e-mamy, poradzcie...

07.10.03, 12:25
Kochane e-mamy, zwracam sie z prosba o podzielenie sie jak u Was wygladalo
odejscie wod plodowych i czy komus zdazyla sie taka sytuacja jak mnie
wczoraj w nocy:
jestem w 38 tyg ciazy, zazwyczaj wstaje do ubikacji 2-3 razy w ciagu nocy,
ale zeszlej nocy w przeciagu godziny bylam tam ok 8 razy! i wydawalo mi sie,
ze oprocz moczu jeszcze cos sie ze mnie leje (tylko nie w duzych ilosciach,
ale za kazdym razem)...
rozmawialam z polozna (w nocy telefonicznie i rano z jeszcze jedna), ktora
poradzila mi zalozyc podpaske i obserwowac czy bedzie mokra, a poniewaz nie
byla polozna stwierdzila, ze to raczej nie sa wody plodowe, bo tych nie
bylabym w stanie utrzymac i chodzic tyle razy do ubikacji...

CZY KTORAS Z WAS TEZ MIALA TAKA SYTUACJE? ze wody odchodzily bardzo powoli i
ze nie mialyscie mokrej bielizny czy podpasek...

bardzo bym byla wdzieczna za szybkie odpowiedzi,
to jest moja pierwsza ciaza, i nie wiem za bardzo czego oczekiwac,
zawsze myslalam ,ze tego momentu gdy wody sie leja nie mozna przegapic,
a teraz to juz sama nie wiem...

prosze, odpiszcie,
Agnieszka
    • wieczna-gosia Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 12:29
      Mysle ze polozna ma racje. Wod plodowych nie mozna ulewac tylko w ubikacji-
      saczylyby ci sie tez pomiedzy. Ponadto wody plodowe sa sliskie w dotyku, dosyc
      charakterystyczne. Zawsze mozesz sie podetrzec jakas czysta szmatka i pojechac
      do szpitala- polozne maja specjalne odczynniki ktore wskazuja na obecnosc wod
      plodowych.
      Ale mysle ze to malo prawdopodobne.
    • evanka Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 12:44
      Ja nie zauważyłam odejścia wód płodowych,
      nic się nie sączyło,
      za to znacznie częściej biegałam do ubikacji.
      Z tym, że u mnie jednocześnie pojawiły się skurcze i akcja porodowa.

      Pojedź dla pewności do szpitala...
      Pozdrawiam, Ewa
    • pysio8 Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 12:56
      W moim wypadku chlustało jak z cebra.

      Duży ręcznik raz dwa był mokry!
    • a_pynia Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 13:07
      Cześć!
      Ja miałam taką sytuację, że zaczęły mi odchodzić wody 2 dni przed porodem.
      Byłam w szpitalu (już po terminie porodu) i w nocy zaczęłam mieć skurcze.
      Poszłam do ubikacji i przy okazji oddawania moczu coś więcej chlupnęło. Poszłam
      do położnej, jednak nie mogła stwierdzić (?), czy to wody, czy nie, bo moja
      podpaska była za bardzo wchłaniająca. Dała mi zwykłą "Bella", czopek (potem się
      okazało, że jakiś rozluźniający, na złagodzenie skurczy, czy coś takiego) i
      kazała iść spać. Za 2 godziny skurcze ustały i też nic nie płynęło.
      Na następną noc znowu to samo, ale nie szłam już do położnej. Rano powiedziałam
      lekarce, co się dzieje, zbadała mnie, coś jej się nie spodobało i dała mi
      zastrzyk z antybiotykiem i B12 (na marginesie: jeżeli poród nie nastąpi w ciągu
      12 godzin od przerwania pęcherza płodowego - nawet maleńka dziurka wystarczy,
      aby dostały się bakterie). Po południu zaczęłam rodzić, wody odeszły mi ze
      strasznym chlupotem, a położna twierdziła, że nic mi nie odeszło! Po prostu
      musiała mi się zrobić mała dziurka u góry, czasem się sączyło, podczas porodu
      rozerwało bardziej, ale powłoka na samym dole została i wyglądało, że pęcherz
      jest cały. Niestety, Agatka się nie urodziła w "czepku". Tak że różne przypadki
      chodzą po ludziach. U mnie skutkiem zbyt późnego podania antybiotyku
      (prawdopodobnie) było wylądowanie z 1,5 miesięcznym dzieckiem w szpitalu bo
      miała bakteryjne zapalenie uszu.
      Radziłabym Ci iść do lekarza lub do szpitala, żeby zrobili jakieś badania, może
      lepiej podać antybiotyk? Nie wiem, nie znam się, ale najlepiej porozmawiać
      osobiście z lekarzem prowadzącym.
      Pozrawiam serdecznie! smile
      • lucasa Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 13:34
        Kochane,
        dziekuje bardzo ,ze sie dzielicie swoimi doswiadczeniami,
        dalej nie wiem co robic,
        ale moze poczekam na meza jak wroci z pracy i wtedy zadecydujemy czy jechac do
        szpitala,
        moze tez sie tym (takim dziwnym cieknieciem w nocy) tak przejelam bo wlasnie
        tej nocy kochalismy sie z mezem i taka czuje sie winna (ze tacy jestemy
        nieodpowiedzialni....), ze to moze my wywolalismy te pierwsze oznaki - ale w
        sumie zadnych skurczy nie mam...
        dziekuje, ze piszecie,
        a ja sie bede zastanawiac co robic...
        A
    • poohbear Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 15:00
      hej hej,
      ja tez jestem ciekawa jak to poznac ze to to jest to,
      dzieki,
      -poohbear (ale nie Winnie... smile)
    • libra.alicja Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 15:07
      Radzę wizytę u lekarza.
      Jesli zaczynają odchodzić wody, a poród nie następuje, to lekarz zaleca
      antybiotyk. To wazne dla zdrowia dziecka.
    • zuzazuzka Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 16:10
      Mi wody płodowe odeszły w nocy, spałm i nagle cos jakby mi w brzuchu balonik
      pęknął, doszłam do ubikacji i popłyneły jakby z wiaderka woda sie lałasmile A jak
      dojechałam do szpitala i mimo podpaski cale nogi milam mokresmile. wiec u ciebie
      to pewei nie to no ale gwarancji nie daje.
      • lucasa Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 16:40
        dzieki, ze piszecie!
        ale mam dzien,
        nie potrafie sobie znalezc miejsca i cieszyc sie dniem,
        chyba zwariuje od tego myslenia,
        dziekuje, ze jestescie,
        A
    • edytkus Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 16:57
      W moim przypadku wody plodowe odeszly o trzeciej nad ranem i byly delikatna
      struzka lekko bialawego plynu. Wzielam prysznic (pozno szlam spac wink), wytarlam
      sie i nagle poczulam ze cos plynie mi po nogach, pomyslalam ze nie wytarlam sie
      dokladnie (to byla smuzka wody jakby splywala jedna duza kropla) wiec jeszcze
      raz, a tu dalej plynie. Nie bedac do konca pewna poszlam spac, ale za dwie
      godziny wstalam do toalety i chociaz podpaska byla sucha to jednak bez niej
      wciaz plynelo. Doktor kazala jechac do szpitala, tam sie upewniono ze to jednak
      to i zaczelo sie wywolywanie porodu (takze nie mialam skurczy), a jak ktos
      pisal wczesniej o infekcje nie trudno wiec trzeba sie spieszyc.
      • lucasa Re: e-mamy, poradzcie... 07.10.03, 23:23
        Kochane,
        bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi,
        wlasnie wrocilam ze szpitala,
        i okazalo sie, ze wszystko jest jeszcze zaplombowane
        i mala ani mysli wychodzic!!!
        ciesze sie, ze poszlam sprawdzic, bo bede mogla przynajmniej spokojne spac i
        nadal cieszyc sie ciaza i czekac kiedy przyjdzie czas na porod!

        dzieki,
        A

        ps. ciagle sie zastanawiam, co to mi cieklo w nocy, ale to juz nie wazne,
        prawda? pozdrawiam wszystkie czekajace mamy!!
        • nicol-e Re: e-mamy, poradzcie... 08.10.03, 10:03
          to ja sie wyłamię. u mnie jakies 2-3 tyg przed data porodu jak byłam w
          łazience, po skorzystaniu z ubikacji coś pociekło cienką strużką. Pomyslałam-
          " co to, sikam, czy co? Może nie trzymam moczu i nie czuję, że to to? tez
          pytalam na dawnym chyba bajbusie, ale wszystkie pisały, że wody to albo
          chlusna itp, ale jak się sączą, to juz cały czas. Pytałam tez w naszej szkole
          rodzenia- odpowiedź była taka sama. Natomiast po 2 dniach sytuacja powtórzyla
          się. później dowiedziałam się od doświadczonej połoznej, że możliwe jest takie
          minimalne sączenie wód- i potem nic. Tłumaczono mi to jakoś tak, ze zrobiła
          si.e minimalna szczelinka, czy dziurka, jednakże dzidziuś przez ostatnich 5 m-
          cy był ułozony posladkowo i sie nie przekrecał- prawdopodobnie swoim cięzarem
          jakos " przycisnał " to miejsce i albo dziurka została przyblokowana i się
          zasklepiła itp. Bpo ten wyciek był minimlany i tylko dwa razy, potem juz
          nigdy, wody odeszły mi jakies 15 min przed cesarką, jak leżaam na stole. Więc
          rózne sytuacje moga się zdażyć, niemniej moja to podobno olbrzymia trzadkośc,
          bo jak juz zrobi sie dziurka, to po prostu wszysko pęka i się wylewa.
          pozdrawiam- Aurelia
          • mrufkaa Re: e-mamy, poradzcie... 08.10.03, 23:44
            Moje wody wysaczyly sie same cichaczem, prawdopodobnie tez mialam malutka
            dziurke. Pojechalam na KTG, bo dzidzia przestala sie ruszac jak dawniej. No i
            ciachneli, spokojniutko, w sobote wieczorkiem urodzila sie Julk, ktorej sie po
            prostu ciasno bez tych wod tam zrobilo... Ale infekcje bakteryjna drog
            odechowych przeszla, gdy miala 5 tyg., a pediatra dokladnie mnie odpytal jaka
            bakterie mi znaleziono w posiewie robionym w ciazy. Wiec coc w tym jest. No ale
            jak piszesz, ze juz Ci zrobili przeglad, to dobrze smile. Niemniej, gdyby sie
            powtorzylo, to nie lekcewz.
            Powodzenia smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja