dirgone Re: Dla kogo jest ślub? 05.09.08, 20:37 W moim przypadku jest mi o tyle trudno podjąć jakąkolwiek decyzję, że nei ma takiej opcji jak ja+luby+rodzice+świadkowie. Ze zbyt wieloma osobami jestem związana, żeby np. ogłosić, żeby na ślub przyszli sobie wszyscy, a na obiad tylko wyżej wymieniona grupa. Jeśli obiad, to nagle się u mnie robi 30 najbliższych osób! I to nie takich "najbliższa rodzina od święta do święta", tylko naprawdę bardzo bliscy ludzie, z którymi niemal na co dzień utrzymuję kontakt. I ja chciałabym wilka sytego i owcę całą - żebym ja sama z lubym na tym ślubie była, ale żeby rodzina i przyjaciele też mieli to, czego chcą. Kiedyś mój ojciec mi powiedział, że w razie czego oni sobie sami imprezę zrobią, nawet jak ja puszczę focha i mnie nie będzie. Hm.. Może to i dobry pomysł... Organizowanie jakichkolwiek imprez i obiadów w moim wydaniu jest z góry skazane na porażkę. W swoim życiu imprez zrobiłam tylko kilka i średnio je pamiętam, bo z wściekłości, że je robię, gości witałam pijana w trupa No cóż. Może za 20 lat, kiedy nasze nienarodzone jeszcze dzieci zaczną wyfruwać powoli z domu, to jakąś decyzję podejmiemy Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Dla kogo jest ślub? 05.09.08, 20:50 Dlaczego? Mnie się to podoba - młodzi hajtają się na Karaibach, a po powrocie robią przyjątko dla bliskich, zamiast pchać forsę w zylion gości i słuchać wycia Sipińskiej tudzież zamówionej kapeli 'cudownych rodziiiiców maaaaaaaam'. Nie byłoby mi jakoś szczególnie przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
ez-aw Re: Dla kogo jest ślub? 05.09.08, 22:32 No proszę, to moja matka jest jedyna w swoim rodzaju, bo powiedziała mi kiedyś, że najlepiej bym przyszła już po ślubie i tylko zawiadomiła ją o tym fakcie (mama nie cierpi takich imprez) Co prawda nie miałam hucznego wesela (nie chcieliśmy), tylko małe przyjęcie na parę osób. Faktem jest że mama z własnej woli pomagała mi to przyjęcie zorganizować. W tym wypadku ślub był dla młodej pary, bo tak jak my chcieliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: Dla kogo jest ślub? 06.09.08, 08:27 Widać, że jednak ślub jest DLA GOŚCI, a jak Młodzi nie chcą, to znaczy że są egoistycznymi smarkaczami. Po znajomych widzę, że takie postępowanie syna mniej by bolało niż córki (tzn. syn szykował weselicho - ojciec marudził pod nosem, że ma dość i marzy mu się taki numer, ale gdy spytałam czy córka też może coś takiego zrobić - Broń Panie Boże!!). Wielu rodziców podchodzi do wesela ambicjonalnie - są w stanie nawet zapożyczyć się. Odpowiedz Link Zgłoś
meguni Re: Dla kogo jest ślub? 06.09.08, 08:44 Absolutnie nie miałabym nic przeciwko! Swój ślub miałam taki jak sobie wymarzyłam i córce też nie odmówię prawa do świętowania na swój sposób Odpowiedz Link Zgłoś