Smutne wnioski po przeglądzie szafy

28.08.08, 08:37
Nawiązując do mojego poprzedniego wątku o wydatkach na siebie...
Zrobiłam przegląd swojej szafy i moja garderoba na jesień wygląda
naprawdę mizernie. To, co mam jest już znoszone, często kompletnie
nie na czasie. Sama nie wiem, od czego zacząć. Chyba najpierw kupię
sobie buty. Tylko jakie, żeby pasowały do różnych rzeczy? Co dalej?
Nie mam ani kurtki, ani porządnej marynarki, mam trencz, jasny beż,
klasyczny, jest jeszcze ładny, choć ma z 5 lat. Co powinnam kupić,
żeby jakoś skompletować swoją szafę i nie wydać dużo? Zawstydziłam
się spoglądając na moją garderobę.
    • agatar-m Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 08:40
      moja jest całkiem, calkiem..ale co z tego jak wszystko jest 2
      rozmiary za małe, bo mi po ciazy coś sadełko z brzuszka spadac nie
      chcesad((((buuuuuuuuuuuuuuuu
    • triss_merigold6 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:01
      Buty - czarne klasyczne pantofle na średnim obcasie + czarne
      bardziej kryte w typie półbutów
      marynarka szara lub granatowa ewentualnie spodnium tj. spokojna w
      fasonie marynarka i proste spodnie
      spódnica ołówkowa (inna prosta do kolan) pasująca do marynarki
      kilka prostych bluzek koszulowych takich uniwersalnych
      sukienka z wełny z dodatkiem czegoś (czysta wełna "setka" się
      gniecie) ktorą możesz zakładać pod marynarkę

      Idź do Monnari na przykład, tam mają ładne zestawy. Zara jest gorsza
      jakościowo. Molton droższy ale niezły.
      Przyzwoite gatunkowo rzeczy kosztują, tego nie przeskoczysz.
      Marynarka to 300-350 zł. Buty jesienne w Ryłce 220 zł.

      • gryzelda71 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:07
        Laska pisze niedrogo,a ty podajesz monnarismile
        • triss_merigold6 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:26
          Monnari biorąc pod uwagę jakość rzeczy w porównaniu do Pabii czy
          Arytonu jest NIEDROGA. Może też szukać w C&A, taniej ale bardziej
          szmatławe rzeczy, gniotące się. H&M to jeszcze bluzki ma w miarę.
          To co wymienilam w tysiącu złotych obskoczy. Garderoba dość
          standardowa jak do pracy biurowej z kontaktem z ludźmi (umówmy się,
          informatyk może wyglądać jak ze śmietnika).

          Dobra, mogę poradzic stadion, tam w cholerę wszystkiego i najtańsze.

          • gryzelda71 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:33
            Oj jak ciebie czytam,to zawsze mam wrażenie,że z innego wymiaru jesteśsmile
            • triss_merigold6 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:39
              Dlaczego? Wiesz co łatwiej i taniej jest mając "bazę" w szafie
              dokupować pojedyncze pasujące rzeczy np. jedne spodnie rocznie ale
              tu laska w zasadzie musi uzupełnić wszystko tak, żeby do siebie
              pasowało. IMO klasyka jest ponadczasowa i w sumie wychodzi
              najtaniej, bo ta marynarka czy sukienka nie będzie totalnie niemodna
              nawet po 2-3 latach. A ciuchy z lepszych tkanin, dobrze uszyte, na
              podszewce są trwalsze, nie wyciągają się i nie szmacą.
              Taki kod ubraniowy w spadku po PRL dostałam.smile że lepiej mniej
              rzeczy a przyzwoitych niż mnóstwo ale każda z innej bajki.
              • gryzelda71 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:52
                Oczywiście,że masz rację.
                Ja mam po prostu inne obserwację na temat monnari akurat.Nie wiem,czy mam
                wyczulone oko na buble,ale ilekroć tam wchodzę to widzę mnóstwo niedoróbek w
                kosmicznych cenach.
                A zestaw o którym pisałaś trudno za tysiaka skompletować.
          • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:43
            > To co wymienilam w tysiącu złotych obskoczy. Garderoba dość
            > standardowa jak do pracy biurowej z kontaktem z ludźmi (umówmy
            się,
            > informatyk może wyglądać jak ze śmietnika).
            Weź nie przesadzaj Triss-no chyba,ze mówisz o sprzętowcu albo
            programiście pracującym w domu albo izolacji od świata.
            Informatycy to też kobiety-ja bym im tego nie polecała.Ale
            rzeczywiście jeśli nie jest to praca z ludżmi, strój może być
            bardziej swobodny.
            • mijaczek Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:15
              purpurowa_komnata napisała:

              > > To co wymienilam w tysiącu złotych obskoczy. Garderoba dość
              > > standardowa jak do pracy biurowej z kontaktem z ludźmi (umówmy
              > się,
              > > informatyk może wyglądać jak ze śmietnika).
              > Weź nie przesadzaj Triss-no chyba,ze mówisz o sprzętowcu albo
              > programiście pracującym w domu albo izolacji od świata.
              > Informatycy to też kobiety-ja bym im tego nie polecała.Ale
              > rzeczywiście jeśli nie jest to praca z ludżmi, strój może być
              > bardziej swobodny.

              to zapraszam w takim razie do mojej bardzo powaznej firmy, zebys
              zobaczyla jak u mnie babka z IT wyglada... wyciagniete dresy, na
              glowie "mullet", cuchnie papierosami tak, ze nie da sie wytrzymac i
              w ogole prezencja taka, ze kloszardzi mogli by ja wziasc "za swoja"
          • dirgone Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:45
            (umówmy się,
            > informatyk może wyglądać jak ze śmietnika).
            Oj te stereotypy...
            • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:46
              Dirgone-mnie osobiście zabolało smile
            • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:54
              Pewnie że stereotypy, ale najlepszy dtpowiec , jakiego znam i z jakim mam
              przyjemnośc współpracować ostatnio wyskoczył w sweterku, jaki nosił mój ojciec
              za PRL-uwink Taki czarny, z zielonymi i czerwonymi paskami i podrabianym
              krokodylem. I zdarza mu sie nosić takie kościelne spodnie od garnituru do
              T-shirtów, tez chyba po tatusiu. On po prostu nie ma czasu na takie pierdoływink
              Wracając do tematu. Podstawą mojej jesienne-zimowej szafy (aktualnie sa luki w
              tej podstawie, czekam na jakąś nagrodę finansową czy cuśwink) są: 2-3 pary
              dzinsów bąź sztruksów, 2-3 swetry zapinane bądz zasuwane, bluza z kapturem, 2
              fajne bluzki na cieplejsze dni, kupa koszulek z długim i krótkim rękawkiem,
              indiańskie kozaki z frędzlami, martensy, ciepła kurtka za dupę z kapturem.
              Pracuje z ludzmiwink
              • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:57
                Dlania-tak samo zachowują się niektórzy naukowcy żyjący we własnym
                świecie-ale to raczej barwne wyjątki są.
                • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:58
                  purpurowa_komnata napisała:

                  > Dlania-tak samo zachowują się niektórzy naukowcy żyjący we własnym
                  > świecie-ale to raczej barwne wyjątki są.

                  Ach, ach, to teraz ja poczułam sie dotknietawink Ale potwierdzam. Niemniej grono
                  wyjątków jest spore.
                  • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:01
                    Sama się powinnam tak poczućsmilePrzypomniał mi się pewnien Pan
                    chodzący w jednej skarpecie, w butach każdy od innej pary, lub inny
                    z piękną plamą z atramentu na krawacie koloru buraczkowego wink
                    (zawsze go miał) normalnie klasyka gatunku.
                    • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:08
                      Jakoś nadal nie mogę się otrząsnąć po tym śmietniku-właśnie mam
                      patent od 3 dni-wszystko w czym nie będę chodzić likwiduję-bo i tak
                      wykorzystuję niewiele rzeczy. A jak nie będzie to muszę kupić nowe.
                      Ostatnio tak zrobiłam-para wyrzuconych=1 para kupionych butów.
                      • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:11
                        Mnie zawsze ratował koczowniczy tryb życia - wszystko, czego nie miałam na sobie
                        przez więcej niz 2 lata lądowało na smietniku. A że nigdy nie lubiłam kupowac
                        ubrań to garderobe miałam nader skromnąwink Teraz, z własnym mieszkaniem, moge
                        zacząć chomikowaćwink
                        • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:17
                          Jak ja Ci zazdroszczę-jestem wprost stworzona do chomikowania-
                          niestety nie mam gdzie tego wszystkiego trzymać.W sumie nie wiem czy
                          mam koczowniczy tryb życia ale to moje 4 miejsce pobytu.A zakupów
                          nie lubię wyjątkowo. No chyba,że to księgarnia...
                          • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:24
                            Koczowniczy tryb życia to jest przeprowadzanie się co najmniej raz na rok-dwawink
                            Ja własnie osiadłam i nigdzie przez najblizsze 5-10 lat juz tyłka nie ruszamwink
                            Ale mieszkanie niewielkie, więc z chomikowaniem na pewno nie będe przeginacwink
                            • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:28
                              Fajnie- już czuję się jak koczownik wink. Następna przeprowadzka
                              pewnie za jakiś czas.
            • mama_kotula Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:21
              dirgone napisała:

              > (umówmy się,
              > > informatyk może wyglądać jak ze śmietnika).
              > Oj te stereotypy...

              E tam, stereotypy tongue_outPPP
              Mam ja takiego własnego programistę na stanie, co nosi ciuchy jeszcze z liceum.
              Nie wygląda jak ze śmietnika, ale szczególnie elegancki też nie jest (nota bene
              pracę ma zdalną, do ludzi rzadko wychodzimy - częsciej do lasu, do parku, w góry).
              Ja, odkąd programuję, też jakoś preferuję styl wygodno-luźny-"w dupie mam co na
              siebie wrzucę" - o 3:00 w nocy przed kompem bywa zimno, tak że bawełniana
              piżamka + rozciągnięty sweterek jak najbardziej tongue_out
              • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:24
                Kotula, a masz koszulke z Pszczółką Mają?
                • mama_kotula Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:27
                  dlania napisała:

                  > Kotula, a masz koszulke z Pszczółką Mają?

                  Mam piżamkę i kapcie ze Snoopym. Liczy się?
                  I mnóstwo gadżetów z Emily the Strange, mrrau. I ciuchy z jej kolekcji.

                  Zresztą ja uwielbiam gadżety i ciuchy stylizowane na dziecięce, to takie moje prywatne zboczenie.

                  Teraz poluję na solniczki w kształcie ludzików, ło takie:
                  img.7peak.pl/b_0340012.jpg
                  • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:30
                    No liczy, liczywink Ja tez sie ubieram "zupełnie niestosownie do wieku". Ale nie
                    mam koszulki z Maja (ma mój znajomy informatyk, od podstawówki w niej chodziwink)
                    • mama_kotula Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:36
                      dlania napisała:

                      > No liczy, liczywink Ja tez sie ubieram "zupełnie niestosownie do wieku".

                      Tak prawdę mówiąc, to najszczególniej buty mam niestosownie do wieku, bo to, co jest teraz w sklepach, woła o pomstę do nieba (zwłaszcza tzw. botki, brrrrr) - kupiłam sobie więc na jesień emo-trampki x2 <rotfl>. Zimy się autentycznie boję big_grinDDDD.

                      Na szczęście pracę mam zdalną, bywam głównie w lesie i na podwórku, a jak ze zdalnego przejdę na stacjonarny, to będę pracować z takimi "ze śmietnika" ;-P, więc botki i żakiety mi nie grożą suspicious
                      • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 29.08.08, 18:08
                        A jakie te emo tramki? TUK-i? Ja na jesień kupuje takie mary jane'y, tylko
                        jeszcze nie wiem, czy z czaszkami czy z rózyczkami.
      • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:11
        Ipola, ja nie czytałam tamtego wątku, ale to chyba bardzo zalezy od pracy i
        stylu indywidualnego. Bo mi np. z garderoby wymienionej przez triss nie
        przydałaby sie nic - żadnej z tych rzeczy nie ubrałaBYM, bo nie mam gdzie, nie
        lubie itp. No, ewentualnie jakaś w miarę młodziezona, prosta bluzka.
        Przypomnij, czy pracujesz, ile mas lat , jaki styl lubisz.
        • ipola Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:08
          Pracuję w biurze, lubię proste, klasyczne rzeczy w dobrym gatunku, z
          nutką kobiecości.
      • kropkacom Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:39
        Monnari to ubrania dla starych bab albo "nobliwych" pań pracujących przy biurku
        całe życie. No i jakość nieadekwatna do ceny. Moja mama miała kilka rzeczy i nie
        jest zadowolona.
    • bacha1979 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:08
      Hłe hłe ja wiem, bez przeglądania, że mnie czekają spore zakupy. No ale jak
      zeszłam z 40 na 36 w porywach 38 to nie da się chodzić w portkach, które spadają
      z tyłka.

      Nie powiem, żebym jakoś specjalnie się smuciła z tego powodu, ale muszę poczuć
      wenę zakupować...wink
      • tini83 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:19
        szcześciara wink

        u mnie też szału nie ma z ciuchami, tez mam jasny bezowy trencz,
        bardzo ładny i mimo że ma juz kilka lat i kupiłam go w lumpeksiewink
        mam do niego nowe jasne buty płaskie z takim jakby paskiem przez
        środek, i swietne czerwone trampki w czaaaaszki wink poza tym brazowa
        sztruksowa marynarka, dzinsy, bialy sweter i niezliczone ilości
        bluzek z krótkim rekawem lub bez. tylko brak jakiejs sensownej
        torebki i funduszy na razie tez brakcrying aha, i w zeszlym roku w
        lumpie kupilam płaszcz taki jak na zime z takiego niby flauszu czy
        czegos, czarny, ale nie zimowy tylko taki cienki, z chama smile
    • beatrix_75 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:23
      wszystko zalezy gdzie pracujesz (jesli )
    • dirgone Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 09:47
      A gdzie mieszkasz? W jakim mieście lub obok jakiego?
      • m.nikla Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:03
        ooo kurcze to ja jestem wsiur chyba i badziewiak, bo sie ubieram w hm,
        zarze...ide sie załamac jaka tandeciara ze mnie...
        • zebra51 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:07
          Przybij piąteczke tandeciaro smile Kupuję w sieciówkach i uważam, że
          dobrze wyglądam smile
          • ipola Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:14
            Ja kupuję ciuchy w różnych sklepach, również takich, gdzie nie ma
            żadnych firmówek, ani sieciówek, różnie, zależy co mi się spodoba.
            Bywają i zakupy np. w Monnari, gdzie kupiłam opisywany 5-letni
            trencz. Wtedy kosztował 200 zł, ale warto było, bo noszę go do dziś.
            Kupiłam kiedyś też sweterek w Solarze, z przeceny - 100 zł. Tyle, że
            wszystko po wielu praniach już się zniszczyło. Marzy mi się garnitur
            z tweedu, ale z tych co widziałam, to kosztowały fortunę. Właściwie
            to potrzebne mi wszystko.
    • zuzanka79 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:14
      >Zawstydziłam się spoglądając na moją garderobę.

      Ja mam takie wrażenie za każdym razem jak przeglądam swoją szafę wink.
      Szczególnie, gdy trzeba gdzieś wyjść mniej oficjalnie ( urodziny w
      rodzinie, jakiś jubileusz, chrzciny). W mojej szafie prawie same
      białe bluzki ( pracuję w banku). Więc jak już trzeba gdzieś pójść to
      idę jak ... na maturę: żakiet, biała bluzka i spodnie czy spódnica,
      do tego coś na szyję ( korale, czy wisiorki,). Trochę mnie to już
      wkurza, ale zawsze jest elegancko.
      A po domu to ... w czym popadnie jakies dżinsy i bawełniana koszulka
      z krótkim lub długim rękawem.
      • ipola Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:18
        W domu to uwielbiam dżinsy i koszulki, na luzie.
        • purpurowa_komnata Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:20
          Ipola proponuję stopniowo wymieniać garderobę-np. jedna rzecz
          kupiona-jednej się pozbywasz-unikniesz w ten sposób durnych
          tekstów,że masz za dużo ubrań.
          • ipola Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:27
            Pozbyłam się już wielu rzeczy, zostawiłam tylko te, które noszę.
            Uwierzysz, że miałam sukienki sprzed 12 lat? Średni wiek moich
            rzeczy to ok. 3 lata, w tym intensywego noszenia.
            • lola211 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 12:03
              Ja tez mam sukienki w wieku 10 lat, czarne, klasyczne, zawsze na
              czasie.
              Zakupy w dobrej cenie mozna zrobic w outlecie, ja zawsze cos
              wynajde, z reguly w Mango.
              Preferuje waskie spodnie dlugosci 7/8 plus buty na obcasie, spodnice
              do kolan, mam tez 2 pary eleganckich spodni długich.Nie przepadam za
              marynarkami czy zakietami, lubie eleganckie swetry, czesto kupuje na
              wyprzedazy, co pozwala mi miec pelna szafe za stosunkowo niewielkie
              pieniadze.
              Bluzki czesto kupuje w orsayu, nic sie z nimi nie dzieje, to w miare
              tani sklep, mozna cos tam zawsze znalezc w stylu "biurowym".
    • andziulec Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:24
      Przyjdz obejrzec moja zawartość szafy. To dopiero załamka i wstydsad
      • dlania Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:27
        andziulec napisała:

        > Przyjdz obejrzec moja zawartość szafy. To dopiero załamka i wstydsad

        No co Wy, baby!? Nie szata zdobi czlowieka!wink)) Ubrania sie kupuje jak jest
        kasa, ale żeby sie zamartwiac z tego powodu???? Dopóki w tyłek nam ciepło to
        jest goodwink
        • ipola Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:32
          Nie jest to problem życiowy, ale myśląc o jesieni, pomyślałam, że
          może to dobry moment na zmiany. Lubię jesień.
    • kali_pso Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 10:49
      Ech..przypomniały mi się moje wiosenno-letnie zakupy..kupiłam
      świetną sukienkę, której nie założyłam nawet raz- lato spędziłam w
      domu, między szpitalem a poradnią rehabilitacyjnąwinkP
      Ale niech tam- może nie przytyję do następnego roku a może jeszcze
      jakaś impreza się trafi...

      Mnie się marzą eleganckie proste, czarne spodnie..no i wiele innych
      rzeczy, w których nie mam gdzie pójść, więc ich pewnie sobie nie
      kupię( oprócz tych spodni, rzecz jasnasmile
    • margotka28 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 11:07
      Wczesną wiosną poszłam na zakupy tzw: pracowe. Kupiłam w H&M
      marynarkę, spodnie i bluzkę. Całość kosztowała 347 zł. Z powyższych
      rzeczy jestem bardzo ale to bardzo zadowolona. Kupiłam również
      spodnie w Monnari. Były na wyprzedaży, więc nie kosztowały 249 zł,
      ale 179 zł. Mam je pół roku i już nadają się do wywalenia. Więc
      Monnari nie polecam. Za to polecam ciuchy z Taranko. Jak jest
      wyprzedaż, to można kupić fajne ciuchy i niedrogo.

      Jak patrzę na swoją szafę, to też dochodzę do wniosku, że powinnam
      udać się na zakupy. No, ale niestety kasy brak.

      A na pilnie potrzebuję jakiś fajnych, klasycznych jeansów w
      rozmiarze 44/46. Polecacie jakiś sklep w Bydg lub okolicach?
    • lubie_gazete Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 11:19
      W większych miejscowościach są pojemniki PCK,może tam coś znajdziesz?
      Ewentualnie możesz się przejść do Caritasu w Twojej parafii.
      • beatrix_75 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 11:24
        dobrze sie czujesz?
        • kali_pso Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 11:26
          To jego codzienny stan świadomości- ignorowaćwinkP
          • beatrix_75 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 11:29
            dobrze wiedziec wink
            dopiero sie "wgryzam " kto jest kim
            • mama_kotula Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:41
              beatrix_75 napisała:

              > dobrze wiedziec wink
              > dopiero sie "wgryzam " kto jest kim

              1 września zaczyna się rok szkolny, przynajmniej rano lubie_gazete zniknie z
              forum, bo do gimnazjum będzie musiał w podskokach gnać tongue_out
    • black.rojek Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 12:37
      ipola, ja właśnie po takich pracowo-jesiennych zakupach jestem, ja sie ubieram
      głownie w sieciówkach i wcale się tego nie wstydzę, bardzo mi odpowiada kolekcja
      ( taka właśnie elegantsza i do pracy ) firmy Reserved i Taranko, mam tez dużo
      rzeczy z Tatuum, ale to są bardziej na luzie ciuchy, aczkolwiek nadają się jak
      najbardziej do pracy, buty kupuję głównie w Gino Rossi, są stosunkowo drogie,
      ale nigdy nie zawiodłam się na nich pod względem jakości ( uzytkowanie przez
      kilka sezonów ) i mają urozmaiconą rozmiarówkę, to samo w Ryłku, tam są numery z
      połówkami, co już nie często jest spotykane.
      Fajnie są też ciuchy w Solarze, ale to juz inna bajka cenowa, ale na
      wyprzedażach można trafić fajne ciuchy za rozsądne pieniądze, ja wogóle często
      kupuję na wyprzedażach i w outletach, ubrania te same, ale ceny całkiem znośne.
      • marina2 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 12:42
        zajrzyj do Tatuum
        • aann01 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 18:32
          Ja mam w szafie ubrania w których powinnam chodzic ale w nie po
          wakacjach nie wchodzę i co: mam schudnąc czy garderobe sobie
          wymienić?
          • mijaczek Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 28.08.08, 22:43
            jesli chodzi o biuro [tez oczywiscie zalezy od dress code panujacy w
            danej firmie], ale generalnie uwazam, ze rzeczy, ktore mozna
            miksowac ze soba sa najlepszym roziwazaniem... oczywiscie ja jestem
            strasznie nudna jesli np. przychodzi do kolorow, ale nawet ci,
            uwielbiajacy kolory moga to zrobic...

            wiec tak - ile dni w tygodniu pracujesz? w czym sie najlepiej
            czujesz? ile dni w tygodniu musisz byc ubrana super profesjonalnie
            [spotkania z klinetami, wazne spotkania w biurze], a ile mozesz
            sobie troche odpuscic? [my np. mamy casual friday nazywany rowniez
            blue jeans friday, czyli praktycznie wszystko dozwolone oprocz
            klapek-japonek i koszulkach na ramiaczkach]... i jak juz sobie
            wymyslisz to policz sobie, ze powinnas miec przynajmniej o 1 zestaw
            ciuchow wiecej tygodniowo niz potrzebujesz... czyli np. powiedzmy,
            ze pracujesz 5 dni w tygodniu, z czego 4 dni musisz wygladac
            profesjoalnie a 1 dzien mozesz przyjsc ubrana bardziej na luzie...
            zalozmy rowniez, ze tolerujesz i spodnie i spodnice i ze lubisz
            chodzic w butach na wyzszym obcasie...
            wiec powiedzmy, ze potrzebujesz 3 pary naprawde porzadnych spodni i
            2 spodnice, oraz 2 pary bardziej wyluzowanych spodni... do tego ze 3
            bluzki koszulowe, jedna kamizelka na koszule, jeden golf I jeden
            grubszy swetr [sweter?] w razie zimna… jedne buty na wyzszym obcasie
            I drugie na niskim “do biegania”, do tego rajtki, bielizna, moze
            jakies apaszki… nie wiem w jakim wieku jestes I jaki styl
            preferujesz…

            poogladaj na internecine co sklepy oferuja w tym sezonie… niektore
            jeszcze nic nie maja, ale to nie prawda, ze trzeba wydac 1000
            zlotych na jeden zestaw… a nawet sklepy [nazwa sieciowka juz zaczyna
            oznaczac szajs, kiedy tak wcale nie jest] jak H&M, zara, C&A maja
            ciekawe rzeczy… trzeba sie po prostu nauczyc sensownie kupowac…
            wybierac, przebierac… kupic jeden ciuch tu, drugi tam, wygrzebac cos
            starego z szafu, polaczyc…. Dasz rade… ja mysle, ze za tysiaka
            spokojnie uzupelnilabym cala swoja garderobe [oprocz plaszzcza na
            zime czy wiecej niz 1 pare butow…]
            • ipola Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 29.08.08, 08:46
              Serdecznie dziękuję wam za wszystkie rady. Wczoraj po pracy
              przeszłam się po sklepach, na jednej z wystaw zobaczyłam tweedowy
              komplet, taki o jakim myślałam. Weszłam do sklepu, przymierzyłam i
              kupiłam. Marynarkę i spódnicę, dobrej jakości, po prostu śliczne.
              Dałam 360 zł. Można z tego robić różne kombinacje, marynarkę nosić
              nawet do dżinsów, do spódnicy zakładać kolorowe rajstopy itd. Bardzo
              się cieszę z tego zakupu. Mojej radości nie podzielił mój mąż, ale
              powiedziałam mu, że kupiłam, bo mi się podobało, jest mi potrzebne,
              funkcjonalne, dobrze w tym wyglądam i nie życzę sobie żadnych
              komentarzy.
              • purpurowa_komnata Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 29.08.08, 10:15
                No i super- gratuluję zakupu. Ja mojemu, gdyby był z takim
                podejściem jak Twój, bym nawet tego nie zakomunikowała-kupiła i tyle.
                • ipola Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 29.08.08, 10:50
                  Jak wróciłam do domu, zobaczył torbę z zakupami i zapytał: a to co?
                  No to poinformowałam go. Zresztą nie zamierzam się ukrywać z
                  zakupami. Aaa... zapytał jeszcze: to ile kosztowało?

                  Zapomniałam jakie to fajne uczucie kupić sobie coś nowego.
                  • mamaemmy Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 29.08.08, 18:13
                    wrr u mnie -jakbym miała takiego męża-byłyby non stop aferytongue_out

                    Brawo,dobrze ze cos kupiłaś smileOby tak dalej-ale nie przesadztongue_out
                    • koralik12 Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 29.08.08, 19:03
                      Poważnie zrobiłabyś aferę za pytanie co to i ile kosztowało?
                      Ja się tam cieszę jak mąż się zainteresuje co kupiłam i za ile bo przeważnie
                      nawet nie spojrzy na moje nowe ciuchy. Ja ucieszona od razu się w nie ubieram i
                      prezentuję co kupiłam a jemu się nawet nie chce na mnie zerknąć i skomentować uncertain
                      powie tylko że we wszystkim mi ładnie.
                      • mamaemmy Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 29.08.08, 19:07
                        koralik12 napisała:

                        > Poważnie zrobiłabyś aferę za pytanie co to i ile kosztowało?
                        a czytałas cały wątek-o podejsciu jej męża?
              • lubie_gazete Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 30.08.08, 14:43
                Miałaś pełne prawo tak powiedzieć jeżeli kupiłaś to za swoje własne zapracowane
                pieniądze,ale cosik mi się wydaje,że to były jednak mężowe.
                • mama_kotula Re: Dzięki za rady, pierwsze zakupy zrobione 30.08.08, 14:58
                  lubie_gazete napisał:
                  > Miałaś pełne prawo tak powiedzieć jeżeli kupiłaś to za swoje własne > zapracowane pieniądze,ale cosik mi się wydaje,że to były jednak
                  > mężowe.

                  Dziecko, idź lepiej wyprasować mundurek na poniedziałek, bo portaski kant straciły.

                  Cosik mnie się wydaje, że w małżeństwie generalnie nie ma "moje", "mężowe", ale w sumie to nie wiem, bo męża nie mam przecież tongue_out
    • luxure Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 29.08.08, 18:30

      Ech, łączę się z Tobą w bólu. Już nie mogę się zmieścić ( a to dopiero koniec
      drugiego miesiąca) w większość ulubionych spodni, swetrów i koszul pewnie też
      nie, bo lubię te dopasowane. Jak sobie pomyślę co będzie potem, co mam sobie
      kupić na zimę (namiot cholera??) ogarnia mnie panika.
      Jak tak dalej pójdzie za 2 miesiące nawet fartuch się na mnie nie dopnie.
      Dla mnie zakupy to koszmar, a te ubraniowe to już w ogóle. Matkobosko a te
      ubrania ciążowe w ogóle mi się nie podobają....
      • technik4 Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 30.08.08, 14:47
        no jaka szkoda luxure, ze sie w nic nie miescisz... Tak mi
        przykro... Mam sklep z niamiotami jak chcesz to dam ci 10 za darmo,
        hahaha!
        • lubie_gazete Re: Smutne wnioski po przeglądzie szafy 30.08.08, 14:56
          Lepiej daj jej slim fast na nadwagęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja