dirgone
26.08.08, 12:15
Z serii "Czego to ludzie nie wymyślą".
Na nieszczęsnej prowincji, z której pochodzę, pojawił się nowy zwyczaj
pogrzebowy - rozdawanie tzw. pamiątek z pogrzebu. Są to karteczki ze świętymi,
takie jak się dostaje od księdza chodzącego po kolędzie. Z jednej strony
wizerunek jakiegoś świętego, a z drugiej data śmierci i pochówku osoby zmarłej
plus jakiś tekścik dodatkowy.
Sama tego w ręku jeszcze nie miałam, ale kuzynka mi opowiedziała.
Była tym trochę zszokowana, bo od razu jej się to skojarzyło z wymienianiem
się karteczkami między dziećmi. Wiecie - ja ci dam Pana Jezusa, a ty mi św.
Antoniego. I taka makabra nasunęła się od razu - ja ci dam wujka Romana, a ty
mi ciocię Krychę...
Czy to kolejna koszmarna moda czy raczej normalne, a ja taka przewrażliwiona?