mruwa9
24.08.08, 10:24
wlasnie sie dowiedzialam, ze tesciowa przez 2 dni opiekowala sie 3-
letnim wnukiem swoich sasiadow, ktorzy musieli nagle wyjechac..nie
wiem, czy tesciowa klamie (u niej normalka), czy to prawda. Ja bym
jej sama nie powierzyla swoich dzieci, po tym,jak 9 lat temu
spuscila ze schodow wozek z moim dzieckiem, potem przez dlugie lata
idac w zaparte (podejrzewalam wypadek, widzac stan wozka i slady na
ciele dziecka), a od tego czasu nie stala sie ani mlodsza, ani
sprawniejsza, ani silniejsza, ani bardziej odpowiedzialna. Zakres
jej "kompetencji" jest wszak nieogranioczony i obejmuje np.
przenoszenie garow z wrzatkiem nad glowa malucha, wymachiwanie
nozami przed twarza dziecka, etc etc. Kurcze, ciekawe, czy rodzice
dziecka w ogole wiedza o tym fakcie, czy dziadkowie (sasiedzi
tesciowe) zalatwili te sprawe bez ich wiedzy i zgody. O ile to
wszystko nie jest bujda na resorach, wytworem wyobrazni tesciowej..