cierpicie przez przyjaciół?

11.08.08, 15:54
co wtedy począć gdy ból jest duży i to wyrządzony przez bliskie wam
osoby.Najgorzej jak ta osoba nie zdaje sobie sprawę że sprawiła ból
drugiej osobie.Jest mi smutno ,że pewna osoba mnie tak dzis
potraktowała,bo ktoś inny był ważniejszy niż ja ,a mi kazała chwilę
poczekać bo się odezwie i czekałam ale się nie doczekałam ,bo nie
miała już czasu dla mnie.Pocieszcie mnie.
    • gryzelda71 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 15:55
      O matko.....
      • morgen_stern Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:03
        Też tak myślę
    • deodyma Re: jakbym miala cierpiec przez przyjaciol... 11.08.08, 16:06
      to by nie byli moimi przyjaciolmi.
    • dlania Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:16
      Mnie tez było przykro, jak sie umawiałAM Z z przyjaciółką, że
      zadzwoni/przyjdzie, a coś jej wypadało i nie dzwoniła/ nie przyszła. Miałam
      wtedy 14?, nie – 12 lat.
    • kotbehemot6 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:20
      .Najgorzej jak ta osoba nie zdaje sobie sprawę że sprawiła ból
      > drugiej osobie.Jest mi smutno ,że pewna osoba mnie tak dzis


      To powiedz to tej osobie,że ci przykrośc sprawiła.jak rany, typ
      meczennicy-wszyscy maja się domyśłać,ze jej przykro bo cos tam.
      powiedz jak chłop krowie na rowie co w twoim przekonaniu jest nie
      tak, a nie pogrążaj sie w rozpaczy-chyba,ze lubisz, to sie pogrązaj
      tylko nie zawracaj innym głowy.
    • mama_kotula Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:23
      > co wtedy począć gdy ból jest duży i to wyrządzony przez bliskie wam
      > osoby

      Poszukać gałęzi i się na niej powiesić.
      • oldrena1 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:29
        mama_kotula napisała:

        > Poszukać gałęzi i się na niej powiesić.

        Po co tak drastycznie? Lepiej zalać robaka.
        A, nie! To małoletnia pisze - więc go zagryźć.

        A w ogóle, to straszne jesteście. Przyszło dziecko do ematek się wyżalić, a tu zamiast przytulasków i głaskania po głowie jakieś drwiny i nieczułość okrutna.

        Wspułczuję waszym dziecią.
        • kotbehemot6 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:31
          Bo tylko zimny chów przynosi efekt!!!!! Precz z bezstresowym
          wychowaniem!!!!!
          • haja197222 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:32
            Precz !!!
            • mama_kotula Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:35
              haja197222 napisała:

              > Precz !!!

              Precz z preczem!!!
        • jodi20l Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:40
          > Wspułczuję waszym dziecią.


          Oj ja współczuję Tobie i Twoim dzieciom.
          WspÓłczuję, dzieciOM
          • mama_kotula Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:41
            jodi20l napisała:

            > > Wspułczuję waszym dziecią.

            > Oj ja współczuję Tobie i Twoim dzieciom.
            > WspÓłczuję, dzieciOM

            Niektórzy nie zauważą ironii, nawet jak stanie za nimi i kopnie ich w rzyć smile
            • jodi20l Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:49
              Dobra, zmęczona jestem. Nie zmienia to faktu, że rażące błędy działają na mnie
              jak płachta na byka
          • haja197222 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:42
            Ty to chyba nie jesteś emama tongue_out
            • haja197222 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:42
              To nie do Ciebie kotulasmile)
              • mama_kotula Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:52
                haja197222 napisała:

                > To nie do Ciebie kotulasmile)

                No ja myślę, że nie do mnie tongue_out
                Ja się utożsamiam, całom sobom z frakcjom ematkową.
                Eeee... precz z frakcjom.
            • morgen_stern Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 16:42
              Musiała li się tu przypadkiem jakimś zaplontać tongue_out
          • oldrena1 Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 17:53
            jodi20l napisała:

            > WspÓłczuję, dzieciOM

            Oooo, przepraszam. Kilka razy przeczytałam, czy aby na pewno właściwie napisałam. To cytata była, z pamięci.
    • kali_pso Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 17:37
      Najgorzej jak ta osoba nie zdaje sobie sprawę że sprawiła ból
      drugiej osobie


      A co w szklanej kuli ma zobaczyć, z fusów wywróżyć?
      Powiedz jej to, zamiast pisać cierpiętnicze posty.
    • liwilla1 Re: nie 11.08.08, 18:17
      bo mam do siebie i do nich dystans. czasami zdarza sie, ze czuje sie "dziwnie"
      po jakichs slowach, ale poniewaz znam moich przyjaciol (BTW Pozdro chlopaki! big_grin)
      to wiem jak wielcy z nich poczciwcy smile i ze specjalnie przykrosci nigdy by mi
      nie zrobili smile
    • ja_inaczej Re: cierpicie przez przyjaciół? 11.08.08, 18:18
      No naprawde tragedia.Czy to ze nie jestes pepkiem swiata dotarlo do
      Ciebie dopiero teraz? A Ty zadzwonilas do niej i zapytałas co sie
      stało ze sie nie odezwała?A moze miała swoje małe piekieło?A ,moze
      Ty nie jestes postrzegana przez nia jako przyjaciólka a jako wampir
      energetyczny co?

      W kazdym badz razie dorosnij.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja