lila1974
21.07.08, 16:17
takie słowa zdarza mi się słyszeć od męża, gdy mamy odmienne zdanie
na temat reakcji na jakąś konfliktową sytuację. Podobne wygłosiła
niedawno moja siostra, zdażyło się tez przyjacielowi ... i teraz
jeszcze sąsiedni wątek, w którym jestem zdziwiona, że można się
przejmowac słowami kogoś, kto chce nam dokuczyć.
Czy to, że mało co mnie dotyka personalnie i nie awanturuje się dla
udowodnienia swojej racji jest jednoznaczne z pozwalaniem na
wchodzenie sobie na głowę?