o-plumka
13.08.08, 14:21
Wyszłam wczoraj z moimi dziećmi(16 miesięcy i 7 lat) na plac zabaw. Ku mojemu
zdziwieniu zauważyłam dwójkę bawiących się dzieci, na oko po 3 lata, bez
żadnej opieki. Najpierw myślałam, że mamusia jest gdzieś w pobliżu. Ale nic z
tego.Po pół godzinie miałam dosyć tych maluchów.Bawili się metalowymi łopatami
długości kilkudziesięciu centymetrów. Kilka razy jedno z nich zamachnęło się
nią na moje młodsze dziecko. Gdyby nie moje szybka interwencja skończyłoby się
to pewnie nieciekawie. Potem zaczęło się sypanie piachem w kierunku mojego
malucha, popychanie na drabinkach. Nie pomogły moje prośby aby tego nie
robili. Na pytanie gdzie jest mama albo tata nie reagowali. Po godzinie
męczarni zabrałam dzieci i zmieniłam plac zabaw.
Nasuwa mi się w związku z tym co ja ma mogę w tej sytuacji zrobić? Oczywiście
obcych dzieci nie będę ruszać bo nie czuję sie do tego upoważniona i nie chcę
ponosić żadnych konsekwencji.