Siostrzenica mojego faceta

02.08.08, 23:17
Piękna, mądra, bystra dziewięciolatka. Dwujęzyczna, inteligentna, bardzo
analitycznie myśląca. Rozmawia jak dorosła.

Lubię ją bardzo i chętnie się nią zajmuję kiedy jej matka chce gdzieś wyjść.
Siostra partnera rozstała się z mężem i teraz przechodzi okres "wściekłej
macicy" - niesamowicie brakuje jej faceta. Rozumiem ją, pewnie tez bym tak
miała po latach samotności. A kobiecie z dzieckiem trudniej znaleźć partnera.

Dlatego co drugi weekend zostawia dziecko u nas i idzie wylatać się po pubach,
dyskotekach, chodzi na randki i takie tam. Nie wypytuję o szczegóły.

I teraz otwierają mi się oczy na to jak wychowuje córkę. Mała jest śliczna,
ale już ma nadwagę. A jak ma nie mieć skoro jest karmiona tylko smażonym
mięsem, frytkami, tłustymi sosami, słodyczami i coca colą? U nas się takich
rzeczy prawie nie je i z wielkim oporem wkładam do koszyka w sklepie paczkę
frytek czy mięso na hamburgery... Inaczej nie mam co dać jej jeść. To samo
było ze śniadaniem. Na wszystko nie. W końcu zrezygnowana usmażyłam jej
naleśniki. Potem zapytałam jej matkę co ona je, co jej dawać. I rzeczywiście!
Frytki, smażone, zero sałatek, owoców! To nie są wymysły małej, że naciąga
ciotkę na rzeczy zakazane.

Kolejna rzecz. Mała nie myje zebów i nie kąpie się przed snem! Matka
zostawiając ją pierwszy raz u nas nie dała jej nawet szczoteczki. Znalazłam
zapasową i zarządziłam mycie zębów przed snem. Darowałam juz kąpiel, ale
umyłam nogi bo biegała boso po ogrodzie. Przyjte zostało dość chmurnie.

Pora spania. Mamy sypialnię i salonik. Łóżko w sypialni jest ogromne, więc
mała śpi po prostu z nami. Przed snem zawsze oglądamy filmy, w weekendy do
późnej nocy a nawet do świtu.

Myśleliśmy, że mała pójdzie spać. Położyliśmy ją mocno po 22:00, siedzieliśmy
przy winku, gadaliśmy, wybieraliśmy film a tu wchodzi nasza dziewięciolatka bo
koniecznie musi obejrzeć z nami. On usnął, ja usnęłam, a mała obejrzała do
końca. Potem nas obudziła i zagoniła do łóżka.

Nie jest to zabawne biorąc pod uwagę, że taki tryb życia nie jest weekendową
odskocznią u ciotki i wujka ale normą. Nie chcę się wtrącać w jej wychowanie,
i nie mówię nic jej matce, ale widzę, ze ku dobremu to nie prowadzi... Szkoda
żeby takie fajne, mądre dziecko się zmarnowało, choćby to jedzenie!
    • mearulezz Re: Siostrzenica mojego faceta 02.08.08, 23:36
      to moze porozmawiaj z jej mama. Ona jest pewnie zajeta soba i swoimi problemami
      i nie ma czasu przygladac sie nadwadze, łatwiej jest tez olac kapiel i nie
      denerwowac sie tv.
      moja kolezanka jak puscił ja maz to rowniez dostała szału macicy- i zmarnowala
      syna- wagary, komputer do poznej nocy a ona na imprezie albo z gachami[tak
      liczba mnoga]- dziwne jest tez to ze jej dzieciak rowniez zaczal miec problemy
      z wagą....
      moze przestancie ułatwiac jej te wyjscia -niech ojdzie do psychologa i tam
      sprobuje sie pozbierac a nie na dyskotece...
      i powiedzcie zeby do cholery zajela sie wlasna corka bo marnuje jej zycie.
      po pierwse jest matka i jej obowiazkiem jest DBAC I WYCHOWYWAC a nie bezmyslnie
      chowac corke.
    • minerallna Re: Siostrzenica mojego faceta 02.08.08, 23:43
      Dziwna jest jej matka ,ale i Wy też.
      Pozostawione u Was:śpi z Wami w łóżku (!),ogląda filmy do końca a Wy śpicie???
      Z jedzeniem jest inny problem.Albo je to Ty jej dasz,albo nie.Przecież trucizny w panierce nie dajesz sad Raz,drugi będzie głodna to zje to co jej podasz.
      Ja bym nie umiała w takiej sytuacji milczeć.
      • starucha_izergiel Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 00:25
        Może to dziwnie wygląda z boku, ale z tym wspólnym spaniem nie widzę nic złego.
        Gdzie mam ją niby położyć? Na sofie, albo na podłodze? Kiedy łóżko mamy King
        size i spokojnie się mieścimy we trójkę. Z resztą, na wakacjach u jej Babci też
        spałyśmy razem.

        Filmy oglądamy w salonie. Nic potwornego, więc skoro nie śpi i marudzi mam ją na
        siłę wyganiać do łóżka?

        Jeśli chodzi o jedzenie, to tu wkracza mój chłop. "Dziecko jest głodne, jeść
        musi. Matka ją tak nauczyła, więc sama tego nie zmieniaj"...
        On taki jest, że nie pozwala aby ktokolwiek się wtrącał w jego sprawy i sam też
        się nie wtrąca.

        Dalej jednak uważam, że to jest duży błąd jego siostry
    • ik_ecc Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 00:10
      Nie wtracalabym sie, natomiast nie zmienialabym mojego zycia dla
      niej. Jesli jest u mnie, je to co my jemy. Mozna to nawet
      zartobliwie postawic "my juz jedlismy to co ty jesz, teraz ty
      sprobujesz to co my jemy". Co do pory spania, idzie wtedy kiedy Wy.
      Itp.

      Szczerze mowiac, procz niezdrowego jedzenia, reszta wymienionych
      przez Ciebie rzeczy nie bylaby dla mnie wielkim problemem - nie
      kazdy musi byc czysty i wczesnie chodzic spac. wink
      • sionasble Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 00:25

        > Szczerze mowiac, procz niezdrowego jedzenia, reszta wymienionych
        > przez Ciebie rzeczy nie bylaby dla mnie wielkim problemem - nie
        > kazdy musi byc czysty i wczesnie chodzic spac. wink

        jestem tego samego zdania - zgodnie z ludowymi porzekadłami:
        - brud do 1 cm jest niegroźny - potem sam odpada
        - szczęśliwe dziecko - brudne dziecko
        smile
        • starucha_izergiel Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 00:33
          No dobra, dziecko brudne, zabawa - ja wszystko rozumiem. No ale o zębach to jej
          nagadałam. Piękna dziewczyna z czarnymi dziurami to by było za wiele! Teraz sama
          myje regularnie, podobno w domu też z obawy przed czarnymi kłami.
          • miruka Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 08:12
            piekna dziewczyna - z nadwagą i nieumyta - na pewno piękna?
            • truscaveczka Re: Siostrzenica mojego faceta 04.08.08, 07:45
              Co do brudu to się nie zgodzę wink Można umyć w 5 minut i będzie piękna. Ale
              tłuszcz gorzej sad Piękno słabo przez niego widać <wzdycha cięzko>
        • jowita771 Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 21:47
          sionasble napisał:
          > - szczęśliwe dziecko - brudne dziecko

          Jestes drugim zanym mi lekarzem, który tak twierdzi, cos w tym musi być.
      • kali_pso Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 12:32
        Szczerze mowiac, procz niezdrowego jedzenia, reszta wymienionych
        przez Ciebie rzeczy nie bylaby dla mnie wielkim problemem - nie
        kazdy musi byc czysty i wczesnie chodzic spac. wink


        Problemem nie jest chyba ten jeden raz nie umycia się- dziewczynka
        nie ma wyrobionych nawyków higienicznych, co w przypadku 9-latki
        może nieco dziwić.
    • kaja_p Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 08:38
      Bardzo fajnie, że zostajecie z małą i się nią zajmujecie, ale dziwi mnie to, że
      tak jej wszystko odpuszczasz.
      Ja mam brata w jej wieku. Urodzony w późnym wieku, rozpuszczony, oczko w głowie
      itd. Zywiłby się tylko słodyczami i chpisami (ale on w przeciwieństwie jest
      chudy jak przecinek). Często u mnie zostaje i ja mu nie odpuszczam, ma jeść, to
      co my. Żadnych słodyczy. I po jakimś czasie nawet w domu zawołał zupę pomidorową
      z ziołami i naleśniki ze szpinakiem. Nie kupuj jej tych świństw. Może sama się
      przekona do zdrowej żywności i w domu też poprosi o warzywa czy owoce.
      Nie odpuściłabym też na twoim miejscu pory spania i wieczornej toalety. Skoro
      jest u was, to ona musi się dostosować do waszych zwyczajów, a nie wy do niej.
      A mamie delikatnie zwróć uwagę, może niedługo przejrzy na oczy.
      pozdrawiam
    • moofka Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 08:53
      mamusi nie wychowasz i nie probuj, bo bedzie ze sie wtracasz i
      madrzysz
      masa lubi zre byle co i nie dba o zeby wink
      ale dziewczynka jest juz duza, a wy ja lubicie
      i ona was z cala pewnoscia tez uwielbia
      masz szanse stac sie dla niej chodzacym wzorem i idolką, a tym samym
      pokazywac wlasciwe zachowania
      jak z ukochana ciotka zrobi salatke, to ja pewnie wsunie ze smakiem
      dbania o higiene tez mozna dziewczynke nauczyc pod plaszczykiem
      domowego babskiego spa (bylo o tym ostatnio smile
      dzieci lubia owoce i warzywa jesli sa atrakcyjnie podane, a nie jako
      selerowe wiorki przy tluczonych ziemniakach
      rob swoje, a ona bedzie sie przygladac i na pewno jej sie spodoba,
      tylko nic na sile
      zobaczy ze mozna inaczej
      i fajnie, ze ci sie chce smile
      • starucha_izergiel Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 12:27
        Jestes suuuper!
        Nastepnym razem tak zrobie!
      • marychna31 Moofka dobrze prawi!!! nt 03.08.08, 12:42

    • qunegunda Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 09:54
      jesli juz to jest twojego faceta problem, bo to JEGO siostrzenica,
      nie twoja
      • guderianka Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 10:21
        W moim domu panują moje zasady. Koniec kropka. Je to co my wszyscy i
        kładzie się spać wtedy, gdy kładą się moje dzieci. Ogląda programy i
        filmy przeznaczone dla dzieci a nie treści dla dorosłych
        Jest brudna niech się umyje-niby dlaczego ma brudzić pościel ?
    • mearulezz Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 10:39
      co to znaczy ze dziecko brudne to szczesliwe???
      dla mnie to znaczy ze podczas zabawy trzeba dac sie dziecku wyszalec, wybiegac,
      wybrudzic- nie strofowac nie upominac-nie przebierac w czysteubrania co 45
      sekund-CHYBA O TO CHODZI????
      ale chowac brudasa a do tego kamrionego samym fast foodowym syfem????
      czy to jest własnie to BEZSTRESOWE wychowanie????
      przykre bo wyrosnie z mądrej i ladnej dziewczynki syfiata kobieta z nadwaga.a w
      dodatku bez zadnych nie nauczona zadnych zasad...
    • bea.bea Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 10:40
      jej dziecko, jej sprawa
      • bea.bea Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 10:42
        a twój dom...twoje zasady
        • babowa Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 11:15
          Nie można mówić jej dziecko-jej problem.

          Przeciez tak się oburzamy jak dzieciom dzieje się krzywda,tyle się
          mówi o nieopowiedzialnych matkach.I teraz gdy ktoś z zewnątrz
          zauważa problem to nagle nie wolno się wtrącać,bo to nie nasz
          problem?Dziwne słowa bea.bea(?)
          Matce w delikatny sposób można by problem naświetlić,może się
          ocknie.A jezeli nic to nie da to jak któraś mówiła zając sie małą
          tak by chciała nas naśladować.Razem przygotowywać posiłki,babskie
          przyjemności (domowe spa).
          Autorka wątku nie ma dzieci,małą gości co jakiś czas,lubi ją więc
          nie sądzę by poczuła sie przemęczona czy obarczoną zbyt dużą
          odpowiedzialnością.
          • bea.bea Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 11:25
            kazdy medal ma dwie strony...a my znamy jedna....

            moja sasiadka tez brudaska z natury, dziecko na słodyczach zyje...ale nie
            powiem, ze nie dba o dziecko, choc inaczej wychowuje niz ja....

            lubie ja , i jej dziecko....

            dziewczynka z watku, tez mądra i dobrze wychowana...i jak widac matka ja kocha i
            na swój sposób o nia dba...wiec nic innym do tego...

            • bea.bea Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 11:35
              swojadroga, dostaje wysypki czytajac posty w których ktos wyszukuje problemy...W
              NIE SWOICH ogródkach....

              mnie tez nie podoba sie wiele postaw ludzi...ale skad wiem czy moje sa sluszne...

              jak ja mam problem i chce pomocy to owszem...jak ktos mnie prosi o pomoc to
              czemu nie...

              ale to czy dziecko jest zywione miesem smazonym, czy zielskiem...

              sama nie lubie zielska..jestem miesozerna...moj mąz jest tylko
              zielskowy...dziecko mamy wyposrodkowane..

              trzy rozne postawy zywieniowe...ktora najsluszniejsza...?

              mozna mnie katowac salatkami, ale po tygodniu umre...nie lubie i juz...
              i nie zycze sobie by ktos mnie umoralnial, ze bede miala nadcisnienie...smile...mam
              to gdzies..smile
    • kali_pso Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 12:04
      Przykład na to, jak bezmyślność rodziców potrafi zepsuć to, w co
      natura włożyła tyle sercawinkP

      Jak za kilka lat panna będzie miała kłopoty ze zdrowiem i wyglądem,
      to będzie dziki płacz..no chyba, że w pobliżu wszyscy będą wyglądać
      tak samo, to rzeczywiście nie będzie robiło róznicy...
      • marzeka1 Re: Siostrzenica mojego faceta 03.08.08, 12:34
        "W moim domu panują moje zasady. Koniec kropka. Je to co my wszyscy i
        kładzie się spać wtedy, gdy kładą się moje dzieci. Ogląda programy i
        filmy przeznaczone dla dzieci a nie treści dla dorosłych
        Jest brudna niech się umyje-niby dlaczego ma brudzić pościel ?
        --"- ZGADZAM się z Tobą całkowicie! Moja szwagierka kiedyś podrzucała nam córkę, przestała, bo nie chciałam, żeby,np. dziecko na kolację jadło paczkę delicji popitą colą (nie chciała, by moje dzieci widziały coś takiego!).Dziecko nie jadło niczego normalnego,dlaczego miałam to oglądać (dodam dziewczynka ma teraz ponad 20kg nadwagę, wygląda jak mały hipcio).
Pełna wersja