Brak miłości.

29.07.08, 03:25
Miałyście kiedyś tak,że nie byłyście przez nikogo kochane, ani też same nikogo
nie kochałyście? I nie chodzi tu o dzieci, bo to inna miłość-wiadomo...
W sumie chodzi mi o samotność. Takie nie wiadomo co, kiedy się nie wie co ze
sobą zrobić i jest ci bardzo źle.
    • guderianka Re: Brak miłości. 29.07.08, 08:46
      Nie, nie miałam tak. Zawsze kochałam. W I klasie szkoły podstawowej
      Darka, w III -Witka itp wink
      Wobbler-co się dzieje?Dołek ?
    • a.nancy Re: Brak miłości. 29.07.08, 09:16
      > nie kochałyście? I nie chodzi tu o dzieci, bo to inna miłość-wiadomo...

      czyli o rodzicow tez nie? bo to tez inna milosc. rozumiem, ze chodzi o brak faceta?

      no wiec owszem, zdarzalo sie ale...

      > W sumie chodzi mi o samotność. Takie nie wiadomo co, kiedy się nie wie co ze
      > sobą zrobić i jest ci bardzo źle.

      ...jakos zawsze mialam pomysly co ze soba zrobic. moje zycie emocjonalne sklada
      sie z wiekszej ilosci elementow. nie mowie, ze milosc nie jest fajna i
      potrzebna, ale bez niej tez mozna sie dobrze bawic.
      • wobbler Re: Brak miłości. 29.07.08, 11:06
        Co ze sobą zrobić to ja wiem, ale wszystko traci na znaczeniu, jeżeli nie ma się
        z kim podzielić.
        Oglądamy siebie w oczach innych ludzi...
        Dołek - i owszem... smile <smutny uśmiech>
        • black_memento Re: Brak miłości. 29.07.08, 11:15
          Nigdy nie byłam w Twojej sytuacji,zawsze kogoś kochałam albo ktoś
          kochał mnie.Współczuję i życzę więcej siły w zwalczaniu smutków i
          frustracji,bo nie ma nic gorszego,niż siedzenie w nocy na forum i
          wyładowywanie napięć na ludziach,których się nie zna.
          • asia.asz Re: Brak miłości. 29.07.08, 11:33
            jesli wylaczymy rodzine z tego - to tak, bywalam w takiej sytuacji
            ze nikt (obcy) mnie nie kochal, ani ja nie kochalam nikogo, ot
            chwile odpoczynku miedzy zwiazkami czy brak "odpowiedniego"
            kandydata na moja miloscwink
            dla mnie to nic strasznego, gorzej by bylo gdyby nikt z rodziny mnie
            nie kochal+nikt obcy
          • wobbler Re: Brak miłości. 29.07.08, 12:04
            No coś w tym jest - przyznaję.
            Niby dlaczego komuś ma być dobrze, skoro mi jest źle?
            Walczę z takim podejściem do świata, ale nie zawsze mi wychodzi. A i niektóre
            forumowiczki wcale tego nie ułatwiają. Nie usprawiedliwiam się, ale czasem
            zdarzają się prowokacje.
            W realu jest łatwiej, bo jak sie komuś w oczy spojrzy, to od razu wiadomo czego
            się spodziewać... Tylko że w realu to ja prawie nikogo nie znam... <kolejny
            smutny uśmiech>
    • babowa Re: Brak miłości. 29.07.08, 11:50
      W sumie chodzi mi o samotność. Takie nie wiadomo co, kiedy się nie
      wie co ze
      > sobą zrobić i jest ci bardzo źle.

      Takie stany to ja miewałam w okresie dojrzewaniasmile
      Ale nadal pamiętam uczucie pustki,poczucie kosmicznej samotności i
      wyobcowania.Ale ja lubiłam nawet takie stany,zawsze byłam dziwnasmile

      I wspólczuję Ci jesli miewasz teraz takie odlotysad
      Ale miejmy nadzieję ze niedługo sił nabierzesz!
      • roksanaa22 Re: Brak miłości. 29.07.08, 11:55
        Przez wiele,wiele lat brakowało mi miłości rodzicielskiej,babcinej
        itp...
        Od 15 roku zycia miałam chłopaka(dziś jest moim mężem) ,który mnie
        kochał i kocha nadal.Ale jednak brakuje mi miłości rodziny...
        • doral2 Re: Brak miłości. 29.07.08, 12:05
          ale czy brak miłości jest równoznaczny z samotnością??
          • roksanaa22 Re: Brak miłości. 29.07.08, 12:18
            Poniekąd tak.Mam kochającego męża ale brak mi wsparcia rodziny.Bo
            mam TYLKO jego.No i jeszcze teściową,na którą zawsze mogę liczyć ale
            to nie jest ta miłość,której mi barkuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja