nadja11
20.07.08, 15:44
Po prostu zwątpiłam....Nie wiem jak czesty wy macie kontakt z
tesciami ale ja z uwagi na odległosc raczej niezbyt czesty ,raz na
kilka miesiecy ,mąz owszem jezdzi do swojej matki czesciej ale my
ostanio widziałysmy sie 4 miesiace temu dzwoni do mnie nie czuje
szczerzemówica potrzeby jakis zażyłych relacji choc nic do kobiety
nie mam,owszem dzwoni do mnie pyta o wnuka ok. ale w czym
rzecz...Bylismy ostatnio z mezem na weselu w jego rodzinnym
miescie.Slub brał jego kolega i przy okazji rozmowy telefonicznej to
ja osobiscie powiedziałam o tym jego matce oczywiscie uparła sie ze
mamy u niej nocowac choc uprzedziłam ze impreza zaplanowana jest w
ten sposob ze nie ma takiej opcji,musimy zostac u pana
młodego ,staneło na tym ze EWENTUALNIE wpadniemy do niej chwile
przed uroczystoscią , jednak juz w dniu imprezy nieco pokomplikowały
nam sie plany i niestety nie mielismy mozliwosci do niej przyjechac
o czym ja poinformowałam.Niestety na nasze nieszczecie mamy dosc
mocno zaburzone rodzicielki ( a moze to norma ?) nas niemal 30
latków (gdzie sami jestesmy juz rodzicami od dobrych paru lat sami
sie utrzymujemy mieszkamy osobno)traktują jak dwoje dzieciakó.Matka
meza wydzwaniała całą noc na nasze komorki prosby wkoncu pretensje
mamy przyjechac ba! moja matka robiła to samo jednak nie wziełam ze
soba tel. miałam 25 nieodebranych połaczen.Wracamy do domu po weselu
dzwoni moja mama -strofowanie pretensje oskarzenia jak mozemy mam
jechac do tesciowej jaknajszybciej ,jak moge i wiązanka ( okazało
sie ze były w stałym kontakcie nakrecały sie na nas
wzajemnie,lamentowały )odkładam telefon dzwoni tesciowa z
autentyczną histerią ,płacze do słuchawki ze nie przyjechałam znow
pretensje!( cały czas ma na lini moją matke ktora nakreca cała
akcje) Dostaje pouczenia ,zostaje obsypana wyrzutami jakbym
popelniła najwiekszą zbrodnie. Jestem przytłoczona ,moja matka
dzwoni do mnie kazdego dnia kilkanacie razy z tysiacem pytan,musi
wszystko wiedziec gdy przestałam odbierac czesc jej telefonów
strzela mi fochami.Poprostu k. mam dosc , gdy staram sie
wyswobodzic , jestem zła nie rodzinna , jestem najgorsza , sprawiam
bol , przykrosc , jest rozpacz.Czy to jest normalne?