia z żadnym facetem na pewno bym nie
zamieszkała-do czasu oczywiście hehe.
Dacie dobrą radę emamy?
    • asia.asz Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:06
      > Dacie dobrą radę emamy?

      uswiadom go dobrze w kwestii antykoncepcji i wszelkich konsekwencji
      seksu, a jak jest uwiadomiony to jeszcze raz przypomnij wszystko
      • bea.bea Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:09
        a jak bedzie mieszkal tylko z kolegami...albo sam..to panienek bzykac nie
        bedzie...smile??

        mysle , ze zamiast prawic moraly lepiej do wyprawki dolozyc karton prezerwatyw..smile..
        i ksiazeczke o bezpiecznym seksie..smile
      • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:10
        Wie wszystko bardzo dobrze.Byli już dwa razy na wakacjach sami.
        Ja nie chcę żeby to była moja synowa buuu.
        Nie myślcie,że jestem nadopiekuńczą mamą,w domu się trochę zluzuje
        na pokój czeka 4 letni brat i i siostra lat 17 trochę odetchnie,bo
        ostatnio tylko się kłócą między sobą.
        • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:14
          Ale nie Ty będziesz wybierać sobie synową. Z jakąś inną dziewczyną
          mógłby zamieszkać tylko nie z tą? Upieraj się przy tym, a skutek
          będzie odwrotny.
        • bea.bea Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:15
          ha ha
          stare przyslowie górali mówi, że zeby sie w dziewczynie odkochac, nalezy sie z
          nia ozenic..smile

          a czasm wystarczy zamieszkac...

          czyli moze to sposób na pozbycie sie potecjalnej synowej..smile
          • mamaania7 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 09:44
            bea.bea zgadzam siesmile Czasem jest to sposób. Lepiej sie poznają jak
            zamieszkają wspólnie i może wtedy mu sie odwidzismile
    • graue_zone Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:07
      Trollem mi pachnie. A jeśli nie, to daj synowi swobodę. JEśli zabronisz, tym
      bardziej będzie chciał. A jeśli sam się przekona, czy to dziewczyna dla niego
      czy nie, będzie najlepiej.
      • ika_mama Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:17
        i tak zrobi po swojemu chlopak.... to lepiej dac mu te kartony prezerwatywsmile)
      • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:17
        Ja nie troluje!
        Właśnie o to chodzi żeby sobie bzykał-bezpiecznie oczywiście,a nie
        uparł się na jedną dziewczynę.Wiem,że podobają mu się inne,bo mi o
        tym mówi gadamy o wszystkim.
        Potem może być problem z wyprowadzką,przeprowadzką jak mu się
        odwidzi.
        Ona zakochana na maksa.A facet jak to facet oczy naokoło głowy,to po
        co ten kłopot?
        • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:19
          To znaczy ma sobie tak z kwiatka na kwiatek? No tak, jeszcze się
          zakocha książę i mezalians gotowy.
        • asia.asz Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:21
          to moze zaproponujcie ze zgodzicie sie ale za rok, pierwszy rok
          studiow bywa na wielu kierunkach najtrudniejszy - wytlumaczcie ze
          wolicie zeby poki co mieszkal sam i skupil sie na nauce, a jak
          przetrwa - za rok ma wasze blogoslawienstwo na wszystkowink
          tylko przemysl to jeszcze bo jak zaproponujesz i wytrwaja rok
          oddzielnie to w przyszlym musialabya sie juz pogodzic z mysla o niej
          jako kandydatce na synowawink
        • bea.bea Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:22
          tez wolałabym, zeby mój syn bzykał do 30 stki..smile...wiec cie rozumiem...to juz
          niecj z kolegami to mieszkanie wynajmie....

          a powaznie, to niech jej powie jak stoi...
          wynajmij kochana mieszkanie 3 ulice dalej, bo mi starzy kasy na nie nie dadza..smile

          a tak sobie mysle, ze przy takich decyzjach moze pomoze kontakt z jej rodzicami...
          • bea.bea Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:24
            jesli dajecie kase, mozecie troche powymagac..smile
        • szyszunia11 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:57
          > Właśnie o to chodzi żeby sobie bzykał-bezpiecznie oczywiście,a nie
          > uparł się na jedną dziewczynę.Wiem,że podobają mu się inne,bo mi o
          > tym mówi gadamy o wszystkim.

          ups....skoro masz takie podejście do sprawy i rozumiem, ze takie wartości wpoiłaś synowi, to przepraszam ale w tym momencie naprawdę nie masz prawa się czepiać. Ot - dzieci nie wychowuję się z dnia na dzień - po maturze.... Zresztą widzę, ze tu w ogóle nie jest kwestia wartości tylko wolisz, zeby sobie dziecko radośnie "pobzykało" na lewo i prawo niż miało stałą partnerkę, bo on Ci się jakoś tak nie podoba... "Gratuluję" podejścia...
          • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 19:05
            szyszunia nic nie zrozumiałaś!!!
            • szyszunia11 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 19:48
              być może. Kierowałam się raczej wrażeniem jakie odniosłam po przeczytaniu Twoich postów, dla - bardzo niemiłym wrażeniem. Ale moż einne dziewczyny Ci pomogą.
      • enigmatic2 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:28
        e tam, czepiasz się syna. za bardzo chcesz go kontrolować. jest dorosły niech
        odpowiada za swoje czyny, niech popełnia swoje błędy.
    • sebaga Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:22
      Rozwiązanie jest jedno- pozwolić synowi podjąc decyzję. Jeśli ma z nią być to
      będzie, a jeśli "dzięki" Tobie jednak nie będzie, to żal będzie nosił pewnie w
      sobie bardzo długo..
      • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:26
        Wiem dziewczyny,że macie rację.
        Jego decyzja,cholera jedna czepiła się jego jak rzep!!!
        Ale jego życie,tylko żeby nie żałował potem.
        Trudno mi się z tym wszystkim pogodzić,jakieś mam dziwne
        uczucie,jakbym wisiała w próżni,chyba się nie cieszę,że się
        wyprowadza buuu.
        No ale jeszcze jest w domu,najmłodszy za nim przepada.
        • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:30
          Ja naprawdę Cię rozumiem, mam dorosłą córkę, kończy pierwszy rok
          studiów. Mieszka z nami, bo tak taniej dla nas. Studia płatne, na
          szkołę i własne wydatki zarabia sobie sama, ale na mieszkanie już by
          jej nie starczyło. Ale ja nie martwiłabym się gdyby się
          wyprowadziła, bylem wiedziała, że u niej wszystko OKsmile
        • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:30
          Ona jest jedynaczką-chorowita dziewczyna ciągle coś to głowa,to
          ciśnienie,wychuchana taka.
          No,ale ładna jest.
          Jak razem nie zamieszkają to nie dowie się,że to ta.
          • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:33
            Ojej... to będa sie spotykać, a takie spotkania stęsknionych...wink
            Porozmawiajcie Ty i mąż z synem jeśli potraficie znaleźć argumenty,
            które do niego trafią, ale na siłę niewiele zdziałacie.
        • enigmatic2 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:30
          no jakbym widziała moją mamę - ma tak do tej pory.
        • malgra Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:31
          ,,cholera jedna czepiła się jego jak rzep!!!''
          być może jej mama może tak samo myśleć o Twoim synu.
          • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:31
            ŻARTUJĘ PRZECIE!
            • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:34
              Mojemu ojcu też mój małż się nie podobał,nawet go straszył wiatrówką
              hehe.Ale tak, czym bardziej zabraniali tym bardziej odnosiło to
              odwrotny skutek.
              • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:36
                sama widzisz: Nie zasadzaj się na dziewczynę z wiatrówkąwink
        • graue_zone Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:32
          No a później poczytasz tu wpisy swojej synowej o sobie. Daj dziewczynie szansę.
          Czy to coś złego, że się zakochała?
          • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:39
            No dobra,ale po co chce z nią zamieszkać jak głowa mu się kręci na
            wszystkie strony i flirtuje z kilkoma na raz?
            Ja nie wkraczam,bo by było,że jestem wscibska.
            Mam wrażenie,że potraktuje ją w tym mieszkaniu jak panią do prac
            domowych.
            W domu ma swoje obowiązki plus ogród,ale nie robi tego z entuzjazmem.
            A tu będzie miał podane na talerzu.
            • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:41
              To już inne spojrzenie na sprawę. Jeśli dziewczyna poszłaby na to,
              to znaczyłoby, że jest... no... niezbyt mądrawink
              • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:43
                e-irene napisała:

                > To już inne spojrzenie na sprawę. Jeśli dziewczyna poszłaby na to,
                > to znaczyłoby, że jest... no... niezbyt mądrawink

                a Ty masz zadatki na hm... dobrą teściowąwink
                • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:47
                  Ja jako teściowa-nie wyobrażam sobie.
                  • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:48
                    Zabije wzrokiem hehe.
                    • ika_mama Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 22:53
                      zales239 napisała:

                      > Zabije wzrokiem hehe.

                      jezeli ona wyczuje, ze ja nie lubisz bedzie unikala z toba kontaktow, a to moze sie wiazac z tym ze stracisz syna .... nic dobrego jak dla ciebie z tego nie wyniknie, wiec lepiej uszanuj jego decyzje... Miłosc nie wybiera a w przyszlosci moze byc wieksza w stosunku niej niz do ciebiesmile))
                  • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:50
                    Ja też, ale to znaczy tyle, że nie zamierzam się wtrącać kiedy
                    (jeśli) już nią zostanę. Ewentualny zięć, i ewentualna synowa jeśli
                    zechcą będą mogli mówić mi po imieniu.
                    • kropkacom Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:53
                      Ach te mamusie synków smile Straszne.
                      • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:55
                        kropkacom napisała:

                        > Ach te mamusie synków smile Straszne.
                        Kapci mu nie przynoszę,herbatki też nie mieszam,nie jest jedynym
                        dzieckiem w domu także nie jest wychuchany,co nie znaczy,że go nie
                        kochamy-mocno.
                      • e-irene Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:55
                        kropkacom napisała:

                        > Ach te mamusie synków smile Straszne.
                        E tamwink Chwilowo córusia bardziej mnie absorbuje.
                    • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:53
                      Dla mnie ciężko jest przełamać tą barierę z jego koleżanką,ona chyba
                      wyczuwa,że jest coś na rzeczy.Może z czasem człowiek złagodnieje.
                      Ja jestem skorpion-ciężki charakter.
            • malila Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:56
              zales239 napisała:
              > Mam wrażenie,że potraktuje ją w tym mieszkaniu jak panią do prac
              > domowych.
              > W domu ma swoje obowiązki plus ogród,ale nie robi tego z
              entuzjazmem.
              > A tu będzie miał podane na talerzu.

              Jak ona chorowita, to trudno będzie z tym podanym talerzem.
            • mamulinka2 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 09:39
              wiem z autopsji - po 5 latach na studiach w obcym mieście - że taki wyjazd to
              dla faceta doskonała szkoła życia i obowiązków domowych - mieszkałam z facetem i
              nie dałam się wkręcić jako pani do sprzątania - no ale ja wychuchana nie jestem.....
        • mamulinka2 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 09:35
          może zrób kasting na księżniczkę? to ja sobie do bzykania na studia zabierze, a
          jeszcze się mieszkaniem zajmie jak dobra dziewczyna będzie winkgratuluję masz
          wspaniałe zadatki na teściową - zapewne będziesz uwielbiana; a i jeszcze,
          rozumiem że synuś to półbóg i zanim tę księżniczkę dostanie to niech do woli
          miodku z różnych uli smakuje?
    • osa551 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 18:56
      Czy to będzie Twoja synowa to oczywiście nie Ty zdecydujesz.

      Moi rodzice rozwiązali to w ten sposób: "Chcesz z kimś mieszkać - fantastycznie.
      Rozumiemy, że jesteś gotowa do tego, żeby się utrzymywać bez naszej pomocy".
      Studia płatne, ty się masz dołożyć do mieszkania i do życia, a synek kręci
      nosem? Nieźle.
    • attiya Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 19:24
      w sprawie finasowania życia - jeśli chce mieszkac z dziewczyną - to
      niech ijej rodzice złożą się na tę przyjemnośc....albo niech syn
      zapracuje na mieszkanie i życie, skoro nie chce mieszkac u znajomych
    • sanna.i Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 20:11
      Spokojnie! Dopiero zaczynają studia, a ty już się boisz, że będzie synową...Na
      studiach to się dopiero zacznie - inne dziewczyny, pokusy..Nawet jak razem
      zamieszkają, to całkiem prawdopodobne, że i tak to się nie uda.
      Ale spróbuj tę niechęć do niej zwalczyć, chyba nic ci nie zrobiła?
      • kropkacom Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 20:25
        > studiach to się dopiero zacznie - inne dziewczyny, pokusy..Nawet jak razem
        > zamieszkają, to całkiem prawdopodobne, że i tak to się nie uda.

        Nam się udało. I co? smile)
    • drie Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 20:14
      A jaka jest inna opcja? Jesli nie dacie mu na to mieszkanie? Ma plan
      B? Nie mozesz powiedziec, ze was po prostu nie stac na sponsorowanie
      chaty i zycia jesli ma pokoj gratis? I zeby zaczal sie rozgladac za
      dodatkowa praca wieczorami, jak chce byc taki dorosly i z dziewczyna
      pomieszkac. Tyle bedzie jej widzial jak pozasuwa nocami.

      Sorry. Dla mnie ciagniecie kasy od rodzicow i stawianie warunkow do
      tego jest niewyobrazalne. Chybe, ze stac Was na placenie i jedyny
      problem to Twoja niechec do dziewczyny.
    • deela Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 20:47
      uswiadom sobie ze twoj syn jest DOROSŁY
      to zenujace zeby matka ZABRANIAŁĄ DOROSLEMU synowi miszkac z dziewczyna, niech robi jak chce
      • amilos Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 22:50
        żenujące to jest to, żeby matka płaciła za mieszkanie z dziewczyną, jak jest
        dorosły i stawia warunki, to niech mieszka za swoje, tym bardziej, ze rodzice
        załatwili mu mieszkanie u znajomych
      • osa551 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 22:54
        deela, DOROŚLI ludzie nie ciągną kasy na mieszkanie z panienką i życie od
        rodziców, są wystarczająco dorośli, żeby utrzymać się samemu
    • selavi2 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 21:09
      Tak, dam ci dobra rade - nie wtracaj sie.
      Mozesz sie wyzalic tu na forum, ale to nie Twoje zycie.
      Mowisz -pieniadze, ze nie dacie kasy, jak bedzie z nia mieszkal.
      Dla mnie to robienie synowi swinstwa, zdaje sie, ze macie lozyc na niego do 25
      roku zycia, dopoki uczy sie w trybie dziennym, bez wtracania sie z kim mieszka,
      sypia i imprezuje.
      Jakby co, to moze was spokojnie zasadzic o alimenty.smile))
      Wogole to zastanawiaja mnie Twoje uklady z synem i rodzi mi sie pare pytan
      -"Czemu, jesli syn "chodzi" z ta dziewczyna, to nie mowi Ci szczerze o tym,
      ukrywa lub przemilcza fakty?
      "Komu ma sie podobac dziewczyna - tobie czy synowi?"
      "Syn w kontaktach towarzyskich czy damsko-meskich ma realizowac swoje priorytety
      i potrzeby czy wasze-rodzicow?"
      Tak sobie mysle, ze jak chlopak ma charakter i wie, ze w jego zyciu to on sam
      podejmuje decyzje i ponosi ich konsekwencje, to wypnie sie na was, wasze
      szantaze ponizej pasa i wasze pieniadze.
      A jesli wam ulegnie to znaczy, ze jest zdominowany albo sie boi zaufac sobie, ze
      da sobie rade, albo jest maminsynkiem.
      To jego rozumiem i jemu wspolczuje, bo wiem jak ciezka dla dziecka (nawet
      takiego po 40-tce smile)jest sytuacja, kiedy rodzice stosuja szantaz emocjonalny
      lub finbansowy i nie pozwalaja na wlasne wybory.
      Czeka mnie juz niedlugo puszczenie dzieci w swiat(cora 18 lat, syn 16) i nie
      wyobrazam sobie, zebym miala je szantazowac odcieciem gotowki. Jedyne, co moge
      zrobic, to jasno powiedziec o swoich niepokojach i uczuciach zwiazanych z ich
      postepowaniem i zapowiedziec, ze konsekwencje swoich decyzji poniosa sami.
      Dopoki mieszkaja ze mna we wspolnym domu, mamy wspolne reguly do ktorych sie
      stosujemy, uwzgledniajace potrzeby wszystkich.
      Ale kiedy zamieszkaja z dala ode mnie... niech sobie mieszkaja z kimchca i jak chca.
      Ja wyprowadzilam sie z domu w wieku niespelna 19 lat i wbrew wieszczeniu
      rodzicow nie stoczylam sie, ani nie zaszlam w ciaze czy cos w tym stylu.
      Na tyle ufam sobie i dzieciom, ze wierze w to, ze ich dobrze wychowalam, ze sa w
      miare odpowiedzialnymi ludzmi, w zwiazku z tym nie ingeruje i nie narzucam im
      swoich przekonan i wyborow.
      Owszem-sporo rozmawiam i komunikuje swoje "ale" lecz to ich zycie i ich decyzje.
      Wierze, ze beda one trafne i nie skrzywdza nikogo, choc daje i im i sobie prawo
      do bledu.
      • selavi2 Odszczekuje ;-P 01.07.08, 21:19
        No i taki ładny poscik mi sie rypnal, bo pominelam fakt iz studia sa platne.smile))
        Ale to i tak niewiele zmienia w wymowie mojego postu, poza tym ze odszczekuje
        "hau,hau.." to, co napisalam o szantazowaniu kasa, ale pisalam to w kontekscie
        dziennych studiow.
    • liberata Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 21:49
      Nie chce mieszkać na waszych warunkach (u znajomych), nie musi.
      Ale jak chce się bawić w rodzinę, to musi zapracować. Dawałabym
      pieniędzy dokładnie tyle, co gdyby mieszkał u waszych znajomych.
      Decyzję może podjąć sam.
    • bablara Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 22:12
      Ja rozumiem,ze nie zgadzacie sie na wspolne mieszkanie mlodych. Pewnie tez bym
      sie nie zgodzila ,zwlaszcza jak ma to finansowac. Ale pokoj u znjaomych bo za
      friko to jednak przegiecie. Chcecie go kontrolowac czy jak? dobrze ktos
      powiedzial, zaproponujcie mu wspolne mieszkanie za jakis czas, a teraz lepsze
      rozwianie to chyba akademik . Mieszklas kiedys katem u kogos, komu musisz byc
      wdzieczna....no bo zgodzili sie , uzyczaja za darmo. Dla mnie to paranoja.
    • ru-da Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 22:25
      zales239 - może spróbuj porozmawiać z synem stawiając się w sytuacji tej
      dziewczyny: uświadom synowi, że jak im coś nie wyjdzie to bardzo ją skrzywdzi,
      że dziewczyny wszystko traktują bardzo poważne, że skoro on ogląda się za innymi
      to znak że nie jest do końca zdecydowany. Doradź roztropność, ale tak jak mówię
      skup się na uczuciach dziewczyny a nie na tym, czy Ci się podoba czy nie
      potencjalna synowa. I pozostaw mu podjęcie decyzji. Może pomogłaby jakaś męska
      rozmowa (syn-ojciec).
    • sillke Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 23:04
      A może po prostu to bedzie taniej dla całej czwórki tak do spółki
      wynajmować mieszkanie? Znam studenta, który uciekł z akademika
      (studia dzienne) i wraz ze swoją dziewczyną mieszkają w wynajętym
      mieszkaniu już trzeci rok. Ślubu nie było jak na razie, dziecka nie
      było. Sesje zaliczone u obojga, dobrze im się mieszka, po partnersku
      gotują, sprzątają i myją kibel. I kolejne lata studiów zaliczone. A
      mama tego chłopca miała tyle obaw na poczatku. ..no bo jak to tak...
      z dziewczyną... przed ślubem...jej ukochany jedynak... a chłopak
      zachwycony, że się z akademika pełnego imprezowiczów wyrwał, bo lubi
      inny tryb życia.
      • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 01.07.08, 23:21
        Ojciec z synem-ciężko im się rozmawia.Mąż jest raptus.
        O dziewczynie rozmawialiśmy dużo-z synem.Powiedział,że jak mu będzie
        z nią żle to nie będzie tego ciągnął.Ja wiem,że ona może to bardzo
        przeżywać i tego chcę uniknać,po co kłopoty,niesnaski.
        Mamy w rodzinie kuzyna ma 41 lat jest już dziadkiem.Normalna
        rodzina,nie patologia,córka zamiast iść na studia wychowuje
        dziecko,mieszka z nimi i ojcem dziecka u nich-meksyk normalnie.
        I też wszystko wiedziała o antykoncepcji ech...
        Chcemy z mężem opłacic mu studia a niech sam zarobi na chatę i życie.
        • ibelin26 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 09:55
          Bardzo mnie śmieszy jak rodzice czegoś "nie pozwalają".

          Mojej przyjaciółce rodzice nie pozwolili zamieszkać u chłopaka.
          No to sie spakowała i wyprowadziła sie bez ich pozwolenia.
          I tyle ją widzieli.

          Skończyła studia - w ciąże nie zaszła i nie stoczyła.
          • osa551 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 10:23
            ibelin, to nie o to chodzi. Wiadomo, że 18 lat skończył i zrobi to co uważa za
            stosowne. Natomiast młody człowiek oczekuje, że rodzice będą mu oprócz studiów
            finansować mieszkanie z dziewczyną. Chyba nie tędy droga do dorosłości i
            odpowiedzialności?

            Ja jak chciałam mieszkać poza domem z mim obecnie szanownym to studiując na
            studiach dziennych obydwoje poszliśmy do pracy, żeby się utrzymać. Inna opcja
            ani nam ani naszym rodzicom nie przyszła do głowy.
            • ibelin26 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 10:48
              oczekuje, że rodzice będą mu oprócz studiów
              > finansować mieszkanie z dziewczyną. Chyba nie tędy droga do
              dorosłości i
              > odpowiedzialności?

              To jedna strona medalu. Rodzie moga finansować studia i dajmy na
              koszty samodzielnego mieszkania. Na resztę czyli np. wspólne
              mieszkanie młodzi powinni zarobić sami.

              A druga jest taka, że autorce postu nie podoba się ta konkretna
              dziewczyna, wolałaby żeby syn sie nie wiązał z nią (a może z nikim)
              na stałe.

              Z takimi związkami może być różnie - albo przetrwają albo nie, ale
              im bardziej rodzice naciskają tym bardziej dziecko będzie robiło
              odwrotnie, na złość rodzcom.

              A rozczarowań i przykrości nie da sie uniknąć w życiu
        • qunegunda Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 03.07.08, 08:31
          co to za "studia", że da sie na ich od I roku pracowac full time tongue_out

          nie dopilnowaliscie, zeby synus porzadnie przygotowal sie do matury
          i byl na studiach, a teraz mamcia kwoka boi sie o syncia
          • osa551 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 03.07.08, 09:48
            FYI - nie pracowałam full time od pierwszego roku, ani od pierwszego roku nie
            mieszkałam z mężem nic takiego nie napisałam.

            Te "studia" to dzienne SGH. Nie wiem czy uczelnia jest Ci znajoma? smile
          • zales239 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 03.07.08, 09:53
            qunegunda napisała:

            > co to za "studia", że da sie na ich od I roku pracowac full
            time tongue_out
            >
            > nie dopilnowaliscie, zeby synus porzadnie przygotowal sie do
            matury
            > i byl na studiach, a teraz mamcia kwoka boi sie o syncia

            Mamcia dopilnowała syncia nauki.
            To był jego wybór tej szkoły i tyle.
            I nie lamentuje,bo synuś mamisynkiem i wypieszczonym chucherkiem nie
            jest.Pracować umie,to nie jego pierwsze wakacje w pracy.
            A jak będzie musiał to i na studiach do MC DONALDA pójdzie hehe.
            Pytanie zadałam jsne-czytać nie umiesz???
            • qunegunda Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 03.07.08, 12:16
              jak ktoś ma wybór nie musi płacić za studia tongue_out
    • burza4 Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 21:03
      stare przysłowie pszczół mówi "jak sobie pościelesz, tak się
      wyśpisz". O czym boleśnie się przekonałamsmile bo mamunia odstręczała
      nas obie od kandydatów na zięciów. Tyle jej, co sobie gardło
      nadwyrężyła, my i tak musiałyśmy się sparzyć same. Wpływ na bieg
      wydarzeń czyli życie miłosne i wybory naszych dzieci jest żaden.
      Możemy jedynie uświadamiać jak nie wpaść i mieć nadzieję, że dotrzesmile

      wasz szantaż może obrócić się przeciwko wam - tylko w warunkach
      bojowych mogą się przekonać czy to co ich łączy ma szanse na rozwój.
      Dajcie mu szansę - pod pewnymi warunkami (np. zaliczenie sesji).
      Jeśli pokaże, że jest odpowiedzialny - to ok, jeśli nie - to dopiero
      wówczas będą powody do niepokoju i można ewentualnie wprowadzać
      organiczenia. Określ ile jesteście w stanie wyasygnować na życie
      syna i taką kwotę mu po prostu daj, niech się sam gospodaruje.
      Studia mają mu dać nie tylko wiedzę, ale i przygotować do dorosłego
      życia.

      P.S. z pewnością taniej byłoby u znajomych - tylko jakoś nie wierzę,
      żeby ktokolwiek przy zdrowych zmysłach NA SERIO proponował ci
      zamieszkanie syna na 5 letni okres studiów...
      • umasumak Re: Jak to rozwiązać-studia pierworodnego. 02.07.08, 21:43
        P.S. z pewnością taniej byłoby u znajomych - tylko jakoś nie wierzę,
        żeby ktokolwiek przy zdrowych zmysłach NA SERIO proponował ci
        zamieszkanie syna na 5 letni okres studiów...

        Otóż to
Inne wątki na temat:
Pełna wersja