moniazwarszawy o Alimentach 18.08.08, 16:05 Rozmawialam z prawnikiem o alimentach i o to jestem spokojna. Obowiazek alimentacyjny (w przypadku kiedy ojciec nie jest w st5anie sam placic spada na jego rodziców. A jego rodzice naleza do majetnych osob, wiec z tym nie bedzie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: o Alimentach 18.08.08, 16:15 twoja córka jest w cieżkiej sytuacji ale ty jako matka musisz jej pomc,niestety nie zawsze mamy tyle czasu dla siebie ile chcemy,widocznie tak miało być u was,pomóż córce na ile potrafisz ale nie wypełniaj za nią jej obowiązków. Bedzie dobrze,mam nadzieje,że wszystko wam się poukłada,powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: o Alimentach 18.08.08, 16:16 niektóre wypowiedzi są tak płytkie,że aż się żal robi jak sie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
monikawuwua Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:01 Sebastain-ojciec dziecka, nie jest zły. Wrecz przeciwnie, jak rozmawialismy we trojke bardziej przejmowal sie wszystkim niz córka , jest wrazliwy tyle ze calkowicie niesamodzielne. Jego domem rzadzi Matka, a ta nie chce słyszec zeby Syn zajmowal sie dzieckiem kosztem szkoły. Ma za zadanie skonczyc politechnike i tylko to sie dla niej liczy. Mysle, zeby oboje ich przyjac pod swój dach, moze tamta matak oprzytomnieje... Co myslicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:11 Moniko - nie wiem, jak dasz sobie radę, gdy będą mieszkać razem u Ciebie.... Tak sobie myslę, co ja bym zrobiła.... najlepiej by było, gdyby oboje młodzi zamieszkali sami oddzielnie, tworząc nową rodzine, przy czym wy - jako ich rodzice musielibyście jednak im jakos pomóc, aby skończyli szkoły (bądź to podzielić sie opieką nad dzieckiem, gdy oboje będą w szkole, bądź finansowo złożyć się na opiekunkę). Ale... to byłoby do zrobienia przy "normalnej teściowej". A tak własciwie .... nie wiem, jaki kierunek na politechnice będzie studiował Sebastian, ale mój siostrzeniec akurat chodzi na zajęcia tylko 3 razy w tygodniu (studia dzienne), więc czasu na zajęcia dodatkowe ma aż nadto. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:13 A czy matka Sebastania jest osoba nienormalną? Myśle, że zbyt mało o niej wiemy żeby wydawać sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:17 Oczywiście, że zbyt mało o niej wiemy. Ale czy takie zachowanie, jak podejmowanie wszystkich życiowych decyzji za dorosłego syna - jest naprawdę "normalne" ? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:21 Przyjmujemy, że : - 19 latek jest osoba dorosła ( w swietle prawa owszem, ale najczęściej bardzo niedojrzała) - w domu Sebastiana nie było żadnych rozmów i wszystko narzuca jego matka Żadna matka nie chce dla swojego dziecka źle. Przypuszczam, że matka Sebastiana chce go ochronic przed podejmowaniem błędnych życiowych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:26 > Przypuszczam, że matka > Sebastiana chce go ochronic przed podejmowaniem błędnych życiowych > decyzji. Protozo, ja to rozumiem, tylko sama powiedz, jak długo można trzymać dziecko pod kloszem ????? Do 30-tki ?????? I jak długo można samemu dać się trzymać po kloszem.... A potem powstają na forum wątki "Mój mąż jest uzależniony od swojej mamusi, która ustawia nam całe życie". Bo jakoś nie wierzę, że mama Sebastiana zmieni się za 5 lat, gdy syn skończy studia... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 19:48 Do 30 roku życia Sebastianowi brakuje 11 lat, a więc ponad 1/3 dotychczasowego życia. Sebastaian po studiach będzie miał inna pozycję do rozmow z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:12 Ja myślę, ż w ten sposób będziesz miała nie jedno a troje dzieci. Na razie Sebastian jest pełen dobrych chęci, ale pójdzie na studia, zobaczy jak wygląda życie studenckie, jak rózni sie ono od tego co ona ma ( 4 osoby na 38 metrach, pieluchy)i.. niekoniecznie mu sie to spodoba co oferuje mu dom. Będzie wracał coraz później, miał coraz więcej zajęć, a po pół roku ucieknie do swojej natywnej rodziny. Czy pomyslałas o sobie? O swoim związku z człowiekiem, z którym jesteś szczęśliwa? Co on na to? Czy chce zostać dziadkiem czy też ma na ten temat odmienne zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
moniazwarszawy Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:21 Tak, ale gdy Sebastian nie bedzie przy dziecku i dziewczynie nigdy nie zrozumie co to znaczy byc ojcem. Zostanie z dzieckiem na 2-3godz. nie ma nic wspolnego z codziennymi troskami i zmartwieniami. Na rozmowe z partnerem nie mialam jeszcze czasu, jeszcze nie ochłonelam. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:23 To proponuję szybko porozmawiac z partnerem, bo jego tez dotyczy ta sprawa. I powtarzam jak mantre - tez masz swoje życie!!!! Nie marnuj go. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 17:38 protozoa- wychodzi ze twoja racja jest najtwojsza i jesli monia z corka nie zdecyduja sie na oddanie dziecka do adopcji to znaczy ze monia daje soba manipulowac- no zmiluj sie. Bo owszem moze mama Sebastiana pragnie go uchronic przed popelnieniem zyciowej pomylki ale rownie dobrze moze chronic siebie i swoj plan na dziecko. Znam, przerabialam z wlasna matka. MIalam usunac i koniec i bylo to jedyne akceptowane przez nia wyjscie. Nie dlatego ze to wyjscie bylo dla mnie najlepsze, bo ja akurat mialam wszelkie warunki i checi po temu zeby sobie to dziecko urodzic i sadze ze zagoniona do aborcji bardzo zle bym to zniosla, ale dlatego ze tak ma byc i kobiec gdyz jej corka jedynaczka miala byc taka i siaka. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 19:51 Sama gdzieś napisałaś, że Twój mąż był starszy i ustabilizowany życiowo. Miałas nie 17 a trochę więcej lat. Nie był to związek nastolatków. O tym jakie intencje ma matka Sebastiana obie możemy gdybać. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Chłppak-ojciec dziecka 18.08.08, 22:03 nie no jak bylam w ciazy to mialam 16 a 17 jak urodzilam. czyli byl to zwiazek nastolatki Odpowiedz Link Zgłoś
ally monikawuwua - troll 18.08.08, 18:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=83199387&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: monikawuwua - troll 18.08.08, 19:51 Podle się z tym czuję, a Wy???? Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: monikawuwua - troll 18.08.08, 21:52 to co -cały wątek to rozmowa z trollem? Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: monikawuwua - troll 19.08.08, 10:06 No cóż, na to wygląda. Troll się pobawił cudzym kosztem. Ciekawe tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: monikawuwua - troll 19.08.08, 10:10 A mnie się wydaje,że Monika była taką córką właśnie-tyle,że opisała sytuację od strony jej matki-pytając na forum czy ktoś uważa,ze ma szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Buhahaha 19.08.08, 10:28 Ta panienka niedawno bardzo się rzucała na samodzielnej mamie w wątku o dziewczęciach niefrasobliwie fundujących sobie dzieci młodo i z różnymi ojcami. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Buhahaha 19.08.08, 10:59 Triss-to ja chyba coś innego czytałam bo wg mnie to mama 2 dzieci w wieku ok.20 lat. To nie jest istotne-wszystkim mamom życzę wiele radości z potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Buhahaha 19.08.08, 11:09 Owszem, pierwszy pan zrobił jej dziecko i spłynął (co było do przewidzenia) a potem panienka szybciutko rozejrzała się za kolejnym. Kolejny też ją zapylił ale dla odmiany się ożenił.P Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: Chłppak-ojciec dziecka 27.08.08, 20:55 Monika, a na czym najbardziej Tobie zależy?Tak z ręką na sercu? Czy na tym żeby twoja córka skończyła szkołę, zdała maturę i poszła na studia?Czy żeby pozbyć się jej z domu? Gdyby zaszła w ciążę parę lat później,też pewnie czasem prosiłaby cię o pomoc, i nie ma w tym nic dziwnego.Taka (po części) rola babci.Niektórym z nich sprawia to nawet przyjemność, ponoć wnuki kocha się bardziej niż swoje dzieci. Jeśli chłopak ma do wszystkiego przytomne podejście, to jak najbardziej powinien mieszkać z dzieckiem i twoją córką.Z tobą to już niekoniecznie.I nie zakładaj z góry, że sobie nie poradzą.W razie czego zawsze możesz interweniować.Trzeba im dać jak najwięcej swobody,i obserwować dyskretnie.A teściowa zmieni zdanie jak wnuka zobaczy i zachwyt w oczach młodego tatusia. Dać im szansę!Dać im szansę! Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Będę 36letnią babcia...Boze!!! 18.08.08, 22:07 No wiesz...ja nie widze problemu. Skoro rodzice chlopaka doloza sie do wynajmu,pomoga z wyprawka,to w czym problem? Ty juz na prostej,corka z domu pojdzie na "swoje" a Ty mozesz zyc spokojnie ze swoim nowym mezczyzna i cieszyc sie kazdym dniem. Pomozesz pewnie corce na poczatku przy dziecku a potem sama musi sobie poradzic. Hmm...ja mam 35lat a cora 13...ciekawe uczucie zostac babcia w tym wieku .-)))))) P.S.Bardzo dobrze,ze rodzice chlopaka nie zgadzaja sie na slub.Ja tez bym nie pozwolila. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: Będę 36letnią babcia...Boze!!! 27.08.08, 16:16 mam 20 lat i od niecałego miesiąca jestem mamą myślę ze ty sama najlepiej wiesz jak to jest...pomóż córce...niewychowując dziecka za nią.pomyśl o sobie dużo przeszłaś ale jesteś wartościową osobą,która sobie wszystko zawdzięcza.nie rezygnuj z pracy i miłości. szkoda tylko,że rozpieściłaś córeczkę-no ale chciałaś dobrze.teraz sprowadź ją na ziemię-musi być odpowiedzialna i jednak zapomnieć o imprezach.ponosi się konsekwencje swoich czynów... jak to dobrze,że ja i mąż jesteśmy niezależni finansowo i na tyle dojrzali by radzić sobie sami... Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Smerfetka :)))) 27.08.08, 19:00 A może by tak najpierw przeczytać wątek? Odpowiedz Link Zgłoś