morgen_stern
18.08.08, 12:30
Zainspirował mnie wątek o kowbojkach.
Jak sie zapatrujecie na przebieranki w sypialni, takie bardziej
zaawansowane? Typu pielęgniarka, pokojówka itd?
Przyznam, że lubię ładną bieliznę i jakieś ciekawe, ale raczej
symboliczne elementy stroju - męska, biała koszula, krawat u
kobiety, ale to z rzadka. Do "role playing" jeden element garderoby
juz wystarczy, od czego jest wyobraźnia? Poza tym gdzie kończy się
podniecający efekt, a gdzie zaczyna śmieszność?
Jesli chodzi o mężczyzn to myślałam kiedyś o mundurze żołnierskim,
ale nie polskim, jakiś taki mało seksy jest
Ale ogólnie przebieranki wzbudzają we mnie raczej śmiech niż
podniecenie i mam wrażenie, że działa to bardziej na facetów
(przebrana kobieta, bo oni sami to już niechętnie).