black.rojek
28.08.08, 12:17
niereformowalne???
moja mama miała zajmować się moją córeczką po moim powrocie do pracy ( od
poniedziałku ), ponieważ nie mogłam wymusić na mamie normalnego zachowania
względem wnuczki ( straszenie cyganami, mówienie, że siedmiomiesięczne dziecko
jest niegrzeczne i chyba nawet klaps w pupę! ) postanowiłam znaleźć opiekunkę,
no i zaczęło się!
Matka spazmuje, wyrzuca mi traktowanie jej jak starego mebla, co to niby już
nie potrzebny itp. Nie przyjmuje zupełnie moich tłumaczeń, nie rozumie, że źle
zachowywała się względem mojego dziecka, wreszcie nie rozumie, że taką decyzję
mam po prostu prawo podjąć i nikomu się z niej nie tłumaczyć.
Moja mama zawsze wie lepiej, jak karmić dziecko, jak ubierać, jak mi urządzić
mieszkanie itp. Qrcze, dlaczego te nasze matki lub teściowe takie są? dlaczego
nie potrafią dać nam żyć po swojemu, czemu zawsze muszą się wcinać, a jak sie
próbuje je odsunąć, to wpadają w histerie, obrażają się?
Dlaczego moja matka nie rozumie, że wszystko co robię, jest świadomym
działaniem dla dobra dziecka, że sama już dzieckiem nie jestem i potrafię
myśleć logicznie?
dlaczego nie pozwala mi samodzielnie wychowywać dziecka, po co wcina się ze
swoimi radami, a jak ich nie przyjmuję, to robi coś za moimi plecami, nie
szanuje mojego zdania, nie postępuje z dzieckiem wedle mojej prośby, tylko
wszystko po swojemu?
One -nasze matki, miały już swój czas kiedy wychowywały nas i naszych mężów,
czas teraz pozwolić nam na wychowanie swoich dzieci.
Potem są tylko żale i pretensje, że się odsuwamy, że ograniczmy kontakty.
Dużo tych pytań i dużo mojej bezsilności wobec własnej mamy, nie wiem jak z
nią rozmawiać, jak tlumaczyć, mama jest niereformowalna po prostu