Dyskryminacja kobiet...

21.08.08, 15:49
Spotkałyście się ostatnio z dyskryminacją kobiet?? Ja ostatnio kilka razy i
strasznie mi z tym źle. Może podzielicie sie doświadczeniami??
    • morgen_stern Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 15:52
      A może ty zaczniesz? Powiemy ci, czy to była dyskryminacja, czy
      tylko ci się wydawało tongue_out
      • skoobus Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:01
        Zacznę od aborcji i planów zakazania cesarki na życzenie (kobieta ma prawo sama
        decydować za siebie i swoje ciało). A takie bezpośrednio dotyczące mnie to
        dowiedziałam się ostatnio, że moje miejsce jest w domu przy garach i mam być
        gotowa na seks kiedy mąż sobie tego zażyczy (to nie słowa męża)...
        • morgen_stern Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:04
          >A takie bezpośrednio dotyczące mnie to
          > dowiedziałam się ostatnio, że moje miejsce jest w domu przy garach
          i mam być
          > gotowa na seks kiedy mąż sobie tego zażyczy (to nie słowa męża)...


          I takie durne teksty cię dołują?? Nie potrafisz się po prostu
          zaśmiać komuś w gębę i wzruszyć ramionami?
          • ibulka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:51
            co do tej aborcji i prawa do decydowania o własnym ciele, kobieta powinna też
            myśleć, zanim sobie dzidziusia zrobi, nie? wink jak myślą, i nie dają dupy na
            prawo i lewo pierwszym lepszym ogierom, to potem aborcji też nie trzeba
            przeprowadzać.
            • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:40
              Jakby aborcja dotyczyła tylko niezamężnych pań...
            • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:51
              Każdy powinien- mężatki, którym przydarza się wpadka też istnieją,
              tylko wtedy nie nazywa się to "dawaniem dupy na prawo i lewo",
              ale "darem, jaki mąż i żona mogą sobie ofiarować"wink
              • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:53
                Obowiązkiem małżeńskimwink
                • ibulka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 22:24
                  czym innym jest dziecko z wpadki w małżeństwie - wpadki zdarzają się każdemu,
                  chociażby moja najstarsza córeczka big_grin - ale o to, że laski puszczają się co noc
                  z innym, a potem usuwają dzieci jak pryszcze. dla mnie to jest nienormalne.
                  • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 22.08.08, 11:23
                    W moim otoczeniu jednak jest zdecydowanie więcej wpadek małżeńskich
                    lub takich, które małżeństwo wymusiły..wróćććć...przyspieszyły, niz
                    lasek puszczających się co noc z innymwink
                    • ibulka Re: Dyskryminacja kobiet... 22.08.08, 14:11
                      w moim ostatnio też.

                      może jestem trochę 'ślepa' i nie widzę pewnych rzeczy, albo nie chcę widzieć,
                      ale wśród takich wpadek małżeńskich nie zdarzają się aborcje, przynajmniej w
                      kręgu moich bliższych i dalszych znajomych. zdarzyła się jedna, kilka miesięcy
                      temu - ale ciąża zagrażała życiu matki, więc hm... 'usprawiedliwiona'.

                      niestety, znam też kilkanaście dziewczyn typu 'tu dam, tam dam', i tylko jedna z
                      nich po zajściu nie dopuściła się aborcji... swoje dziecko zostawiła w śmietniku.
        • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:04
          A jak pani mówi,że facet ma zarabiać na rodzinę to dyskryminuje faceta?
          • skoobus Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:09
            Nigdy nie powiedziałam tego mężowi, jesli mam pieniądze łozę na dom tak samo jak
            i on, bo to nasz wspólny obowiązek.
          • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:10
            No co Ty, ona wtedy podkreśla jego znaczącą rolę w rodziniewinkP
        • osa551 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 17:54
          skoobus napisała:

          > Zacznę od aborcji i planów zakazania cesarki na życzenie (kobieta ma prawo sama
          > decydować za siebie i swoje ciało). A takie bezpośrednio dotyczące mnie to
          > dowiedziałam się ostatnio, że moje miejsce jest w domu przy garach i mam być
          > gotowa na seks kiedy mąż sobie tego zażyczy (to nie słowa męża)...

          Metodą na nieposiadanie nieplanowanych dzieci nie jest aborcja tylko antykoncepcja.

          Jeśli chodzi o to drugie to czasem kobiety mają dyskryminację na własne
          życzenie. Jak powiedziałam kiedyś w pracy, że córka jest chora i mąż z nią
          został w domu to o mało co mnie koleżanki nie zadziobały. A jak chciałyśmy
          równouprawnienia to mamy: żadnych zwolnień w ciąży (oprócz zagrożonych
          oczywiście), żadnych zwolnień na chore dzieci (są opiekunki), z uśmiechem na
          ustach znosimy najbardziej sprośne dowcipy kolegów na służbowych spotkaniach,
          nie urywamy się wcześniej z pracy "żeby odebrać dziecko z przedszkola" itp, itd.

          Wejdź na forum "Ciąża i poród" i napisz, że zwolnienie w ciąży jest dla
          zagrożonych ciąż a nie "na odpoczywanie", i "się należy" - zobacz jaka będzie
          reakcja. A z drugiej strony kobiety chcą równouprawnienia. U mnie w firmie
          faceci nie biorą zwolnień "żeby sobie odpocząć".
    • biedro_neczka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 15:56
      jakoś nie spotykam się z dyskryminacją kobiet.
    • dlania Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:01
      Wręcz przeciwnie. Kolega z pracy trzepnął mnie ostatnio w plery jak kumpla od
      piwa. Oddech straciłam na dobre pół minuty.
      Staram sie nie zadawac z ludzmi i nie bywać w miejscach, gdzie sie kobiety
      dyskryminuje, w jakikolwiek sposób.
      • mama_inka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:05
        A mnie spotakała taka sytuacja.Do pracy przyjeli nowego chłopaka .Młody zaraz po
        studiach.Dostał na dzień dobry wynagrodzenie o 200 zł wyższe niż ja i koleżanki
        które juz pracujemy prawie dwa lata.Poszłysmy się zapytać czemu on ma tyle a my
        nie dostałyśmy podwyżki. Na to moja szefowa KOBIETA mówi że za 1800 zl nie można
        rodziny utrzymac i że facetowi sie więcej należy .Ręce mi opadły jak to usłyszałam.
        • morgen_stern Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:07
          No tak, bo wy to tak hobbystycznie pracujecie, co by od dzieciarni
          mieć wytchnienie..
          • mama_inka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:10
            a i jeszcze dodała jednej koleżance która jest panną że ona to jeszcze może
            bogato wyjść za mąż , cholera w jej mniemaniu musze sie rozwieść bo mój M nie
            jest bogaty.
            • dlania Na marginesie 21.08.08, 16:11
              Czy u was w pracy rozmawia sie o tym, ile kto zarabia, kiedy dostal podwyżke itd?
              • mama_inka Re: Na marginesie 21.08.08, 16:12
                Niestety czasem tak
        • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:08
          Pięknewink
    • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:09
      Jasne- wystarczy odpalić TV i luknąć w jakiekolwiek pasmo reklamowewink
      • skoobus Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:10
        Tu racja, cholerna tv
        • ibulka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 16:55
          w telewizji wkurza mnie jeszcze to, że jeśli jest reklama, w której występuje
          brzydka kobieta, to ta kobieta zawsze jest gruba. oczywiście, potem łyknie garść
          cudownych tabletek, albo chłepnie szklankę cudownej herbatki, i będzie piękna i
          chuda i mąż będzie miał na nią chętkę.

          grube = brzydkie.
          grubych facetów nie pokazują.
    • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:21
      boz eno, kurde same tego chcecie, ja uwazam, ze dopatrywanie sie wszedzie
      dyskryminacji ma zrodlo w niepewnosci i w braku wiayr we wlasne sily...
      szczerze, to mi to lotto jak mi facet mowi ze baba sie do czegos nie nadaje
      kiedy ja wiem np, ze robilam to pol godziny temu z doskonalym skutkiem...
      nie wiem, jakos faceci nie obrazaja sie kiedy im sie mowi ze sa doskonalymi
      kucharzami - to tak samo gary... a babki na taki tekst od razu maja
      feministyczne hasla - kobiety na traktory...
      jestem za rownouprawnieniem, ale jakos nie specjalnie zaprzatam sobie glowe
      wysylaniem mnei do garow - na takie glupie teksty wujek staszke zna dobra riposte...
      nie wiem co ci poradzic, dla polepszenia samoswiadomosci i poczucia wlasnej
      wartosci moge ci poradzic np smaodzielna wymiane oleju w smaochodzie... ale jak
      nei chcesz big_grinDD to nie musisz big_grinD
      co mnei ostatnio wnerwilo jak malo kiedy cokolwiek...
      piosenka "jestem mama to moja kariera"
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
      to jets dyskryminacja
      • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:37
        jakos faceci nie obrazaja sie kiedy im sie mowi ze sa doskonalymi
        kucharzami


        Bo mówisz to nie wszystkim facetom, tylko tym, którzy rzeczywiście
        są doskonałymi kucharzamiwinkP
        • purpurowa_komnata Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:44
          Ja nie znam też kobiety, która by się obraziła o to,że została
          nazwana doskonałą kucharką. Problem z gotowaniem polega na tym,że
          mężczyzna gotuje kiedy lubi- a kobiety czy ona lubi się nie pyta,
          tylko wymaga gotowania. Oczywiście trochę uogólniłam- ale nie sądzę
          aby to nie było prawdą.
          • ibulka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:45
            to też zależy od relacji w związku. kiedy nie mam ochoty na gotowanie, to tego
            nie robię - mąż z każdym obiadem coraz lepiej radzi sobie w kuchni i nie widzę
            powodu, dla którego tylko ja mam stać przy garach smile
          • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:48
            Też nie sądzęsmile
            Kiedy mówi się tak do kobiety, traktując jej kulinarne wyczyny jako
            talent a nie "umiejętność zgodną z naturą"- zazwyczaj problemu nie
            ma.
            • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:54
              wiesz co... zazwyczaj powiem wprost najbardziej krzycza o dyskryminacji te baby
              ktore w rzeczywistosci nic oprocz tych garow nie maja swiatu do zaoferowania i
              co gorsza... sa strasznie z tym nieszczesliwe...
              wink
              • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 21:42
                Nie sądzę.
                O dyskryminacji krzyczą kobiety jej świadomewinkP
              • jowita771 Re: Dyskryminacja kobiet... 22.08.08, 11:41
                A je myślę, że te właśnie nie krzyczą. Krzyczą te, które mają coś innego do
                zaoferowania, ale nikt tego nie chce, bo nie są facetami.
        • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:50
          ja mimo wszystko nie kumam tego obruszania sie o gary - nie chce - nie gotuje,
          troche asertywnosci, mnie wali szczerze czy bedziemy jedli w domu czy bedzie mus
          jesc na miescie - kiedy nie mam ochoty nikt mnie do robienia obiadu nie zagoni
          to tyle...
          moze sobie gadac ze sie nadaje do garow ile chce smile
          bo mnie to nie rusza, widac skoro was rusza to macie z tym problem i to nie jest
          problem otoczenia tylko wasz...
          ja na gary mam wujka staszka i nie biore sobie takiego gadania do bani jako
          osobisty przytyk, moze dlatego ze wiem ze jako kobieta, jestem tyle samo warta
          co facet i moga mi skoczyc... obraza sie ta co nie ma swiadomosci ze ma prawo
          wyslac tego co wytyka jej "obowiazki" do diabla big_grinD
          • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:55
            Ależ ty dzielna ...
            • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:56
              nie gryzeldo nie dzielna, wystarczy byc szczesliwym czlowiekiem a nie robi sie
              wteyd z gowna problemow...
              • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:57
                To moze sprzedaj innym receptę na szczęście....
                • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:59
                  wiesz mam zajebistego meza ktorego kocham nad zycie i wzajemnie sie szanujemy
                  problem garow i zaganiania sie do czegokolwiek ze tak powiem nie istnieje tongue_out
                  a jak mowi w ten sposob osoba postronna to zabijam smiechem smile
                  • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:01
                    Każda ma zajebistego męża.Gdyby tylko tego otoczenia dotyczyła dyskryminacja
                    kobiet to też bym nie wiedziała o czym mowa.No ale nie samym domem żyje człowiek...
                    • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:01
                      nie wiem, w pracy mnie do garow nie wysylaja, zaleczy co kto robi...
                      • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:03
                        To,że ty nie spotkałaś się z dyskryminacją nie znaczy chyba,że ona nie istnieje.
                      • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:04
                        poza tym hmmm moja rodzina to cos co daje mi sile do opierania sie glupotom w
                        stylu wysylania do garow...
                        przejaw prawdziwej dyskryminacji to np zatrudnienie faceta zamiast babki nie
                        patrzac na kwalifikacje, pytanie o plec w cv o ilosc dzieci...
                        wiek...
                        zanizanie pensji i tak dalej...
                        to jest cos co wymiernie dotyka kobiety w taki sposob ktoremu trudno sie
                        przeciwstawic, tu mozemy podyskutowac, ale to ze ktos powiedzial komus o garach
                        to jest smiech na sali...
                        na prawde sa babki ktore maja wieksze problemy z dyskryminacja plciowa
                        • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 21:40
                          Dyskryminacja kobiet nie ogranicza się tylko do sfery zawodowej, ta
                          domowa ma się równie dobrze i tak naprawdę stoi u podłoża wielu
                          kłopotów kobiet w dorosłym, również zawodowym, życiu.
                          • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 22.08.08, 17:59
                            nie wiem kalipso, ja w domu nie bylam dyskryminowana plciowo, przez nikogo, w
                            ten sam sposob wychowam corke - aby z podnuiesiona glowa brala swoje sprawy we
                            wlasne rece i rozprawiala sie w konkretny sposob z wlasnymi problemami a nie
                            krzyczala o dyskryminacji bo to do niczego nie prowadzi... kobiety powinny
                            wierzyc w siebie a nie w organizacje feministyczne, nikt nie zrobi za nie tego
                            co zrobic powinny kiedy z dyskryminacja sie spotykaja...
                            i tu lezy pies pogrzebany... latwiej krzyczec i narzekac niz samemu zakasac
                            rekawy i pokazac ze jest sie np zajebistym w jakims zalozmy meskim zawodzie...
                            jasne to trudniejsze niz piszczneie o wysylaniu do garow...
              • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:02
                wystarczy byc szczesliwym czlowiekiem


                Z reguły życie w nieświadomości daje pełnię szczęścia...można i tak,
                czemu nie?
                • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:07
                  z reguly jak sie nie ma argumentow to mozna jeszcze komus z liscia pociagnac -
                  mozna i tak no nie tongue_outP
                  jestem w pelni swiadoma tego co sie naokolo dzieje i... gary mi nie
                  przeszkadzaja - jest to cos przed czym potrafie sie obronic..
                  aborcja na zyczenie - hmm jasne kobieta moze stanowic o sobie - o zyciu dziecka
                  juz nie to problem dyskusyjny gdzie zaczyna sie zycie...
                  cesarka na zyczenie - zmuszanie lekarzy do wykonywania procedur niezgodnych z
                  etyka dla wlasnego widzimisie...
                  to nie jest dyskryminacja
          • kali_pso Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 18:57
            obraza sie ta co nie ma swiadomosci ze ma prawo
            wyslac tego co wytyka jej "obowiazki" do diabla big_grinD


            To też przykład dyskryminacji, jaką tej kobiecie zaserwowano od
            wczesnego dzieciństwa- wychowanie w przeświadczeniu, że trzeba
            bardziej dbać o samopoczucie czyjeś niż własnewinkP

            Elza, generalnie nie bardzo rozumiem Twoją czepliwość w tym momencie-
            to, że ruszają nas pewne sytuacje lub słowa, nie oznacza, że
            poddajemy się bez walki, co Ty sobie założyłaś, próbujesz udowodnić
            i podkreślić własną, tak to widzę, wyższośćwinkP
            • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:00
              nie probuje wytlumaczyc ze warto czasem przekonwertowac wlasne myslenie i stac
              sie nieczulym na glupoty ktore swiat nam sprzedaje, szkoda czasu na rozpaczanie
              nad dyskryminacja w przypadku wysylania kogos do garow, no wybacz...
              • gryzelda71 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:02
                Trzeba być naprawdę naiwnym,żeby myśleć ze dyskryminacja dotyczy wysyłania do
                garówsmile
                • elza78 Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 19:08
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=83659720&a=83666976
                  • ibulka Re: Dyskryminacja kobiet... 21.08.08, 22:27
                    a co wy tak o tych garach tylko? big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja