pierwsze urodziny, rozwód i problem gości

03.08.08, 22:25
Zbliżają się pierwsze urodziny mojego młodszego syna. Chciałabym
zaprosić parę osób z rodziny i znajomych, ale mam pewien problem.
W maju otrzymałam rozwód (długa historia). Z moją ex-teściową miałam
wcześniej w miarę dobry kontakt, po urodzeniu drugiego dziecka (mąż
wyprowadził się, jak byłam w ciąży) dzwoniła do mnie, była w
odwiedzinach, później w Boże Narodzenie ja będąc przejazdem w jej
miejscowości byłam u niej z godzinę, by pobyła z Kubą. W lutym
starszy zaprosił ją na urodziny i od tej pory cisza. Nie dzwoniła,
nie przyjeżdżała. Z tego, co mój ex mówi, to czuje się teraz
urażona, że do niej nie dzwoniłam i nie zapraszałam, ale wydaje mi
się, że to ona powinna dbać o ten kontakt i jej powinno zależeć, a
nie ja będę dzwonić i prosić, by zechciała swojego wnuka młodszego
zobaczyć (starszy dość często jeździ do niej z ex). Nie wiem teraz,
czy mam dzwonić do niej i zapraszać, czy po prostu jak sama zadzwoni
to zaprosić. Nie jest to moja koleżanka, do której dzwoniłabym z
pytaniem "jak leci?co słychać?". Wcześniej traktowała mnie z
szacunkiem, akceptowała, pomagała, ale nie było propozycji "mów mi
mamo" itp. Głupio mi w tej sytuacji okołorozwodowej, bo nie wiem co
robić, by z małej rzeczy wyszedł później duży problem...
    • mika_p Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 03.08.08, 22:30
      Jak miałaś dobry kontakt, to zadzwoń i zaproś.
      O znajomość powinny dbać obie strony, teraz jest okazja zadbania z twojej strony.
    • kali_pso Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 03.08.08, 22:39
      W lutym
      starszy zaprosił ją na urodziny i od tej pory cisza. Nie dzwoniła,
      nie przyjeżdżała.


      Rozumiem, że z Twojej strony też była cisza?
      Wydaje się, jakbyś bała się wykonać ten telefon i szukała czegoś, co
      mogłoby odwlec ten momentwink
      Zadzwoń, zaproś, to w końcu Ty organizujesz imprezę, a eks-teściowa
      własnie poprzez bycie eks-teściową wypadła niejako z kręgu
      najbliższych Ci osób i na to zaproszenie właśnie czeka.
    • 18_lipcowa1 Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 03.08.08, 23:12
      o kontakt powinny dbac obie strony moja droga.
      zadzwon i zapros
    • ik_ecc Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 03.08.08, 23:24

      > wydaje mi
      > się, że to ona powinna dbać o ten kontakt i jej powinno zależeć, a
      > nie ja będę dzwonić i prosić, by zechciała swojego wnuka młodszego
      > zobaczyć

      Mysle, ze to trudna sytuacja dla Was obu i obie na siebie czekacie
      motywujac to tak samo "nie bede jej prosic"/"nie bede sie
      napraszac". Jesli zalezy Ci na tym, zeby Twoj syn mial kontakt z
      babcia, inicjatywa powinna tez wychodzic z Twojej strony.

      Ja nie przepadam za moimi tesciami, ani oni za mna (w ogole za nami,
      za mezem tez) - ale zalezy mi na tym, zeby corka ich znala, wiec
      staram sie kontakt podtrzymywac a nie tylko czekac zawsze na nich.
      Kazda znajomosc jest dwustronna.

      > Głupio mi w tej sytuacji okołorozwodowej, bo nie wiem co
      > robić, by z małej rzeczy wyszedł później duży problem...

      Zadzwonilabym do niej i powiedziala dokladnie to, co
      napisalas "glupio mi w tej sytuacji okolorozwodowej i nie chce zeby
      z tej malej rzeczy wyszedl duzy problem". Z tego co piszesz tesciowa
      jest na poziomie, powinnyscie byc w stanie sie jakos dogadac.


      • guderianka Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 08:44
        Rozwiodłaś się z mężem ale nie możesz rozwieść dzieci z babcią. Tzn.
        możesz ale nie powinnaś tego robić
        CO Ci zalezy zadzwonić i z nią pogadać? Skoro miałaś dobry kontakt
        powiedz,że jest ci ciężko w nowej sytuacji,że nie potrafisz się
        odnaleźć,że ona zawsze jest mile widziana w twoim domu (jeśli tak
        jest )
    • ja_inaczej Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 08:59
      YHy ale gdyby dzwonila, notorycznie wpadała ciagle to bys pisala ze
      chcesz zaczac nowe zycie a była tesciowa nie daje ci o sobie
      zapomniec i notorycznie nachodzi.

      Powinnas ja zaprosic chodzby dlatego ze to gospodarz zaprasza gosci
      a nie goscie sami sie wpraszaja.Zas syn zbyt malutki by zaprosic
      babcie. A dlaczego to jej powinno zależec na kontaktach z wnukiem a
      nie tobie, by syn mial wiez z babcia? ROzwiadłas sie z mezem czy z
      nia? Bo jej sytuacja nic a nic nie zmienila sie w zyciu chlopcow.

      Sama piszesz ze "Wcześniej traktowała mnie z
      > szacunkiem, akceptowała, pomagała, " . WIec dlaczego teraz ty ja
      nie szanujesz?

      Własnie robisz duzy problem..
    • 1alfa1 Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 09:11
      To Ty organizujesz urodziny i decydujesz kogo zaprosić. Wydaje mi
      się, że teściowa jest osobą taktowną i nie chce się narzucać (
      pomyśl jak byś się poczuła gdyby to ona zadzwoniła i zapytała kiedy
      będą urodziny wnuka - to tak jakby chciała wymusić zaproszenie ).
      Jeśli teściowa jest w porządku ( a na to wygląda ) to ją zaproś.
    • misinka81 Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 12:29
      Zadzwoniłam rano i zaprosiłam ją (nie czytając jeszcze Waszych
      wpisów, bo byłam w pracy). Ja nie ograniczam jej kontaktu ani
      dzieciom, myślę że gdyby nie osoba teścia to nawet mogłabym do niej
      pojechać do domu (teść mnie ignoruje i traktuje jak powietrze).
      Jestem raczej z osób, które nie lubią się narzucać, a mój ex mąż też
      trochę nie pomyślał, bo mógł małego zabrać na parę godzin do siebie
      (mieszka w tym samym mieście, a teściowa 30km dalej)i wtedy teściowa
      mogłaby do niego przyjechać i zobaczyć młodego nie narzucając się
      mi. No, ale nic. Spotkamy się, to może sobie wyjaśnimy pewne rzeczy.
      Dziękuję za Wasze wpisy smile
    • przeciwcialo Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 12:31
      Dlaczego robisz taki problem z tych urodzin.
      • misinka81 Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 16:36
        Dlatego, ze jestem świeżo po rozwodzie, dlatego że mąż wyprowadził
        się jak byłam w ciąży z drugim dzieckiem i mam wszystko jeszcze
        niepoukładane, a stres związany z rozwodem dopiero ze mnie
        wychodzi... uncertain
        • majenkir Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 17:19
          Pomysl, ze jej tez pewnie nie jest latwo. Jej syn zostawil zone z
          dwojka malych dzieci, wiec jej sytuacja tez jest nieciekawa. Nie
          dziwie sie, ze sie nie "narzuca".
          Powinnas zadzwonic, zaprosic i wyjasnijcie sobie w koncu to i
          owo wink).
    • jusytka Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 18:28
      Dobre stosunki z teściową są na wagę złota, a tym bardziej ex. Jest to bowiem
      babcia twoich dzieci.
      Jeśli zależy jej na tym byś zadzwoniła, bo być moze nie chce ci się narzucać to
      w czym problem?
      • e_r_i_n Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 18:52
        Niezaczepnie pytam: dlaczego dobre stosunki sa na wage zlota?
        (dobre stosunki z ludzmi generalnie sa wskazane, ale dlaczego tesciowa jest
        jakims specjalnym ludziem?)
        • bea116 Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 22:27
          bo to babcia...
          • misinka81 Re: pierwsze urodziny, rozwód i problem gości 04.08.08, 22:48
            Ale pomijając wszystko, ja nie jestem jej potrzebna do tego, by się
            z wnukami spotkać. Wystarczy, że tatuś zabiera dzieci do siebie na
            parę godzin i ona może z nimi pobyć u niego. Ale taka inicjatywa nie
            przyszła do głowy ani tatusiowi ani teściowej.
Pełna wersja