jak to jest z ta praca??

06.10.03, 23:06
Juz sama nie wiem, tyle sie watkow o tym pojawia i zadnego chyba
optymistycznego. Ja mam 9ciomiesieczna coreczke i zdecydowalam sie od
listopada wrocic do pracy na pol etatu (4 godziny). Praca jest blisko, wiec
z dojazdem to bedzie z 4 godz.40 min. W tym czasie Emilka zajmie sie bardzo
chetnie moja mama.
Nie musze wracac, ale chce. A wlasciwie chcialam, bo im blizej tym wieksze
ogarniaja mnie watpliwosci... Ze moze jestem wyrodna, bo ja zostawiam. Ze
moze bede tesknic i sie niepokoic. Ze sobie nie poradze...Ze moze cos strace
z jej rozwoju... Ze moze nie warto, bo praca glupia i za mala kase i bede
jej miala szybko dosyc...
A chcialam wrocic, bo mam jakies tam (nie do konca pewne) szanse na rozwoj,
troche juz meczy mnie monotonia, troche mam ochote wyjsc, pomalowac sie,
ubrac, pobyc z ludzmi i miec swoje sprawy.
Wracac czy nie wracac? Zostac czy nie zostawac? Do listopada pewnie bede o
tym myslec codziennie.
Moj maz mowi: to najwyzej wrocisz na wychowawczy. Ale czy facet zrozumie
kobiete? Dla niego wszystko jest takie proste...
Co myslicie, dziewczyny...?
    • lanna1 Re: jak to jest z ta praca?? 06.10.03, 23:20
      Ja przed pojsciem do pracy tez mialam takie dylematy. A teraz nie wyobrazam
      sobie, zebym miala siedziec w domu. pewnie,ze jak dziecko zle spi, to mysle jak
      by bylo fajnie pospac z nia w ciagu dnia. Ale co tam. Takie mysli naprawde
      przechodza szybko i pojawiaja sie nowe-co włożyć, jak uczesac włosy. Przecież
      oprócz tego,że jesteśmy mamami to też kobietami.Niby w domu też robilam makijaż
      itp.ale jakos inaczej sie czuje robiąc to przed pojsciem do pracy.
    • trivoli Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 08:48
      Troche mnie pocieszylas...
      No i przeciez to tylko 4 godziny...
      Ach...
    • nieta Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 09:18
      Ja też miałam takie dylematy, ale wróciłam do pracy.Na początku bardziej
      zajmowały mnie rozmyślania na temat tego co robi moje dziecko niż praca, ale z
      czasem jakoś przywykłam do tej sytuacji.Potrzebowałam takiego oderwania i chyba
      tylko dzięki temu nie zwariowałam. Jak szalona gnałam do domu, aby być w końcu
      z moim szkrabem i był to czas wyjątkowy. Nie byłam zmęczona monotonią dnia
      codziennego, kiedy dzień do dnia jest tak bardzo podobny (takie były raczej dni
      gdy siedziałam na macierzyńskim). Spróbuj, a jeśli nie dasz rady to możesz iść
      na wychowawczy.Wróciłam do pracy również dlatego, że bałam się że nie będę
      miała do czego wracać. Teraz po 2 latach od powrotu właśnie mnie wywalają z
      pracy, więc to moje "poświęcenie" nie miało większego znaczenia sad.
      Pozdrowionka
      Nieta
    • magini Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 09:47
      Wydaje mi się, że jeśli miewasz myśli o wyrwaniu się na trochę z domu, o
      pobycie z ludźmi, to jak najbardziej doradzam powrót do pracy, tym bardziej, że
      na 4 godz. Ja wróciłam jak córeczka miała 7 miesięcy i choć miewam chwile
      zwątpienia, to nie żałuję. Jasne, że mam takie dni, kiedy wolałabym żeby mój
      dzień mijał spokojniej na zabawie z nią, na spacerach, na słuchaniu jak
      mówi "mamamama". Ale w ogólnym rozrachunku (nie tylko finansowym wink)) opłaciło
      się smile
    • kasiak29 Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 10:05
      Słuchaj mamy takie czasy, że nie możemy sobie pozwolić na zostanie w domu z
      dzieciątkiem. Mój syn ma 8 miesięcy, pracuję od dwóch na cały etat. Jest mi
      ciężko nie ma chwili kiedy o nim nie myślę i szlag mnie trafia jak uśmiecha się
      do niani. Ale jak wracam do domu to nie ma mnie dla nikogo i niczego jest tylko
      Maciuś. Przyzwyczaisz się. Pa
    • kerstink Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 10:10
      Wlasnie wrocilam do pracy, i czuje sie lepiej. 4-godziny to idealnie, bo masz
      jeszcze czas na dom i na dziecko, i dla meza byc moze bedziesz milsza ... (tak
      jest w moim przypadku). Pomysl, ze kiedys twoja praca moze byc wazna i dla
      twojego dziecka (przyklad pracujacej mamy, ciaglosc w zyciorysie).
      A jesli chodzi o to, czy maz rozumie, to mysle, ze napewno nie do konca, choc by
      sie staral. Ale wazne, ze cie popiera.

      K.
    • kubara1 Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 10:37
      Trivioli! wedBug mnie podjelas sluszna decyzje. Sama przez to przechodzilam
      jakis czas temu. wrocilam do pracy jak Marysia skonczyla 7 miesiecy. Tez
      zostala z babcia. Maialam totalne wyrzuty sumienia; ze bedzie plakac, ze
      przegapie cos z jej rozwoju, ze jestem egoistka. Minelo!!! Chodze do pracy na
      pol etatu , mala bawi sie z babcia tak wspaniale ze bywam zazdrosna,jest
      zadowolona, usmiechnieta. Ja mam odskocznie ktorej bylo mi juz bardzo potrzeba
      i jestem bardziej pogodna i cierpliwsza kiedy wracam do domu. A wracam jak na
      skrzydlach. Ulozy sie, zobaczysz. Wroc do pracy - mozna pogodzic te dwa swiaty
      i spelniac sie w obu. rola mamy jest najwazniejsza ale praca jest nam potrzebna
      i nie powinnysmy sie zadeczac. Nie oddajesz dziecka do zlobka na 10 godzin
      dziennie - zostaje z osoba ktora go kocha. trzymam kciuki, wszystko sie ulozy
      na pewno. Pozdrawiam serecznie
      Basia, mama Marysi

      kubara1@wp.pl
    • aluc Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 10:45
      a mnie pójście do pracy jedynie utwierdziło w przekonaniu, że wolałabym zostać
      z Maksiem w domu...
      tivoli, jeśli masz wybór (a ja go nie mam), to idź, spróbuj i zdecyduj
      • e_madziq Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 11:49
        Ja również wolałabym zostać w domu, choć nie jestem typem domatora, ale dla
        synka wszystko.
        Może to kwestia wieku dziecka, ja zostawiłam Małego gdy miał 4,5 m-ca, Twoja
        dziecko jest starsze, więc może inaczej to przeżyjecie.

        Właśnie napisałam post o wyższosci mamy nad babcią.
        pozdrawiam i życzę słusznej decyzji, magda
    • jagasz Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 12:08
      Ja właśnie wróciłam do pracy na 1/2 etatu i bardzo to sobie chwalę. co prawda
      pieniądze śmieszne i praca ogólnie taka sobie ale widzę plusy mojego powrotu.
      Chociażby to , że zawsze jakies dodatkowe pieniądze w domu są, w pracy
      odpoczywam od domu i z przyjemnością do niego wracam, mam jakiś tam kontakt ze
      światem, obracam się wśród ludzi, i mam chęć do życia.
      Nigdy nie żałowałam swojej decyzji a nie wiem czy jakbym została z dzickiem w
      domu to czy bym sobie nie pluła w przysłowiową brodę. Dzieckiem też opiekuje
      się moja mama, czego są plusy i minusy ale nie wydajępieniędzy na opiekunkę,
      czasami zrobię mamie jakiś prezent.
      Nie namawiam, ale przemyśl to sobie wszystko dokładnie, żeby to była TYLKO
      Twoja decyzja...
      Pozdrawiam, życzę dobrego wyboru
      Aga
    • zuzazuzka Re: jak to jest z ta praca?? 07.10.03, 16:13
      wracaj , wracaj. Ja bym chetnie wrócila tylko mi maluszkiem nikt sie nie
      zopiekuje a oddanie je do złobka to juz temat na osbny post. Wracaj do ludzismile
    • trivoli Re: jak to jest z ta praca?? 08.10.03, 11:07
      Dziekuje dziewczyny.
      Nadal mam mieszane uczucia, ale to chyba normalne. Pociaga mnie jednak
      odmiana, no i chyba rzeczywiscie jestem w komfortowej sytuacji, bo jesli nie
      bedzie ok, moge wrocic na wychowawczy. Ktoras z dziewczyn napisala, ze
      pracujaca mama to korzysc rowniez dla dziecka. I ja sie z tym zgadzam. Poza
      tym, boje sie, ze gdybym jeszcze troche posiedziala w domu, to ciezko byloby
      mi sie potem odnalezc w pracy. A cale zycie zajmowac sie tylko domem? no nie!
    • libra.alicja Re: jak to jest z ta praca?? 08.10.03, 11:14
      O, gdybym tak mogła pracować na pół etatu! Komfortowa sytuacja.
      Ja siedziałam w pracy po 10 godzin i dlatego teraz trudno mi się zdecydować na
      powrót, bo przeraża mnie tak długa (plus dojazdy) rozłąka z córką. Mąż pracuje
      po 12 godzin, więc mała cały dzień siedziałaby z babcią i nianią. Nie potrafię
      się na to zdecydować.
      • trivoli Re: jak to jest z ta praca?? 08.10.03, 11:54
        Och, rozumiem Cie doskonale Alicjo! Gdybym miala zostawic Emilke na caly
        dzien, tez bym sie nie zdecydowala. No chyba, ze placiliby kilka srednich
        krajowych smile Wtedy bym sie zastanowila smile
    • mamasita Re: jak to jest z ta praca?? 08.10.03, 11:16
      pracuje od 4 miesiaca moejgo synka. Niestety musialam bo ma i kredyt i rodine
      na utrzymaniu, nie da rady by mąż utrzymal nas sam nie mowiac o tym jak spada
      wtedy stopa zyciowa. Na poczatku bylo trudno ale synek nie mial z tym problemu
      i w sumie jesli budzi sie o 6 rano to do 9 z nim jestem i potem od 18 do 21-22
      zanim zasnie tez, ma 9 miesiecy wiec wsumie tyle samo spedza z namic zasu co
      z niania. Praca przestala byc dla mnie taka istotna, ale dobrze jest miec
      troche własnego swiata. polceam te pół etatu. Zreszta w tych czasach gdy
      trudno o pracę lepeij trzymać reke na pulsie
Pełna wersja