szyszunia11
27.07.08, 00:30
to, co nieodwracalne zawsze chyba troche przeraża i przytłacza. nawet jeśli piękne, oczekiwane, wymarzone i wyśnione. Już jedno mam za sobą - małżeństwo (a tak własnie je traktuję) - jak dobrze niektórzy zauwazyli - czeka mnie kolejne... w marcu

moja mama wspomina, ze najdziwniejsz epo urodzeniu pierwszego dziecka było to, ze nie można się przyzwyczaic, ze to już tak będzie ZAWSZE. Ta nowa jakosć. Oczywiście to jest podświadome. Ale to takie uczucie - no dobra, już sobie popróbowałam, było fajnie, przygodowo, superowo - teraz wracam do domu. No, ok - ale z niektórych "wycieczek" nie ma żadnego powrotu, to nie wakacje! To już tak zostanie!
to nie było jakieś negatywne uczucie - raczej zaskakujące, nie do uwierzenia...
miałyście tak?