Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie kochali?

10.10.03, 00:23
Wiem, że mój mąż nie jest szczęśliwy w naszym krótkotrwałym małżeństwie
(jestesmy rok poślubie!)i wiem że ja równierz nie jestem
szczęśliwa.Przykre.Ale jest dziecko,malutkie, kochające, niewinne.Musi mieć
mamę i tatę.Muszę zmienić sytuację w naszym związku, przeciez ludzie się
zmieniaja!Może to moja wina,że jest źle, może za mało się staram?Naprawdę
chcę aby było dobrze,dla naszej córki!Kochaliśmy się kiedyś,czy tak szybko
się wypaliliśmy?Poradzcie co robić abym mogła powiedzieć ,że jestem
szczęśliwa?By coś zmienić potrzebne sa chęci dwojga,ale może jeśi ja będę
lepsza, to może i mąż się zmieni.Czy potraficie niezauważać wad męża?
    • zabcia_m Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 08:37
      Czy niezauważam wad męża? Zauważam, ale z czasem (po 5 - 6 letniej walce proby
      zmiany) zaakceptowałam je i już nie sa wadami tylko "faktami". Mój mąż jest
      bardzo pracowity, zaradny, przystojny, lojalny - wydawałoby sie ideał, ale za
      to jest bardzo "suchy" tzn. nie okazuje uczuć - nie tylko w stosunku do mnie,
      ale do każdego, nawet dzieci, nie lubi dotyku, głaskania, pocałunków (seks jest
      ok., ale rzadko i "nieromantyczny"). Kiedyś myslałam, że zamiast serca ma
      kamień, że stał w kolejce po te wszystkie zalety wymienione powyżej, że serca
      juz dla niego nie starczyło... bardzo miałam o to żal do niego. Ale kiedy
      uswiadomiłam sobie, że on po prostu już taki ma charakter, typ samotnika, on
      nie powienien mieć rodziny, powinien być samotny i całe zycie poświęcić sie
      jakiejś fascynującej pracy bądz pasji np. podróże, albo kierowanie ruchem
      lotniczym wink to i tak podziwiam go jak potrafi się znależć w sytuacji jakiej
      sobie nie wymarzył: tradycyjny dom, 2 dzieci, pies. Kiedyś mu nawet
      powiedziałam, że chciałabym zeby był szczęśliwy, niech odejdzie, niech sie
      REALIZUJE, ja nie bede miałą pretensji, poradzę sobie a on będzie szczęśliwy...
      ale wiecie co? On już tego nie chce smile)) Coraz częściej mówi mi i innym, nawet
      gdy nie słyszę (po 10latach), że drugiej takiej w świecie nie znajdzie... smile
      Chyba się dotarliśmy, jak sie to mówi powszechnie, ale dłuuugo nam to szło smile

      Powodzenia smile))
      A rady najprostrze: usmiechac sie jak najczęściej, niech wie, że Ty zawsze
      jesteś promienna, ciepła, niech chce do Ciebie wracac po pracy, spróbuj nie
      narzekać, albo tylko żartami... to małe kroczki, ale zawsze dobry początek,
      zycze wytrwałości.
      Zabcia
    • e_madziq Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 08:55
      Wszystko zależy co to za wady, rozumiem ,że mogą być nie do zniesienia, ale
      generalnie mówiąc kocha się człowieka akceptując go w pełni jakim jest, także
      za jego wady.
      Jesteśmy małżenstwem 3 lata, więc moze za krótki staż by coś radzić, ale muszę
      Cię zapewnić, że między nami kompletnie nic się nie zmieniło po ślubie,
      jesteśmy ze sobą ( i od pól roku z synkiemsmile))))))bardzo szczęśliwi i mówimy
      to sobie niemal codziennie.Ja osobiście w związku stawiam przede wszystkim na
      rozmowę, jeżeli będziecie umieli otwarcie rozmawiać o swoich oczekiwaniach
      wzgledem drugiego to z pewnością uda Wam się stworzyć szczęśliwy związek.
      Hmm....i pamiętaj, że dla faceta istotną sferą życia małżenskiego jest życie
      seksualne, może tu go "zaniedbałas"?
      pozdrawiam i życzę powodzenia.Magda

      Duży plus dla Ciebie ,że zauważyłaś problem i pragniesz go rozwiązać, to już
      bardzo dużo!


    • mamadwojga Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 08:56
      Jako "starej" mężatce z prawie 10 letnim stażem udało mi się wysnuć kilka
      wniosków na temat szczęścia małżeńskiego.
      Po pierwsze myślę, że przyjaźń między małżonkami jest równie ważna jak miłość.
      Mój mąż jest jednocześnie moim najlepszym przyjacielem.
      Po drugie ważne są wspólne cele, wspólne wartości w które się wierzy. Religia,
      stosunek do pieniędzy, priorytety, pomysły na wychowanie dzieci, szacunek do
      rodziców. Jeśli gdzieś nie ma podobieństwa wynikają konflikty.
      Po trzecie trzeba się wzajemnie szanować, nigdy nie ranić swoich uczuć. Być
      jednością.
      Poza tym robić sobie drobne niespodzianki, podgrzewać uczucie wysyłając sobie
      liściki, SMS-y, zapewniać się o miłości.
      Trzeba naprawdę dużo pracy by utrzymać związek na wysokim poziomie.
      Mi się udało. Z każdym rokiem trwania małżeństwa wydaje mi się że coraz
      mocniej zakochuję się w moim mężu. Dopasowaliśmy się do siebie doskonale.
      Nigdy się nie kłócimy. Potrafimy ze sobą rozmawiać nie tylko o domu i
      dzieciach. Ciągle się przytulamy i całujemy. Mamy dwójkę ślicznych dzieci i
      mimo, że w życiu działo nam się różnie zawsze byliśmy po tej samej stronie. I
      nieważne jest czy zrobię dobry obiad, czy posprzątam. Nie to jest
      najważniejsze w życiu.
      Postawiliśmy na przyjaźń, miłość i szacunek. A reszta sama się układa.
      Wiem że trochę przynudziłam, ale moja rodzina jest dla mnie bardzo ważna.
      Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia.
    • elizjum Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 10:07
      "Miłość rodzi miłość" - Od początku naszego związku (właśnie mija 6 lat, a w
      brzuszku mam 9 tyg. dzidziusia) starałam się o tym pamiętać.
      Kiedyś walczyłam z jego wadami, z oschłością, z tym, że nie okazuje mi co
      chwilę uczuć. Miałam wrażenie, że ten związek jest tylko na chwilę, bo on nie
      kocha naprawdę. Dziś wiem, że się myliłam.
      Każdy z nas niesie w sobie przeszłość, złe i dobre doświadczenia, które go
      kształtują. Kiedy jesteśmy z kimś, musimy pamiętać, że jest istotą niezależną
      od nas, z prawem do wolności i wolnej woli. Nieustanne zwracanie
      uwagi: "Sprzątnij talerz ze stołu", "Zabierz te skarpetki", "Beznadziejny film
      oglądasz", "Nie chcę jechać na Mazury, tam jest okropnie" doprowadzają do
      tego, że druga osoba czuje, że narzucając jej swoje zdanie, ograniczamy tę
      wolność, prawo do tego, by mieć swój świat.
      Mój związek wszedł w fazę rozkwitu dopiero po 4 latach, podczas których
      dojrzewałam do tego, by wiele rzeczy zrozumieć.
      I chcę Ci powiedzieć, że jeśli zależy Ci na Twoim związku (a tak myślęsmile),
      dbaj o niego, mimo przeszkód i zwątpienia. Któraś z dziewczyn poruszyła też
      istotny wątek - seksu po urodzeniu dziecka. Wiem od wielu facetów, zresztą
      często to obserwuję, że kobieta po porodzie zajmuje się tylko dzieckiem, jest
      to jej świat, liczy na to, że facet MUSI zrozumieć. A tak wcale nie jest.
      Miłość ojca rodzi się dużo dłużej, on nie zakochuje się w dziecku tylko
      dlatego, że uśmiechnęło się po raz pierwszy. Myślę, że to bardzo ważne, by o
      tym pamiętać.
      Pokaż Mężowi, że go kochasz. Nie słowa są tu istotne, a czyny: upiecz piernik
      z rodzynkami tuż przed jego powrotem z pracy, zrób kolację Z SERCEM - udekoruj
      stół, postaw świece. Poproś, żeby ktoś zajął się przez 3 godziny dzidziusiem,
      a Ty w tym czasie zabierz Męża na film, którego nigdy nie obejrzałabyś z
      własnej woli (a on bardzo!).
      Na harmonijny związek pracuje się latami. To tysiące, a może miliony małych
      kroczków, małych gestów, na pozór nic nie znaczących wydarzeń.
      Jestem pewna, że Ci się uda. Trzymam kciuki!
    • mamausi Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 11:47
      Dziękuję za radę.wasze odpowiedzi są bardzo mądre i głębokie, mówią o
      prawdziwych uczuciach.Mam nadzieję,że i ja za kilka lat będę mogła
      powiedzieć ,że jestem szczęśliwa w miom związku i że jest to po części moja
      zasługa.Dziękuję i wezmę sobie do serca to co napisałyście.
      pozdrawiam
    • mamaizyimoniki Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 14:43
      1. Akceptacja swoich wad - obopólna, nie tylko z twojej strony;
      2. Rozmowy, rozmowy, rozmowy; nawet jeśli on nic nie mówi - zmuszanie po
      prostu; ja tak przyzwyczaiłam swojego miśka do długich rozmów, kiedy wreszcie
      wraca do domu; nawet do 23-24 w nocy, co do pewnego czasu było dla mnie
      ZUPEŁNIE NIEREALNE;
      3. Umiejętność zapobiegnięcia kłótni; ja mówię otwarcie: nie chce się kłócić,
      chce przedstawić ci swoje racje, usłyszeć twoje zdanie i dojśc do jakiegos
      kompromisu.
      4. Jeżeli nie ma ochoty na spędzanie czasuz dzieckiem, to NAUCZYĆ go tego; ja
      na początku mobilizowałam go w ten sposób, że siadałam z dziecmi na podłodze
      obok niego właśnie wtedy, kiedy on oglądał coś tam w telewizji; po chwili
      wszyscy wygłupialiśmy się, żartowaliśmy, i co najważniejsze, byliśmy
      uśmiechnięci;
      5. No i jeszcze życie intymne (wg mnie BARDZO WAŻNE); u nas różnie się
      układało, ale wzięłam sprawy w swoje ręce... Kiedy na tym polu jest ok,
      wszystko inne też jakoś lepiej się układa.

      W mojej rodzince to ja dbam o atmosferę. I nie uważam, aby nie szlo mi naprawdę
      dobrze. Mimo tego, że nie raz i nie dwa czułam, że ktoś żyje moim kosztem. Nie
      okazywałam jednak tego, a zaczęłam walczyć; bez uprzedzenia... On do tej pory
      nie wie, że przyszedl kiedys moment, kiedy powiedziałam sobie dość - możesz
      czuć się panem domu, ale to ja będę kierować NASZYM WSPÓŁNYM ŻYCIEM.

      Pozdrawiam
      Violetta
    • aronka1 Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 10.10.03, 19:08
      Jak być dobrą żoną - to jeden problem. Inna kwestia: jak być dobrym mężem? I
      nad tym powinien zastanowić się Twój Mąż.
      Oczywiście, jako kobieta powinnaś się bardzo starać, żeby w domu panowała
      ciepła atmosfera, żeby wszystkim było dobrze itd. Tym bardziej, że macie małe
      dziecko. Ale to mało. Również Twój Mąż powinien coś zrobić, przecież też czuje
      się nieszczęśliwy w tym zwiazku.
      Sorry, ale cholera mnie bierze, jak w każdym czasopiśmie są porady dla kobiet,
      jak dogodzić partnerowi, jak dbać o niego itd. Nie wydaje mi się, żeby panowie
      w "męskich" pisemkach mogli przeczytać o tym, jak starać się o kobietę itp.
      Uważam, że nie da się nic na siłę. Nie wystarczą starania jednej strony.

      A swoją drogą, jak przeczytałam post Mamydwojga, to mi się cieplej na sercu
      zrobiło... Należałoby każdemu życzyć takich wspaniałych układów rodzinnych.
    • scotlandyard4 Re: Jak być dobrą żoną?co robicie by mężowie koch 11.10.03, 22:33
      Jak słusznie powiedziały koleżanki twoja postawa jest bardzo ważna. Uśmiech i
      pogodny nastrój z czasem udzielają się tez innym. Nie możesz okazywać ciągle,
      że jest ci żle, bo to tylko spotęguje ten stan. Czesem trzeba wyjść z
      inicjatywą. Trzeba sprawić żeby czas spędzany z ukochaną osobą był dla obojga
      przyjemnością. Bardzo ważne też, żeby dużo ze sobą rozmawiać, nie zawsze o
      problemach ale o zwykłych codziennych rzeczach. Pytania tj: jak ci minął dzień
      albo jakieś śmieszne nowinki itp. to dobry początek. Musisz też być cierpliwa i
      nie poddawć się. Z mężczyznami jak z dziećmi czasami, potrzeba czasu...Bardzo
      często ludzie oddalają się od siebie przez codzienną monotonię i tym podobne
      rzeczy. Trzeba tylko sobie przypomnieć jak to fajnie być razem... To tylko
      kwestia starań i czasu. Mam nadzieję, że mój list na coś ci się przyda albo
      poprostu pocieszy...

      Pozdrawiam i życzę POWODZENIA!!!

      Sylwia - przyszła mama.
Pełna wersja