misinka81
03.08.08, 22:25
Zbliżają się pierwsze urodziny mojego młodszego syna. Chciałabym
zaprosić parę osób z rodziny i znajomych, ale mam pewien problem.
W maju otrzymałam rozwód (długa historia). Z moją ex-teściową miałam
wcześniej w miarę dobry kontakt, po urodzeniu drugiego dziecka (mąż
wyprowadził się, jak byłam w ciąży) dzwoniła do mnie, była w
odwiedzinach, później w Boże Narodzenie ja będąc przejazdem w jej
miejscowości byłam u niej z godzinę, by pobyła z Kubą. W lutym
starszy zaprosił ją na urodziny i od tej pory cisza. Nie dzwoniła,
nie przyjeżdżała. Z tego, co mój ex mówi, to czuje się teraz
urażona, że do niej nie dzwoniłam i nie zapraszałam, ale wydaje mi
się, że to ona powinna dbać o ten kontakt i jej powinno zależeć, a
nie ja będę dzwonić i prosić, by zechciała swojego wnuka młodszego
zobaczyć (starszy dość często jeździ do niej z ex). Nie wiem teraz,
czy mam dzwonić do niej i zapraszać, czy po prostu jak sama zadzwoni
to zaprosić. Nie jest to moja koleżanka, do której dzwoniłabym z
pytaniem "jak leci?co słychać?". Wcześniej traktowała mnie z
szacunkiem, akceptowała, pomagała, ale nie było propozycji "mów mi
mamo" itp. Głupio mi w tej sytuacji okołorozwodowej, bo nie wiem co
robić, by z małej rzeczy wyszedł później duży problem...