k.solska
24.07.08, 17:02
Witam,
Może jestem przewrażliwiona, ale czasami się zastanawiam czy
producenci żywności dla dzieci mają nas za kompletnych brudasów? Od
2 lat (tyle ma moja córka) na każdym produkcie pod hasłem "sposób
przygotowania" czytam w punkcie 1-szym: "prosze umyć ręce"! No ja
przepraszam, ale te porady są kierowane do dorsłych i
odpowiedzialnych ludzi, którym nie trzeba jak dziecku przypominać co
chwilę: "umyj ręce", "umyj zęby" etc. Ostatnio zwątpiłam oglądając
jakis program typu mamo to ja, gdzie była mowa o chowaniu dzieci ze
zwierzętami i Pani mówiąca o przygotowywaniu posiłków też zaczęła od
mycia rąk, mówiąc, że niezależnie od tego czy posiłek jest
przygotowywany dla dziecka chowanego ze zwierzętami czy bez, to
wypadałoby najpierw umyć ręce! Mnie w domu nauczono podstaw higieny
i naprawdę nie potrzebuję, żeby na każdym kroku ktoś traktował mmie
jak nieodpowiedzialne dziecko i ciągle mnie pouczał, albo
zaszczepiał we mnie poczucie winy, że jak raz zapomnę np. to nie
wiadomo jaką krzywdę dziecku zrobię...
Pewnie z treści wyszło, że jestem nie wiadomo jak zbulwersowana, ale
tak naprawdę to chodzi mi o to, że nie rozumiem czemu tak uparcie o
tym myciu rąk się dorosłym ludziom przypomina... Czy my naprawdę
jesteśmy społeczeństwem niewychowanych brudasów?