Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/

30.07.08, 12:27
Kochane pomocy , czy jest jakis sposob zeby taki typ jak ja mógł sie
zmienic, nauczył sie dobrze gospodarowac domowym budzetem ,wydawac z
głową pieniadze? Nigdy nie umiałam oszczedzac , kazde pieniadze
wydawałam a rzec mozna rozwalałam gdzies , na
przyjemnosci :wyjscia ,dobre jedzenie, kosmetyki tony nietrafionych
ciuchów w których nigdy nie chodze,pomijam taksówki dojazdy, obiadki
na telefon. W efekcie nie widac zebysmy mieli pieniadze, nie mamy
tak na prawde nic ,bo nie zainwestowałam w nic konkretnego a powodzi
nam sie nienajgorzej.Aktualnie chce to zmienic,przestac trwonic
pieniadze , urządzic wkoncu dobrze mieszkanie cos odłozyc , boje sie
ze mi sie nie uda bo taka juz jestemsad Od czego mam zaczac zeby
wyjsc z tego ciagu wydawania pieniedzy na bzdety?
    • asia.asz Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 12:35
      jest forum oszczedzamy:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
      pelno pomyslow na oszczedzanie i rozsadne zakupy

      ja generalnie zarzucilam oszczedzanie ostatnio, staram sie jedynie
      myslec podczas zakupow i przed (robie liste) za to swietnie sprawdza
      sie sknerus, zapisuje tam wszelkie wydatki, dziei niemu wiem na co i
      kiedy poszly jakie pieniadze, bywalo ze bylismy zaskoczeni kwota
      wydana przez miesiac, wystarczylo spojrzec i juz wiadomo ze np tego
      miesiaca bylo ubezpieczenie czy dodatkowa oplata za samochod
      mysle ze taka swiadomosc pomaga, mozna isc dalej i ze skenrusa
      stopniowo wyrzucac w nastepnych miesiacach rzeczy ktore okazalay sie
      nietrafione lub niepotrzebne

      innym wyjsciem jest ustalenie kwoty na tydzien na zycie (zakupy i
      przyjemnosci) i trzymanie sie jej, czyli we wtorek zaszalejesz, w
      sobote masz tylko na nalesnikiwink - mi niestety nie udalo sie to, bo
      zwykle place karta ale sa osoby ktorym sie to udaje i chwala sobie
    • bri Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 12:47
      Robisz listę stałych wydatków, których nie da się uniknąć (ważne,
      żeby wziąć pod uwagę także te, które płaci się raz na rok - musisz
      je rozbić proporcjonalnie do liczby miesięcy) i taką kwotę
      odejmujesz z dostępnego budżetu. Potem odliczasz kwotę jaką
      chciałabyś oszczędzać. Resztę dzielisz sobie np. na trzy grupy:
      kieszonkowe swoje i męża, pieniądze na "życie". Dzielisz to na
      tygodnie i na początku każdego tygodnia pobierasz gotówkę, która ma
      Ci wystarczyć do końca tygodnia. Myślę, że w Twojej sytuacji to
      będzie najwygodniejsze rozwiązanie.
      • gazdzinka1 Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 13:48
        mam taką znajomą. Tragedia mąż już wytrzymać nie może. Niech mąż robi zakupy,
        oddaj mu karte do bankomatu, albo niech ci sam daję gotówkę.
    • aserath Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 13:52
      elejna,
      no niestety najlepiej jakbyś nie miała dostępu do gotówki, ani karty. A jak masz
      zrobić zakupy, to nie chodz najpierw "pooglądać", tylko najpierw kup co
      potrzebujesz, a potem albo daruj sobie "oglądanie" albo zrób tak, zeby kasy było
      tylko na to co potrzebujesz.
      mnie akurat problem nie dotyczy, bo ja jestem mega oszczędna i można powiedzieć
      ze mam wręcz problemy z wydawaniem,ale mam znajomą, co wiecznie ma debet bo
      "okazja była" albo "na allegro tanio było" albo "no jakoś tak wydalam, nawet
      nie wiem na co"

      Dobrze zebyś też wiedziala gdzie ci te pieniądze spływają - jak w restauracji,
      no to unikaj restauracji, albo obiecaj sobie ze np. tylko raz w miesiącu możesz
      sobie na to pozwolić.
      itd.
      • dlania Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 14:03
        Ja mam rade, ale raczej trudna do zrea;lizowania: jakby ci kilka
        razy zabrakło kasy do następnej wypłaty, nie miałabys od kogo
        pozyczyc i musiałabyś np. przez tydzień gospodarować za 100 zł - to
        nauczyłabyś się w momencik planować wydatkiwink

        Summertime Cowboy
        Herculean
        wspomnień czar
        • spartanka4 Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 14:37
          mój mąż ma ciotkę która kiedyś robiła tak samo, a że na brak kasy narzekać nie
          mogli to traciła dosyć poważne sumy, jej mąż zrobił tak, zabrał jej wszystkie
          karty i kasę i co tydzień wydzielał jej jakąś określoną sumę i te pieniądze
          miała przeznaczyć na jedzenie a reszta go nie interesowała, po pewnym czasie
          takiego układu zwiększył sumkę, ale cioteczka się uregulowała i już nie wydaje
          takich sum, nawet z pełnym dostępem do kasy
          • landri83 Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 14:51
            spartanka4 napisała:

            > mój mąż ma ciotkę która kiedyś robiła tak samo, a że na brak kasy narzekać nie
            > mogli to traciła dosyć poważne sumy, jej mąż zrobił tak, zabrał jej wszystkie
            > karty i kasę i co tydzień wydzielał jej jakąś określoną sumę i te pieniądze
            > miała przeznaczyć na jedzenie a reszta go nie interesowała, po pewnym czasie
            > takiego układu zwiększył sumkę, ale cioteczka się uregulowała i już nie wydaje
            > takich sum, nawet z pełnym dostępem do kasy

            Fajne relacje w rodzinie panuja... Nie zazdroszcze.
        • landri83 Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 14:50
          Jak rozumiem u Ciebie jest to bardziej problem z przelatywaniem kasy przez palce niz z jej brakiem. W sumie mialam podobnie. Moj sposob jest b.prosty. Mam konto internetowe (WBK) i jak tylko dostawalam wyplate - zakladalam miesieczna lokate (lub dorzucalam cos do wczesniejszej). Miesieczna lokata z jednej strony byla na tyle krotka, ze mnie nie blokowala, z drugiej - szkoda bylo zdjac z niej kase, poza tym nie bylo do niej dostepu z karty. Takze na podstawowym rachunku zostawalo mniej i za mniej mozna bylo hulac smile
    • beatrix_75 polecam forum ' Oszczedzamy " 30.07.08, 15:10
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
      pozdr
      • elejna Re: polecam forum ' Oszczedzamy " 30.07.08, 15:19
        Mąz niestety nie jest mi w stanie pomóc wyjsc z ciągu bo przy mnie
        zrobił sie taki sam , i wciąz mi powtarza ze odkąd sie ze mną
        związał nie umie oszczedzac ,nie umie wydawac z głową. Zostawia mi
        wolną reke ,taki juz jest, nigdy nie odetnie mi dopływu gotówki ,tym
        bardziej ze aktualnie zarabia poza granicami kraju ( jest zawodowym
        żołnierzem)i podejrzewam ze jak sie nie opamietam ta jego kasa znów
        pojdzie w próznie!Bo moja to juz pal licho...
      • lola211 Re: polecam forum ' Oszczedzamy " 30.07.08, 15:24
        Komus, kto przywykł do wydawania pieniedzy ciezko bedzie stosowac
        rady z tego forum.

        Zastanawia mnie jedno- polecaja tam sobie zamienniki spozywcze,
        bo "cos jest tansze, a smakuje tak samo".Czy smak to naprawde jedyne
        kryterium? A co ze skladnikami?Czesto te tanie produkty zawieraja
        szkodliwe substancje, gorszego sortu.
        A i smak pozostawia mimo wszystko wiele do zyczenia, moze to kwestia
        kubkow smakowych- jeden poczuje roznice, drugi nie.
        • katharsisss Re: polecam forum ' Oszczedzamy " 30.07.08, 20:02
          Moze dobra by była jakaś lokata? Taka, że zaraz po wypłacie wrzucasz tam częśc
          pieniędzy i one sobie leżą, bo nie bardzo można wypłacic. Bo na ciuchy, taksówki
          czy jedzenie w knajpkach wydaje się raczej pieniądze z normalnego konta, tak, że
          nawet nie widac kiedy one się kończą. A raczej nie wpadłabyś na pomysł
          wybierania pieniędzy z lokaty, żeby sobie coś kupic. I oszczędności będą.
        • gryzelda71 Re: polecam forum ' Oszczedzamy " 30.07.08, 20:44
          lola211 napisała:
          moze to kwestia
          > kubkow smakowych- jeden poczuje roznice, drugi nie.

          Oczywiście,że tak.
          I trudno przestawić się z wydaje dużo i kupuje co i gdzie chcę na szukam najtaniej.
    • jusytka Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 23:01
      Wyznaczyć sobie kwotę na miesiąc i jej nie przekraczać, resztę wpłacic na
      lokatę, fundusze itp. Ja staram się tak robić, jak czasem przekroczę ustalona
      wcześniej kwote, to zaciągam "kredyt" ze swojego drugiego konta na które
      trafiają nadwyżki, a potem go spłacam wink
      Dzieki temu nie musimy martwić się o nieprzewidziane wydatki.
      Zanim zakupie cos cenniejszego sporo czasu spedzam na wybieraniu przedmiotu,
      który najlepiej odpowiada naszym potrzebom, ma dobrą opinię, a jednocześnie
      najtaniej jak sie da, czyli na ogół kupuje w sieci korzystając z Ceneo lub Allegro.
    • szyszunia11 Re: Trwonie pieniądze i chcę to zmienić :-/ 30.07.08, 23:03
      klucz do wszelkich wyrzeczeń i samodyscypliny w życiu tkwi w motywacji. Jeśli postanowisz sobie, że powinnaś oszczędzać bo "już dość tego szaleństwa" (a niby dlaczego?) / "nie można tak w nieskończoność hulać" (e, chyba jednak można) / "warto by na coś odłożyć" (ale sushi na telefon brzmi bardziej atrakcyjnie niż "coś")... to trudno Ci będzie tych postanowień dotrzymać.
      Masz jakieś tam ogólne cele dotyczące oszczędzania, radzę je sobie sprecyzować, zastanowić się nad mimi, zrobić porządne rozeznanie wśród rzeczy, na które Cię obecnie nie stać i - jesli trzeba - zapragnąć tych rzeczy (jeśli faktycznie ich potrzebujesz oczywiście) tupnąć nogą i powiedzieć sobie - kurcze, za dwa miesiące jeśli odłoże tyle i tyle będę mogła zrobić to i to! Nakręcić się tą myślą!
      mi najłatwiej przychodzi odkładanie na prezenty - myślę że to świetna inwestycjatongue_out
      powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja