zielonyorzeszek
03.09.08, 21:10
watek tyczy sie glupich narwanych pseudokierowcow.otoz stoje sobie z
osiedlowym tzw."Klubem przedszkolanek" na mojej podmiejskiej ulicy
gdzie moje dziecko orla robi na szlace(hehe tylko oczy Jej bylo
widac taka byla czarna) a tu jedzie prosto na nas jakis narwaniec z
80-tka na liczniku az mu dupe samochodu(pewnie tatusia)zarzuca na
wszystkie strony.ledwo wyhamowal.nie wiedzialam ktore z dzieci mam
lapac.pod osiedlowym sklepem wysiadl z tego samochodu jakis burak
wiec ide do niego i prosze grzecznie aczkolwiek z nerwem"przepraszam
czy moglby "pan"nastepnym razem troche wolniej bo na takiej ulicy to
dosyc ograniczone ograniczenie jest a tu pelno dzieci biega wiec nie
trudno o nieszczescie".a ten szczyl z paszcza na mnie i jakies
epitety mi tu przytacza.no to mnie zdenerwowal.spisalam numery i na
policje zglosilam ty bardziej ze smierdzialo od lebka jak z
gorzelni.przyjeli i powiedzieli ze dzis juz ktos juz zglosil skarge
na tego kogos.
czy naprawde musi dojsc do kolejnej tragedii zeby ktos wreszcie
zaczal myslec.skad w ludziach taki brak wyobrazni?