mamaolutki
08.07.08, 10:08
mowie dzisiaj rano do meza ze nie wyrabiam juz.dwulatka mnie nie
slucha i probuje wszystko wymusic sila i placzem.w domu balagan bo
sama probuje sprzatnac tornado po zabawie cory z tatusiem,pozmywac
po kolacji i sniadaniu,odkurzyc,ugotowac obiad i jeszcze miec czas
dla malej terrorystki.a ON do mnie zebym lepiej zorganizowala sobie
czas.moj boze gdyby mi chociaz troche pomogl to moze mialabym chwile
zeby spokojnie kawe wypic.ale mam za swoje bo przeciez sama go tak
nauczylam.....