Perfekcjonizm eh

04.08.08, 18:16
Od jakiegos czasu moj maz przebywa za granicą , zostałam w PL sama z
dzieckiem oczywiscie pracuje, ponadto mam na głowie dom dziecko -
wszystko spada na mnie.Dodatkowo jestem dosc ambitna ogolnie ,
równiez jesli chodzi o prowadzenie domu , zawsze starałam sie zeby
grało , było czystko , zawsze wyposazona lodówka , tak aby nie było
braków,niestety jak sie domyslacie ciezko mi to ostatnimi czasy na
prawde mam mnostwo na głowie. Moj ojciec zadeklarował ze bedzie
przyjezdzał kilka razy w tyg. do dziecka i owszem przyjezdza ale
wciąz ma o cos pretensje ze zabrakło papieru a zabrakło wegety a ze
musiał sobie przywiesc swoją kawe (sama pije zazwyczaj w pracy i nie
zauwazylam ze sie skonczyła) dobija mnie to bardzo , bo jestem tą
cholerną perfekcjonistką , musi mi wszystko grac i buczec bo inaczej
uuu , to paskudna cecha charakteru jak sobie z nią radzic?
    • gagunia Re: Perfekcjonizm eh 04.08.08, 18:23
      Wyluzować. Małymi kroczkami - raz odpuść nieumyty talerz w zlewie, innym razem
      kubek na stole, rozrzucone klocki albo brak ketchupu w lodówce.
      Ja tak robię od pewnego czasu i jest mi lepiej wink Mam więcej czasu, a świat się
      nie zawalił. Oczywiście nie dopuszczam do jakiegoś syfu czy niedbalstwa, ale nie
      denerwuję się już tak bardzo jak kiedyś w/w pierdołami.
      Dzisiaj na przykład jestem pierwszy dzień na urlopie. Od rana zabrałam się za
      sprzątanie chaty. Po godzinie sprzątania stwierdziłam, że podłóg nie zmyję, a
      wannę wyszoruję jutro. Mam urlop i odpoczywam smile
    • kasiaba1 Re: Perfekcjonizm eh 04.08.08, 18:40
      Chętnie się dowiem smile
      Ze szczególnym uwzględnieniem perfekcjonizmu w pracy.
    • kali_pso he, he.. 04.08.08, 18:45
      ..a tej cechy to po szanownym tatusiu nie odziedziczyłaś czasami?winkP
      Teraz możesz zobaczyć jak to wygląda od kuchni..może to jest właśnie
      ten sposób?winkP
      Przejrzeć się w lustrze....
    • mathiola Re: Perfekcjonizm eh 04.08.08, 19:55
      odpuść sobie i już. Tak po prostu smile Bo się wykończysz smile
    • kruche_ciacho Re: Perfekcjonizm eh 04.08.08, 23:20
      nie da się odpuścić ot taksmile
      ja nie zasnę jesli w zlewie stoją brudne naczynia, w łazience
      ręczniki nie wiszą równo a piloty na stoliku przed tv nie sa
      poukładane wg kolejności

      ot takie zboczenie cholera
      • mathiola Re: Perfekcjonizm eh 04.08.08, 23:45
        no to jak tak to tylko 3 dzieci, z czego 2 to bliźniaki smile))
        Gwarantuję, że wam wszelaki perfekcjonizm minie, bo nie dacie
        rady wink)
      • demarta Re: Perfekcjonizm eh 05.08.08, 07:42
        obejrzyj "dom wariatów", opcjonalnie "dzień świra". koniecznie! wink
    • mearulezz Re: Perfekcjonizm eh 04.08.08, 23:28
      jak ktos nie ma w domu papieru nie moze sie nazywac perfekcjonistasmile

      a ja tak nigdy o sobie nie powiem- usne nawet na pobojowisku, w zlewie moze byc
      gora garow,na pytanie meza o pilota odpowiadam ze miał kurs na Galapagos- jesli
      chcesz sie wyleczyc ze swoich natrectw to pozycze ci moje dziecismile))))))
    • renkag Re: Perfekcjonizm eh 05.08.08, 09:32
      Ja zawsze po wizycie mojej mamy dostaję "ochrzan", że czegoś nie
      było,albo było nieświeże. Nawet jak zaopatrzę specjalnie lodówkę na
      tę okazję, to zawsze "wpadnę" na braku mąki, soli itp smile Też mam
      skłonnoścoi do pedantyzmu, w przeciwieństie do moich dzieci. I jak
      już posprzątam, to staje się nieznośna, bo wszystko musi być na
      miejscu. Ale ostatnio zobrazowała mi to moja córka, z natury
      bałaganiara, ale coś ją wzięło i posprzątała na kwaterze na
      wakacjach. Och, jaka była nieznośna - wszystko musiałam odkładać na
      miejsce - książkę na chwilę odłożyłam - musi być na miejsce,
      okulary, aarat, telefon. O rany, jakie to było męczące, a ja sobie
      uświaomiłam, że oni ze mną tak mają i pewnie drżą na myśl, że
      mamusia posprząta smile






      • sir.vimes Ja to sie tylko dziwię... 05.08.08, 09:40
        nie ma kawy - pije się herbatę lub kupuje kawę przy okazji spaceru z dzieckiem.
        Nie ma mąki - spoko, piec ciasta codziennie nie trzeba , prawda?

        Zawalanie kuchni produktami i sprawdzanie czy w szafkach jest wszystko co
        dostępne na świecie dziwi mnie niepomiernie, szczególnie w wykonaniu gości.

        Nie żyjemy w czasach okupacji, nie żyjemy w latach kryzysu - w sklepach jest nie
        tylko ocet. A spiżarnię z każdym możliwym produktem
        mogłaby miec gdybym mieszkała w 1400 metrowym pałacu. Z 10 osobami służby. Wtedy
        wiedziałabym po co mam tyle jedzenia w domu i nie szkoda byłoby mi miejsca.
        • dlania Re: Ja to sie tylko dziwię... 05.08.08, 09:44
          Mnie też to własnie zdziwiło. I tak się nawet zastanowiłam, gdzie mozna dostac
          spis produktów, które maja w domu byćwink Bo u mnie to sie dzieje odwrotnie -
          zjada sie to, co jest, ewentualnie najpierw planuje, co bedzie potrzebne np. do
          mielonych czy spagetti, a potem na bieżąco kupujewink
          Z zapasów to mam tylko mrożonki (jak juz nic w lodówce i szafkach nie ma , to
          sie robi z nich zupewink) i kilka dań gotowych na wypadek gdy nikomu sie nie chce
          gotowac (czyli średnio 2 razy w tygodniuwink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja