tak na polepszenie sobie humorku :)

19.07.08, 20:30
i może trochę ku podleczeniu kompleksów a raczej chęci się ich
wyzbycia wyruszyłam w czwartek z młodszymi o 8-9 lat koleżankami na
dyskotekę. Pomyślałam, że dobrze mi to zrobi, trochę się oderwę od
tych pieprzonych kłopotów smile. no i .... poznałam tam FANTASTYCZNEGO
faceta,jeszcze w czwartek w nocy (a właściwie o 3 nad ranem) do mnie
dzwonił, wysyłał sms i w dalszym ciągu to robi tylko że ja nie
jestem gotowa na tak szybko rozwijającą się znajomość. mówiłam mu o
tym ale on w ogóle się tym nie przejmuje. nie chciałabym go
skrzywdzić bo naprawdę jest super facetem. i mam wyrzuty sumienia -
nie zrobiłam nic złego ale jakoś mi tak... może dlatego że jeszcze
nie jestem po rozwodzie...
doszłam do wniosku że takie siedzenie w domu sam na sam z tym
kiepskim życiem to był nienajlepszy pomysł i wam też radzę tak wyjść
raz na jakiś czas - super. g.
    • dlania Re: tak na polepszenie sobie humorku :) 19.07.08, 21:28
      No i brawo Jasiu. Wszak życie sie nie skończyło dla Ciebie, ono sie na nowo
      zaczynawink
      • peonies mam nadzieję :) 19.07.08, 21:47
        że i dla mnie kiedyś bedzie jasniej świecic słońce big_grin! a swoja drogą
        to tego kwiatu to pół światu jak mówi moja babcia - i ma rację! po
        świecie chodzą jeszcze fajni faceci! g.
    • amsterdama Re: tak na polepszenie sobie humorku :) 19.07.08, 22:30
      Fajnie,że się oderwałaś od problemów, ale jeśli masz ogólny dół-
      uważaj na świeżo poznanych facetów.
      • peonies Re: tak na polepszenie sobie humorku :) 19.07.08, 23:01
        dlaczego? dla mnie to tylko znajomość. nic więcej. za bardzo ostatni
        związek dał mi w tyłek - nie szukam nikogo. po prostu jakoś tak się
        stało. g.
Pełna wersja