gaskama
01.08.08, 12:18
Lubię to forum, czytuję je namiętnie od siedmiu lat. Udzielam się
niezbyt często z powodu braku czasu. W domu czas poświęcam dziecku i
niemężowi a w pracy zasadniczo pracuję.
Uważam wiele wątków za bardzo interesujących, też czasami szukam
rad. Fajnie jest czasem przeczytać jakąś radę "postronną".
Wiele wątków mnie zaskakuje, zadziwia i ... może nawet trochę
denerwuje. Jak pojawia się temat "teściowa", "teść", to mam
wrażenie, że wypowiadają się same gó..ary, bez wykształcenia, bez
grosza przy duży za to z dużymi roszczeniami, pretencjami,
życzeniami itd. Zazwyczaj są to obrażone kobitki, które wprowadziły
się teściowej do chałupy i jeszcze mają to niej o coś tam pretensje.
Kurcze, dziewczyny, te okropne baby wychowały Waszych ukochanych
mężów i niemężów. Chyba nie mogą być aż takimi świniami, w końcu
pozwalają Wam u siebie mieszkać, kupują samochody (rozwalił mie
wątek, w którym forumowiczka pisała o zabraniu wcześniej kupionego
auta), opiekują się często dzieciakami (i tu oburzenie, że nie tak,
jak sobie życzycie) albo i nie opiekują (i tu oubrzenie, bo komuś
się wydaje, że powinny).
Mam taką sobie teściową. Za żadne skarby świata bym z nią nie
zamieszkała. Jak nas nie było stać na mieszkanie, to wynajmowaliśmy.
Nie wpadłabym na pomysł, żeby zwalić się na głowę rodzicom lub
teściom. A jak nie ma kasy na wynajęcie? To trzeba nie robić sobie
dzieci przed wykształceniem się i znalezieniem pracy. A jak się nie
udało, to lepiej nie stękać i nie narzekać na te teściowe.
Pozdrawiam wszystkie aktualne i przyszłe teściowe!