belinda.0205
27.08.08, 12:06
Byłam świadkiem takiej oto sceny: W sklepie babcia z wnuczkiem i ja
ze swoimi dziećmi. Wnuczek (jakieś 6 lat) nie dostał tego co sobie
zażyczył więc babci z pięści w brzuch, babcia nie zareagowała. Moje
dzieci: mama, ten chłopiec bije babcię! (z oburzeniem), ja im
pogadankę, babcia wychodzi ze sklepu, pogadankę wnuczkowi daje też
pani sprzedawczyni (coś w stylu: jak możesz bić swoją babcię).
Chłopczyk wieje ze sklepu i w tej złości jeszcze raz bije i popycha
babcię - jakby kobiecina się poręczy nie trzymała to by ze schodków
spadła. Mimo to nie zareagowała. Co z takiego wyrośnie?