no co za bezczelnosc!!!!!

08.07.08, 10:08
mowie dzisiaj rano do meza ze nie wyrabiam juz.dwulatka mnie nie
slucha i probuje wszystko wymusic sila i placzem.w domu balagan bo
sama probuje sprzatnac tornado po zabawie cory z tatusiem,pozmywac
po kolacji i sniadaniu,odkurzyc,ugotowac obiad i jeszcze miec czas
dla malej terrorystki.a ON do mnie zebym lepiej zorganizowala sobie
czas.moj boze gdyby mi chociaz troche pomogl to moze mialabym chwile
zeby spokojnie kawe wypic.ale mam za swoje bo przeciez sama go tak
nauczylam.....
    • ona-86 Re: no co za bezczelnosc!!!!! 08.07.08, 10:24
      U mnie jest tak samo wrr
      • dlania Re: no co za bezczelnosc!!!!! 08.07.08, 10:27
        Dziewczyny, wracajcie do pracy, a obowiązki domowe i przy dzieciach podzielcie
        równiutko po polowie.
        Sprawdza się, ale pod jednym warunkiem: że jak męzuś "zapomni" o swoich
        obowiązkach, tj. przez tydzien nie odkurzy, przez 2 tygodnie nie poprasuje
        swoich koszul itd itp - to nie zrobicie tego za nich!!!!wink
        • ola_225 Re: no co za bezczelnosc!!!!! 08.07.08, 10:46
          Dokładnie! ja normalnie pracuję na cay etat. Mąż ma taką prace że
          może siedzieć z dzieckiem kiedy ja jestem w pracy. Jak wracam to on
          idzie załatwiać swoje sprawy (czasami przyjeżdża teściowa kiedy
          oboje musimy być w pracy). Od początku wprowadziłam zasadze, że
          dzieckiem opiekujemy się i dom prowadzimy OBOJE. Jest zasada że co
          tydzień na zmianę robimy generalne porządki (jeden tydzień on drugi
          ja). W tym czasie drugie znika z dzieckiem na spacer. Oboje też
          gotujemy obiady, pierzemy, prasujemy, a wieczorem ogarniamy
          mieszkanie po całodzinnej zabawie z dzieckiem. Przyznam że nie było
          łatwo, ale byłam twarda i przymusiłam męża do takiego postępowania.
          Teraz jest bardzo dumny z siebie że tak bardzo w domu pomaga i
          zawsze dodaje że razem to szybciej i raźniej wszystko nam idzie, a
          wieczorem mamy czas posiedzieć wspólnie i pogadać. Teraz juz nie
          popuszcze i będe pilnowac żeby całość obowiązków dzielić na pół.
          • czarnataka Re: no co za bezczelnosc!!!!! 08.07.08, 10:59
            ja od początku wprowadziłam zasady:
            1.Mała sama po sobie sprząta pokój-NIGDY nie robię tego za Nią...
            czasami i tydzień jest w pokoju jak po przejściu tornada ale ejstem
            nieugięta (ale Mała ponosi tego konsekwencje: nie ma słodyczy itp)-
            to tak na marginesie
            a jeśli chodzi o Ukochanego:
            -zawsze wynosi śmieci
            -ja robię obiad ale za to On myje naczynia (kiedys mu się
            zapominało, to następnego dnia dostał obiad na nieumytym talerzu z
            dnia poprzedniegosmile) zadziałało
            -sprząta rzeczy po sobie (ubrania, gazety itp).. kiedyś zostawiał
            skarpetki na ziemi... mówiłam, żeby chował je do kosza z brudnymi
            ubraniami, wciąż zapominał. zaczęłam więc chować skarpetki i w końcu
            musiał iść w bucikach bez skarpeteksmile teraz już wszystko przede mną
            chowa do półeksmile
            - a jeśli chodzi o sprzątanie to robię to ja zazwyczaj bo to lubię,
            ale czasami mam ,,focha" i mówię, że mam dość-wtedy jego kolejsmile

            ale jestem neidobrą kobietą-hihihismile
    • iwoniaw Oj, ja bym sobie zorganizowała... 08.07.08, 17:08
      Zaczęłabym od zaplanowania, co to musi być zrobione - a potem - niczym rasowy
      menager - DELEGOWANIE, kochana, DELEGOWANIE.
      I tak:
      - córa z tatusiem się bawi? Córa _z tatusiem_ sprząta. Ty możesz dać im hasło,
      gdy za 15.min. towarzystwo powinno np. zacząć jeść/ wychodzić gdzieś/ szykować
      się do spania
      - zmywanie po kolacji? Jedno kąpie i usypia pociechę, drugie w tym czasie zmywa
      gary. Niech sobie tatuś nawet wybierze, co woli, a co tam
      - jeśli dziecko śpi/ zajmuje się sobą, a małżonek przebywa w domu, w którym są
      co najmniej 2 rzeczy do zrobienia, to mówisz: teraz trzeba zrobić X i Y. Co
      wolisz, to ja się zajmę drugim?
      I nie odpuszczać.
      • ika_mama Re: Oj, ja bym sobie zorganizowała... 08.07.08, 18:54
        z facetami to jak z dzieckiem trzeba byc konsekwentym jak juz raz cos powiesz to sie tego trzymajsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja