Czy jest jakiś sposób?

17.08.08, 20:00
Słuchajcie czy jest może jakiś sposób, żeby się niczym nie
przejmować i żyć na luzie. Ja skończyłam 30 lat i jakoś mi się coś
włączyło, że wszystkim się przejmuję. Nie wiem czy to kwestia tego,
że niedawno urodziłam dziecko czy kwestia tego, że skończyłam 30.
    • kali_pso Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 20:05
      No cóż..starsi ludzie po 30 tak mająwink
    • lola211 Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 20:06
      A jakies przyklady?
      Ja 30 lat skonczylam pare lat temu, wydaje mi sie, ze wlasnie teraz
      nie przejmuje sie bzdurami.Ale moze mi sie tylko wydaje?
      • kajos5 Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 20:12
        ja mam tak samo - po 30 odetchnęłam i jakoś bardziej wrzuciłam na luz.
        • mi78 Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 20:46
          łatwo wam powiedzieć,kiedy cały dzień siedzę z dwójką dzieciaków w
          domu, a poza tym jedni rodzice najeźdzają na drugich i wiecznie
          słyszę komentarze od wszystkich na temat wychowania dzieci, od moich
          rodziców z kolei słyszę komentarze na temat moich teściów.Tak więc
          czasami nie wiem co mam robić.
          • kali_pso Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 20:53
            Skoro Cię osądzają( zakładam, że bezpodstawnie i nadmiernie), to
            postaraj się ich oceny zamienić na opinie- :" Przykro mi, ze tak
            myślicie, ale nie zgadzam się z wami, moja opinia jest inna( i tutaj
            wyraź własną) albo początek ten sam a na koniec powołaj sie na
            jakies fakty co do wychowania dzieci lub opinie innych, że robisz
            właściwie albo stara i dobra metoda zignorowania problemuwinkP

            Broń się, bo Tobą manipulują.
            • mi78 Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 21:27
              dochodzi do tego jeszcze to, że moi kochani teściowie dzwonią do nas
              codziennie i udzielają światłych rad a mój kochany mąż słucha ich. A
              później z kolei ja słucham tekstów w stylu mama mówiła to, mama
              mówiła tamto. I generalnie jestem osobą, która boi się wyrażać swoje
              zdanie bo boi się tego co pomyślą inni.
              • lola211 Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 21:31
                Od ludzi po 30 tce wymagalabym dojrzalosci i odpowiedzialnosci za
                wlasne zycie.I wyrobionej asertywnosci.Zycia wlasnym zyciem, a nie
                wspolnym z rodzicami i tesciami.
              • kali_pso Re: Czy jest jakiś sposób? 17.08.08, 21:53
                udzielają światłych rad a mój kochany mąż słucha ich


                Ale Ty chyba nie musisz słuchać męża?wink
                Ranyy..jak płodził dzieci też mamusia mu dawała rady przez telefon?
                No litości..

                Nawet jak mężuś nadal taki związany z mamusią, to nie oznacza
                jeszcze, że masz pokornie to znosić- powtarzam, przygotuj sobie
                jakieś konkretne fakty zbijające "argumenty wychowawcze" Twojej
                teściowej i serwuj jej albo mężowi aż do wymiotów.


                Inni będą Cię szanowac tylko wtedy, gdy zaczniesz szanować samą
                siebie i przestaniesz chować głowę w piasek.Wiem, że dla ludzi
                takich jak Ty to trudne, ale nie masz wyjścia. Asertywność albo
                narastająca frustracja i agresja do wszystkich i wszystkiego-
                wybierajwinkP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja