eewa27
29.08.08, 19:00
Jestem w 9miesiącu mam prawie 2-letniego synka i same problemy.Na początku
cieszyłam się z drugiego dziecka ale teraz jestem załamana synek zaczął
chorować lekarze nie wiedzą co mu jest tylko gdybają i faszerują lekami ,
firma męża upada bo pieniądze idą na leczenie małego mąż nie ma kiedy zająć
się pracą bo musi nas niańczyć z nerwów miałam paraliż ale przeszedł, teraz
boję się czy to nie zaszkodziło maleństwu jestem kłębkiem nerwów. Nikt z
rodziny nam nie pomaga,a wręcz odwrotnie od początku chcieli żebym poroniła ,
cieszą się z każdej porażki więc jak splajtujemy albo dzidzia będzie chora to
też ich ucieszy. Napiszcie coś budującego ,bo jest mi bardzo ciężko i poddaje
się .