chyba bite dziecko

23.07.08, 17:31
witam

muszę tutaj napisać, bo nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Opiszę trochę
nieskładnie całą sytuację. Jestem w domu sama, bo małż z dziećmi
pojechali do kina. Wychodzę na balkon i słyszę krzyki matki, która
wyzywa dziecko (nie wiem dokładnie co krzyczy), dziecko krzyczy nie
bij mnie, nie bij, później jakieś trzaskanie (tak jak trzepaczką w
tapczan), znów krzyki. Żadnego płaczu. Za chwilę sytuacja się
powtarza. Nie wytrzymałam, zadzwoniłam na policję, czekam aż
przyjadą. Tydzień temu też była tutaj policja, szukała kobiety która
ma dziecko. Nie chcieli powiedzieć o co chodzi, powiedzieli tylko,
że ta kobieta mieszka na ostatnim piętrze. W końcu jej nie znaleźli
i sobie pojechali. I ja teraz skojarzyłam fakty, bo ta kobieta też
mieszka na ostatnim piętrze.

Mam dyletat, czy słusznie zadzwoniłam czy nie. Bo z jednej strony to
dziecko pewnie jest bite, ale z drugiej strony nie wiem tego na
pewno, bo nie widziałam, a odgłosy były słabe, bo mają pozamykane
okna.
    • morgen_stern Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 17:35
      Śpieszę, by Cię uspokoić - ZROBIŁAŚ BARDZO DOBRZE.
      Napisz potem, co dalej.
    • gagunia Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 17:37
      Najwyżej przyjada i stwierdzą, ze wszystko w porządku. Lepiej zadzwonić, mimo,
      że masz watpliwości niż później miec wyrzuty sumienia, ze nie zrobiłaś nic, zeby
      dziecku pomóc.
    • margotka28 Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 17:38
      jasne, że napiszę co dalej. Teraz czekam w nerwach na tę policję.
    • aurinko Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 17:38

      Nawet, jeśli okaże się, że dziecko nie jest bite, to zareagowałaś tak, jak
      powinien każdy zareagować w takiej sytuacji. Wszystko bowiem wskazuje na to, że
      dziecko mogło być co najmniej stłuczone na przysłowiowe kwaśne jabłko. Chyba
      lepiej zadzwonić niż później być jedną z wielu osób, które nie zareagowały i
      obejrzeć pogrzeb dziecka w TV?
      • mariolka55 Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 18:32
        aurinko napisała:

        >
        > Nawet, jeśli okaże się, że dziecko nie jest bite, to zareagowałaś
        tak, jak
        > powinien każdy zareagować w takiej sytuacji. Wszystko bowiem
        wskazuje na to, że
        > dziecko mogło być co najmniej stłuczone na przysłowiowe kwaśne
        jabłko. Chyba
        > lepiej zadzwonić niż później być jedną z wielu osób, które nie
        zareagowały i
        > obejrzeć pogrzeb dziecka w TV?


        i ja popieram!dobrze zrobiłas,nawet jesli okaze sie ze sie
        pomyliłas,
        gdyby nie znieczulica,gdyby ludzie sie nie obawiali zgłaszac takich
        odgłosów,moze byłoby mniej tragedi z dziecmi w roli głównejsad
    • przeciwcialo Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 17:39
      Tapczanu raczej nie trzepała.
      Dobrze zrobiłas. MOże się zastanowi na nastepny raz.
    • cygarietka Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 17:41
      Jestem tego samego zdania co gagunia. Twój telefon na pewno nie
      zaszkodzi a jedynie może pomóc. Postąpiłaś bardzo dobrze
    • kotbehemot6 Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 18:40
      pewnie zrobiłas dobrze tylko...jak sobie przypomne wrzaski mojej córy-aktorki
      pierwsza kalsa- która przy tzw. mizianaiach i rolowaniu rodzinnym krzyczyn NIE
      NIE NIE OJEJE ZEJDŻ ZE MNIE...to właczam opcję wizyty Policji.
      • kotbehemot6 Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 18:41
        zapomniałam dodać,ze najpierw poszłabym sama,i sprawdziła naocznie co się dzieje
        tym samym dałabym, znać,ze sąsiedzi mjaa pieczę nad tym co sie dzieje.
      • mariolka55 Re: chyba bite dziecko 23.07.08, 18:47
        kotbehemot6 napisała:

        > pewnie zrobiłas dobrze tylko...jak sobie przypomne wrzaski mojej
        córy-aktorki
        > pierwsza kalsa- która przy tzw. mizianaiach i rolowaniu rodzinnym
        krzyczyn NIE
        > NIE NIE OJEJE ZEJDŻ ZE MNIE...to właczam opcję wizyty Policji.

        w sumie to racja...
        moi sie nieraz tak wydzieraja które głosniej,a jak sie z tata
        wygłupiaja to juz masakra,no tylko ze nie płacza...
    • zebra12 Moje się tak darły i wołały: boliiiiiiii, mama bol 23.07.08, 18:49
      Sąsiedzi pewnie też się wahali, co zrobić....
      A to był codzienny cyrk przy czesaniu!
      • mariolka55 Re: Moje się tak darły i wołały: boliiiiiiii, mam 23.07.08, 19:00
        no a mój jak miał okres buntu i napadu szału to tak wył,kopał przez
        ok. 20 min. i nie było mozliwosci go uspokoic ,po prostu sie nie
        dało.
    • wolanka79 bardzo dobrze zrobiłaś 23.07.08, 19:04
      nawet gdyby okazało się, że to był tylko cyrk związany z czesaniem, myciem,
      zabawią itd. to Twoja reakcja jest słuszna, nikogo nie skazałaś, zawiadomiłaś
      policję, że dzieje się coś niepokojącego. Szczerze mówiąc, ja często się
      zastanawiam, kiedy w końcu do mnie zapuka policja - moje córy czasami takie
      harce uprawiają, że wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ktoś z sąsiadów wezwał
      wsparcie wink I nie miałabym o to żalu.
    • kali_pso Dobrze zrobiłaś.n/t 23.07.08, 19:13

    • matylda.fm i co po przyjeździe policji? n/t 23.07.08, 21:18

    • margotka28 Re: chyba bite dziecko 24.07.08, 08:47
      sorki, że dopiero teraz piszę, al wczoraj nie miałam zbytnio czasu.
      Przyjechała policja, zadzwonili do tej pani, zostali wpuszczeni,
      siedzieli tam chyba z pół godziny. Jak wyszli to zadzwonili gdzieś,
      nie wiem gdzie. I przyszli do mnie, żeby mnie poinformować, że
      dziękują za zgłoszenie i że mają rękę na pulsie. Oraz potwierdzili,
      że już raz byli u tej pani. Pytałam, czy stwierdzili ślady bicia,
      ale nie udzielili mi informacji zasłaniając się tajemnicą służbową.

      A co do dylematów: ja też wczoraj wahałam się, czy dzwonić na tę
      policję, czy nie. Bo moje dzieciaki też czasami się drą, tak że
      wszyscy ich słyszą. I też nie wykluczam policji. Ale z drugiej
      strony, nawet jak policja by do mnie przyszła to co? Wyjaśniłabym
      wszystko i po kłopocie, bo ja dzieci nie biję.
      • m.nikla Re: chyba bite dziecko 24.07.08, 09:04
        Bardzo dobrze zrobiłaś!
        ludzie kochani-ale co wy porównujecie odgłosy zabawy-do odgłosów krzyków kiedy
        dziecko jest bite....bez przesady...Moje dziecko jest wyjatkowo rozdarte-ale
        raczej nie da sie pomylic tego z z biciem...
    • weronikarb Re: chyba bite dziecko 24.07.08, 09:31
      Gdyby do mnie zapukala Policja z podejrzeniem bicia syna - nie
      bylabym zla - to znaczyloby ze moi sasiedzi nie maja znieczulicy na
      krzywde obok smile

      Dobrze zrobilas, dobremu czlowiekowi nei zaszkodzi, a moze kogos
      uratowac od złego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja