slonecko_w_balerinkach
21.08.08, 18:01
Jak mnie denerwuje, kiedy przez okno, albo przechodząc obok kogoś słyszę
k...wy, ch...e.
Przecież tego słuchają dzieci!
Nie to, że jestem jakąś świętoszką która się brzydzi brzydkich słów.
Ale najczęściej ulżę sobie takim słownictwem w domu, sama.
I nie jest znakiem przestankowym w zdaniu.
Przynajmniej dla mnie
A na forum ślubnym dziewczyny zjechały mjie, że dla mnie problemem jest 10
kilometrowa odległość od kościoła do sali weselnej