jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbijki

17.08.08, 09:25
www.feminoteka.pl/news.php?readmore=3480


Czyli obalenie naszej wielkiej, ogólnonarodowej fobii, jak to geje i les rwą się do adopcji dzieci. Ja to już szału dostaję, bo ilekroć rozpoczyna się dyskusja - czy tu, czy w realu - na temat legalizacji związków między osobami tej samej płci zaraz ktoś wyskakuje niemal rwąc szaty na sobie z rozpaczy krzycząc: "ale bez adopcji dzieci!!!" tak, jakby to był jedyny postulat w tej sprawie.. Podczas gdy często ona w ogóle nie pada.
Myślę, że to w większości przypadków jest jedyny "kontrargument", czyli "nie bardzo wiem, o co chodzi, ale powiem coś szybko o dzieciach, będzie git".

A jeszcze dodam, że ostatnio zaczęłam dopuszczać taką myśl. To znaczy, że urodzę dziecko jakiegoś miłego dżentelmena wink i będę je wychowywać z partnerką. Czemu nie? Takiego np. Tilla Lindemana wink)
Ale u mnie instynkt macierzyński jest fazie zanikającej, Till jeszcze się nie wybiera, żeby mnie zapłodnić, więc obrończynie niewinnych dziatek mogą odetchnąć z ulgą tongue_out
    • guderianka Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 09:34
      Dziwi mnie liczba osób, które wzięły udział w badaniu : 400
      Mało

      Co do adopcji dzieci. Ludzie się obawiają i ten strach nie jest
      bezpodstawny. Prędzej czy później bowiem dojdzie do adopcji dzieci.

      Gdy w latach 80tych czytałam Lema też oczy przecierałam ze zdumienia
      i nie wierzyłam,że powstaną takie roboty...A jednak..
    • kali_pso Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 09:40
      Połowa ankietowanych chciałaby wychowywać dzieci, Morgen- można więc
      przypuszczać, że chcieliby adopotować dziecko lub postarać się o nie
      w inny sposób.
      Czyli podobnie jak kwestia aborcji- 50/50.
      Jest więc o czym mówić.
      • agatar-m Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:00
        ogladałam program o rodzinie gdzie były dwie nastolatki ( ich córki
        z poprzednich zwiazków) i dwaj partnerzy. całkiem to do rzeczy
        funkcjonowało i "o dziwo" te dziewczyny były zadowolone z
        faktu,rozwijały sie też jak najbardziej normalnie...ale po pierwsze
        to nie była polska, po druge jest naturalne ,ze to co nieznane
        wywołuje strach i dyskusje i na tym dyskusja polega,żeby kazda ze
        stron przedstawiała swoje argumenty, a dleczego akurat z
        krzykiem...nie rozumiem tego...
    • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:00
      Tiaa...
      Przepytali czterysta osób, z czego połowa deklaruje chęć posiadania dzieci. Nie
      powiedziałabym, żeby to było strasznie mało.
      • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:23
        Ale osoby, z którymi rozmawiałam są święcie przekonane, że WSZYSCY homo
        wchodzący w związek partnerski chcą mieć dzieci - jakakolwiek rozmowa na ten
        temat kończy się przepychanką słowną na temat adopcji dzieci. Dodam, że w mocno
        agresywnym tonie.
        • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:27
          a, kumam
          Generalnie nie wszyscy ludzie chcą mieć dzieci - mnie się to wydawało całkiem
          normalne. Przykładanie w tej kwestii innej miary do homo i do hetero to jakiś obłęd.
        • kali_pso Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:30
          Bo potrzeba posiadania dzieci w naszym prorodzinnym kraju jest ponad
          podziałami wynikającymi z orientacji seksualnej, nie wiedziałaś?smile
          Toż to oczywiste, że wszyscy chcą mieć dzieci- tak myśli
          statystyczny przedstawiciel naszego społeczeństwa. Jak wszyscy to i
          homo również, no bo jak inaczej?wink
          • malila Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:46
            kali_pso napisała:
            > Toż to oczywiste, że wszyscy chcą mieć dzieci- tak myśli
            > statystyczny przedstawiciel naszego społeczeństwa.

            Mnie taki statystyczny obywatel bardziej wygląda na zdziwionego, że
            jakikolwiek homoseksualista chce mieć dziecko. Bo przecież homo jest
            niezgodne z naturą. Chcący dziecka homoseksualista jest podwójnie
            niezgodny z naturą, bo nie dość że z taką ogólną, to jeszcze ze
            swojąwink
            • dlania Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:49
              Pewnie kiedyś geje i lesbijki będa mogli oficjalnie adoptowac dzieci (ci, którzy
              chcą, of korswink).
              Ale jak sobie pomyslę, jaka wczesniej się będzie odbywała w naszym kraju
              moherowo-katolicko-prawicowo-tradycjonalistyczna szopka to chciałabym ze wstydu
              przespac najblizszez 20-40 lat i obudzic sie, jak bedzie po wwszystkim.
              • malila Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:53
                Dlania, jak pójdziesz spać, to zmaleją nam szanse na normalnośćwink)
                • dlania Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:05
                  A wiesz, ja sie faktycznie moge przydaćwink Juz raz mi sie udało przekonać
                  znajomego do jedynych_słusznych_poglądówwink. Rozmowę zaczynał od: "Co to, k...,
                  jest, niech sobie zyja, ale dzieci potrzebuja normalnych wzorców rodzinnych", a
                  po kilku godzinach moich antropologiczno-biologiczno-kulturowych argumentów
                  skończyło sie na: "Cholera, no ja wiem, że macie racje. Ja od poczatku
                  wiedziałem, tylko sie z tym pogodzic nie mogłem"wink
                  Ale to mądry i otwarty facet jest, czego o moherach i prawicowcach powiedziec
                  nie można;-(
                  • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:09
                    Dlania, o co mu tam zasuwałaś? Bo aż ciekawa jestem wink
                    • dlania Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:11
                      A cholera, ty myslisz, że to na trzeźwo było???wink Ale z tego co pamietam to
                      głównie o bagnie behawioralnym, naturalnych sposobach bronienia sie naszego
                      gatunku przez skutkami przeludnienienia, ewolucji, która z poziomu biologii
                      przeszła na poziom kultury i takie tam...wink
                      • dlania Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:15
                        Z tym że to głównie dyskusja o adoptowaniu dzieci obcych, nie jednego z
                        partnerów, była. jak dziecko jest jednego z partnerów to ja w ogóle nie rozumiem
                        problemu i nawet mój tradycjonalistyczny kolega go nie widzialwink
                      • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:17
                        Żadne takie tam, to są szalenie ciekawe tematy! Chciałam kiedyś studiować
                        podobne rzeczy, ale mi nie wyszło.
                        • dlania Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:25
                          A jaki widzisz problem w samodzielnym studiowaniu tematu? Papierek ci potrzebny?wink
                          Mnie sie np. podobał 'Samolubny gen" Dawkinsa i "Ukryty wymiar" E.T. Halla.
                          • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 11:26
                            Dawkinsa mam w kolejce do czytania wink
    • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 10:56
      Ja jeszcze jestem przed rodzinnym wyautowaniem i myślę o nim z niepokojem.
      Jeszcze jako mężatka miałam podobną dyskusję z siostrą. Tylko padło hasło
      "związki partnerskie" i od razu zostałam zasypana tymi adopcjami dzieci, od
      razu, momentalnie. Smutne było dla mnie, kiedy mówiła o tym także moja
      siostrzenica ukochana, małolatka, ale ona po prostu powtarzała to samo, co
      rodzice.. To nie była miła rozmowa. Miałam wielką ochotę, żeby coś wypalić, ale
      zlitowałam się nad jeszcze wtedy mężem wink I tak się zresztą obraził wink
      • joanna35 Morgen 17.08.08, 12:36
        Morgen, zadam Ci pytanie - pozbawione złośliwości, raczej z
        ciekawości i chęci zrozumienia, bo mam podobny "przypadek" wśród
        moich znajomych - dlaczego w ogóle wyszłaś za mąż? Chciaż może
        powinnam zacząć od tego jakiej jesteś orientacji sekusalnej? Nawet
        nie wiem jak sformułować pytanie, bo nie chciałabym Cię w żaden
        sposób urazić. Chodzi mi o to czy to małżeństwo było "przykrywką"
        czy też odkryłaś swoje preferencje dopiero w małżeństwie? Przyznam
        się, że trochę nie rozumiem, bo wydawałaś mi się zawsze osobą bardzo
        asertywną, która raczej nie ma problemów z wyrażaniem siebie,
        tudzież z opinią innych. Może powinnam te pytania zadać na priva,
        ale pomyślałam sobie, że byc może nie tylko ja czegoś się jeszcze
        nauczęsmile
        • morgen_stern Re: Morgen 17.08.08, 12:55
          To zdecydowanie nie jest pytanie na forum wink i nie wiem, czy do końca mam
          ochotę na nie odpowiedzieć. Powiem tylko tyle, że wyszłam za mąż z miłości i nie
          była to żadna przykrywka. Wsio wink
          • joanna35 Re: Morgen 17.08.08, 13:07
            Morgen, dziękuję i przepraszam za niedelikatność i brak taktu.
            • morgen_stern Re: Morgen 17.08.08, 13:11
              Spoko, nie szkodzi wink ciekawość babs.. ludzka rzecz wink
    • jowita771 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 14:31
      Uważam, że orientacja seksualna w ogóle nie powinna być brana pod uwagę w
      sprawie adopcji dzieci.
      Moje wątpliwości budzi jedynie stosunek "tolerancyjnego" otoczenia do takiego
      dziecka.
      Co do zalegalizowania związkow homoseksualnych jestem na tak, uważam, że to nie
      w porządku, że kochający się ludzie nie mogą być traktowani przez prawo jak
      rodzina jeśli tego chcą.
      • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 14:38
        > Uważam, że orientacja seksualna w ogóle nie powinna być brana pod uwagę w
        > sprawie adopcji dzieci.

        Oczywiście, że nie powinna. Ale póki związki homo nie są zalegalizowane, para
        gejów czy lesbijek adoptować nie może, tak, jak nie może adoptować razem para
        hetero żyjąca w konkubinacie.

        > Moje wątpliwości budzi jedynie stosunek "tolerancyjnego" otoczenia do takiego
        > dziecka.

        I właśnie dlatego w tej chwili adopcja przez parę homo nie wchodzi w grę.
        Potrzeba jeszcze przynajmniej ze dwóch pokoleń, żeby pary homo spokojnie mogły
        sobie brać ślub bez wydziwiania, a potem kolejnych dwóch, żeby adopcja dziecka w
        ogóle wchodziła w grę.

        > Co do zalegalizowania związkow homoseksualnych jestem na tak, uważam, że to nie
        > w porządku, że kochający się ludzie nie mogą być traktowani przez prawo jak
        > rodzina jeśli tego chcą.

        Ależ oczywiście, że małżeństwa par homo powinny być zalegalizowane.
        • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 15:03
          Za dwa pokolenia to praktycznie dzieci do adopcji nie będzie, już teraz rodzi
          się ich mało, a pary hetero, które oczekują na dzieci adopcyjne, średnio czekają
          ponad rok.
          Co do pierwszego wątku - myślę, że adopcja JESZCZE nie jest priorytetem wśród
          par homo, najpierw chcą legalizacji związków, na ubieganie się o prawo do
          adopcji po prostu przyjdzie czas potem.
        • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 15:46

          > > Uważam, że orientacja seksualna w ogóle nie powinna być brana
          pod uwagę w
          > > sprawie adopcji dzieci.
          >
          Ja mam odmienne zdanie- adoptowac dzieci powinny zwiazki wylacznie
          hetero.Z natury zwiazkow homo wynika brak mozliwosci posiadania
          potomka, stad nieporozumieniem jest zabawa w mamusie i tatusia w
          postaci 2 pan czy 2 panów.
          Niech sobie zwiazki legalizuja, zyja ze soba, mnie to nie rusza,
          byle nie wciagali w to innych- czyli dzieci wlasnie.Nie swoich
          zwlaszcza.
          Znam kilka par homo, facetow, nie sadze ze w ogole mysleli o
          spelnieniu sie w roli rodzica.I bardzo dobrze.
          • triss_merigold6 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 16:21
            Się podpiszę.
            Do tego dochodzi kwestia znajomości przez dzieci swoich korzeni.
            Dziecko ma prawo wiedzieć kto je spłodził, urodził, czy ma
            rodzeństwo, dziadków biologicznych. Jacy byli, kim byli etc.
            Korzenie, historia przekazywanego DNA.
            Adopcja dziecka przez dwóch panów to czysta fanaberia i żadnego
            uzasadnienia nie ma.
            Była chyba w "WO" historia dwoch lesbijek i w tle wątek odsunięcia
            przez tą, która nie urodziła, ojca dziecka. Ojca, ktory w pewnym
            momencie nie chciał być tylko dawcą spermy i interesowała się
            dzieckiem a pani poczula się zazdrosna. Jak dla mnie rzyg.
            • luccio1 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 08:34
              triss_merigold6 napisała:
              > Do tego dochodzi kwestia znajomości przez dzieci swoich korzeni.
              > Dziecko ma prawo wiedzieć kto je spłodził, urodził, czy ma
              > rodzeństwo, dziadków biologicznych. Jacy byli, kim byli etc.
              > Korzenie, historia przekazywanego DNA.

              W Polsce może być z tym trudno. Do dziadków może się i sięgnie -
              dalej w przeszłość z trudnością - i bez gwarancji, że przekazana
              przez tamto pokolenie tradycja jest zgodna z rzeczywistością.

              W końcu "dzięki" II wojnie światowej połowa narodu składa się z
              przesiedleńców i uciekinierów oraz ich potomków.
              Nie znamy udziału procentowego w społeczności ludzi, których
              ojcowie, dziadkowie po wojnie zaczynali drugie życie na lewych
              papierach z wymyślonym nazwiskiem - i nigdy nie ujawnili prawdziwej
              tożsamości (albo uważali, że wciąż jest "za wcześnie", albo po
              prostu nie zdążyli).
              Nie znamy udziału procentowego w całości ocalonych dzieci
              żydowskich, dziś noszących nazwiska rodzin, które kiedyś ich
              przyjęły, nie wiedzących nic o swym prawdziwym pochodzeniu
              - i ich potomstwa
          • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:20
            > Niech sobie zwiazki legalizuja, zyja ze soba, mnie to nie rusza,
            > byle nie wciagali w to innych- czyli dzieci wlasnie

            Zanim dzieci będą wciągnięte, jeszcze muszą minąć nie cztery, a czterdzieści i
            cztery pokolenia.
            Póki związki homoseksualne będą budzić jakiekolwiek niezdrowe emocje, nikt
            przytomny nie powierzy tym ludziom poobijanego emocjonalnie dzieciaka. Bo to o
            jego dobro przede wszystkim chodzi, a nie o zaspokojenie czyichś instynktów
            rodzicielskich.

            > Znam kilka par homo, facetow, nie sadze ze w ogole mysleli o
            > spelnieniu sie w roli rodzica.I bardzo dobrze.

            Generalnie faceci-single (bo tylko taka opcja wchodziłaby w grę, dwoje ludzi
            może adoptować dziecko tylko jako małżeństwo) nie garną się do adopcji. Do tej
            pory słyszałam tylko o jednym takim przypadku - tzn. chęci adoptowania dziecka
            przez samotnego mężczyznę. Ale single w ogóle mają stosunkowo małe szanse na
            adopcję.
          • szyszunia11 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 02:01
            > hetero.Z natury zwiazkow homo wynika brak mozliwosci posiadania
            > potomka, stad nieporozumieniem jest zabawa w mamusie i tatusia w
            > postaci 2 pan czy 2 panów.

            zapytam przewrotnie: a z natury heteroseksualisty ale całkowicie bezpłodnego też nei wynika zdolność do posiadania potomstwa...
            to dlaczego bezpłodnym parom daje się dzieci do adopcji?
    • fergie1975 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 16:00
      dlaczego od razu krzyczec o ogolnonarodowej fobii... mysle ze wiekszosci ludzi
      tak naprawde to nie obchodzi.
      Fakt posiadania wlasnych czy adoptowanych dzieci przez pary homoseksualne jest
      drazliwy, bo nie jest to tradycyjna komorka spoleczna.
      W przypadku kobiet to w zasadzie nie problem, jak napialas, znajdzie
      potencjalnego dawce spermy i urodzi sobie swoje (bez łaski z ta adopcja i
      pozwoleniami na nia), gorzej z facetem, chociaz moze tez znalesc sobie dawczynie
      jajeczka, zaplodnic ja naturalnie lub sztucznie i poczekac na narodziny, tylko
      czy tak powinno byc.
      Gdzie konczy sie naturalne i normalne?
      Mysle, ze kazdy ma swoja granice i rowniez w druga strone nie mozna narzucac
      komus swojej (szerokiej) tolerancji, bo to wlasnie jest brak tolerancji na
      poglady innych.
    • triss_merigold6 Morgen nie masz bladego pojęcia o czym mówisz 17.08.08, 16:25
      Przykro mi ale nie masz pojęcia o czym mowisz. Dziecko to nie
      zabawka, ma prawo do wiedzy o swoich korzeniach.
      Psychiatrzy w krajach zachodnich mają teraz do cholery roboty z
      dorosłymi dziecmi anonimowych dawców spermy urodzonymi przez samotne
      panie. Bo ludziom jednak dokucza, że są pozbawieni połowy
      tożsamości.
      • morgen_stern Re: Morgen nie masz bladego pojęcia o czym mówisz 17.08.08, 17:21
        Eee, triss, a gdzie ja napisałam o anonimowym dawcy spermy? Nie wkładaj mi do
        ust tego, czego nie powiedziałam.
        Gdybym ewentualnie, zupełnie teoretycznie, miała mieć dziecko i wychowywała je z
        kobietą to tylko i wyłącznie w opcji świadomy i uczestniczący w życiu dziecka
        ojciec. Mnie osobiście zapłodnienie przy pomocy cudzej spermy obrzydza.

        Mam wrażenie, że ten wątek podryfował w jakieś dziwne rejony.
    • luxure Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 16:32
      Miałam zakaz wypowiadania się w Twoich wątkach, ale niech tam, trudno.
      Mnie zastanawia, że o ile fobia jest straszna w przypadku chęci adopcji dziecka przez gejów o tyle fakt wychowywania dzieci przez dwie kobiety będące w nieformalnym związku już nikogo tak nie bulwersuje.
      Może to przez powszechnie akceptowane zjaisko samotnego macieżyństwa? A może to, że jak dziecko wychowuje sie w domu pełnym ciotek, babek itd to zawsze coś innego niż w domu gdzie pan bzyka pana. Bo to jednak sama przyznaj że dwie kobiety to nie to samo co dwóch typów. No dla mnie nie i już. Ale ja kołtun jestem jak to sama powiedziałaś, więc niech tak bedzie.

      Morgen u Ciebie instynkt macieżyński zanika u innych się rozwija. U mnie na przykład instynkt ma wyznaczony termin na 2 kwietnia 2009. Dlatego, że Ty nie deklaruujesz chęci adopcji to wcale nie oznacza że takiej chęci nie deklaruje dwóch miłych panów mieszkających w bloku obok. Więc jak to mówimy zawodowo - lepiej zapobiegać niż leczyć.
      Pozatym nie muszę mówić że jestem przeciwna adopcji zarówno przez gejów jak i lesbijki.
      • bi_scotti Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:10
        Tysiace par heteroseksualnych adoptuje tysiace dziewczynek z Chin,
        ktore NIGDY sie nie dowiedza nawet kilku slow o swoich korzeniach
        procz tego pod jakim numerem byly zapisane w sierocincu, z ktorego
        zostaly zabrane do kochanjacego nie-chinksiego swiata. I jakos nikt
        nie wola z rozpacza, ze Im sie taka wielka krzywda dzieje, bo tej
        znajomosci korzeni Im kiedys zabraknie! Pewnie, ze idealnie by bylo
        gdyby kazdy mogl byc wychowywany przez pare kochajacych rodzicow i
        jeszcze otoczony kochajacymi ciotkami, wujami, dziadkami dajacymi
        poczucie przynaleznosci do wielkiej rodziny z korzeniami. Ale to sie
        nie wszystkim udaje a wrecz calkiem sporemu marginesowi populacji
        zdecydowanie sie nie trafia. Wiec nie ma co stawiac barier dla tych,
        ktorzy z dobrej woli, w dobrej wierze chca dac niechcianym,
        niekochanym lub faktycznie osieroconym dzieciom chocby namiastke
        rodziny, i chocby i takiej rodziny bez korzeni! A czy to bedzie pani
        z panem, czy pan z panem, czy pania z pania to naprawde jest kwestia
        marginalna. Dziecko potrzebuje uczucia, poczucia bezpieczenstwa,
        troski, zainteresowania, pracy i wysilku wkladanych z
        nieprzymuszonej woli przez doroslych. I jesli to dostanie, to ma bez
        porownania wieksza szanse na stanie sie zrownowazonym, szczesliwym
        czlonkiem spolecznestwa niz wzrastajac w jakims bidulu, w ktorym
        nikogo nie obchodzi ani tego dziecka przeszlosc, ani terazniejszosc,
        ani przyszlosc.
        Problemem na pewno pozostanie przez jakis czas stosunek reszty
        spolecznestwa do dzieci adoptowanych przez pary homoseksualne ale i
        to sie bedzie zmieniac w miare wzrostu ilosci takowych. A i tak
        zawsze beda na swiecie ludzie ciemni, ktorych sie do niczego
        przekonac nie da ale to juz oni sami niosa swoj krzyz matolectwa i
        trzeba ich z tym krzyzem zostawic na ich wlasnej wyboistej drodze,
        bo czasem po prostu pomoc sie im nie da.
        • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:23
          >A czy to bedzie pani
          z panem, czy pan z panem, czy pania z pania to naprawde jest kwestia
          marginalna.

          Szczerze wątpię. Masz bardzo utopijną wizję świata, wychowania dzieci etc.
          Dziecko w rodzinie przejmuje wzorce, które je programują na całe życie. Pewnie,
          że jeśli miałoby do wyboru chiński sierociniec i dwóch kochających tatusiów, to
          drugie rozwiązanie jest nieporównywalnie lepsze.
          Śmiem jednak twierdzić, że w starciu rodzice-hetero i rodzice-homo, ci drudzy
          przegrają w przedbiegach. Nie bez kozery wszystkie dzieci świata twierdzą, że
          najpiękniejszym słowem i najważniejszym człowiekiem jest MAMA.
          • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:25
            > Śmiem jednak twierdzić, że w starciu rodzice-hetero i rodzice-homo, ci drudzy
            > przegrają w przedbiegach.


            Tak samo zresztą, jak pary hetero żyjące w nieformalnych związkach, więc może
            powściągnijcie emocje i pełne oburzenia protesty? Po rekacjach co poniektórych
            to można by przypuszczać, jakby adopcja dzieci przez pary homoseksualne już się
            w Polsce odbywała, a to - i jeszcze na długie lata - FIKCJA.
            • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:27
              Po rekacjach co poniektórych
              > to można by przypuszczać, jakby adopcja dzieci przez pary homoseksualne już się
              > w Polsce odbywała, a to - i jeszcze na długie lata - FIKCJA.

              I bardzo dobrze. Póki u dużej części społeczeństwa słowo 'lesbijka' czy 'gej'
              wywołuje dreszcze bynajmniej nie z podniecenia, nie ma mowy o adopcji. Zresztą,
              tak, jak pisałam - jest prosta przeszkoda formalna: adoptować razem może tylko
              małżeństwo.
            • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:35
              Spokojnie. Emocji niesłychanych we mnie ten temat nie wywołuje.
              O ile całkowicie zgadzam się, że parom homo po prostu należą się prawa typu:
              dziedziczenie po sobie, wspólne rozliczanie się, możliwość dowiadywania się o
              stan zdrowia itp., o tyle, gdy w grę wchodzą dzieci, jestem ostrożna.
              Bo tutaj nie ma znaczenia, kto jakich praw się domaga. Tutaj znaczenie ma tylko
              i wyłącznie dobro dziecka, jego przyszłość, pewność, że jemu przyniesie to
              ewidentną korzyść. W tym temacie nie interesuje mnie nic innego. Dobro dziecka
              ponad wszystko.
              Dotąd nie wiem, jak wpływa wychowanie przez opiekunów homo na psychikę dziecka i
              na jego dalsze życie.
              Ktoś ma wiarygodne źródło takich info?
              • anna-pia a co do praw par homo... 18.08.08, 02:58
                sanna.i napisała:

                > Spokojnie. Emocji niesłychanych we mnie ten temat nie wywołuje.
                > O ile całkowicie zgadzam się, że parom homo po prostu należą się prawa typu:
                > dziedziczenie po sobie,

                wystarczy sporządzić testament

                > wspólne rozliczanie się,

                a ja nie mogę rozliczać się wspólnie z mężem, to czemu pary homo mają mieć takie
                prawo z definicji???

                > możliwość dowiadywania się o
                > stan zdrowia itp.

                upoważnienie notarialne
          • jowita771 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:40
            > Nie bez kozery wszystkie dzieci świata twierdzą, że
            > najpiękniejszym słowem i najważniejszym człowiekiem jest MAMA.

            po pierwsze gratuluję, że miałaś okazję porozmawiać z wszystkimi dziećmi świata.

            A po drugie - jeśli jest tak, jak piszesz, to dwie mamy byłyby świetnym
            rozwiązaniem - tyle szczęścia naraz!
            • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 19:22
              Relacja matka-dziecko i ojciec-dziecko to dwie inne, jednakowo istotne relacje,
              które kształtują dziecko. Jeśli jednej z nich zabraknie, nie jest to dla dziecka
              sytuacja korzystna i nie ma co ściemniać, że jest inaczej.
              Miłej lektury (na przykład tej):
              www.dobrytato.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=102
              Co się zaś tyczy słowa - niedawno przeprowadzano takie 'badania'; pytano dzieci
              o najpiękniejsze słowo. "Mama" zdeklasowała wszystkie inne.

              Ja się obawiam TAKICH absurdów:
              wyborcza.pl/1,86762,3931688.html
              • kali_pso Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:01
                Jeśli jednej z nich zabraknie, nie jest to dla dziecka
                sytuacja korzystna i nie ma co ściemniać, że jest inaczej.


                Jesteś pewna, że dziecko, które od urodzenia wychowywane byłoby
                przez dwóch panów( jeden byłby ojcem biologicznym), odczuwałoby
                emocjonalny brak tej MATKI?
                • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:10
                  Tak.
                  Tak, jak dzieci wychowywane bez matki (np. z powodu jej śmierci) często
                  podkreślają, że choć jej nie pamiętają, tęsknią za nią całe życie.
                  • kali_pso Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:33
                    Ale być może tęsknią dlatego, że otoczenie projektuje na dziecko
                    wizję tej matki- jaka była, jak je przytulała itp.
                    • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:40
                      Trzeba by popytac ludzi, ktorzy wychowali sie bez 1 rodzica- czy im
                      go brakowalo?
                      Czy chlopcu nie marzyl sie przypadkiem ojciec w poblizu, a
                      dziewczynce mama, taka jaka maja inne dzieci.

                      Dzieci nie zyja na pustyni, porownuja swoje zycie z zyciem innych.
                  • guderianka Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 08:35
                    sanna.i napisała:

                    > Tak.
                    > Tak, jak dzieci wychowywane bez matki (np. z powodu jej śmierci)
                    często
                    > podkreślają, że choć jej nie pamiętają, tęsknią za nią całe życie.

                    Tesknią bo są tego nauczone-widzą że funkcjonuje taki a nie inny
                    model rodziny. Jeśli jednak dziecko zna inne wzorce rodziny oprócz
                    tych opartych na "mama" i "tata" to za czym ma tęsknić? Nie można
                    tęsknić za czymś, czego się nie zna. To tak jak w bajce
                    Krasińskiego "Ptaszki w klatce"
                    BTW pisałam już , że moja rodziny to swoisty patchwork. Babcia ma
                    partnera, druga babcia ma partnera dziadek ma partnerkę. Przy czym
                    dla starszej córki jedna babcia i jeden dziadek są "adopcyjni"-córka
                    owa miała "prawdziwego" dziadka jednak nie tęskni za tego typu
                    relacją bo jej nie zna i nie rozumie.
                • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:11
                  Sadze, ze niedoswiadczenie przez dziecko matczynej milosci jest dla
                  niego bardzo niekorzystne.Tak to juz natura stworzyla, ze samica w
                  pewien bardzo instynktowny sposob zajmuje sie swoim potomstwem-
                  normalna samica, nie tykam tu zjawisk patologicznych.Z pewnoscia nie
                  przypadkiem sie to stalo.

                  Takie dziecko nie mialoby takze zapewnionego wzorca wlasciwych
                  relacji damsko- meskich, a to juz w jakis sposob je uposledza.
                  • kali_pso Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:44
                    Sadze, ze niedoswiadczenie przez dziecko matczynej milosci jest dla
                    niego bardzo niekorzystne


                    Dziecko ma bardzo silną "potrzebę matki"- cudzysłów stawiam celowo,
                    bo pod tym hasłem wcale nie musi kryć się MATKA- dziecko od
                    urodzenia potrzebuje kontaktu z osobą, z którą będzie silnie
                    związane emocjonalnie, która zabezpieczy jego potrzebę
                    bezpieczeństwa i miłości- pytanie, czy jesli osobą tą będzie ktoś
                    innyniż MATKA, to zaburzy to jego rozwój?

                    Pomijam kwestię wszelkich wzorców kulturowych, które tutaj maja
                    bardzo silny wpływ na to, czy dzieciak kiedy podrosnie zostanie
                    zbombardowany informacjami w jakiej to patologii zyje bez mamy,
                    tylko z dwoma tatusiami. Chodzi mi o jego emocje we wczesnym
                    dzieciństwie, kiedy jeszcze nie staje sie istotą społecznąwinkP
                    • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:19
                      dziecko od
                      > urodzenia potrzebuje kontaktu z osobą, z którą będzie silnie
                      > związane emocjonalnie, która zabezpieczy jego potrzebę
                      > bezpieczeństwa i miłości- pytanie, czy jesli osobą tą będzie ktoś
                      > innyniż MATKA, to zaburzy to jego rozwój?

                      Z pewnoscia kontakt z matka jest najlepszy- dziecko zna ja od kilku
                      miesiecy ciazy.Wywiazuje sie szczegolna wiez.
                      Cala reszta to erzac.
                      • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:29
                        > Cala reszta to erzac.

                        Adopcji jako takiej bym erzatzem nie nazwała.
                        • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:35
                          Ja tak.Jest to forma zastepcza.

                          Najlepszym rozwiazaniem jest wychowywanie sie w zdrowej rodzinie
                          biologicznej.A jesli jest to niemozliwe- dobrodziejstwem jawi sie
                          adopcja.
                          • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:39
                            Gdybym nie miała adopcji w perspektywie, pewnie bym się z Tobą zgodziła.
                            • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:52
                              Kawko, ale co to zmienia?
                              Adopcja jest zastapieniem dziecku rodzicow, bo jak inaczej to nazwac?
                              • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:54
                                > Adopcja jest zastapieniem dziecku rodzicow, bo jak inaczej to nazwac?

                                Niezupełnie. Adopcja to zostanie rodzicem adopcyjnym dziecka. Dlatego mówię o
                                tym, że czekanie na adopcję zmieniło nieco moje postrzeganie tej sprawy.
          • kali_pso Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:43
            Nie bez kozery wszystkie dzieci świata twierdzą, że
            najpiękniejszym słowem i najważniejszym człowiekiem jest MAMA


            Ciekawe czy naprawdę tak czują, czy zostało im to kulturowo
            wdrukowane?winkP
            • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 20:55
              > Ciekawe czy naprawdę tak czują, czy zostało im to kulturowo
              > wdrukowane?winkP

              Pewnie i wdrukowane, ale lepiej chyba nie zmieniać tego schematu kosztem
              adoptowanych dzieci.
        • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 17:24
          > Tysiace par heteroseksualnych adoptuje tysiace dziewczynek z Chin,

          W Polsce?

          Dziecko potrzebuje uczucia, poczucia bezpieczenstwa,
          > troski, zainteresowania, pracy i wysilku wkladanych z
          > nieprzymuszonej woli przez doroslych.

          Dziecko potrzebuje także sytuacji stabilnej, swojego rodzaju kalki, standardu. W
          tej chwili standardem jest małżeństwo hetero.
          Dzieci adoptowane mają i tak wystarczająco duże obciążenie do zniesienia, żeby
          jeszcze dodatkowo stawiać czoła sytuacjom, które w rodzinie hetero miejsca nie
          będą miały.
          • verdana Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:12
            Dla mnie jedynym problemem przy adopcji jest stosunek spoleczenstwa
            so dzieci wychowanych przez pary homoseksualne , no ale kieys
            wyklete byly dzieci nieslubne, a teraz sladu po tym wlasciwie nie
            ma.
            Strasznie śmieszy mnie część argumentow przeciw, a juz najbardziej
            koronny argument, ze dziecko bez "wlasciwego wzorca' rodziny , czyli
            mamusi i tatusia na pewno wyrosnie też na, panie tego, zboczenca.
            Jesli argument jest prawdziwy, to dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo
            zadni homoseksualisci nie istnieją, jakzeby mogli, skoro wychowano
            ich we wlasciwym wzorcu? Musza przeciez tgo powielić.
            Kolejny argument, ktory mnie powalił, to o "korzeniach" - dzieci
            doptowane bowiem przez pare hetrro, samotną matke, pare homo i
            kosmitw maja dokładnie taka sama możliwość - lub jej brak - poznania
            swoich korzeni.
            Konieczność wychowania z matka - czyli nalezy ustanowić prawo, w
            100% przydzielajace matkom dzieci po rozwodzie. Zwracam tez
            nieśmialo uwagę, ze mowimy o dzieciach przez matki porzuconych.
            Kiedys czytaam artykul , nota bene w "Tygodniku Powszechnym" o
            adopcjach homoseksualnych. Mowiono m.in. o dzieciach starzych,
            ktorych nikt nie chce. Atrykul konczyl się zdaniam "Bo jak wiadomo,
            lepiej jest, zeby dziecko wychowaywaa grupa miłych, ale obcych,
            czesto się zmieniających heteroseksualnych cioć, niż dwoje
            kochajacych rodziców, chocby tej samej plci.".
            Trzeba pamiętac, ze dla wielu dzieci alternatywa dwóch tatusiów nie
            jest tatus i mamusia, tylko DD.
            • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:20
              Jest to absolutna nieprawda, a już na pewno nie w Polsce.
              Proszę, poczytaj najpierw u źródeł, zanim podasz ten wyświechtany, nieprawdziwy
              'pseudoargument'.
              Dzieci, które przebywają w domach dziecka są tam dlatego, że ich biol. rodzice
              mają ograniczone prawa rodzicielskie, ale nie są tych praw pozbawieni.
              Jeśli zaś chodzi o pełne przysposobienie, a wiec o dzieci, do których praw sie
              zrzeczono, to "kolejka" do takiej adopcji jest b.długa i małżeństwa czekają
              średnio rok.
              Jestem tego całkowicie pewna, temat "przerobiłam" na własnej skórze,
              dowiadywałam sie o możliwości adopcji w OAO zanim udało mi się zajść w ciążę.
              • verdana Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:25
                Alez nie! W DD jest sporo dzieci starszych lub chorych, oraz
                licznych rodzeństw, ktorych "normalni" rodzice adopcyjni nie
                chcą. "Popyt" jest na małe, zdrowe dzieci. Nie na starsze, a juz
                kompletnie nie na nastolatki. Nie na 12-13 latkow z przeszłoscią.
                Moja znajoma pracuje w Osrodku Adopcyjnym - dzieci czekających na
                adopcję, momo pozbawienia rodzicow praw jest sporo. Tylko to nie sa
                te "dobre" dzieci. Ich nawet czekajacym mlodym małżenstwom się nie
                proponuje, bo one na ogół od razu deklaruja chcęć wzięcia malego
                dziecka.
                • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:34
                  I właśnie te "trudne" i "chore" dzieci będą masowo adoptowane przez pary homo, tak?
                  I na pewno nie będzie tak, że oni też "chcą" i "mają prawo" do zdrowych noworodków?
                  Jakoś mi się nie chce wierzyć, wybacz...Jeśli dzieci te nie znajdują rodzin
                  hetero, to na jakiej podstawie uważasz, że znajdą rodziny homo? Sugerujesz, że
                  te drugie mają większe skłonności do empatii, poświęcenia i dobroczynności?
                  Czy też chcesz wprowadzić przepis, że pary homo mogą adoptować tylko te dzieci,
                  których nie adoptowały hetero?
                  Szczerze mówiąc uważam, że los tych dzieci o których piszesz nie zmieni się po
                  przyzwoleniu na adopcję przez pary homo.


                  Tu jeszcze odpowiedź na stronie Ośrodka Adopcyjnego w Szczecinie:
                  Mam kilka pytań czy długo się czeka na adopcje? Prawdą jest to ze ktoś z
                  pracowników odwiedza rodzine zastępczą (po adopcji dziecka) sprawdzając czy
                  dziecku nie dzieje się zadna krzywda? Czy prawdą jest to ze jeśli ktoś
                  zaadoptuje dziecko i dzieje mu się krzywda może środek adopcyjny lub sąd odebrać
                  dziecko i umieścić spowrotem w "Domu Dziecka"? Justyna.

                  Witam, obecnie czeka się ok. 1,5 roku, pracownicy ośrodka i sądu sprawdzają
                  rodzinę przed przyjęciem dziecka, ale również podczas okresu preadopcyjnego. Po
                  uprawomocnieniu się postanowienia nikt nie ma prawa takiej rodziny sprawdzać,
                  traktowana jest jak zwykła rodzina. Jeżeli dzieje się coś złego, to pracownicy
                  powiadamiają odpowiednie instytucje.
                  Strona tu: www.adopcje.pl/index.php?name=FAQ&id_cat=1
                  • guderianka OA 18.08.08, 08:43
                    sanna-nie pdoawaj Szczecina jako przykład proszę. W tymże Szczecinie
                    na wiosnę br nie było psychologa, który mógłby zbadać rodzica i
                    dziecko pod kątem wydania do sądu opinii o adopcji. Nie było, bo
                    wyjechał. I nie było nikogo w zastępstwie. Sąd musiał się
                    zadowolić "zwykłym"psychologiem. Dodam, że ośrodek do którego link
                    podałaś owszem-zechciałby może z sądem współpracować ale ZA OPŁATĄ
                    ze strony "klienta" (czyli rodzica ) mimo że sprawy z Sądu
                    Rodzinnego nie mogą być obciążone opłatą
                    btw-znam osobę, która adoptowała dziecko przez w/w ośrodek po czym
                    po 2 latach okazało się,że jest ono dzieckiem niepełnosprawnym.
                    Niepełnosprawność ta powstała w czasie magicznych 6tygodni, gdy
                    dziecko nie miało uregulowanej sytuacji prawnej.
                    W moim odczuciu-jest to zaniedbanie ze strony OA, że "wydaje"
                    dziecko nie znając jego faktycznego stanu zdrowia
                • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:37
                  I te dzieci miałyby trafić do par homo, które są bardziej empatyczne, skłonne do
                  poświęceń, uzdolnione pedagogicznie...?
                  • verdana Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:42
                    A lepiej, zeby nigdzie nie trafiły i zostaly w DD?
                    Jesli ktos zechce je adoptować, to dla tych dzieci bedzie chyba
                    lepiej, niż jesli nie beda mialy nikogo. A może dwoch doroslych
                    facetów dac sobie czasem lepiej radę z 11 latkiem, niz para
                    oczekujaca na "slodkiego dzidziusia".
                    • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:48
                      Już to widzę.
                      Homoseksualiści to nie są anioły, tylko zwykli ludzie, nic więcej. Może trafi
                      się jedna czy dwie pary, jak wśród par hetero, która chce i może zaadoptować
                      dziecko starsze czy chore, i to wszystko. A jeśli taka para będzie postępowała
                      wbrew sobie i będzie, z przeproszeniem, brała, co jej dają, wcale nie jestem
                      przekonana, czy DD nie będzie lepszy.
                      • malila Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 08:16
                        kawka74 napisała:
                        Może trafi
                        > się jedna czy dwie pary, jak wśród par hetero, która chce i może
                        zaadoptować
                        > dziecko starsze czy chore, i to wszystko.

                        Że zechcą chore, to mała szansa. Ale podejrzewam, że wielu
                        homoseksualistów może woleć starsze dzieci. Mężczyźni stosunkowo
                        często lepiej się odnajdują w roli rodzica starszego dziecka.
                    • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:57
                      >Jesli ktos zechce je adoptować, to dla tych dzieci bedzie chyba
                      lepiej, niż jesli nie beda mialy nikogo.

                      Ale problem w tym, że nie wiadomo czy ktoś ZECHCE je adoptować. Przeczytaj mój
                      post wyżej jeszcze raz...

                      Nie ma co dywagować w nieskończoność. Ja bym tylko chciała, żeby przy
                      podejmowaniu takich decyzji (zezwolić na adopcję parom homo czy nie) brać pod
                      uwagę WYŁĄCZNIE dobro tych dzieci, a nie pragnienie tych ludzi do posiadania
                      dzieci. To dobro dzieci powinno być sprawą nadrzędną i dlatego w tej jednej -
                      tylko tej JEDNEJ kwestii - postępowałabym ostrożnie.
                      Bo co do tego, że pary homo mają święte prawo decydować z kim chcą spędzić
                      życie, komu przekazać majątek itp., nie mam żadnych wątpliwości.
            • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:22
              >Musza przeciez tgo powielić.
              Nie bylo tu o tym mowy.Po prostu nie beda wiedzialy jak wyglada
              zycie w rodzinie, gdzie jest ojciec i matka.Normalnej rodzinie.
            • kawka74 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:24
              > Trzeba pamiętac, ze dla wielu dzieci alternatywa dwóch tatusiów nie
              > jest tatus i mamusia, tylko DD.

              Dla których dzieci? W DD tkwią dzieci, których nikt nie może adoptować, a w
              ośrodkach ludzie czekają na adopcję latami, także i chętne pary z zagranicy.
            • lola211 Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:24
              Juz widze, jak pary homo rzucaja sie do adopcji starszych dzieci.
              Pewnie tak samo chcieli by takie male, bez choroby sierocej i
              problemow.
              • verdana Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 21:29
                I tu Cie zaskoczę. Nie zawsze. Czasem wola jakiekolwiek dziecko, niż
                w ogole zadne. Jestem zdania, ze oczywiscie, pierwszenstwo w adopcji
                powinny miec pelne rodziny, w odpowiednim wieku i zdrowe. Przed
                samotnymi matkami, przed parami homo - ale to nie znaczy, ze ci
                ostatni w ogole na zawsze powinnibyć pozbawieni praw do adopcji.
                Z relacji mojej kolezanki - zdarzaja się i małe, zdrowe dzieci,
                ktorych nikt nie chce. Np. dzieci romskie, ktore czasem dlugo
                czekają na rodzicow.
                • sanna.i Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 17.08.08, 22:03
                  >Jestem zdania, ze oczywiscie, pierwszenstwo w adopcji
                  powinny miec pelne rodziny, w odpowiednim wieku i zdrowe. Przed
                  samotnymi matkami, przed parami homo -

                  No ale to przecież jawna dyskryminacja...
    • mallina Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 02:34
      Morgensmile)
      wiesz Till ma juz dwie corki i plotki mowia ze jest tez syn
      choc kto wie, moze bedzie chcial kiedys powiekszyc swoje stadkosmile
      • bi_scotti Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 03:58
        Wydaje mi sie, ze mit tzw. "normalnej rodziny" to jakas legenda czy
        marzenie, ktore w rzeczywistosci pojawia sie rownie czesto jak
        jednorozec. Ja tworze tzw. "normalna rodzine" - heteroseksulani mama
        i tata + odchowane juz dzieci ALE gdyby tak poskrobac to
        rozne "nienormalne" paskudztwa na swiatlo dzienne da sie wydobyc -
        jakies tam choroby, konflikty, nalogi i inne takie, ktore czynily i
        czynia zycie niewygodnie urozmaiconym. Smiem twierdzic, ze tak jest
        u 99.9 populacji gdziekolwiek. Poza tym ta tzw. "normalnosc"
        usankcjonowana instytucja malzenstwa nie gwarantuje tak naprawde
        niczego jesli chodzi o wychowanie dziecka. Zakladanie z gory,
        ze "dobro dziecka" moze byc realizowane wylacznie w "normalnej"
        rodzinie to czysta naiwnosc. Przede wszystkim warto najpierw
        zdefiniowac owo "dobro". I w czyim pojeciu ma byc to "dobro" -
        urzednika podejmujacego decyzje? tegoz dziecka gdy juz osiagnie
        dojrzalosc? jakiegos ogolnie pojetego "spoleczenstwa"? Pojecie dobra
        dziecka widziane przez anonimowego urzednika jest totalnie
        nieobiektywne, pojecie dobra dziecka widziane przez to dziecko po
        osiagnieciu dojrzalosci jest totalnie nieprzewidywalne, pojecie
        dobra dziecka widziane przez jakies tam spoleczenstwo jest totalnie
        niejednoznaczne tak wiec... pozostaje rozpatrywanie wszystkich
        przypadkow indywidualnie a wiec i dawanie szansy indywidualnym parom
        homo- i hetero-seksualnym do ubiegania sie o prawo do adopcji wedlug
        takich samych, rownych zasad. Gdy mala Jola moze byc adoptowana,
        nikt nie jest w stanie udowdnic, ze Kasia i Jurek beda dla Joli
        lepszymi rodzicami niz Kasia i Marta lub Jurek i Sylwek - jest to
        zwyczajnie niesprawdzalne! A opowiesci o potrzebie matki wlozylam
        miedzy bajki juz dawno - miliony ludzi wychowalo sie bez matek w
        szczesliwych ukladach zastepczych i procent tych z nich, ktorzy
        potrzebuja jako dorosli pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej
        nie jest w zaden wyrazny sposob wyzszy niz tych, ktorych wychowaly
        KOCHAJACE matki! Kwestie wychowania, kochania, przygotowywania do
        szczesliwego zycia sa zdecydowanie za bardzo skomplikowane zeby
        mozna je bylo podsumowac jednym przepisem typu "hetero tak, homo
        nie" - w jakims sensie NA SZCZESCIE, zycie jest jednak tak
        sympatycznie nieprzewidywalne!
        • wiktorka_24 a ja znam rodzine samych mezczyzn 18.08.08, 08:43
          przebywam obecnie w Kalifornii. Poznalam pare dwoch gejow- maja slub
          i niedawno adoptowali trojke dzieci- chlopcow. Nie zamierzam oceniac
          tu czy jest to dobre czy zle, moge powiedziec, co widzialam na
          wlasne oczy. Pojechalam do domu Kevina w sprawie mojej pracy- jest
          on przedstawicielem naszej agencji na teren kalifornii. Przedstawil
          mi swojego meza i troje dzieci. Wczesniej wiedzialam o sytuacji.
          Jedyne co moge powiedziec, to widzialam ogromna milosc z ich strony
          do dzieci. Dzieci pochodza z patologicznego srodowiska, byly bite i
          katowane. Kevin z mezem robia dla nich wszystko; rehabilitacja,
          psycholog, jeden zchlopcow ma astme - wiec czeste pobyty w
          szpitalach. Chlopcy mieszkaja w pieknym domu, niczego im nie brakuje-
          ani milosci, ani pieniedzy. W koncu maja szczesliwe dziecinstwo.
          Caly czas wisza na szyi swoich ojcow. Do jednego i drugiego
          mowia "Daddy". Nie mnie oceniac, kim beda w przyszlosci, jaki to
          bedzie mialo na nich wplyw. wiem jedno: widzialam szczesliwa ,
          kochajaca sie rodzine. u nas byliby przekleci; przez nasz zacofany
          kosciol, otoczenie. Tu kazdy im gratuluje adopcji. Ludzie ich znaja
          i lubia. Nikt nikogo nie krytykuje. Inne zycie. Mysle, ze sa lepsza
          rodzina niz niejdna " niby normalna"
          • kropkacom Re: a ja znam rodzine samych mezczyzn 18.08.08, 09:03
            > Tu kazdy im gratuluje adopcji. Ludzie ich znaja
            > i lubia. Nikt nikogo nie krytykuje. Inne zycie.

            Polska jest krajem katolickim o tradycyjnych poglądach na rodzinę. Z tego powodu
            jeszcze długo nie będzie mowy o ślubach czy adopcji dzieci przez pary
            homoseksualne. Poza tym mam wrażenie lubimy oceniać i wcinać się w życie nawet
            obcych ludzi.

            Osobiście uważam że rodzina gdzie jest dwóch panów może być równie dobra jak ta
            gdzie jest kobieta i mężczyzna.
      • morgen_stern Re: jeszcze o adopcji dzieci przez gejów / lesbij 18.08.08, 08:43
        Morgensmile)
        > wiesz Till ma juz dwie corki i plotki mowia ze jest tez syn
        > choc kto wie, moze bedzie chcial kiedys powiekszyc swoje stadkosmile


        Kto wie, kto wie? big_grinDD
        Połączenie naszych genów może dać spektakularne efekty wink)
    • malila Ktoś pytał 18.08.08, 09:04
      o badania nad wpływem wychowania w rodzinach o orientacji
      homoseksualnej. Tu można trochę znaleźć:
      www.innastrona.pl/bq_rodzice.phtml
      www.krytyka.org/pokaz_pracenaukowa.php?id=24
Pełna wersja