anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Obyczaje na plaży 09.07.08, 20:46 > jesteśmy narodem > pruderyjnch brudasów. No co tu dużo mówić. Ja już wcześniej na tym forum gdzieś pisałam, jak jest w Niemczech na basenie. Po pierwsze, prysznice są bez przegródek, gdzie wszyscy normalnie wyskakują z kostiumów i kąpią się w całości, czego w Polsce raczej nie uświadczysz. W Polsce ludzie mydlą się przez kąpielówki... Sauny, jak mówiłam, są przy basenach i są koedukacyjne. I to naprawdę wielkie - raczej nigdzie w Polsce nie ma takich dużych kompleksów saunowych. Więc tam obowiązuje chodzenie nago i tak sobie wszyscy na goło spacerują, mężczyźni, kobiety, dzieci. W Polsce w mało której saunie wolno(!) być nago! Pruderia, absurd i brak higieny! Ale najciekawsze jest, ze na basenach w Niemczech raz na tydzien sa godziny "textilfrei", gdzie caly basen jest dla kąpiących się nago. I ludzie to traktują normalnie, chodzą sobie np. gimnazjaliści gronie znajomych i (co by nie myśleć o nastolatkach) zachowują się kulturalnie. W Polsce godziny textilfrei na basenie to rzecz nie do pomyślenia w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
noam Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 08:03 > najciekawsze jest, ze na basenach w Niemczech raz na tydzien sa godziny > "textilfrei", gdzie caly basen jest dla kąpiących się nago. I ludzie to traktuj > ą > normalnie, chodzą sobie np. gimnazjaliści gronie znajomych i (co by nie myśleć > o > nastolatkach) zachowują się kulturalnie. W Polsce godziny textilfrei na basenie > to rzecz nie do pomyślenia w ogóle. Nie tylko do pomyślenia, ale i do wykonania. W ostatnim sezonie zimowym miały miejsce trzy takie imprezy (w tym jedna, w Łodzi, szeroko reklamowana w prasie). Cieszyły się sporą frekwencją i na pewno będą powtarzane w nowym sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 10:20 No tylko różnica jest taka, że w Polsce od były się AZ TRZY imprezy i to oblegane przez paparazzich, a uczestnikami byli ideowi naturyści. Tymczasem w Niemczech niemal w każdym miasteczku jest park wodny, gdzie godziny textilfrei to nie żadna reklamowana impreza, tylko zwykła, cotygodniowa możliwość. I oczywiście prasie nie przyszłoby do głowy się tym podniecać. I nie chodzą tam żadni "naturyści", tylko normalni ludzie, którzy chcą się wykąpać bez kąpielówek. Bez dorabiania ideologii. W życiu bym nie poszła w Polsce na taką imprezę naturystów. Bo ani nie wyznaję żadnej idei naturyzmu (czymkolwiek on jest), ani tym bardziej nie mam ochoty widzieć zgrai dziennikarzy czających się przed wejściem na basen. Szkoda w ogóle porównywać te dwie sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 10:15 To jest kwestia samokrytycyzmu. Mam 50 lat, jestem szczupła, ale moje ciało ma juz z racji wieku i porodów rózne mniejsze i większe mankamenty. I nie mam ochoty eksponować ich na forum publicznym. Nie kryję się w szatniach ani prysznicach damskich, ale w koedukacyjnych czułabym się nieswojo. I uwazam, ze mam do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 10:22 Oczywiście, że masz do tego prawo. Zapomniałam dodać, że w niemieckich kompleksach saunowych jest też wydzielona część dla pań, które nie życzą sobie obecności mężczyzn. Co ciekawe, raczej świeci pustkami. Ale Niemcy pomyśleli o potrzebach wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Obyczaje na plaży 16.07.08, 21:46 . Po pierwsze, prysznice są bez przegródek, gdzie wszyscy > normalnie wyskakują z kostiumów i kąpią się w całości, czego w Polsce raczej ni > e > uświadczysz. W Polsce ludzie mydlą się przez kąpielówki... No ale czy koniecznie trzeba myć sobie szparę pośladkową publicznie? Przecież na basenie obmywasz się z potu i kurzu, a nie robisz kąpiel z peelingiem i szorowaniem zakamarków... Odpowiedz Link Zgłoś
hypate aj waj 09.07.08, 23:24 no i co jest fajnego w opalaniu się topless? ja bym wolała swojej skóry na biuście nie wystawiać na promienie słoneczne, nie wydaje mi się to za zdrowe. co jest zdrożnego w piciu piwa na plaży, jeżeli nie ciska się wokół siebie puszek po nim? czy siadanie gołą du*pą na piasku, który nie musi być idealnie czysty, jest takim świetnym pomysłem, nawet jak ma się trzy latka? że zaś Polacy są pruderyjni,a tak w ogóle to po sobie nie sprzątają (nie wszyscy, jedynie w swej większości), to wiadomo od dawna. Oczekujesz jakiegoś szczegółowego wyjaśnienia, zagłębienia się w historię narodu, rolę katolicyzmu, zaborów i komunizmu w kształtowaniu pruderyjności i niechlujstwa, czy po prostu chcesz podzielić się odkryciem, że - o rany - mamy wady? Reasumując: nic nowego nie odkryłaś, pozachwycałaś się trochę niemiecką swobodą obyczajów i zamiłowaniem do porządku. Gratuluję, dobranoc. ps - muszę się wybrać nad polskie morze, zobaczyć tych pruderyjnych brudasów, ostatnio jak tam byłam widziałam kobiety topless - nie żeby tłumy, ale trochę jednak, psów za to jak na lekarstwo, a o miejsce gdzie nie było petów było dośc łatwo, choć przyznaję, fajki to spory problem. musi, czasy się szybko zmieniają. Odpowiedz Link Zgłoś
j_a_r Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 09:40 W pełni zgadzam się z opinią, że generalnie jesteśmy flejtuchami, a poziom naszej kultura życia codziennego jest odwrotnie proporcjonalny do poczucia o naszej doskonałości i wyższości nad innymi nacjami. Sam widziałem wielokrotnie w różnych miejscach w Europie jak fatalnie zachowują się Polacy. Nikt niw wspomina tutaj o okropnym zwyczaju panującym na polskim wybrzeżu Bałtyku - traktowania przez Polaków wydm jako publicznej toalety. Jest to tak powszechne, że jak zwróci się komuś uwagę to jest się prawie napietnowanym przez całą "plażę" jako jakiś dziwioląg lub kosmita. Całe rodzinki wyruszają na wydmy za potrzebą i nie przeszkadzają im nawet kolczaste krzaki ani pisemne zakazy. Tymczasem do toalety 100 m, ale po co męczyć sie i iść w piasku po kolana kiedy do wody lub na wydmy bliżej. Inny aspekt tego zagadnienia to samo zadeptywanie i niszczenie wydm i przez to samej plaży. Ale co tam przecież przyjechaliśmy na wczasy i wszystko nam wolno. Po nas ... choćby potop. A że za rok też ktoś inny będzie chciał skorzystać .... co nas to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
przedziwna1 Do J_a_r 10.07.08, 09:58 Wspomina, wspomina, ale jak widac ciekawszym tematem jest opalanie sie nago....zero reakcji na post Serrnika i moj... Ciesze sie, ze choc Ty poruszyles temat prywatnej toalety, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 10:25 Moja babcia miała takie powiedzenie; "Nie widziała koza woza, zobaczyła sanie i łup na nie". Kto nie zrozumie, trudno, świat się nie zawali. Odpowiedz Link Zgłoś
danz Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 11:39 "hałąśłiwymi brudasami mającymi w głębokim poważaniu prawo do odpoczynku innych hałąsujc i smrodząc" to że ty i twoja rodzina jesteście hałaśliwymi brudami to nie znaczy że inni też. Byłem w Turcji(Marmaris) i tam niemcy pili piwo, palili papierosy i jak na swój wiek (prawie sami emeryci) zachowywali się głośno. Polacy byli zdecydowani cichsi (pili i palili tak samo jak niemcy). Więc jak taka ograniczona osóbka jak ty raz wyjedzie za granice i coś zobaczy to od razu niech nie leci na forum tylko sobie spokojnie to przemyśli. ps. nie wypowiadam się na temat niemieckich dzieci bo ich rzeczywiście w Turcji nie widziałem, byli prawie sami emeryci. Odpowiedz Link Zgłoś
artbloo Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 11:42 Stawianie za wzór niemieckiej kultury rozumianej jako zachowanie się w miejscach publicznych jest tak śmieszne, że aż wygląda na kolejną niemiecką prowokację Odpowiedz Link Zgłoś
aleczka007 Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 11:43 mieszkam od 25 lat w Niemczech.. Mam troche inne zdanie na temat Niemcow i ich czystosci, kultury itd. Jak myslicie, dlaczego w Niemczech jest tak wielu adwokatow? Dlatego, ze prawie wszystko jest tu objete jakimis dziwnymi przepisami "na kazda okazje". To nie koniecznie ich kultura czy "zdolnosci" zachowania sie w miejscu publicznym powoduja, ze mamy takie czy inne zdanie o nich. To raczej to, ze z powodu banalnego glupstwa (wyzucenie papierosa na ulice) mozna dostac kare, czy byc podanym do sadu za to, ze chodzi sie za glosno we wlasnym mieszkaniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: Obyczaje na plaży 10.07.08, 19:34 Brudne plaże są nie tylko w Polsce. Kilka lat temu byłam we Włoszech i codziennie korzystalismy z plaż okolicznych.Fajnie było,bo ciepło i kolorowo a poza tym nic specjalnego. 80 letnie włoszki opalające się topless nie były specjalnie atrakcyjne ale pobił je żywotny,energiczny pan pod 70-tkę w stringach robiący przed nimi i nami róże skłony,wymachy i inne cuda.Do tej pory śmiejemy się z jego kogucich popisów.U nich takie zachowanie normalka u nas= dziwne spojrzenia.Cóż krew nie woda ! Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d i co w zwaizku z tym? 10.07.08, 19:11 czy to ze gdzies ludzie opalaja si enago oznacza, ze sa lepsi? co do reszty.. Ja szczerze moeiac wole plaze z psami... Fakt w Polsce plaze sa tak zasyfione, ze glowa boli... ostatni weekend w miedzyzdrojach. Rodzina lezy na kocu..dookola pelno smieci, butela, papiery..i inne takie..nie naleza do nich to widac.. ale w sumie..ja bym posprzatal gdybym mial tam lezec..ale najwyrazniej Polacy dobrze czuja sie na smeitniku... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: i co w zwaizku z tym? 11.07.08, 13:34 najwyrazniej Polacy dobrze czuja sie na > smeitniku... okreslonego pokroju ludzie- NIE Polacy Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: i co w zwaizku z tym? 13.07.08, 13:46 > okreslonego pokroju ludzie- NIE Polacy tyle, ze takiego pokroju ludzi jest w Poslce np wiecej niz w NIemczech... Niemcy lubia porzadek i sa z tego znani.. Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Obyczaje na plaży 11.07.08, 15:13 Kompleksy, kompleksy... Czy jakikolwiek Włoch powie, że Włosi to naród brudasów i leni? Nie! Powie, że Włosi to wspaniały naród o najwyższej kulturze, historii i sztuce. I sterty śmieci na ulicach włoskich miast mu w tym nie przeszkodzą. Czy ktoś powie, że Anglicy to banda chamskich pijaków? Nie! Na całym świecie Anglik to wciąż człek kulturalny aż do bólu. Zapraszam na krakowski rynek... Jak mają nas szanować, skoro sami siebie nie szanujemy? Może nie jesteśmy tak porządni jak Szwajcarzy, ale nie sądzę, żebyśmy byli wybitnymi brudasami. A co do plażowania nago. Nie wszystko co zachodnie jest dobre, czemu we wszystkim musimy ten zachód naśladować? Naśladujmy go w dobrych rzeczach. Nie mam ochoty na oglądanie nagich ciał, zwłaszcza jeśli są obrzydliwe, a nieraz są. Gdzie tu tolerancja? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Obyczaje na plaży 11.07.08, 22:59 Tegoroczne wakacje spedzilam na plazy chorwackiej.Bije na glowe plaze polskie.Malo ludzi, kameralnie, topless opala sie kto chce i nikogo to nie wzrusza, dla chetnych wyznaczone plaze nudystow, dzieci w majtkach(turysci) i bez majtek(takie nawet 8 letnie)- to z kolei dzieci chorwackie.Woda ciepla i czysciutenka, pogoda gwarantowana, luz, swoboda, brak tlumu plazowiczow i ciekawskich oczu-szczerze polecam. Golizna na takich plazach jest mniej sensacyjna i dokuczliwa z prostego powodu- nie lezy sie innym niemal na plecach, jak to jest nad Bałtykiem.I tym samym nie epatuje sie ta golizna postronnych, niekoniecznie majacych ochote na takie widoki. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2only Re: Obyczaje na plaży 12.07.08, 08:25 kotbehemot6 napisała: > 1. dzieci, już całkiem spore bez zenady latały na nago, nikogo to nie > bulwersowało ani ociekających śliną pedofili nie zaobserwowałam naturyzm w modzie od 1980 roku... przykładnie sama mogłaś też się rozebrać. to nic złego www.focus.pl/dodane/publikacje/pokaz/publikacje/bez-majtek-na-plaze-vol1/nc/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Obyczaje na plaży 12.07.08, 23:54 Własnie jestem w Sarbinowie z trójką dzieci. Pomijając fakt że od rana znów nie mamy wody... Plaża brudna tragicznie pet na pecie. Wczoraj przy brzegu lezała sobie kupa, wyglądała na dorosłą ludzką. W drodze na plażę trzeba przebrnąć alejką gdzie po bokach zalegają kupy. Bleee Dlaczego do cholery jak ktoś pali to uważa że może rzucać pety w piach??? Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Obyczaje na plaży 13.07.08, 10:14 dlatego, ze mało kto reaguje, na forym jest jakas okreslona liczba osb, jedni deklaruja sie, ze reaguja, i zapewne robia to...inni deklaruja, ale tylko by byc ok z reszta... łańcuch brudzenia jest pewnie nieprzerwalny, bo mama brudaska, nie nauczy dziecka czystosci... jesli mama rzuca papiery, albo pozwala na rzucanie dziecku, to co bedzie potem..niedalej jak wczoraj...kulturalne towarzystwo z wózkiem dziecinnym i psem... pies zwalił kupe na środku chodnika, a państwo zamiast kupe sprzątnac...ze zgorszeniem na nią spojrzeli mówiąc..jak mogłeś zrobic to na srodku.... dzis w sklepie, dzieciaki kupiły czipsy i heja bez kolejki..i bez słowa...i tylko ja ku zgorszeniu ludzi strzeliłam mówke, ze koniec jest tam, a jesli chca szybciej to mozna przeprosići zapytać, czy uda sie wcisnąc... uczymy dzieci, bezkarności, cwaniactwa, brudactwa...( bo nie jest czysty ten kto sie codziennie myje, a papierki rzuca na ziemie) Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: Obyczaje na plaży 12.07.08, 23:44 Zgadzam się w obserwacjami, dlatego nad morze wybieram się w miejsca gdzie standartowym turystom nie chce się dotrzeć, tj gdzie do plaży trzeba popylać km przez las i to przed sezonem. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2only Re: Obyczaje na plaży 13.07.08, 09:43 dlatego najlepiej poza sezonem, gdzieś daleko, w ciepły kraj np. grecja - październik... wtedy pusto na plażach i spokój Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Obyczaje na plaży 13.07.08, 16:07 W nocy musielismy zamknąć okna bo jacyś idioci darli się na ulicy" tak się bawi, tak się bawi..." i tu padała nazwa niestety zbyt bełkotliwie podana żeby można było zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: Obyczaje na plaży 13.07.08, 19:27 Nie pojmuję, co ma brudzenie, hałasowanie i wprowadzanie psów na plażę z zakładaniem dziecku majteczek, tudzież kostiumów kąpielowych na siebie. A co cię to -za przeproszeniem- obchodzi?? Co ci do tego, że cudze dziecko biega po plaży w majteczkach? Poraża cię to, zniesmacza, stanowi atak na twoją szanowną osobę czy jak? Za cho*lerę, nie rozumiem. Śmiecenie, sikanie, puszczanie muzyki na całą petarę - zgoda. Chamstwo i tyle. Ale kuźwa, weź sie kobieto zastanów - od kiedy to ty wyznaczasz standardy moralne i estetyczne w kwestii ubioru czy braku ubioru na plaży??? Oburzają cię dzieci w majtkach lub kostiumach, bo "za miedzą" biegają na golasa? Jak za miedzą, znaczy lepiej? Serio, nie kumam tego dziwnego zestawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: Obyczaje na plaży 13.07.08, 19:45 I jeszcze coś specjalnie dla ciebie, kocie behemocie... wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Pedofil-ktory-fotografowal-nagie-dzieci-zatrzymany,wid,9118560,wiadomosc.html www.tvn24.pl/12690,1517272,wiadomosc.html www.naturyzm.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=29 Można by tak linkować i linkować... Odpowiedz Link Zgłoś
wolanka79 a ja, nie porównując 17.07.08, 18:17 do zagranicznych plaż, bo za granicą plażowałam tylko raz, że jesteśmy narodem chamów i nie rozumiemy, że naszą wolność ogranicza wolność drugiego człowieka. Nie wyobrażam sobie, dlaczego nie miałabym iść na plażę z psem. Nie wyobrażam sobie także zabrać tego psa na plażę publiczną, gdzie tyłek trąca o tyłek sąsiada, a także nie posprzątać po psie, skoro swoje zrobił. Uważam, że mam jednak prawo do plażowania z psiakiem na plaży niestrzeżonej, gdzie nikomu swoim plażowaniem krzywdy nie robię, a jak już je skończę, to śladu nie będzie. Poruszyłam tę akurat kwestię, bo mnie bezpośrednio dotyczy (dotyczyła, bo urlop nad polskim morzem mam za sobą), ale podobnie myślę o naturyźmie, czy paleniu tytoniu na plaży, imprezowaniu przy piwku. Fajnie, że gdzie indziej można plażować nago, jednak w Polsce nie jest to zjawisko powszechne i od przewrotu kulturowego na publicznej plaży powstrzymałabym się, podobnie nie paliłabym komuś pod nosem tytoniu, nie słuchała głośnej muzyki. O sprzątaniu odchodów swoich/dziecięcych/psich i zabieraniu ze sobą wszystkich swoich śmieci nie wspomnę, bo dla mnie to sprawa oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: a ja, nie porównując 17.07.08, 18:28 trochę prostując -zapach piwska nie oznacza zakazu picia piwa na plaży(chociaz przyznam dla mnie żadna przyjemnosc w pici piwa na plaży, ale nie czepiam się )tylko w tym,ze pijący przewaznie rzucaja puszki gdziekolwiek bądz,a zapach piwa ma to do siebie,ze długo się utrzymuje nawet na piachu. To samo tyczy sie palących i zakopujących niedopałki w piachu, o szczających w piach psach nie wspomnę. -Mówiąc o nagosci nie miałam na mysłi opalania sie całkiem nago-tylko topless-oraz kwestie związane z przebieraniem sie u ujawniem na chwilę cyca bez koniecznosci chowania sie pod czymkolwiek, i nie spotkania się z karcącym badz "poadliwym" wzrokiem. -kwestia pedofili i kilka linków które powyżej...czy pedofile fotografuja tylk nagie dzieci, a nie zdarza sie by pedofil zwabił całkiem ubrane dziecko i wykorzystał-mozna by przytaczac i przytaczać....pedofili podnieca każde dziecko, tak jak "zboczeńca" każda kobiet aktra bedzie chcia zgwałicc-bez względu na strój Odpowiedz Link Zgłoś
wolanka79 Re: a ja, nie porównując 17.07.08, 21:53 a to się zgadzam sama przebierałam się na plaży, bo w kostiumie byłoby mi niekomfortowo kroczyć przez las ponad dwa kilometry i rzuciłam myśl o dziwnych wygibasach pod ręcznikiem, po prostu zrobiłam co chciałam, a kto chciał zaglądać za mój parawan to się gorszył, jego sprawa. Co do pedofilów, faktycznie, jeden chciał mnie zwabić do piwnicy na cukierka jak byłam ubrana po szyję. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: a ja, nie porównując 17.09.08, 16:18 Skoro policja apeluje,żeby nagich dzieci nie puszczać na plażę, to chyba wie co robi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokartka1 Re: a ja, nie porównując IP: *.centertel.pl 18.09.08, 18:49 A ja jakoś nie spotkałam "Twojego" bezpruderyjnego Niemca na plaży w Bułgarii, Chorwacji, Turcji i we Włoszech - który by do przebrania się nie usiłował się jakoś zasłonić. Dziwne, nie? A wyjeżdżam z niemieckim biurem podróży głównie, więc na brak powyższych narzekać nie mogę. Za granicą to oni tacy sami pruderyjni, jak i przeklinani przez Ciebie Polacy. A i Niemcy z byłego DDR-owa zbyt czyści ani cisi nie są - widać komunizm zepsuł po równo obie nacje. Co prawda, czasem im ta pruderyjność nie wychodzi i tak niemiecka babcia słusznych rozmiarów usiłowała zasłonić się ręczniczkiem o wymiarach 30x50 cm, co nie bardzo jej wyszło i w związku z tym prawie mi wepchnęła w twarz swoje wielkie, gołe pupsko - ale to zaraz pojawił się pan z ręcznikami plażowymi i za 12E pani już miała się czym osłonić. Odpowiedz Link Zgłoś