klaudida
18.07.08, 19:55
pomocy dziewczyny, nie rozumiem mojego męża, mój instynkt
macieżyński jest tak ogromny ze nie mogę sobie dać rady, ciąglę
myślę o drugim dziecku, jednak mój mąż podchodzi do tego bardzo
ozięble, mamy cudowną czteroletnią córeczkę pomimo to nie mogę go
przekonać do drugiej ciąży,(pierwszą przeleżałam),dobija mnie fakt
że wszystkim dookoła się udaje a u mnie nic!!!moze któraś przeżyła
coś podobnego, wesprzyjcie mnie bo łzy lecą z oczu i na nic ale to
absolutnie na nic nie mam już ochoty,wszystko przestaje mnie
cieszyć,myślę że ta ciąża to jakaś obsesja!!!i najgorsze jest to że
nie ma się komu pożalić...(ps.mój mąż jest jedynakiem...)