lesbijka w rodzinie

14.08.08, 00:01
jw,,,,,,ma ktos?
    • haja197222 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:02
      yyyyyyyyy...
      • mijaczek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:15
        a co? probujemy jakies koneksje zlapac czy moze wyweszyc pole do
        popisu dla albo homofobow albo homoseksualistow?

        w rodzinie z informacji przeze mnie posiadanych nie mam ani lesbijek
        ani gejow ani tez transseksualistow czy transwestytow ani
        transportowcow czy homogenizowanych serkow... mam za to jedna taka
        poniekad biseksualna z mega "crush'em" na pewna lesbijke, ktora
        pracuje w moim budynku [nie firmie]... czyli siebie... hehe...
        • smutaszek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:19
          Zadnych koneksji mijaczek nie probuje znalezc,tylkio siebie odnalezc
          • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:21
            smutaszek napisała:

            > Zadnych koneksji mijaczek nie probuje znalezc,tylkio siebie odnalezc

            Zapytaj siebie: jakie znaczenie ma dla mnie to, z kim osiąga orgazm moja
            siostra? Co to zmienia w naszych stosunkach i uczuciach, jakie do niej żywię?
            Słowo daję, niektórzy tworzą sobie problemy chyba z nudów.
          • mijaczek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:24
            OK... mam pytanie zatem - kiedy sie dowiedzialas?
          • konkubina_konduktora Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:41
            Jakie znaczenie ma dla Ciebie to z kim sypia Twoja siostra?
        • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 09:12
          > poniekad biseksualna z mega "crush'em"

          Mijaczek, tak podpytam przy okazji, bo już się spotkałam z tym
          określeniem, a nie jestem pewna znaczenia - w tym sensie "crush" to
          taki romans, dobrze kombinuję?
          • e_r_i_n Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:41
            Crush to zadurzenie raczej smile Zazwyczaj platoniczne wink
          • mijaczek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:42
            miec na kogos "crush" to znaczy miec na kogos oko, ochote, to
            znaczy, ze ktos mi sie strasznie podoba, ze na niego [w tym
            przypadku na nia] lece i przy najblizszej nadazajacej sie okazji
            zgwalce ja w ciemnym kacie :o)
            • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:58
              Dzięki wink czyli cały zwrot będzie brzmiał "I have a crush on/for you"?
    • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:14
      Ja mam panią biseksualną, może być? tongue_out
      • smutaszek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:17
        do haja-co znacz yyyyyyyyyyyyyyyyy?tez sobie nigdy sprawy nie
        zdawalam,ale jednak,moja ukochana siostra jest,i co dalej?
        • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:17
          smutaszek napisała:

          > do haja-co znacz yyyyyyyyyyyyyyyyy?tez sobie nigdy sprawy nie
          > zdawalam,ale jednak,moja ukochana siostra jest,i co dalej?

          Zmienić nazwisko i się nie przyznawać do siostry.
          • smutaszek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:22
            bogu dzieki ze my nie rodzina,w zyyciu od siostry sie nie
            odwroce,mimo iz nazwisko meza ma,ale ty mama kotula plytka jestes,
            • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:24
              smutaszek napisała:

              > bogu dzieki ze my nie rodzina,w zyyciu od siostry sie nie
              > odwroce,mimo iz nazwisko meza ma,ale ty mama kotula plytka jestes,

              Po raz kolejny napiszę: niektórzy nie zauważą ironii nawet jak zajdzie ich od
              tyłu i kopnie w rzyć tongue_out
              • wieczna-gosia Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:26
                kotula ty betonie.....
                • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:28
                  wieczna-gosia napisała:

                  > kotula ty betonie.....

                  Och. Et tu Małgorzate contra me??
                  • babcia47 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:32
                    ktos coś pisał o ironii czy mi sie wydawało..smile)
                    • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:37
                      babcia47 napisała:

                      > ktos coś pisał o ironii czy mi sie wydawało..smile)

                      Do Gosi też była ironia tongue_outtongue_out
                      Popsułaś mi dialog, buuuu.
                      • babcia47 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 01:08
                        ino mi tu nie rycz!
                        • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 01:21
                          babcia47 napisała:

                          > ino mi tu nie rycz!

                          Za późno...
                          MUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU...!!!
                • haja197222 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:31
                  "kotula ty betonie" - czy ja mogę to sobie do sygnaturki wrzucic? Normalnie monitor zaplułambig_grin
                  • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:38
                    haja197222 napisała:

                    > "kotula ty betonie" - czy ja mogę to sobie do sygnaturki wrzucic? Normalnie
                    monitor zaplułambig_grin

                    Nie wiem, czy Wieczna pozwoli, ale ja pozwalam (nadal rechoczę).
                  • wieczna-gosia Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 10:16
                    co wy sie dziewczeta tak po nocach chichracie? Kotula pozwala- mi nic do tego w
                    koncu to nie o mnie mowia beton smile
                    • e_r_i_n Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:42
                      wieczna-gosia napisała:

                      > w koncu to nie o mnie mowia beton smile

                      A powinni... tongue_out
            • konkubina_konduktora Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:39
              Kotula płytka? To Ty na forum zastanawiasz się czy siostra - lesbijka wciąż jest
              Twoją siostrą.
              • mama_kotula Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:40
                konkubina_konduktora napisała:

                > Kotula płytka?

                Płytka, płytka. W dodatku chodnikowa tongue_out
                No beton po prostu big_grinDD
                • konkubina_konduktora Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:42
                  A, to rozumiem. Ale płytka taka pół metra na pół metra czy w jakiś
                  atrakcyjniejszych kształtach?
        • haja197222 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:18
          Nic, zaakceptuj to. Bo co innego możesz zrobic ?
        • brak.polskich.liter Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:27
          smutaszek napisała:

          > tez sobie nigdy sprawy nie
          > zdawalam,ale jednak,moja ukochana siostra jest,i co dalej?

          Co? A g...o tongue_out
          Czy fakt, ze sis woli bzykac sie z pania, a nie z panem, zaburza Ci perystaltyke
          jelit?
    • figrut Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:23
      Nie mam pojęcia, ale co za różnica ? Rodzinę kocham bez względu na preferencje
      seksualne, ludzi lubię również bez podziału na hetero, bi, czy homo.
    • ania_2000 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:25
      Statystyki podaja, ze co 10 czlowiek jest orientacji homoseksulanej.
      Wiec sobie odlicz co dziesiategosmile
    • marghe_72 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:28
      smutaczek, a właściwie to w czym problem?
      • marghe_72 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:28
        SmutasZek miało być
      • smutaszek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:30
        wlasciwie ww nizym,mieszkam za granica,siostra tu,wiec boje sie
        reakcji ,polskiej mes=ntalnosci,jak sa postrz egani homoseksualisci
        w polsce?
        • babcia47 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:35
          przyjedziesz ją potrzymać za rączkę jak ją sąsiadka obgada?
          • smutaszek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:41
            no ba
    • angazetka Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:44
      Lesbijki nie mam, mam brata geja, od lat żyjącego w fajnym związku,
      poza Polską. Owszem, kiedy się dowiedziałam, że jest homo, trochę
      się zdziwiłam (ale też dowiedziałam się, włażąc do jego pokoju bez
      pukania - młoda byłam), ale mi przeszło. Przecież to nijak nie
      wpływa na nasze relacje. Faceta ma świetnego, każdemu życzę takiej
      miłości jak ich.
      Część rodziny - ta, która nie zrozumiałaby - nic o tym nie wie, na
      życzenie mojego brata. Kłopot z tym taki, że trzeba staranniej
      dobierać gości na rodzinne imprezy wink
      • smutaszek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 00:46
        angazetka napisała:

        > Lesbijki nie mam, mam brata geja, od lat żyjącego w fajnym
        związku,
        > poza Polską. Owszem, kiedy się dowiedziałam, że jest homo, trochę
        > się zdziwiłam (ale też dowiedziałam się, włażąc do jego pokoju bez
        > pukania - młoda byłam), ale mi przeszło. Przecież to nijak nie
        > wpływa na nasze relacje. Faceta ma świetnego, każdemu życzę takiej
        > miłości jak ich.
        > Część rodziny - ta, która nie zrozumiałaby - nic o tym nie wie, na
        > życzenie mojego brata. Kłopot z tym taki, że trzeba staranniej
        > dobierać gości na rodzinne imprezy wink
        I CHYBA JUZ ROZUMIEM
        • dlania Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 08:58
          Jest. Poza jej rodzicami – którzy troche pokwilili, że wnuki, że zięc - nikt nie
          cierpi z tego powodu.
    • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 09:11
      Ja nie mam tongue_outPP
      • mruwa9 Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 09:45
        morgen_stern napisała:

        > Ja nie mam tongue_outPP
        >
        albo jeszcze o tym nie wiesz tongue_outP
      • dlania Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 10:32
        Swoją drogą ciekawe, czy człowiek sam dla siebie jest rodziną?wink
        • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 10:58
          Nie bądź taka do przodu dlania tongue_out
          • dlania Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 11:12
            Ja do przodu? a skąd! Nie wiesz, że mi tylko jedna półkula mózgowa pracuje? ja
            tylko mam zagwostke semantycznąwink
            • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 11:16
              U mnie też ponoć tylko prawa.
              ZagwoZdkę tongue_out
              • dlania Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 11:19
                morgen_stern napisała:

                > ZagwoZdkę tongue_out
                >

                O masz, to juz mi i prawa przestaje pracować. Czyrak jakiś czy rak?
    • dirgone Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 11:27
      Mam psa geja - liczy się? Rodzina przyjęła to w miarę lajtowo, chociaż ojciec
      się nie może pogodzić, że taki dobry materiał genetyczny się marnuje.
      • verdana Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 17:26
        Serio?
        Ja miałam ciotkę-lesbijke, panią po 80-tce, ktora mieszkała ze swoja
        partnerką. Tesciowie zapraszali je zawsze razem, na Wigilie,
        uroczystosci rodzinne, my takze - na chrzest czy komunię. W ogole
        nikt nie widział cienia problemu. Po smierci ciotki miesiąc temu
        teść podzielil sie spadkiem z partnerką ciotki.
        A tesciowie katoliccy, przedwojenni itd. Czyli wcale nie zawsze w
        Polsce jest taki zascianek.
        • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 18:01
          O rany, verdana, co za historia, jestem w wielkim, pozytywnym szoku. Czyli można..
          Od razu przypomniał mi się motyw z filmu "Gdyby te ściany mogły mówić"..
          • mijaczek Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 18:24
            tak, I have a crush on that lesbian girl from the 2nd floor :o)
            ech... chemia to chemia, milosc to milosc... nie potrafimy
            zapanowac nad tym do kogo nas ciagnie, kto nam sie podoba, w kim sie
            zakochujemy, z kim nam sie dobrze rozmawia... to naprawde nie jest
            takie straszne...
            • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 18:29
              to naprawde nie jest
              > takie straszne...


              Nieeee, to jest piękne.. wink
            • a.nancy Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 20:18
              mijaczek, to nie jest zle. w sensie, ze masz szanse wink a ja mam crush na
              kolezanke, co jest jak najbardziej hetero, a w dodatku faceta ma sad
              buuuuu sad((
              • morgen_stern Re: lesbijka w rodzinie 14.08.08, 20:51
                Powiem ci, że sprawa niekoniecznie musi być przegrana wink
    • 18_lipcowa1 byc moze, nie interesuje sie po prostu z kim 14.08.08, 19:59
      kto sypia i czy sie wysypia czy nie
      • angazetka Re: byc moze, nie interesuje sie po prostu z kim 14.08.08, 20:11
        Hm, tu chyba nie trzeba się przesadnie interesować, raczej się po
        prosti wie, kto z rodziny (zwłaszcza tej najbliższej) ma partnera i
        jakiej on jest płci.
        • dlania Re: byc moze, nie interesuje sie po prostu z kim 14.08.08, 20:12
          Od dzis będe ignorować chłopaka mojej siostry - przeciez to tylko ktos z kim ona
          sypia, co on mnie interesuje.
          • 18_lipcowa1 Re: byc moze, nie interesuje sie po prostu z kim 14.08.08, 20:21
            dlania napisała:

            > Od dzis będe ignorować chłopaka mojej siostry - przeciez to tylko
            ktos z kim on
            > a
            > sypia, co on mnie interesuje.


            nie, chodzi o to ze mam w otoczeniu kilku singli, w tym jedna osobe
            mocno podejrzewaja o sklonnosci homo, - mnie to nie obchodzi z kim
            sypia, kogololwiek nie przyprowadzi - bedzie dla mnie git
            • mijaczek A mi sie wydaje... 14.08.08, 20:32
              ... ze to sciema... kadego interesuje kto z kim, kiedy, gdzie, jak
              czesto i kto co o tym wie... w kazdym siedzi taka pierdusnica, ktora
              chce wszystko wiedziec... i definitywnie jesli w mojej rodzinie
              znalazlby sie ktos, kogo podejrzewalabym o bycie gejem intersowaloby
              mnie to... nie wstydze przyznac sie do moich niskich i prymitywnych
              zapedow...
              • 18_lipcowa1 Re: A mi sie wydaje... 14.08.08, 21:54
                mijaczek napisała:

                > ... ze to sciema... kadego interesuje kto z kim, kiedy, gdzie, jak
                > czesto i kto co o tym wie... w kazdym siedzi taka pierdusnica,
                ktora
                > chce wszystko wiedziec...


                No widzisz jednak nie. Akceptuje aboslutnie wszystko i wszystkich
                partnerow moich przyjaciol i wsrod rodziny. czemu nie?

                i definitywnie jesli w mojej rodzinie
                > znalazlby sie ktos, kogo podejrzewalabym o bycie gejem
                intersowaloby
                > mnie to... nie wstydze przyznac sie do moich niskich i
                prymitywnych
                > zapedow...

                Jasne ze tak. Mam podejrzenia co do kogos, stwierdzam wiec w myslach
                ze- no chyba jest gejem/lesbijka no i tak juz o nim mysle i oczekuje
                partnera takiego w koncu zobaczyc. Nie, nie siedzi we mnie taka
                pierdusnica, nie chodzi o to ze sie wstydze przyznac do niskich
                zapedow, jasne ze czasem sie czyms tam zainteresuje, skomentuje, mam
                domysly. Ale jesli chodzi o przyjaciol - pytam wprost. Dostaje
                odpowiedz, dziekuje i tyle.
                • 18_lipcowa1 Re: A mi sie wydaje... 14.08.08, 21:55
                  18_lipcowa1 napisała:

                  > mijaczek napisała:
                  >
                  > > ... ze to sciema... kadego interesuje kto z kim, kiedy, gdzie,
                  jak
                  > > czesto i kto co o tym wie... w kazdym siedzi taka pierdusnica,
                  > ktora
                  > > chce wszystko wiedziec...
                  >
                  >
                  > No widzisz jednak nie. Akceptuje aboslutnie wszystko i wszystkich
                  > partnerow moich przyjaciol i wsrod rodziny. czemu nie?


                  i dodam nie widze powodu by sie tym interesowac
                  • mijaczek Re: A mi sie wydaje... 14.08.08, 23:12
                    18_lipcowa1 napisała:
                    >
                    > i dodam nie widze powodu by sie tym interesowac


                    wrecz urocze.
                • mijaczek Re: A mi sie wydaje... 14.08.08, 23:09
                  18_lipcowa1 napisała:

                  >>
                  > No widzisz jednak nie. Akceptuje aboslutnie wszystko i wszystkich
                  > partnerow moich przyjaciol i wsrod rodziny. czemu nie?


                  ale ja nie o braku akceptacji mowie tylko o checi posiadania
                  informacji....

                  > >
                  > Jasne ze tak. Mam podejrzenia co do kogos, stwierdzam wiec w
                  myslach
                  > ze- no chyba jest gejem/lesbijka no i tak juz o nim mysle i
                  oczekuje
                  > partnera takiego w koncu zobaczyc. Nie, nie siedzi we mnie taka
                  > pierdusnica, nie chodzi o to ze sie wstydze przyznac do niskich
                  > zapedow, jasne ze czasem sie czyms tam zainteresuje, skomentuje,
                  mam
                  > domysly. Ale jesli chodzi o przyjaciol - pytam wprost. Dostaje
                  > odpowiedz, dziekuje i tyle.



                  alez ponownie - czy ja mowie o roztrzasaniu tego? ja mowie tylko o
                  ciekawosci... a nie udawaniu, ze nie obchodzi mnie z kim kto sypia...
        • 18_lipcowa1 Re: byc moze, nie interesuje sie po prostu z kim 14.08.08, 20:20
          angazetka napisała:

          > Hm, tu chyba nie trzeba się przesadnie interesować, raczej się po
          > prosti wie, kto z rodziny (zwłaszcza tej najbliższej) ma partnera
          i
          > jakiej on jest płci.


          no to wszyscy maja partnerow plci przeciwnej
          nie wnikam w to z kim sypiaja single
Inne wątki na temat:
Pełna wersja