ja ta moją siostrę to chyba uduszę!

18.08.08, 17:36
Dziewczyny miałyście rację co do mojej siostry, która wyprawiła sobie
weselisko i teraz pieniądze wyciąga od rodziny, to kompletna kretynka!
Okazuje się, że nas wszystkich oszukała, wcale nie zapłaciła takich ogromnych
pieniędzy, mój brat ( mam jeszcze brata ) dorwał się ponoć do tych rachunków
za wesele i wyszło szydło z wora. Siostra płaciła za gości 110 zł, a nie jak
nam powiedziała 300 zł. dostali nawet zniżkę od organizatora za tak dużą
liczbę gości, owszem to nadal jest duża kwota globalnie, ale nie aż tak
astronomiczna jak twierdzi siostra.
Po prostu chciała nas oskubać z kasy, wstydu nie ma i honoru za grosz, aż nie
mogę uwierzyć, że jest tak podła!
Malo tego, moja siostrunia wyciągnęła od mojej mamy pieniądze, które mama
miała odłożone na wyjazd do Rzymu, bezczelna gó..ara, dobrze wie, że mamy
zawsze marzyła o tym wyjeździe i zbierała długo na wycieczkę, odkładała ze
swojej emerytury, miała jechać w październiku, a moja siostra wyciągnęła od
niej te pieniądze. jestem tak na nią wściekła, że chyba ją ubiję, zrobiłam jej
straszną awanturę, ale po siostruni spływa to jak woda, wogóle się nie przejęła.
skoro taka jest durna, oświadczyłam jej, że powiem każdemu od kogo wyciągała
pieniądze jak jest naprawdę, narobię jej wstydu, nie obchodzi mnie już to, co
pomyśli o niej rodzina, po prostu przegięła.
Zamierzam zażądać od siostry zwrotu pieniędzy na wycieczkę mamy, tylko jak od
niej wyciągnąć z powrotem tę kasę???
    • roksanaa22 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 17:40
      Jak nie będzie chciała oddać to nie odda...
      Faktycznie paskudnie postąpiłauncertain
    • michasia24 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 17:41
      przykro miec w rodzinie złodzieja
    • gryzelda71 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 17:52
      Jak znam życie,to siostra kasy matce nie zwróci,a ty zapłacisz za wycieczkę,żeby
      mamie przykro nie byłosmile
      • marcelina4 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 18:08
        jak nie odda, to zapłacę mamie za wycieczkę, tylko tym razem, to sama osobiście
        wpłacę pieniądze w biurze podróży, żeby siostra łapy na ich nie położyła, no nie
        mogę, ale idiotka z tej mojej siostry
        • kali_pso Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 18:40
          Zrób tak, zrób a już zawsze będziesz wyrównywać rodzicom ich błędy
          wychowawczewinkp
          Sorry, ale to matka powinna zarządać od córki zwrotu pieniędzy a
          jesli dama nie chciałaby oddać, ukrócić kontakt.
          Ty nie powinnaś się w to mieszać, bo jak widać panna ma gdzieś Twoje
          reprymendy.
          • dlania Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 19:14
            Zgadzam się - to mama powinna zarządac zwrotu, a jak nie potrafi to jej problem.
            Jesli postąpisz inaczej, to prawdopodobnie Ty bedziesz zawsze tą córka, która
            jest pod ręką i pomaga bo to jej obowiązek, a siostra – kochaną córeczka mamuni,
            której wszystko sie wybacza, bo ona taka naiwna. O ile juz tak nie jestwink
            Co do postepowania siostry - ale z niej pi...a. Życze Ci, żeby jej zycie dało po
            tyłku i zmądrzała, bo inaczej lekko nie bedzie z taka rodzinką.
    • rotera Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 18.08.08, 18:25
      < w restauracji, gdzie za osobę wychodzi prawie trzysta złotych,>

      'jaka to knajpa? albo w jakie bajki wierzysz? cene od łepka znasz od
      siostry?
      no prosze Cie....siostra (inna niż wyżej) własnie wychodzi za mąż za
      2 tyg,pod Warszawą, wesele w knajpie 160pln od talerzyka, obsługa
      pełna, dań moim zdaniem za dużo, sala ma 2 lata
      plus oczywiście wódka
      rozpiętośc kasowa od 120 do 200>'



      a nie mówiłam....
      a skoro w tej kwestii miałam racje, to w reszcze śmiem twierdzić też


      nie wiem jak załatwić Quwniare (i nie o wiek mi chodzi ale o
      podejście)
      a Ty się głupia żałowałaś, że dałaś jej tylko 1000pln....

      przeczytaj jeszcze raz tamten wątek,
      może i powinnaś się zniżyć do jej poziomu i obnażyć prawde, mówiąc
      całej rodzinie, że ograbiła mame
      jak się ma do czynienia z g...nem to się niestety nie da nie
      pobrudzić.
      • marcelina4 Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 18.08.08, 18:45
        rotera no miałaś rację, przyznaję, tyle że mnie do głowy nie przyszło sprawdzać
        siostrę i nie przypuszczałam, że to taka pijawka jest
        zastanawiam się tylko, czy rzeczywiście wywalić całą prawdę na wierzch przed
        rodziną, z jednej strony należy się debilce, ale z drugiej to wstyd normalnie
        przed ludźmi. Mąż mnie nakręca, żebym powiedziała wszystkim prawdę o siostrze i
        oświadczył, że nie życzy sobie utrzymywać z nią kontaktów, a to jest matka
        chrzestna mojej córki.
        Narobiła mi siostrunia teraz bigosu, chyba będę usprawiedliwiona jak ją uduszę??
        • kali_pso Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 18.08.08, 18:49
          Narobiła mi siostrunia teraz bigosu


          Ale co konkretnie zrobiła Tobie?
          W tamtym watku pisałaś, że chciła wyciagnąc od Ciebie pieniądze, a
          jak nie dałaś to cała rodzina była przeciwko Tobie..skoro sie nie
          poddałaś, to teraz rodzice powinni pogadać z nią, bo to im narobiła
          bigosu, a nie Tobie.
          • marcelina4 Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 18.08.08, 18:56
            narobiła mi bigosu, bo teraz nie wiem co mam zrobić, czy nastrzelać siostrze
            obciachu przed rodziną? z jednej strony to mi jest za nią wstyd, ale z drugiej
            lepiej żeby krewni wiedzieli jak jest naprawdę i nie dali się jej nabierać.
            poza tym to jest matka chrzestna mojej córki, dziecko ją lubi i co teraz? ciocia
            nagle ma zniknąć?
            a mamy to jest mi żal, bo jak się dowiedziała co jest grane, to bardzo się
            podłamała, fakt zawsze siostrę rozpieszczała, ale przecież nie robiła tego w
            złej wierze, a siostra ma po prostu taki charakter, nawet własnej matki nie
            oszczędziła.
            • kali_pso Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 18.08.08, 19:09
              Przypuszczam, że kiedy zrobisz tę aferę ona sama się od Ciebie
              odizoluje, więc tak czy siak dziecko straci "uroczą" ciocięwinkP
            • gryzelda71 Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 18.08.08, 19:39
              Zastanawia mnie,że ciotki,wujki itd robią zrzutę.To dopiero fenomen.
        • deodyma Re: to niech debilka sie wstydzi a nie Ty:) 18.08.08, 21:54
          bo po tym , co odstawila, nie mialabym zadnych oporow przed
          powiedzeniem rodzince prawdy.
        • rotera Re: zaytuje siebie z poprzedniego wątku 19.08.08, 08:42
          to jest matka chrzestna mojej córki.
          > Narobiła mi siostrunia teraz bigosu,


          niestety mam ten sam dylemat, też w kontekscie wesela, to jak
          Pańswto Młodzi się w stosunku do nas zachowali tuż przed i w trakcie

          tez chrzesna, ja zachowałam zimną krew, poszłam, choć mąż był
          przeciwny, ja nie chciałam robić przykrości babci
          też nie powiedziałam mamie Pana Młodego jaka z niego świnia,
          też czekają mnie urodziny dziecka, czy bez chrzesnej? jeszcze nie
          wiem.
          tez się zawiodłam
          sama nie wiem jak to rozwiązać, ale dochodze do wniosku, że siostra
          przez cały czas była pod parasolem, a teraz pora zacząć płacić za
          własne chamstwo.
          trudno, młode to i głupie, myśle z jednej strony, a z drugiej
          przecież nie na tyle głupie, żeby trzy razy pod rząd nas chamsko
          potraktować, więc trudno sama sobie zgotowała taki los
          tyle, że nie wiem jak to dziecku wytłumacze...

          ale gdyby w kontekst wchodziła własna matka, nie miałabym żadnych
          dylematów (choć stosunki z matką różne)

          pamiętam jak opisywałaś, że ona z salonu piękności nie
          wychodziła...., że Wy macie za to zwracać, pytałam Cię kiedy wogóle
          siedziałaś nie leżałaś, mając budowe i dzieci,
          a teraz okazuje się że ograbiła mame z odkładanej kasy z emerytury,
          na wycieczke życia do Rzymu...
          w głowie mi się nie mieści
    • kawka74 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 18:47
      A tam kretynka - dziewczę kute jest na cztery kopyta.
      Niech sobie mama (która, jak sama pisałaś w poprzednim wątku, jest w siostrę
      zapatrzona) sama z nią radzi, Ty się w to nie wtrącaj, bo skończy się tak, że to
      Ty będziesz ta zła.
      Odetnij się od tego, niech się rodzina tapla w bagnie, jeśli ma ochotę. Siostry
      nie wychowasz, matki tym bardziej.
      • purpurowa_komnata Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 19:03
        Dokładnie Kawka-celnie ujęłaś.
        • dlania Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 19:17
          Wiesz co - ty oficjalnych informacji po rodzinie nie rozsyłaj, że siostra taka
          sunia. Ale tez nie ukrywaj, jak akurat wyjdzie w rozmowie z kims - i tyle. Takie
          informacje poczta pantoflową rozchodza sie bardzo szybko.
    • jowita771 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 22:12
      Powiedz w tajemnicy jakiejś ciotce.
      • marina2 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 22:42
        nie płaciłabym,ale rodzinie też bym nie mówiła
        czas studzi emocje.
        po latach może to mieć dla wszystkich mniejsze znaczenie.
        gorsze rzeczy ludzie robią.
        nie wiem jaka w ogóle jest Twoja siostra.to najmłodsze dziecko w
        rodzinie?tak z ciekawości?córeczka mamusi?
    • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 18.08.08, 22:56

      i w tym momencie pobłogosławię Twojego męża, który miał 1000% racji !!!

      wyobrażasz sobie, jak by wygądało wasze wspólne mieszkanie u Ciebie w domu ?????


      a z mamą bym porozmawiała, o tym co robi jej córeczka. Nie dość, że żebrze po
      rodzinie pieniądze, chcąc aby zwróciły jej się koszty wesela, to jeszcze chce na
      tym zarobić. Żałosne.....
    • marychna31 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 08:12
      Marcelino, coś nie bardzo rozumiem, na czym miałaby polegać Twoja
      rola. I Twoja mama i Twoja siostra są dorosłe więc nich może sprawy
      między sobą załatwiają same? Na dokładkę jedna jest matką drugiej.

      A tak w ogóle to chętnie bym wysłuchała tej historii z ust Twojej
      siostrywink bo coś mi sie wydaje, że usłyszałabym nieco inną
      historięwink) Wszyscy w rodzinie mają Ci za złe, że nie finansujesz
      ekstrawaganckich kaprysów swojej siostry, a na dokładkę na Twoja
      siostra to złodziejka i samo zło... Wybacz ale kupy się to
      specjalnie nie trzymasmile
    • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:02
      Genialne,miec taka siostre, jaka jest marcelina4.. Zawisc- ludzka
      rzecz, ale zeby tak wobec rodzonej siostry?
      A co, siostra noz matce przystawila do gardla z zadaniem pieniedzy?
      A matka niepelnosprawna umyslowo, ze nieswiadoma konsekwencji
      pozwala na odebranie sobie ostatniego grosza?
      Sorry, jesli jeszcze tego nikt nie napisal, to ja bede pierwsza:
      marcelino, Twoje zachowanie i zawisc sa obrzydliwe. nie wstyd ci tak
      zagladac innym osobom do portfela?
      Sprawy finansowe miedzy twoja siostra a twoja matka sa ich sprawami,
      tobie nic do tego. Tak, jak ci nic do tego, ile zaplacila siostra za
      wesele. Mogla zafundowac po kielbasce z ogniska w przydomowym
      ogrodku w ramach przyjecia weselnego i tez byloby ok. Moze wtedy
      przekonalaby sie, kto tak naprawde jest przyjacielem i dobrze zyczy
      mlodym, a kto , tak jak ty, z zawisci, utopilby ja w lyzce wody.
      Biedna ta twoja siostra, ze ma tak beznadziejna siostre.
      Jak cie tak boli ten Rzym, zafunduj mamie te wycieczke. Albo lepiej
      nie funduj, bo z taka zyczliwoscia, jaka reprezentujesz wobec swoich
      najblizszych krewnych to ta wycieczka mamie by koscia w gardle
      stanela.
      • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:05
        > Sprawy finansowe miedzy twoja siostra a twoja matka sa ich sprawami,
        > tobie nic do tego.

        Choć z drugiej strony uważa się powszechnie (tu na forum chyba też), że rodzice
        powinni dzieci traktować sprawiedliwie. Może to nie same pieniądze chodzi, tylko
        o brak tej równowagi w traktowaniu obydwojga dzieci?
        • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:18
          A co oznacza "sprawiedliwe?" A moze oznacza "proporcjonalnie do
          potrzeb"? I kto ma prawo oceniac, egzekwowac
          owa "sprawiedliwosc"? "Pomocodawca"-rodzic czy "pomocobiorca"-
          dziecko? A jesli trafi na taka marceline, ktora chyba nigdy nie
          bedzie usatysfakcjonowana? Zreszta, majac taka wredote w rodzinie
          nie zdziwilabym sie, gdyby sie wrecz nie chcialo miec z nia w ogole
          do czynienia, o pomocy nie wspominajac.
          IMHO w przypadku doroslych, samodzielnych dzieci rodzice maja prawo
          sami, wedlug wlasnego uznania, decydowac o charakterze kontaktow i
          ewentualnej pomocy (ktora przeciez nie jest ich, rodzicow,
          obowiazkiem, tylko prawem, na ich wlasnych zasadach) z dziecmi. Ja
          sie nie wtracam do relacji moich rodzicow z kazdym z mojego
          rodzenstwa. To juz nie jest moja sprawa, tylko sprawa miedzy moimi
          rodzicami a moim rodzenstwem. Do portfela tez nikomu z nich nie
          zagladam, bo to rowniez nie moja sprawa. Zreszta sama staram sie , w
          miare mozliwosci, pomagac w potrzebie, zarowno rodzenstwu, jak i
          rodzicom, i wiem, ze w potrzebie rowniez moge na nich liczyc. Bo
          kazdemu z nich zycze jak najlepiej, a w tych zyczeniach nie ma
          miejsca na zawisc i np.rozliczanie z minut spedzonych z
          poszczegolnymi wnukami.
          • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:23
            > A co oznacza "sprawiedliwe?" A moze oznacza "proporcjonalnie do
            > potrzeb"?

            Nie tylko do potrzeb, także do możliwości rodziców, które przecież mogą się
            zmieniać.

            > I kto ma prawo oceniac, egzekwowac owa "sprawiedliwosc"?

            Chyba tylko historia. smile

            > IMHO w przypadku doroslych, samodzielnych dzieci rodzice maja prawo
            > sami, wedlug wlasnego uznania, decydowac o charakterze kontaktow i
            > ewentualnej pomocy (ktora przeciez nie jest ich, rodzicow,
            > obowiazkiem, tylko prawem, na ich wlasnych zasadach) z dziecmi.

            Masz rację, ale czy dzieci nie mają prawa do oceniania tego, jak postępują
            względem nich rodzice?

            Nie żeby to powinno przyjmować formę kwestionowania tego, zwłaszcza publicznie i
            w takim tonie...



      • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:12

        Mruwa,
        że tak zapytam: czytałaś poprzedni wątek ? wiesz właściwie o co
        chodzi ?
        • mruwa9 jaki watek? 19.08.08, 12:24
          tylko ten. Jest jeszcze jakis?
          Tak czy owak, znacie relacje jednej strony. Nie wiadomo, na ile
          przerysowana. Tak czy owak, jak czytam, rzecz dotyczy dwoch
          doroslych osob: matki i corki. Czemu marcelina ma taka potrzebe ich
          wychowywania, czy ingerowania w ich uklady finansowe? To mnie napawa
          wielkim niesmakiem (oglednie mowiac).
          • iwles Re: jaki watek? 19.08.08, 12:31

            w expresowym skrócie:
            siostrunia zrobiła ogromne wesele, na które jej nie było stać. Po
            weselu okazało się, że długi nalezy spłacic, wobec tego dziewczę
            zaczęło obchód po rodzinie z płaczem, zeby zrobili składkę (czyli:
            babcie, ciocie, wujkowie itp. jako że byli gośćmi powinni równiez
            mieć swój wkład w sfinansowaniu owej imprezy).
            Przy czym zawyżyła faktyczne koszty imprezy.... po co ? pewnie aby
            jeszcze na tym zarobić. Bez skrupułów również wyciągnęła pieniądze
            od matki, która odkładała pieniądze na wycieczkę swych marzeń.

            To tak - mniej więcej - nie wdając się w szczegóły.
            • malila Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:46
              chęci wprowadzenia się siostry wraz z małżonkiem do wątkotwórczyni.
              • iwles Re: Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:48

                aha !

                ano właśnie smile
                i życia na koszt siostry, aby samemu sobie zaoszczędzić smile
                • deodyma Re: i bylo jeszcze o kopercie:) 19.08.08, 14:04
                  a mianowicie o tym, ze marcelina dala siostrze w kopercie 1000 zl i
                  jak sie okazalo wedlug tamtej, to wcale sie nie szarpnela z ta
                  kasasmile
                  • mruwa9 Re: i bylo jeszcze o kopercie:) 19.08.08, 14:09
                    to po kiego grzyba dawala te kase? Trzeba bylo albo dac i teraz nie
                    wypominac, albo nie dawac i nie wypominac. Zamiast: dawac, a potem
                    wypominac,nieladnie. Zna siostre od tygodnia? Podejrzewam, ze troche
                    dluzej i pewnie to nie byl pierwszy jej wybryk. Trzeba bylo pomyslec
                    wczesniej, a nie plakac nad rozlanym mlekiem. Ten, kto daje i
                    odbiera....
                    • babcia47 Re: i bylo jeszcze o kopercie:) 19.08.08, 14:13
                      mruwa9 napisała:
                      > to po kiego grzyba dawala te kase? Trzeba bylo albo dac i teraz
                      nie
                      > wypominac,
                      hmm... jak mi sie wydaje każdy idzie na wesele z prezentem?..a
                      reakcja siostry na wysokość daru też chyba świadczy o niej?? Ty
                      robiłaś cennik dla gosci ile maja włozyc do koperty lub za ile kupić
                      prezent?
                    • iwles Re: i bylo jeszcze o kopercie:) 19.08.08, 14:18

                      Mruwa, no ręce mi opadły smile
                      umiesz czytać ze zrozumieniem ?
                      Jakie "kto daje i odbiera..." ?

                      to siostra wypomniała autorce wątku, że się wcale nie szarpnęła z
                      prezentem (czyli ten tysiąc w kopercie), a przeciez na pewno stac ją
                      na więcej, wszak sie buduje....
                      • deodyma Re: a i wyszlo tez na to... 19.08.08, 14:23
                        ze marcelina spi na kasie wlasnie dlatego, ze sie buduje. w tamtym
                        watku pisala, ze zaciskaja pasa, oszczedzaja i jest im ciezko, bo
                        bubuja dom a sa osoby, ktora buntuje jej siostre i radza jej, zeby
                        poszla do marceliny po kase.
              • mruwa9 Re: Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:48
                A wprowadzila sie? Nie? To w czym problem. Trzeba bylo tak tez z
                pieniedzmi.
                • iwles Re: Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:52

                  Nie wprowadziła się tylko i wyłącznie dlatego, że mąż autorki wątku
                  zrobił małolacie porządną awanturę, a ta poleciała na skargę do
                  mamusi, jaki to szwagier jest beeeeeeeeee
                  • mruwa9 Re: Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:52
                    To powtarzam pytanie: czemu jej tez nie pogoniono, gdy poszla zebrac
                    o kase?
                    • iwles Re: Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:58

                      Widocznie ma bardzo dobrotliwą rodzinę, wujków, ciocie i babcie,
                      którzy oddadzą ostatni grosz, aby tylko dziewczę nie płakało.
                    • babcia47 Re: Tam jeszcze był interesujący motyw 19.08.08, 12:58
                      pogoniono..ale ta poleciała z gebą po rodzinie jaka to siostra
                      niedobra, bo nie chce spłacić długów siostry i przygarnąc by ta zyła
                      sobie taniej..zrobiła jej niezłą "reklame" u rodzinki i znajomych..a
                      teraz jeszcze wyszło, ze tych długów nie znów tak duzo..czyli
                      siostrunia nie tylko chce by wesele się samo zwróciło ale jeszcze
                      naciagając wszystkich dookoła na nim zarobić
          • babcia47 Re: jaki watek? 19.08.08, 12:43
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=82878324&a=82878324
      • kawka74 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:13
        > Genialne,miec taka siostre, jaka jest marcelina4.. Zawisc- ludzka
        > rzecz, ale zeby tak wobec rodzonej siostry?

        A co to ma do rzeczy, jeśli rodzona siostra wykazuje się taką bezczelnością, że
        trzeba ją pogonić?
        Qrna, smarkata kłamie, wyciąga forsę od rodziny, żyłuje swoją matkę, a autorka
        wątku ma przylepić sobie uśmiech do twarzy, żeby przypadkiem nikt nie posądził
        jej o zawiść?
        • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:24
          > Qrna, smarkata kłamie, wyciąga forsę od rodziny, żyłuje swoją matkę,
          > a autorka wątku ma przylepić sobie uśmiech do twarzy, żeby
          > przypadkiem nikt nie posądził jej o zawiść?

          Myślę, że mruwie9 chodziło raczej o to, że obydwie postępują nie do końca tak,
          jak powinny. Nie tylko siostra wątkotwórczyni...
          • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:34

            > Myślę, że mruwie9 chodziło raczej o to, że


            smile
            a ja myślę, że Mruwa tak faktycznie to nie za bardzo orientuje sie,
            o co w tym wątku chodzi smile
          • kawka74 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:38
            Ale w czym wątkotwórczyni postępuje nie tak?
            • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:43
              > Ale w czym wątkotwórczyni postępuje nie tak?

              Moje wątpliwości budzi kwestia pieniędzy na wycieczkę.
              • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:46

                > Moje wątpliwości budzi kwestia pieniędzy na wycieczkę.


                ale że co ?
                Że siostra wyżyłowała bez skrupułów matki oszczędności, aby pokryc
                swoje fanaberie, dopuszczając się przy tym kłamstwa ?
                czy to, że autorce postu takie postępowanie siostry sie nie podoba ?
                • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:52
                  Ja to tak rozumiem: matka =dorosla osoba, w pelni wladz umyslowych.
                  Dysponuje swoja kasa wedlug wlasnego uznania. To tak a propos
                  wyzylowania ostatnich oszczednosci. Zakladam, ze matce nikt rak nie
                  wykrecal, ani po kryjomu nie podebral pieniedzy z bielizniarki.
                  Jesli sie myle, to juz jest to przestepstwo, sprawa karna. Jesli
                  matka oddala pieniadze dobrowolnie, wiedziala, co robi i jakie beda
                  tego nastepstwa. Mogla nie oddawac.
                  • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:56

                    jedno drugiemu nie przeczy - matka dorosła dała sama, owszem, ale
                    faktem jest też, że siostra dopuściła się kłamstwa, aby od niej te
                    pieniądze wyciągnąć.
                • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:53
                  > ale że co ?
                  > Że siostra wyżyłowała bez skrupułów matki oszczędności, aby pokryc
                  > swoje fanaberie, dopuszczając się przy tym kłamstwa ?

                  Że wątkotwórczyni uważa, że ma prawo oceniać to, w jaki sposób jej matka wydaje
                  własne oszczędności.
                  • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:00

                    ale chyba ocenić postępowanie siostry ma prawo, co ?
                    I powiedziec o tym głośno ?
                    • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:02
                      > ale chyba ocenić postępowanie siostry ma prawo, co ?
                      > I powiedziec o tym głośno ?

                      Właśnie o tym dyskutujemy. Czy ma prawo i w jakim zakresie. Nie znam odpowiedzi
                      na te pytania. smile
                      • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:09

                        No ale powiedz,
                        czy Ty być milczał widząc jak np. twój brat kłamstwami wyłudza od
                        matki ostatnie oszczędności, na rzeczy niekoniecznie pierwszej
                        potrzeby ?
                        • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:14
                          > czy Ty być milczał widząc jak np. twój brat kłamstwami wyłudza od
                          > matki ostatnie oszczędności, na rzeczy niekoniecznie pierwszej
                          > potrzeby ?

                          Nie wiem. Naprawdę nie wiem, jak bym się zachował. Uważam jednak (tak z
                          hipotetycznego punktu widzenia), że powinienem się wtedy sobie odpuścić.
              • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:54
                > Moje wątpliwości budzi kwestia pieniędzy na wycieczkę.
                na czym polegaja te wątpliwości?..że autorka chce zaprotestować
                przeciw okradaniu matki, emerytki, oszukaną bezczelnie przez siostrę
                (o czym autorka wie) która wyciagneła od niej bez skrupułów ostatni
                grosz? Nie wiadomo czy mama była by tak skłonna do pomagania w
                płaceniu długów poweselnych tej córki gdyby znała prawdę..
                • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:03
                  > że autorka chce zaprotestować
                  > przeciw okradaniu matki, emerytki,

                  Nikt matce emerytce kasy z kieszeni nie ukradł. Ani z bieliźniarki.

                  > oszukaną bezczelnie przez siostrę

                  Matka jest w pełni władz umysłowych?
                  • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:08
                    jest nawet w prawie karnym taki paragraf..za doprowadzenie do
                    niekorzystnego rozporzadzenia własnym majątkiem..Matka pieniadze
                    dała, ale została oszukana przez córkę, więc dała je nie znając
                    faktycznej sytuacji..
                    • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:15
                      > jest nawet w prawie karnym taki paragraf..za doprowadzenie do
                      > niekorzystnego rozporzadzenia własnym majątkiem..Matka pieniadze
                      > dała, ale została oszukana przez córkę, więc dała je nie znając
                      > faktycznej sytuacji..

                      Skoro mówimy o prawie karnym, to czy było to oszustwo, ocenia sąd.
                      • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:21
                        cóż do sadu zapewne nie pójdą, ale to nie powód by siostruni
                        pozwalać na uprawianie tego procederu i w imię własnej spokojnej
                        czaszki przyglądać się temu z daleka..tym bardziej, ze sadząc po jej
                        pozostałych wyczynach, jezeli matka znajdzie się w potrzebie to na
                        nią raczej nie bedzie mogła liczyć..pozatym dla mnie to jak
                        wyciaganie umierajacemu poduszki spod głowy by własna d.pka miała
                        wygodniej lub przyglądanie sie bez reakcji jak kieszonkowiec obrabia
                        komus torebkę..sa sytuacje kiedy moim zdaniem trzeba zareagować
                        jeżeli jest sie porządnym człowiekiem..w tym przypadku moze nie
                        wdajac się od razu w awanture..ale osoby poszkodowane lub takie
                        które siostra moze potencjalnie naciagnąć jednak bym ostrzegła,
                        przynajmniej jeżeli dadzą jej kase to z pełna swiadomościa i
                        znajomoscia faktów
                        • deodyma Re: matka i tak w nic nie zrobi... 19.08.08, 14:08
                          przeciez siostra marceliny jest oczkiem w glowie mamusi. a marcelina
                          jest ta niedobra.
                  • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:13

                    Matka pieniądze dała, bo córce wierzy.
                    Może więc czas ją uświadomić ????
                    • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:18
                      Może warto.

                      Ale może ta matka ślepo wierzy tej córce i wyżej wycenia jej uczciwość niż
                      wątkotwórczyni? Wtedy odniesie to skutek odwrotny do zamierzonego, tylko sobie
                      dziewczyna tyłów u matki narobi.
                      • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:23
                        > Ale może ta matka ślepo wierzy tej córce i wyżej wycenia jej
                        uczciwość niż
                        > wątkotwórczyni?
                        jeżeli zna tylko "wersję" młodszej córki to co się dziwić?
                        • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:00
                          Pamietaj, ze ty znasz tylko wersje starszej siostry. A prawda lezy
                          gdzies posrodku, tak to zwykle bywa smile
                          • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:09
                            ale mozna załozyć ze pisze prawdę, bo nie jestesmy przecież Wysokim
                            Sądem i zaden załozony wątek nie jest do sprawdzenia tylko oceny
                            jakiś zachowań, szukania porady, wsparcia lub zwykłego wygadania czy
                            wyżalenia..i że taka sytuacja gdzieś w Polsce mogła mieć miejsce..
                            • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:12
                              Ale nie powinno sie wydawac tak radykalnych sadow i wyrokow nie
                              wysluchawszy wersji drugiej strony. A wersji drugiej strony nie
                              znasz. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Im bardziej
                              radykalne poglady i opinie, tym wiekszy margines na nie biore smile
                              • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:15
                                to trzeba by było podobnie traktowac wątki "pieluszkowe"..w koncu
                                wersji dzieciecia, które uparcie omija nocnik tez nie znamy..tongue_out
                                • mruwa9 he?! 19.08.08, 14:16
                                  jakis przyklad? Chyba ci sie nie udal...ta sytuacja i te zarzuty
                                  nijak sie do pieluszek nie maja.
                                  • babcia47 Re: he?! 19.08.08, 14:19
                                    noo, może dziecio by powiedziało, ze boi sie nocnika, nie ma czasu
                                    na pierdoły bo zwiedza swiat, nocnik zimny lub niewygodny..a tu
                                    rodzic podejrzewa o złośliwość lub "niekumatość"..
                                    • mruwa9 Re: he?! 19.08.08, 14:31
                                      no, ale tu masz przynajmniej jakies rzeczowe argumenty z drugiej
                                      strony.
                                      • babcia47 Re: he?! 19.08.08, 14:36
                                        teortycznie mogłabym mieć!!..albo odpowiedź, że nie chce mi się, mam
                                        to w nosie czy a niech się "starzy" pownerwiają bo bardzo mnie to
                                        bawi..tongue_out
                              • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:20

                                jedna strona, druga strona....
                                a fakty są takie, jakie są.
                                My tu własnie o faktach rozmawiamy.
                                • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:32
                                  W tym problem, ze nie rozmawiamy o faktach ale o wersji tylko jednej
                                  strony. A wlasciwie nawet to nie jest strona w sprawie, bo chodzi o
                                  rozliczenia meidzy siostra a jej mama.
                                  • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:42
                                    naciągniecie mamy przez siostre jest ciągiem dalszym sporego
                                    wątku..w poprzednim była mowa o niedojrzałości siostry i checi
                                    zrzucenia na innych odpowiedzialności za własne pomysły (wesele na
                                    280 osób)..w tym siostra poszła dalej bo wyłudza kasę nie mając
                                    takiej potrzeby jak sie okazało w międzyczasie..Autorka powiedziała
                                    o tym mamie i o jej reakcji mozesz sama przeczytać w jej wpisie
                                    sprzed jakiejś godziny
                                  • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:44

                                    Nie
                                    Ja rozmawiam o faktach przedstawionych przez autorkę, a nie o ich
                                    interpretacji.
                              • malila Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:20
                                mruwa9 napisała:

                                > Ale nie powinno sie wydawac tak radykalnych sadow i wyrokow nie
                                > wysluchawszy wersji drugiej strony.

                                Oskarżona nie stawiła się na rozprawęwink
                              • jowita771 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 20.08.08, 07:15
                                > Ale nie powinno sie wydawac tak radykalnych sadow i wyrokow nie
                                > wysluchawszy wersji drugiej strony. A wersji drugiej strony nie
                                > znasz.

                                Mruwa, zaczęłaś dyskusję kompletnie nie znając kontekstu, a teraz chyba głupio
                                Ci się wycofać, trzymasz się swojego jak pijany płotu.
                                Co do wersji jednej strony - taki jest urok forum. Musiałybyśmy w ogóle nie
                                rozmawiać.
                                Ktoś opisuje sytuację i albo przyznaje się mu rację, albo nie, ale zakładanie,
                                że kłamie, mija się z celem.
                          • nenia1 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:47
                            mruwa9 napisała:

                            > A prawda lezy
                            > gdzies posrodku, tak to zwykle bywa smile

                            Kolejny powtarzany bezmyslnie, oklepany stereotyp.
                            • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:52
                              > Kolejny powtarzany bezmyslnie, oklepany stereotyp.

                              Masz rację!

                              Bo przecież sytuacja z pewnością jest dokładnie taka, jak opisała tu wątkotwórczyni.
                              • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 14:54

                                No dobra,
                                to teoretycznie spróbuj ją wypośrodkować smile
                                • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 15:17
                                  hmm..pewnie autorka znała zamiary siostry co do urzadzenia weseliska
                                  ponad stan i obiecała współfinansować a potem sie wypięła..no to się
                                  kupy nie trzyma jeżeli ktoś sam zarabia na swój dom, rodzine, budowę
                                  i żyje skromnie z tego powodu (sama "się budowałam" i znam
                                  realia)..a może sama wymysliła, że potem rodzinkę się naciagnie?..to
                                  po co by zakładała wątek?
                                  • marina2 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 17:50
                                    marcelina posiadanie takiej siostry to nie koniec świata
                                    rozumiem ,że wyrzucasz z siebie emocje,ale nie ma się co
                                    nakręcać .będziesz jeszcze z tą siostrą spędzała nie raz nie dwa
                                    święta,któraś z Was po latach może będze w potrzebie i druga na
                                    pewno przyjdzie jej z pomocą.wierz mi po latach takie sytuacje się
                                    pamięta,ale bledną.
                                    jak dziewczę bardzo niedojrzałe to pozwolić jej dojrzewać
                                    zostawiając w konsekwencji czynów.
                                    nie usprawiedliwiaj się przed nikim,nie tłumacz.jak ciotka
                                    przyjdzie z płaczem ,że dziewczyna wyciągnęła od niej kasę-
                                    sory ,ale ciocia podobnie jak
                                    • marina2 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 17:54
                                      przepraszam paluch się omsknął.
                                      jak Twoja Mama są dorosłe i podjęły taką decyzję i już.ty nie
                                      dajesz nie chcesz nie możesz i koniec tematu.siostra musi sobie
                                      poradzic sama
                      • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:41

                        > tylko sobie
                        > dziewczyna tyłów u matki narobi.


                        szczerze ?
                        i tak już je ma smile bo śmiała odmówić jej "pomocy"


                        > Ale może ta matka ślepo wierzy tej córce i wyżej wycenia jej
                        uczciwość


                        no właśnie uczciwość.....
            • mruwa9 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:47
              IMHO we wtracaniu sie w sprawy finansowe innych osob. To, na co jej
              mama przeznacza swoje pieniadze, jest jej wlasna, osobista sprawa.
              To, jak siostra gospodaruje swoimi pieniedzmi nie jest rowniez
              sprawa marceliny. Jesli nie chciala jej podsponsorowac, nie musiala.
              Trzeba bylo dziewczyne zostawic z tym piwem, ktore nawarzyla. A nie
              teraz tworzyc takie watki.
              • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:50

                No właśnie o to chodzi !
                żeby dziewczę zostawić SAMO a nie patrzeć spokojnie na to, jak
                bezczelnie okłamuje i naciąga całą rodznę, prawda ?
                • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:04
                  a jak prawda wyjdzie na jaw to wszyscy rzucą sią na autorkę, że ich
                  nie ostrzegła, przecież musiała wiedzieć skoro sama nie zgodziła się
                  siostry sponsorować..będą ją podejrzewać o popieranie tego procederu
                  • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:07
                    Tym bardziej trzeba się trzymać od tej śmierdzącej sprawy z daleka.
                    • iwles Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:11

                      szkoda tylko, że siostra nie chce się trzymac od autorki wątku z
                      daleka w milczeniu i robi jej tyły w rodzinie sad
                      • krzysztof-lis Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:16
                        > szkoda tylko, że siostra nie chce się trzymac od autorki wątku z
                        > daleka w milczeniu i robi jej tyły w rodzinie sad

                        Rzeczywiście, zwłaszcza że przecież w Polsce o takich kwestiach nie prowadzi się
                        rozmów w stylu:
                        - ty, a czemu twoja siostra powiedziała o tobie to i to,
                        żeby obgadywany mógł się obronić. sad
                    • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:12
                      ..tylko ile jeszcze ciotek, emerytek naciagnie tak jak teraz swoją
                      mamę? i przed iloma obrobi d..ę siostrze niszcząc jej stosunki
                      rodzinne i towarzyskie?
              • kawka74 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:25
                A nie
                > teraz tworzyc takie watki.

                A dlaczego nie tworzyć? Może to jest jedyny sposób, żeby sobie upuścić pary pod
                ciśnieniem? Gdybym miała milczeć, nic nikomu nie mówić i nawet nie mieć się komu
                poskarżyć, chyba bym się udusiła.
        • babcia47 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:34
          ..pozatym jeżeli siostra postępuje w taki sposób nie da się później
          odciąć od niej całkowicie..odłamki opini padają równiez na
          najbliższych, w tym siostrę..ma potem udowadniać, ze nie jest
          wielbłądem? napisac sobie na czole, że potępia jej postepowanie?..i
          tak zostanie posądzona o podobny sposób myślenia..i to błoto
          przylgnie do niej na lata ja bym jej narobiła poruty, chocby
          usprawiedliwiając siebie, że nie pozyczyłam siostry kasy na pokrycie
          wymyslonych przez nia długów, gdyby ktos się mnie znów czepiał lub
          to wytykał..potem poooszła by juz ta informacja sama w świat..choć
          nie wiem czy te osoby, które naciagneła nie miałyby do mnie
          pretensji, że ich nie ostrzegłam
    • biedro_neczka Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 12:04
      od razu coś wydawało mi się podejrzane, że 300 zł za osobę?
      współczuję Ci posiadania takiej siostry!
      • marcelina4 Re: ja ta moją siostrę to chyba uduszę! 19.08.08, 13:44
        moja siostra niestety jest kłamczuchą, sprawa jest ewidentna i nie da się temu
        faktowi już zaprzeczyć. Finanse mojej siostry mnie nie interesują, nie zaglądam
        jej do portfela, ba nawet chciałam jej pomóc w spłacaniu długów, ale mąż mnie
        skutecznie pohamował.
        Wierzyłam siostrze, nie sprawdzałam tego co mówi, okazało się jednak, że ona
        chciała sobie zarobić na rodzinie, kłamała bezczelnie mówiąc o tym w jak
        wielkich siedzi długach i co? ja jestem temu winna? nie akceptuję zachowania
        siostry, uważam że wykazała się wyjątkową głupotą i jestem na nią wściekła za to.
        Mama sama dała siostrze pieniądze, ale nie znała wtedy prawdy, powiedziałam
        mamie jak jest i bardzo ją to zabolało, że córka tak z nią postąpiła, bo nie
        chodzi już o pieniądze na wycieczkę, tylko o sposób w jakie je zdobyła, kłamała
        mamie prosto w oczy.

        A jak powinnam się zachować wobec innych członków rodziny? nie powiedzieć im
        prawdy? przecież oni też w dobrej wierze chcieli pomóc siostrze, a zostali
        normalnie naciągnięci.

        mrowa, tu nie chodzi o moją zawiść, tylko o sprowadzenie siostry na ziemię, to
        jest dorosła dziewczyna, a zachowuje się jak gó..ara.

        Obgadywanie mnie przed ludźmi mam w nosie, ludzie mnie znają i wiedzą jaka
        jestem naprawdę, ale mam o to żal do siostry, widać nie cofnie się przed niczym,
        chciała wpakować mi się do domu, żeby nie musieć ponosić kosztów mieszkania, to
        się nazywa posożytnictwo i miłość siostrzana nie ma tu nic do rzeczy. S
        zkoda że dopiero teraz przejrzałam na oczy, mam siostrę intrygantkę i
        kłamczuchę, taka jest prawda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja