Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/

31.07.08, 21:16
Nie wiem co mam teraz myslec. Wycieczki do Bulgarii w terminie 8.08
(7dni)z Itaki nie ma. Zostaly z innych biur jakies marne sadzac z
opinii internautów.
I tak
Moja mama juz dawno zapowiedziala ze wezmie naszego 3 latka na
tydzien, bo z nim zaden wypoczynek.Wczesniej nigdzie nie bylismy
sami.Jest jedno ale, mama miala byc w domu, albo u nas, albo jezdzic
na dzialke. Jednak wyjezdza w tym terminie z ojcem i moim bratem do
Nowego Targu na oboz hokejowy(to jakies 450 km od nas) pozniej moj
brat sie przesiada z druzyna do autokaru, a rodzice smigaja autem do
Pragi kolejne 470 km. Obcy kraj, maly nigdy nie zostak na tak dlugo
bez nas, raz jeden jak na wesele jechalismy na 1 noc(mial 18 m-cy)
we wrzesniu idzie do przedszkola, czy to nie za duzo stresow.?
Wiem ze cale dnie beda prawie spedzac na hali ogladajac turnieje.
Jestem cala obaw.
    • marzeka1 Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:24
      "Wiem ze cale dnie beda prawie spedzac na hali ogladajac turnieje.
      Jestem cala obaw."- i słusznie jesteś pełna obaw, bo czasu dla 3 -latka, takiego przeznaczonego dla dziecka tu raczej nie ma.Dla malucha to chyba zbyt duża zmiana: was nie będzie, nie będzie znanego otoczenia...
      • agupe Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:26
        Wiem serce matki mi to podpowiada. Mysle nad wyjazdem do Karpacza we
        3.
    • agupe Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:24
      zapomnialam dodac, czy szukac jakiejs oferty aby tylko wyjechac, czy
      jechac z rodzicami. Choc wiem ze skonczy sie na tym, ze cala opieka
      nad malym spadnie na mnie i nici z wypoczynku.
      • gaskama Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 01.08.08, 11:59
        "Choc wiem ze skonczy sie na tym, ze cala opieka
        nad malym spadnie na mnie i nici z wypoczynku."

        Ale mnie tym zaskoczyłaś. A ja od sześciu lat umieram z radości
        przez każdym urlopem, że wreszcie spędzę czas z niemężem i synem.
        Spacery z dzieckiem, zabawa z nim, wspólne wędrówki, basen ...
        kurcze, to najlepszy wypoczynek. Pewnie jesteś mamą na wychowawczym,
        która przynajmniej na urlopie musi wypocząć od dziecka. Ja z tych
        pracujących, kiedy każda sekunda urlopu jest chłonięta przeze mnie i
        niemęża.
    • minerallna Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:29
      Jeśli martwi Cię hałas na hali podczas meczów,to niektóre dzieci w tym wieku
      baaardzo to lubią.
      Nie sądzę,żeby dziadkowie na siłę siedzieli na trybunach,jeśli dziecko się
      będzie nudzić.Zapewne będą na zmianę z nim wychodzić z głośnej hali,znajdując
      inne zajęcia dla niego.
      Co do ilości przejechanych kilometrów,to też od dziecka zależy.Jedno lubi,drugie
      nie.
      Jeśli od małego nauczyłaś,to może bardzo dzielnie znieść.
      I te 7 dni,tylko dla Was...To tak długo?
      Martwisz się na zapas i chyba bardziej Ty się stresujesz niż dziecko.
    • babowa Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:30
      >Wiem ze cale dnie beda prawie spedzac na hali ogladajac turnieje.

      wiesz ze całe dni dziecko spędzi na hali i nadal się zastanawiasz?
      Najpierw tyle czasu w samochodzie,potem atrakcje w głośnej hali a Ty
      z mężem pełen relaks? Ja bym tak nie umiała.

      Obcy kraj, maly nigdy nie zostak na tak dlugo
      > bez nas, raz jeden jak na wesele jechalismy na 1 noc(mial 18 m-cy)

      wiedząc ze dziecko będzie tęsknić,spędzi ogrom czasu w podróży ,zero
      atrakcji na dłuższą metę na hali Ty się zastanawiasz.
      Nie dałabym małego babci. trudno to nie ostatnie Wasze wakacje z
      mężem
      • marzeka1 Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:37
        "cala opieka
        nad malym spadnie na mnie i nici z wypoczynku."- dziecko Twoje i męża, a wspólny wyjazd można tak zorganizować, z takimi atrakcjami dla dziecka,że wieczorem padnie i będziecie mieli czas dla siebie.Jakoś w tym wyjeździe rodziców nie ma specjanie miejsca, czasu dla dziecka, ot, tak na przyczepkę,byś ty mogła odpocząć.Co innego gdyby mały został w domu z babcią czy nawet u niej w domu+pewnie znana mu działka.
    • parasol-ka Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 21:46
      Nie, to calkowicie odpada. Dziecko bedzie wykonczone, dziadkowie
      tez, i pewnie Ty tez martwiac sie o dziecko. Jak babcia nie moze w
      tym czasie siedziec z dzieckiem na miejscu, to wybralabym wyjazd we
      trojke.
    • agupe Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 22:38
      O hałas się nie martwie, mały zahartowany. U nas w miescie często
      chodził na mecze do mojego brata. Zna ten klimat. Martwie się tym
      jak mały zniesie podróż i sama rozłąke. Dotychaczas tylko raz jechal
      z nami 600 km jak mial 2 latka, zniósł dzielnie.
      Rodzicom marzy sie, że my pojedziemy z nimi. Czy ktoras z was byla w
      Pradze? Mieszkalibysmy pod Praga jakies 15km w pensjonacie prawie
      na wsi piękna okolica. Czy lepiej zapuscic sie w okolice Karpacza?
      Bo na codzien mieszkamy nad morzem.
      • minerallna Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 31.07.08, 23:51
        Byłam w Pradze wiele razy,ale to moja słabostka,Czechy...ech!
        Skoro istnieje taka możliwość,że będziecie mieszkać pod Pragą i mieć samochód to
        reszta wydaje się bezproblemowa.Macie super sytuację i bazę wypadową do wielu
        ciekawych miejsc.
        Przeczytaj coś w sieci,kup jakiś przewodnik.Czechy to mały kraj,ale ma wiele do
        zaoferowania.
        Ale co kto lubi.Praga to nie Karpacz big_grinDD
        • agupe Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 01.08.08, 00:47
          Przemyśle tą Prage, jutro będe widziala sie z rodzicami, to pogadam.
          Ja lubię hokej i zawsze chcialam jechac do Pragi. Do Karpacza tez
          mialam dojechac rok mtemu, ale maly akurat sie rozchorowal.
          Rodzice 3 rok z rzędu jeżdzą do Pragi i są zadowoleni.
          Pozdrawiam serdecznie
          • marta_mamamaciunia Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 01.08.08, 11:39
            Praga jest cuuuudnaaaaaaa !
            • zuzanna56 Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 01.08.08, 20:43
              Praga jest wspaniała, byłam tam dwa razy z dziećmi, młodsze miało
              chyba wtedy 3 lata. Dlaczego nie możecie pojechać gdzieś na tydzień
              razem :ty, mąż i dziecko?
    • lineczkaa Re: Dylamat wakacyjny... potrzebuje rady/ 01.08.08, 21:07
      Moja córa ma niespełna trzy lata i na początku wakacji byłam z nią trzy tygodnie
      w Irlandii. Często zmieniałyśmy miejsca pobytu, ciągle wiało i padało, ciepło
      też nie było. W otoczeniu słyszała tylko angielski, a po polsku to mówiłam do
      niej tylko ja, reszta moich znajomych zagadywała ją po angielsku. Dała sobie
      świetnie radę. Ja wróciłam zmachana i styrana, ona wybawiona smile.
      Prędzej dziadki będą miały dosyć niż Twój syn smile
Pełna wersja