Dodaj do ulubionych

odnowienie przysięgi małżeńskiej

18.07.08, 13:16
Wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu. Wspominaliśmy sobie tamten dzień, pilismy
winko. i nagle mój mąż, mimo, że do romantyków nie należy, wpadł na pomysł,
żebyśmy w którąś następną rocznicę odnowili przysięgę w kościele i wyprawili
takie drugie wesele. Oczywiście białej sukienki bym nie założyła wink
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
            • kaja_p Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 13:59
              Myśleliśmy o 10 rocznicy.
              A co do przyjęcia: nie wyprawialiśmy jak dotąd żadnej rocznicy, więc jeśli nawet
              byśmy nasze śluby odnawiali, to pewnie byłoby to przyjęcie w restauracji.
              Zresztą to akurat jest rzeczą drugorzędną.
              Zresztą to tylko gdybanie. Pytałam, co myślicie o odnawianiu przysięgi, a nie o
              wyprawianiu przyjęcia rocznicowego.
          • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 19:22
            Imtymny charakter nie wyklucza przyjecia. Kazda okazja do spedzenia
            czasu z przyjaciolmi (krewnych wliczam do przyjaciol) jest dobra, a
            te wyjatkowe okazje sa jeszcze lepsze smile
            Jakis czas temu wyprawilismy "wesele" naszym znajomym (my - czyli
            wlasnie "krewni i znajomi krolika") na 15 rocznice. Bylo odnowienie
            przysiagi, blogoslawienstwo pastora i z 60 luda ("mlodzi panstwo"
            sie udzielaja spolecznie wiec grono przyjaciol duze). Koszt duzy nie
            byl, bo kazdy sie z czyms zrzucal: a to ktos darmowo sale ubral, a
            to serwetki kupil, w gotowaniu pomogl, posprzatal; jedzenie bylo
            przygotowywane we wlasnym zakresie, czesciowo przyniesione przez
            gosci. (Mamy wprawe w gotowaniu na 80 osob, wiec problemu nie
            bylo smile. Dzieci mialy osobny program.
            Bylo bardzo fajnie.
            Ps.
            "Pani mloda" wystapila w sukni koloru fuksji i w tej tonacji byl
            caly wystroj.
      • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 19:24
        Odnowienie przysięgi - super wink

        Ale przysięga-jej treść(mam na mysli wersję katolicką)do bani. Nie
        podoba mi się "zmuszanie"młodych ludzi do składania obietnic bez
        pokrycia,oczekiwania by 20-30latek zadeklarował się do miłości aż do
        śmierci itp
        • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 19:33
          > Odnowienie przysięgi - super wink
          >
          > Ale przysięga-jej treść(mam na mysli wersję katolicką)do bani. Nie
          > podoba mi się "zmuszanie"młodych ludzi do składania obietnic bez
          > pokrycia,oczekiwania by 20-30latek zadeklarował się do miłości aż
          do
          > śmierci itp
          Jesli rzeczywiscie ktos wie, ze nie jest w stanie czegos takiego
          dotrzymac (albo nie wierzy ze tak mozna albo nawet nie chce) to nie
          powinien skaldac takiej przysiegi. To po prostu klamstwo. W efekcie
          nie powinien tez brac slubu koscielnego, bo jest to wtedy tylko
          niepotrzebna szopka. Dla wyjasnienia dodam, ze milosc to nie emocje
          i uniesienia, bo te rzeczywiscie nie sa od nas zalerzne i po latach
          wygasaja ale POSTAWA polegajaca miedzy innymi na polozeniu czyjegos
          dobra ponad swoje osobiste. Wydaje mi sie, ze jesli ktos ma
          odpowiednie podejscie, to nie ma problemu z dekalracja na cale
          zycie: majac 20 czy 30 lat. Kiedys ludzie deklarowali majac 16 i 18
          (np. moi dziatkowie) i choc przeciez trudnosci byly nigdy nie brali
          pod uwage dewaluacji przysiegi. I kochali sie po 60 latach, co bylo
          widac.
          • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 19:36
            Kiedys ludzie deklarowali majac 16 i 18
            > (np. moi dziatkowie) i choc przeciez trudnosci byly nigdy nie
            brali
            > pod uwage dewaluacji przysiegi. I kochali sie po 60 latach, co
            bylo
            > widac.



            Chyba "kochali", zwłaszcza w przypadku małżeństw ustawionych przez
            rodziców. Wychodzili za mąż w tym wieku nie dlatego,że kierowały
            nimi porywy serce ale z przyczyn ekonomiczno-finansowych
            Poza tym-owa "przysięga" jest w wielu przypadkach jedynym, co trzyma
            małżeństwo. On bije, pije i zdradza ale przecież ona "przyrzekła
            przed Bogiem". Chore
            Inną kwestią jest świadomość młodego 20-30letniego człowieka co do
            wagi słów, które wypowiada. faktem bowiem jest,że mądrość życiowa
            przychodzi pomału, w miarę upływu czasu i inaczej na pewne sprawy
            patrzy sie po latach
            • kropkacom Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 20:15
              Ej, głupoty gadasz. Skoro w danym momencie nie ma tej świadomości że to jest
              miłość na całe życie to po co brać ślub? Wiadomo miłość z czasem ewoluuje a
              zdarza się że umiera ale to nie zmienia faktu że biorąc ślub na coś się jednak
              decydujesz.

              > Inną kwestią jest świadomość młodego 20-30letniego człowieka co do
              > wagi słów, które wypowiada.

              Ja znałam swojego chłopa i wiedziałam co mówię w przysiędze.
                • kropkacom Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 22:22
                  > Uwierzę , gdy powiesz to samo za 40lat z tym samym chłopem wink

                  A czemu nie za 50? smile

                  A tak poważnie, braliśmy ślub z myślą że będziemy razem całe życie. Taki
                  mieliśmy i mamy zamiar. Oczywiście nie można nigdy wykluczyć co będzie. Ale
                  zamiar jest.
                  • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 08:38
                    > A tak poważnie, braliśmy ślub z myślą że będziemy razem całe
                    życie. Taki
                    > mieliśmy i mamy zamiar. Oczywiście nie można nigdy wykluczyć co
                    będzie. Ale
                    > zamiar jest.


                    Czym innym jest zamiar i chęć jego dotrzymania a czym innym
                    przysięga, której złożenie sugeruje,że daje się drugiej osobie 100%
                    pewność
                    A czemu nie 50 lat? Bo tak mi się napisało wink
                    • kropkacom Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 08:48
                      > Czym innym jest zamiar i chęć jego dotrzymania a czym innym
                      > przysięga, której złożenie sugeruje,że daje się drugiej osobie 100%
                      > pewność

                      Może niektórzy potrafią to tak potraktować (nie znam) ale większość w czasie
                      przysięgi myśli o zamiarze a nie oszukuje się pewnością. Dziwne żeby brać ślub i
                      myśleć że to dajmy na to potrwa góra dziesięć lat.
                      • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 08:59
                        > Może niektórzy potrafią to tak potraktować (nie znam) ale
                        większość w czasie
                        > przysięgi myśli o zamiarze a nie oszukuje się pewnością. Dziwne
                        żeby brać ślub
                        > i
                        > myśleć że to dajmy na to potrwa góra dziesięć lat.


                        Nie wypowiadam się za innych wink Wypowiadam się za siebie. Można
                        mówić,że "nie opuszczę cię aż do śmierci" a życie zweryfikuje te
                        poglądy i okaże się,że za kilka lat miłość do męza/żony wygaśnie a
                        wybuchnie ze zdwojoną siłą do kogoś innego
                        • kropkacom Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:11
                          Ty nie rozumiesz co ja piszę. Oczywiście że miłość nie jest przewidywalna. Ale
                          chyba mówiąc, nie opuszczę aż do śmierci, masz zamiar i chęć aby tak było. Bo
                          trudno w tym momencie myśleć już o rozpadzie dopiero co zawartego małżeństwa.
                              • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:27
                                > Tak, ale raczej nikt tego tak już nie traktuje. Rozwodzi się coraz
                                więcej
                                > małżeństw także tych zawartych w kościele.


                                Nie odpowiedziałaś : widzisz różnicę czy też nie ?

                                Nikt tego tak JUŻ nie traktuje? Czy to znaczy że kiedyś traktował?
                                Rozwód ma być "wytrychem"w miejsce głupiej przysięgi ?
                                • kropkacom Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:34
                                  Napisałam że widzę różnicę. A kiedyś nierozerwalność małżeńska była traktowana
                                  poważnie. Dlatego często nasi pradziadkowie i dziadkowie przetrwali tak często
                                  te 40 czy więcej lat w jednym małżeństwie. Bo ludzie się nie zmienili. Zmieniła
                                  się mentalność i postrzeganie rozwodów. Dziś bita dziewczyna myśląc o rozwodzie
                                  chyba nie myśli kategoriami: przysięgałam więc będę w tym siedzieć dalej.
                                  • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:38
                                    > Napisałam że widzę różnicę. A kiedyś nierozerwalność małżeńska
                                    była traktowana
                                    > poważnie. Dlatego często nasi pradziadkowie i dziadkowie
                                    przetrwali tak często
                                    > te 40 czy więcej lat w jednym małżeństwie. Bo ludzie się nie
                                    zmienili. Zmieniła
                                    > się mentalność i postrzeganie rozwodów. Dziś bita dziewczyna
                                    myśląc o rozwodzie
                                    > chyba nie myśli kategoriami: przysięgałam więc będę w tym siedzieć
                                    dalej

                                    Dla mnie nie ma znaczenia. Przysięga to przysięga- każdy kto ją
                                    wypowiada powinien cenić wagę słów, powinien dotrzymac obietnicy
                                    którą dał drugiej osobie przed Bogiem . Dla osoby wierzącej to
                                    przecież najwyższy majestat i słowa nie powinny być rzucane na wiatr.

                                    Dziś bita dziewczyna myśląc o rozwodzie
                                    > chyba nie myśli kategoriami: przysięgałam więc będę w tym siedzieć
                                    dalej.

                                    Więc po co taki a nie inny tekst przysięgi ?
                                    Nie piękniej byłoby mówić:Bedę się starać, będę robic co w mojej
                                    mocy by nasza miłość kwitła w wierności i zaufaniu itp
                                      • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:47
                                        > Co proponujesz? smile Dla mnie te słowa przysięgi to symbol naszych
                                        zamiarów czy
                                        > pragnień.


                                        A dla mnie zamiar i pragnienie nie jest równoznaczne z tekstem
                                        przysięgi.Wiki podaje : Złożenie przysięgi stanowi gwarancję
                                        przestrzegania umowy, dotrzymania zobowiązania, wywiązania się z
                                        powinności. Niedotrzymanie przysięgi (krzywoprzysięstwo) pociąga za
                                        sobą skutki honorowe - utratę czci, godności, zaufania publicznego;
                                        czasem również religijne, gdy przysięga obwarowana jest klątwą.
                                        Z perspektywy swoich doświadczeń stwierdzam,że człowiek nie może dać
                                        drugiemiu człowiekowi gwarancji stałości uczuć. Nie jesteśmy
                                        maszynami, zmieniamy się, ewoluujemy (niektórzy doznają regresu wink
                                        ale człowiek nie jest contans
                                        Zamiast przysięgi małżeńskiej powinny paść słowa opisujące
                                        teraźniejszość:a więc miłość, zaufanie, przyjaźń i wyrażające zamiar
                                        bycia dobrym człowiekiem, małżonkiem i partnerem
                                        • kropkacom Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:55
                                          > przestrzegania umowy, dotrzymania zobowiązania, wywiązania się z
                                          > powinności. Niedotrzymanie przysięgi (krzywoprzysięstwo)

                                          Ja przysięgając wierzyłam i nadal wierzę że spędzimy razem życie. Jak będzie
                                          pokaże życie. Koniec w temacie. Nie czuje się jakbym utraciła cześć smile)
                                          • guderianka Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 10:07
                                            > Ja przysięgając wierzyłam i nadal wierzę że spędzimy razem życie.
                                            Jak będzie
                                            > pokaże życie. Koniec w temacie. Nie czuje się jakbym utraciła
                                            cześć smile)


                                            Ależ ja nie mówię,że kłamałaś. Mówię o moim własnym-prywatnym-
                                            subiektywnym poglądzie na tę sprawę
                        • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 15:46
                          > Nie wypowiadam się za innych wink Wypowiadam się za siebie. Można
                          > mówić,że "nie opuszczę cię aż do śmierci" a życie zweryfikuje te
                          > poglądy i okaże się,że za kilka lat miłość do męza/żony wygaśnie a
                          > wybuchnie ze zdwojoną siłą do kogoś innego

                          No i wlasnie od tego jest przysiega, zeby do takich sytuacji nie
                          dopuscic. bo milosc to nie emocje, a konkretne czyny. Jesli czuje ze
                          z relacja jest cos nie tak, to po pierwsze swiadomi daze do poprawy
                          tej relacji, po drugie NIE DOPUSZCZAM do sytuacji aby uczucia do
                          kogos innego "wybuchly", a jesli juz, to aby wymknely sie spod
                          kontroli. Oczywiscie odpowiadam za siebie, a nie za druga osobe.
                          Wiec jesli chodzi o moja czesc przysiegi to skladam ja ze 100%
                          pewnoscia. Oczywiscie nie wiedzac jake koszty z tego tytulu
                          poniose...
                          To sie nazywa odpowiedzialnosc za swoje postepowanie.
            • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 20:29
              Kobieto, dzisiaj ma sie ten luksus, ze rodzice nie zmuszaja.
              Czlowiek ma oczy i widzi za kogo sie wychodzi. A, ze czesc osob
              zachowuje sie jakby tych oczu nie mialo to inna sprawa.
              Wiesz, poza tym dotrzymanie przysiegi o milosci nie zawsze oznacza
              zostanie z tym czlowiekiem. Gdy jedna strona bije i zdradza, to ta
              strona lamie przysiege, wiec druga strona jest ze swojej zwolniona
              bez lamania jej (- o czym kosciol zapomina).
              Ps. Moi dziadkowie z obu stron mieli po nad 60 lat stazu
              malzenskiego - nikt nie bil i nie pil. Ludzie zyli normalnie,
              kochali sie i klucili.
              Ps. Moja prababcia zostala zmuszona do slubu. Dzieki temu uniknela
              losu o jakim piszesz: z nieodpowiedzialnym gamoniem i alkoholikiem,
              bo w takim sie kochala. Rodzice tez czasem maja oczy.
                • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 21:19
                  Moj pogalad na to to zupelnie inny temat... Tutaj to raczej spam,
                  ale jak chcesz posluchac...

                  To czy malzenstwo bedzie szczesliwe, czy nie zalerzy od wielu
                  rzezcy. Przede wszystkim, czy ludzie beda w stanie dostrezgac
                  nawzajem swoje potrzeby i zaspakajac je. Wbrew pozora o to trudniej
                  niz o imtymnosc i wiez emocjanalna ktora wymaga troche czasu i
                  dogrania ale w wiekszasci przypadkiow da sie zbudowac. Wazny jest
                  wspolny swiatopoglad, dzielenie razem pogladow na to, jak to zycie
                  ma mniej wiecej wygladac, co w nim jest wazne. W zwiasku z tym
                  ogromnie pomaga, jak sie ma podobne pochodzenie spoleczne,
                  kulturowe, religijne i wychowanie. Idealnie jest jak jeszcze jest
                  chemia, to cos co sprawia ze sam zapach drugiej osoby powoduje, ze
                  kreci sie w glowie. Ale bez tego ludzie moga byc szczesliwi, a bez
                  dobroci i wzajemnej zyczliwosci nie.
                  I teraz tak: rodzice torzy kochja dziecko i znaja je (powtorze
                  dziecko, a nie pieniadze, pozycje i takie rozne rzeczy, ktore
                  wplywaja na ich ego, a nie koniecznie na dobro dziecka), sa madrzy i
                  wrazliwi, moga znalezc partnera ktory spelni pierwsze warunki
                  (czlowieka odpowiedzialnego, prawegi i dobrego, o podobnym
                  swiatopogladzie). Nie moga dobrac tylko tej chemi.
                  W zwiazku z tym, malzenstwa aranzowane nie zawsze musza byc
                  nieszczesliwe i nie zawsze sa zlem.
                  Teoretycznie dobrzy rodzice moga widziec wiecej i madrzej niz ich
                  mlody, zakochany i dzialajacy pod wplywem hormonow podlotek.
                  Tak wiem ile buntu takie podejcie budzi w naszej kulturze smile

                  Mam kolezanke, ktora calkiem swiadomie pozwolila swoim rodzica
                  wybrac jej meza. Uwazala, ze oni ja znaja najlepiej, sa doswiadzceni
                  i latwiej im bedzie wybrac wlasciwa osobe. W jej przypadku
                  sprawdzilo sie to w 100 procentach. Miala szzcescie i chemia tez
                  zadzialala. Znam tez kilka innych pozytywnych przypadkow.

                  Niestety zwykle jest wiecej tych negatywnych: i tu zawsze przyczyna
                  jest jedna: egoizm i nie dostrzeganie potrzeb drugiego czlowieka
                  (corki), a raczej widzene ich tylko w aspektach spoleczno-
                  materialnych (powtarzam sie, wiem).
                  • kotbehemot6 Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 21:29
                    a ja znam parę, gdzie pani pośłubiła pana z czystego rachunku ekonomicznego oraz
                    społecznego czyli pan zapewniał jej spokojny żywot bez stresów, na w miare
                    dobrym poziomie materialnym, po 10 latach małżeństwa pani mówi,ze jest
                    zadowolona z męża....pewnie tak samo jak z odkurzacza,który nabyła rok temu.
                    jakoś nie jestem pzrekonana do instytucji tego typu....
                    aaaaa zaponiałam dodać,ze pan ma małżonki nie kocha, ale też sobie w tym
                    tkwi....i ot tak sobie wegetują uczuciowo ale za to wygodnie.
                    • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 22:05
                      No, ja z braku wspopracy rodzicow wink tez wybralam z czystego
                      rachunku:
                      - ladny nie jest (przynajmniej nie beda panienki sie ogladalywink
                      - wyksztalcenie ma
                      - prace tez
                      -ambitny i "robotny"
                      -do ludzi cudowne podejscie
                      -o rodzine dba bardzo ale rozsadnie i nie mamisynek
                      -serducho taaakie, ze lepszego chyba nie znajdzie
                      -wady posiada, a jakze
                      -jest ich swiadomy
                      -poglady mamy podobne

                      No to nic tylko sie zakochac. No to sie zakochalam...
                      (I z niesamowitym zdziwieniem obserwowalam, jak czlowiek, ktory z
                      logicznego punktu widzenia (a dokladnie pierwszego na tej liscie smile
                      podobac mi sie nie mogl, stawal sie najpiekniejszym czlowiekiem na
                      swiecie...


                      Nie wiem, czy o to ci chodzilo ale wiele malzenstw "z szalonej
                      milosci" po kilku latach sie rospada, a wiele "z rozsadku" kwitnie
                      (takze uczuciowo). Oczywiscie nie jest to zadna regula ale gdzie
                      mowi sie o tak saplikowanyc stworzeniach jak ludzie, prostych regul
                      nie ma.
                      Najlepiej chyba polaczyc uczucie...z duuuza doza rozsadku.

                      (a ze to forum emama...to lepeij pozno niz wcale wink


                      • kotbehemot6 Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 22:10
                        Przyznam że,nie znam małżeństw z rosądku w których "kwitnie "miłośc-fakt są ze
                        soba ale w stagnacji uczuciowej....Za to znam kilka z miłości, które przeżywały
                        bardzo cięzkie chwile , i to włąśnie uczucie pozowliło im razem przebrnąć prze
                        cięzki czas, czy pary z rozsądku przeszłyby taka próbę-szczerze wątpię,jeżeli
                        jedynym celem takiego małżeństwa jest zapewnienie sobie wygodnego życie-jak się
                        traci wygode, to i partner staje sie zbędny.Zdecydowanie nie pasuje mi taki układ.
                      • titta Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 22:17
                        A ze sie rozgadalam, to dorzuce jeszcze jedna, moja ulubiona,
                        historie (tez z innego kregu kulturowego). (Do slubu nie wiedzieli
                        jak wygladaja!)

                        On i ona sie wcale nie znali. On uslyszl o jej dosc tragicznej
                        sytuacji (za poglady zostala porzucona prze rodzine i tym samym
                        pozbawiona srodkow do zycia), przejal sie i poczul, ze musi jej
                        pomoc. Za pomaca przyjacol nawiazal kontakt i zaproponowal
                        malzenstwo. Dla niej to byl ratunek, wiec propozycje przyjela. (Tu
                        wkroczyla rodzina, odbylo sie kilka dosc teatralnych scen, z
                        porawaniem, policja, ucieczka wlacznie smile. Malzenstwo jednak zostalo
                        zawarte.Do slubu nie wiedzieli jak wygladaja!
                        (To bylo prawie 30 lat temu. Dzis dalej kochaja sie, a ich syn jest
                        jednym z bardziej wyjatkowych ludzi jakich znam.)
                        Lubie romantyczne (aczkolwiek prawdziwesmilehistorie z happyendem smile
    • kotbehemot6 Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 20:06
      odnowienie porzysiegi z definicji wydaje mi się bezsensowne...zapmniałaś co
      sobie przysięgaliście czy tez straciło termin ważności skoro
      odnowienie??????jezęłi jestes religijna to juz wiekszym sensem jest msza w
      rocznicę. Przyjęcie w jakąś okrągłą rocznicę, i owszem jak lubicie spędy
      towarzyskie...ja tam osobiscie wolę tet a tete z mężem
    • kamilactk Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 20:44
      Hmmm odnowienie przysięgi w 10 roczniće jakoś srednio mi się podoba,
      no chyba, że dla niektórych 10 lat razem to aż taki wyczyn, że aż
      terzeba odnawiać slubi i robić impreze wink Owszem, jakieś przyjęcie
      dla przyjaciół, ale od razu odnawianie ślubów??????????
      U mnie w rodzinie raz zdarzył się taki przypadek - odnawiała
      przysiege moja ciocia i wujek w 50 rocznicę ślubu - całość była
      niespodzianką, którą zorganizowały im dzieci i wnuki, odbywała się
      msza w ich intencji, wszyscy byli obecni i ksiądz poprosił wujostwo
      do ołtarza. Byli zszokowani, bardzo wzruszeni jak wszyscy zresztą -
      dla mnie to jest romantyczne, a nie organizowanie sobie czegoś
      takiego 10 lat po ślubie.
    • gagunia Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 18.07.08, 21:48
      Nie rozumiem idei takiej uroczystości. Przysięga jest jedna i ważna do śmierci.
      Odnowienie, żeby ostudzić zapędy współmałżonka? Żeby mu coś przypomnieć?
      Naprawdę nie wiem, czemu miałoby to służyć.

      Jestem z mężem x lat, szanujemy się, kochamy, jest nam dobrze, po co mi jakieś
      dodatkowe przysięgi?
    • wieczna-gosia Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 09:18
      a ja rozumiem- czasami warto jest sobie przypomniec co sie wlasciwie x lat temu
      mowilo, warto czasami to powiedziec- po latach chudych i tlustych, po kryzysach
      malzenskich byc moze checi pakowania walizek itd. Rozumiem potrzebe spojrzenia
      sobie w oczy i wypowiedzenia slow przysiegi jeszcze raz i ponowniue zrobienia
      tego publicznie, w obecnosci osob trzecich.
      I potrzebe imprezy tez rozumiem smile
      • kocianna Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 22:52
        Ja odnawiam średnio raz do roku, ostatnio nie jest to forma typowej przysięgi z
        mszału, i robię to w grupie ok. 25 par czyniących to samo. Bez imprezy, ale
        poprzedzone to jest trzydniowymi rekolekcjami. I Komunia jest potem zwykle pod
        dwiema postaciami, a spowiedź wcześniej bardzo dogłębna i taka "na tematy
        małżeństwa".

        Ja sobie muszę od czasu do czasu przypomnieć siłę sakramentu...
        • betty_julcia Re: odnowienie przysięgi małżeńskiej 19.07.08, 23:31
          Bardzo fajny pomysł. Intymne cyz nie intymne...jakie to ma
          znaczenie. Intymny jest ślub a wyprawia sie wesele i cała rodzina
          baluje... Intymny to moze źle powiedziane ale tragiczny jets pogrzeb
          a też sie żegna kogoś w otoczeniu najbliższych...
          Idąc takim tokeim myślenia jak niektórzy prezentują to tylko żegnać
          się ze swiatem i grób sobie syzkować...wszystko jest bez sensu i nic
          nikomu nie jest potrzebne, zamknijmy się w domach i przeżywajmy
          wszystko sami w sobie skrycie.
          Jeżeli zdaży się ktoś kto chce wyprawić drugie wesele na 10 rocznicę
          ślubu, dać rodzinie okazję do spotkania sie w dużym gronie to od
          razu jest krytykowany.
          Mojego męża babcia w 80 urodziny zrobiła imprezę na prawie 50 osób w
          restauracji - takie małe wesele, zabawa do późna w nocy. Babcia jest
          tak sznowaną patronką rodziny że choćby sie paliło, nie ma
          ważniejszej sprawy od jej urodzin. Spotyka się tam cała rodzina, a
          jest liczna. Od tamtej pory spotykamy się każdego roku i to jest
          piękne. KAżdy czeka na tą uroczystość bo to naprawdę jedyna okazja
          żeby zebrać wszystkich z całej Polski.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka