kiedy matka porzuca

18.08.08, 13:29
trochę melodramatyczny wyszedł mi ten tytuł ale....
mam taką sytuację w życiu że moi rodzice rozwiedli się jak miałam 3
lata a ja zostałam "przysądzona" ojcu
moja matka przez kolejne 27 lat mojego życia zobaczyła się ze mną
jakieś 3 razy - pierwszy raz jak miałam osiem lat, potem 16 lat a
potem chyba 20. Aha, odpisała też na kilka moich listów.

kiedys pytałam ją dlaczego pozwoliła na to, dlaczego mnie zostawiła
ojcu, dlaczego nie dążyła do spotkan ze mną... usłyszałam że
sytuacja była trudna, po rozwodzie nie miała dokąd pójść, gdzie
mieszkać, cala rodzina ojca była przeciwko niej itp, itd.

w weekend skończyłam 30 lat
niedawno poprzez net nawiązała ze mną kontakt moja przyrodnia
siostra, druga córka mojej matki, korespondujemy ze sobą często, mam
od niej nr tel mojej matki, nawet wysyłamy czasem smsy ale nie mogę
się przemóc aby do niej zadzwonić

i teraz przez pryzmat tego że niedawno zostałam matką: nie wiem jaka
sytuacja życiowa zmusiłaby mnie do zostawienia swego dziecka
oszalałabym z bólu i tęsknoty gdyby ktoś siła odebrał mi dziecko
a gdyby jednak - dzień po dniu, miesiąc po miesiącu starałabym się
je odzyskać, mieć kontakt, nie wiem - istnieć jakoś w jego życiu

na urodziny nie dostałam zyczeń od swojej matki
żal mam wielki i choć przezyłam zycie bez matki zastanawia mnie
jakby to było gdyby ....

zadzwonić ???

    • szwagierka.lucyfera Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 13:37
      Zadzwoń jeśli naprawdę chcesz, jeśli czujesz taką potrzebę. Zrób to dla siebie,
      ale nie dzwoń jeśli nie jesteś gotowa.
      • aska2000 Za Szwagierką! Zrób to dla SIEBIE!! Powodzenia :) 18.08.08, 15:46

    • lola211 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 13:39
      Ja bym nie zadzwonila.
      Nie chcialabym miec z taka "matka" do czynienia.

      Moj ojciec odseparowal sie na wiele lat od 3 swoich dzieci, kontakt
      nawiazal po urodzeniu sie mojej corki.Juz do konca jego zycia zadnej
      wiezi miedzy nami nie bylo, byly zdawkowe grzecznosci, sztuczne
      kontakty, brr.., nie chce mi sie nawet o nim myslec.
      • kruche_ciacho Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 13:46
        tylko że nie widzieć ojca a nie matki to jakoś inaczej ...

        poza tym ona strasznie chce zobaczyć wnuczka

        tylko chyba dla mnie jeszcze nie nadszedł czas
        • osa551 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 15:51
          > poza tym ona strasznie chce zobaczyć wnuczka

          Jeśli ONA chce bardzo zobaczyć wnuczka - to niech się do ciebie odezwie w tej
          sprawie. Przez ostatnie 27 lat widziałaś się z nią 3 razy, Twoje urodziny olewa
          etc. Chyba to pora, żeby ONA wykonała jakiś ruch. Tak mi sie wydaje, tym
          bardziej jeśli TY nie jesteś gotowa.
      • queen_elizabeth Re: kiedy matka porzuca 19.08.08, 12:00
        lola211 napisała:

        > Ja bym nie zadzwonila.
        > Nie chcialabym miec z taka "matka" do czynienia.
        >
        > Moj ojciec odseparowal sie na wiele lat od 3 swoich dzieci,
        kontakt
        > nawiazal po urodzeniu sie mojej corki.Juz do konca jego zycia
        zadnej
        > wiezi miedzy nami nie bylo, byly zdawkowe grzecznosci, sztuczne
        > kontakty, brr.., nie chce mi sie nawet o nim myslec.


        Mam identyczną sytuację. I tak jak Lola - sztuczne grzeczności,
        udawanie, że tatuś, dziadek... Ech... Bez sensu.
    • marzeka1 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 13:46
      Nie zadzwoniłabym, jaki sens jest się tak katować.Zobaczyć po raz któryś,że tej osobie nie zależy, ale tylko fizycznie wydała nas na świat(a pewnie, że to boli). Możesz za to zrobić coś innego: być jak najlepszą matką dla swojego dziecka, dla siebie to zrobić,a nie by komus coś udowodnić.
    • net79 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 13:58
      Nic nie radząc napiszę zasadę jaką kieruję się w życiu...
      nieważne jak będzie, ja chcę czuć się w porządku...
      nawet jeśli czasem ma boleć, to chcę wiedzieć, że zrobiłam to co uważałam za
      słuszne... tak więc impuls serca jest u mnie ogromnym motorem działań, nawet
      jeśli pokłócił się z rozsądkiem...
      jako matka też nie jestem w stanie zrozumieć, jako córka - trudne...toksyczne...
      zawiłe, a mimo wszystko ciągnie chyba...
      • kruche_ciacho Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 14:05
        dokładnie tak jak napisałaś
    • burza4 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 15:18
      tylko czy tu chodzi o "wet za wet"?

      ciacho tak naprawdę podświadomie chce jakoś wyprostować porąbane
      dzieciństwo, dojść jakoś do ładu z czymś, co nie mieści jej się w
      głowie. To nie oznacza wybaczenia, a raczej chęć zrozumienia czegoś
      niepojętego. Może znalezienia odpowiedzi na pytanie co ze mną nie
      tak, skoro matka za mną nie tęskniła? dzieci w takich sytuacjach
      często mają niższe poczucie własnej wartości, do końca życia zmagają
      się z łaknieniem miłości, a rzadko kto szuka fachowej pomocy.
      I całe życie czeka na słowa, że matka kocha, zawsze tęskniła, że
      żałuje...
    • agramax Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 15:41
      Moje dziecko matka biologiczna oddała do adopcji zaraz po urodzeniu.
      Na razie jest mała, ma 5lat, ale wiem, że mimo wielkiej miłości i
      oparcia, jakie jej dajemy i chcemy zawsze dawać, pewnie kiedyś
      będzie musiała zmierzyć się z uczuciem odrzucenia. I będzie musiała
      sobie to wszystko poukładać na swój sposób. Zostanie matką dodatkowo
      potęguje potrzebę przyjrzenia sie swojej historii, zrozumienia,
      pogodzenia, bo niezagojone rany podświadomie możesz przenieść na
      swoje relacje z dzieckiem, choćbys niewiadomo jak się strała tego
      uniknąć. I nie da się wszystkiego tak brutalnie uprościć ("jak cię
      zostawiła, to też ją olej"), bo życie nie jest takie biało-czarne;
      jeśli czujesz, że potrzebujesz to uporządkować, to spróbuj to zrobić
      dla siebie i dla swojego dziecka.
    • kotbehemot6 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:09
      zadzwoniłabym żeby byc w porządku sama ze sobą żeby w przyszłości
      nie zadawać sobie pytań czy przeoczyłam jakąs szansę. pewnie telefon
      okaże sie fiaskiem ale warto o tym wiedziec, a nie tylko
      przypuszczać.
    • iwles Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:09


      Zadzwonisz, jak będziesz gotowa.

      W wolnej chwili możesz przeczytać książkę "Evelyn" - Doyle Evelyn.
    • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:32
      Jakby było gdyby ...nie dowiesz się nigdy.
      Jesteś już od dawna dorosła.Kiedyś przeszkadzała w kontaktach rodzina twego
      ojca,a teraz co?Dlaczego czeka na zaproszenie i zachętę z twojej strony?
      • bozenka12 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:39
        ja bym zadzwonila. Nie wiesz jak bylo. Kiedys byly inne czasy, a
        poza tym kazda sytuacja jest inna. Nie bedziesz mogla spokojnie
        sobie wszytskiego w glowie poukladac dopoki nie porozmawiasz z
        matka. Musisz stawic czolo swojej przeszlosci, zanim zaczniesz
        cieszyc sie terazniejszoscia. i pamietaj, nie da sie zyc bez
        przebaczenia.
        • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:40
          Nie wszystko da sie przebaczyć.
          • iwles Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:46

            Na wybaczanie przyjdzie jeszcze czas...
            Ja myśle, że najważniejsze, to znaleźć w sobie siłę na wysłuchanie "drugiej
            strony", czyli co matka ma do powiedzenia i jak będzie się zachowywała.
            Być może w czasie rozmowy dziewczyną będą tak mocno targały uczucia, że
            wykrzyczy jej wszystko prosto w twarz. I najwazniejsze - jak matka do tego
            podejdzie...
            • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 16:50
              Szkoda tylko,ze to matka nie zabiega o spotkanie...
              • iwles Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 17:02

                No szkoda,
                ale może ona też sie boi ?
                Boi się odrzucenia przez córke ?


                No własnie, za dużo tych pytań "dlaczego".... i własnie chociazby dlatego, żeby
                uzyskac na nie odpowiedź warto spróbować.
                • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 17:10
                  Osobiście nie lubię zabiegać o kogoś kto mnie jakby olewa.
                  Gdyby matce zależało,to autorka już dawno miałaby odpowiedzi na wszystkie
                  pytania...
                  • iwles Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 17:14

                    a może matka mysli, że to córce nie zalezy, aby znac odpowiedzi na te pytania ?
                    • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 17:15
                      To matka porzuciła córkę,nie córka odwróciła się od matki.
                      • iwles Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 17:21

                        Ja bym się chyba spotkała... chociażby nawet tylko po to, zeby powiedzieć jej
                        prosto w twarz, czy zdaje sobie sprawę, jak bardzo mi jej brakowało w moim
                        życiu. Kiedyś. Bo teraz już nie.
                        • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 17:24
                          A ja nie.Wiem to na pewno,bo miałam podobny problem.Nic takie spotkanie nie
                          dało.Nic się nie zmieniło u mnie,choć druga strona niby się stara.
                          • evee1 Re: kiedy matka porzuca 19.08.08, 08:42
                            Ale w przypadku autorki watku sytuacja nie musi sie potoczyc tak
                            samo jak u Ciebie przeciez.
                            • gryzelda71 Re: kiedy matka porzuca 19.08.08, 10:19
                              Dlatego autorka zrobi co zechce.
                              I naprawdę akurat mnie nie wzruszałaby w wypadku autorki matka popłakująca po
                              kątach,ale nie próbująca skontaktować się i porozmawiać.Albo jej zależy,albo
                              roni te łzy pod publiczkę.
    • mathiola Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 18:39
      Ja bym CHYBA RACZEJ nie zadzwoniła... przynajmniej póki bym nie
      poczuła w sobie prawdziwej potrzeby. W sytuacji jaką opisujesz
      czułabym się niechciana, odrzucona i bardzo zraniona a w takim
      przypadku musiałabym naprawdę wiele z siebie dać, by wybaczyć. Ale
      jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to znaczy, że szukasz
      możliwości. Może chcesz tylko nie wiesz jak ugryźć problem? Jeśli
      czujesz, że mogłabyś z nią porozmawiać - zadzwoń... Potem "się
      zobaczy" co dalej wink
    • sanna.i Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 20:22
      Zadzwonić. Dowiedzieć się prawdy - kto naprawdę namieszał, dlaczego tak się
      stało, czy ona też cierpiała. Czasem może się okazać, że nic nie jest takie,
      jakie się wydawało. Porównać obie wersje - ojca i matki. Zrobiłabym to, póki
      jeszcze rodzice żyją.
      • kruche_ciacho Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 22:52
        ale ja znam ich wersje:
        wersja ojca: matka była latawicą
        wersja matki: ojciec był despotą
        a prawda pewnie pośrodku
        to nawet nie chodzi o ten rozwód i pozostawienie mnie ojcu bo to
        mogę zrozumieć że być może rodzina ojca robiła jej problemy aby się
        do mnie zbliżyła
        ale kolejne 27 lat ?

        a teraz mi pisze w smsie że zawsze byłam i będę jej kochaną córeczką
        choć los się z nami obszedł tak okrutnie i że modli się za mnie
        codziennie..... siostra przyrodnia też twierdzi że matka wiele razy
        płakała jeśli rozmowy zbaczały na mój temat

        a wiecie czego nie chcę usłyszeć? "cały czas czekałam że
        zadzwonisz...." a tak na pewno będzie bo przecież to dziecko powinno
        zabiegac o rodzica, no nie ? ;-/
        • tiuia Re: kiedy matka porzuca 19.08.08, 10:55
          O nie nie nie... Sądzę że nie w tym wypadku. Matka nawaliła, tak czy inaczej, i to matka powinna zabiegać o względy - jeśli chce.

          Ale mogę zrozumieć, że chcesz wykorzystać szansę i spróbować kontaktu z mamą. To wszystko ok, tylko nie wmawiaj sobie, że to Twoja powinność. To Twoja ochota i własna dobra wola, a nie powinnośćsmile
    • majmajka Re: kiedy matka porzuca 18.08.08, 23:33
      Wspolczuje. Jakos mi sie plakac zachcialo nawet. Jak bezmyslni bywaja ludzie, mysla tylko o sobie i rania niewinnych.
      Zadzwonilabym.
      • musia2002 Re: kiedy matka porzuca 19.08.08, 05:02
        Od momentu gdy "wrocilam do swiata zywych" zaczelam patrzec na zycie
        inaczej-nie oceniaj matki-zadzwon jesli czujesz taka potrzebe-moze
        ona tez sie boi zrobic pierwszy krok-moze czeka na Twoj jako
        wybaczenie-moze,moze,moze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja