Teściowa- zazdrość

09.09.08, 09:48
No tym razem ja o teściowej,choć wątek znany jak świat,ale
chciałabym się poradzić tych bardziej wygadanych o radę.Otóż sprawa
pewnie błaha dla niektórych z Was,ale mi się po ostatnim zachowaniu
teściowej przykro trochę zrobiło ( z natury dośc wrażliwa jestem i
zawsze pięć razy się zastanawiam co ktoś miał na myśli mówiąc mi to
czy tamto)Ale przechodząc do sedna,otóż mój mąz wrócił niedawno z 2
tygodniowego wyjazdu zagranicznego w interesach.Dodam,że małżeństwem
jesteśmy zgodnym,dobrym,mamy do siebie pełne zaufanie.
Mąż dzwonił podczas tego wyjazdu zawsze kilka razy dziennie do
nas.Na bieżąco podsyłał zdjęcia mailem itd.Ponieważ z racji
pełnionej funkcji,wyjazd był z tych tzw.egzotycznych (Japonia),więc
miał co fotografować.Po przyjeżdzie,pokazał mi pozostałe
zdjęcia,opowiedział ze szczegółami gdzie byli,co robili,co mogli
pozwiedzać,co jedli ciekawego itp rzeczy.Nazajutrz poszliśmy do
teśćiowej na proszony niedzielny obiad, mąż chciał również swej
mamie pokazać zdjęcia,opowiedzieć wrażenia z pobytu itd.Akurat tak
się złożyło,że w tym samym czasie moja mama poprosiła mnie o
przywiezienie czegoś,więc on wsiadł w samochód i pojechał do
teściowej,a ja w swój samochód i pojechałam do swojej
mamy.Umówiliśmy się,że zaraz do teściowej dojadę i tak też
robiłam.Po przybyciu do teściowej,przywitaniu się,teściowa do mnie w
te słowa:No,żałuj,że nie było cię wcześniej jak oglądaliśmy
zdjęcia.Ty nawet nie wiesz z jakimi dziewczynami Twój M ma zdjęcia i
to jakie!"Mówiła to z promiennym uśmiechem na twarzy,mrugając
porozumiewawczo do pozostałej części rodziny,że pewnie będę teraz
zazdrosna,popsuje mi to humor i mężowi tam sceny będę urządzać lub
będę chciała natychmiast owe zdjęcia oglądać z wypiekami na
twarzy.Ja nigdy zazdrosna nie byłam,ale zrobiło mi się jakoś
głupio,specjalnie się nawet nie odezwałam,bo mnie to jej zachowanie
zbiło z tropu,wymamrotałam coś w stylu,że nie robi to mnie
wrażenia.ALe było mi przykro,tak jakby ona cieszyła się gdyby mój
mąż faktycznie jakieś panienki tam obracał.Nie wiem czy chciała mi
dać do zrozumienia,że on może mieć każdą i że panienki tylko czekają
na niego,a ja powinnam się bać i pilnować i latać na 4 koło
niego,żeby mi go nie sprzątnęły sprzed nosa.
Głupie to dla mnie,bo żadnych takich zdjęć mąz nie ma,bo wszystkie
mi pokazał,a z drugiej strony było mi przykro z powodu zachowania
teśćiowej.
I tu pytanie do Was,co byście teściowej odpowiedziły w takiej
sytuacji,podczas gdy jeszcze pół rodziny patrzy,a teściowa ma ubaw
ze mnie.
Bo ja z gatunku tych spokojnych jestem co tak od razu nie umiem
niczego odparować z grubej rury a jednocześnie tak niezobowiązująco
pół żartem.

Pozdrawiam
Anika
    • kali_pso Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 09:51
      Może on jej pokazał jakieś inne zdjęcia?wink
    • inia33 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 09:52
      coś w stylu:
      "widziałam je wczoraj, rzeczywiście dziewczyny piękne, z przyjemnością
      je sobie obejrzałam!"
      • krzysztof-lis Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 14:13
        E niee, to nie spowoduje raczej żadnej zmiany w zachowaniu teściowej...

        Ja bym zapytał, czy teściowa pyta o to w celu sprawienia mi przykrości. I że
        jeśli tak, to musi się bardziej postarać.
    • olunia882-to-ja Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 09:53
      ja bym z usmiechem delikatnym powiedziała że zdjęcia widziałam, i nawet myślałam
      o trójkącie. pocałowała bym męża w policzek i usiadła z spokojnie. a teściowa na
      pewno by się zdziwiła i teraz ona była by obiektem do śmiechu i poczuła by się
      głupio.
    • hrabina_murzyna Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 09:53
      Jak tyś się uchowała tyle lat skoro niewinnego żartu nie rozumiesz.
      Tak tak, dorabiaj sobie swoje ideologie do każdego słowa, a na pewno
      będzie ci w życiu dobrze.
      • agatha61 Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 13:44
        A ja bym powiedziala: no to pieknie synka wychowalas, ze na 2 tyg
        nie mozna go ze smyczy spuscic.... wiecej nie odezwalaby sie.
        Chciala blysnac ale jej nie wyszlo i tyle, nie rob afery, bo nie
        warto...
    • graue_zone Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 09:54
      Przesadzasz. Żart to był, może nie najbardziej udany i nie najsubtelniejszy, ale
      tylko żart. I trzeba było odpowiedzieć coś w stylu "ale żadna nie była
      ładniejsza ode mnie" i po sprawie.
    • gryzelda71 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 09:59
      Biedne te teściowe....
    • gaskama Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 10:03
      Cóż żart teściowej nie z najwyższej półki, ale żeby tym się
      przejmowac? Kurcze, nie przyszłoby mi do głowy. Nie przesadzaj.
    • koralik12 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 10:06
      Moim zdaniem to był żart i nawet śmieszny. Przecież teściowa musi wiedzieć że ty
      te zdjęcia widziałaś i tylko żartuje sobie że jak Cię nie było to oni oglądali
      jakieś inne, z dziewczynami. Na żartach się nie znasz? Jakby tak powiedziała
      koleżanka a nie teściowa to też byś pomyślała że chce ci zrobić przykrość i
      ośmieszyć przed rodziną??
      • hanka20074 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 10:09
        Oj dziewczyny!Takie slowa z ust tesciowej brzmia troche inaczej.
        Moze zartowala,moze chciala byc uszczypliwa-tego nie wiemy.
        • koralik12 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 10:23
          Jak dla mnie ten żart jest naprawdę niezłośliwy, jakie mogą być niedomówienia
          skoro autorka te zdjęcia widziała i dobrze wie że mąż nie chwaliłby się rodzinie
          innymi zdjęciami? Taki żarcik z typu: co tu się nie działo jak Cie nie było...
          • k1234561 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 10:43
            Serdecznie Wszystkim dziękuję za odzew.Bardzo mi pomogłyście,
            patrząc na to z boku i z dystansu.Niestety nie mam z kim o czymś
            takim pogadać.Dobrze,że na Was można liczyć.Dziękuję raz jeszcze wink
            • mearulezz Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 11:30
              OJ to przeciez zart byl- szkoda ze tracisz czas na rozpamietywanie takiego glupstwa.
              trzeba bylo odpowiedziec ze zdjecia widzialas rzeczywiscie ładne kobiety na
              nich byly ----ale te ze zdjec tescia [co je chowa pod muszla klozetowa] podobały
              ci sie jeszcze bardziej bo na nich babki nie dosc ze ładne to jeszcze na golasasmile
              • k1234561 Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 11:44
                Super,ale teściowa od 14 lat jest wdową wink
                • mearulezz o to sorry;) 09.09.08, 12:06

                  moze wlasnie dlatego ze sama -lataja jej po glowie takie mysli, wiesz jak to
                  jest ---glodnemu chleb na mysli.
              • f.l.y Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 11:50
                jeśli nawet to żart, to durny żart...

                dlaczego taka teściowa nie może powiedzieć np - fajne czy ładne te
                zdjęcia mój syn zrobił.. albo coś w tym stylu..

                typowo polskie podejście owej teściowej i Was, które w tym żarcie
                niesmaku nie widzą..

                jak się nie ma co mądrego do powiedzenia, to lepiej nie mówić byle
                czego, byle powiedzieć...

                autorko wątku - masz głupowatą teściową i tyle...
                uważam, że wcale nie zachowała się dobrze i miło, czy jak tam
                myślicie - żartownie...

                co odpowiedzieć teściowej w takim wypadku, gdy jest kąśliwa?
                uśmiechnąć się i powiedzieć: ale to ja korzystam z jego pieniędzy smile

                nic tak nie wkurza złośliwych babsztyli jak to, że korzysta się z
                pieniędzy ich synków, w których są zapatrzone... smile)))

                • graue_zone Re: Teściowa- zazdrość 09.09.08, 12:36
                  typowo polskie podejście

                  To znaczy jakie? Możesz wyjaśnić? Uważasz, że wśród innych narodowości się nie
                  zdarzają? Przecież każda z nas, która uważała to za żart, napisała, że głupi i
                  niesmaczny, ale tylko żart i nie ma czego rozpamiętywać?
    • weronikarb Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 07:45
      tez mysle ze zart, moja mama ma podobne poczucie humoru sad
      Malo tego moja wszystko wyklepie o moim zachowaniu w dziecinstwie,
      kto tylko chce sluchac.
      Wczoraj tesciowej opowiadala jaka to ja bylam klamczucha jak bylam
      mala (ok 3 lat) i ze syn zapewne po mnie ma tak a"wyobraźnie" -
      odpowiedzialam "może wyobraźnie i po mnei ma, ale gadulstwo to
      zapewne po babci, bo moze czlowieka na smierc zagadac" - odechcialo
      sie jej wspominek smile

      A tu wystarczylo odpowiedziec "ta, wiem, ale niestety faceci
      cholerka zawsze wracaja do domu .... "
    • majmajka Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 08:25
      Powiedzialabym: No to tesciowa bedzie swiadkiem na naszym rozwodzie, a reszta rodzinki rowniez. Wychodze!
      winkNo i smiac musialabys sie zaczac. Twoj zart bylby na tym samym poziomie, jak i zart tesciowej.
    • mor_lena Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 08:27
      Ee, pewnie, że żart. Może nie najwyższych lotów, ale żart i tak też
      należy go traktować, nie sądzę, żeby teściowa miała jakieś złe
      intencje. Nie ma co kombinować i nadinterpretować.

      Po przeczytaniu niektórych opinii w tym wątku wychodzi na to, że
      powinnam się śmiertelnie obrazić na moją teściową, która, gdy
      wyjeżdżałam nad morze sama z dzieckiem, powiedziała do mego męża coś
      w rodzaju "a nie boisz się żony samej puścić na wakacje?" - tekst
      wyraźnie sugeruje, że zapewne puszczę się z połową turystów i
      miejscowych, nieprawdaż tongue_out
      • chicarica Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 09:20
        Odpowiedziałabym chyba: "A wie mamusia, X to mnie nie musi puszczać, sama się
        puszczam" wink Oczywiście to taki niewinny żarcik, hje hje hje wink

        "Gdzie byłeś na urlopie?"
        "W Puszczy Białowieskiej."
        "A propos puszcza, widziałem twoją żonę w Międzyzdrojach!"

        wink
        • mor_lena Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 10:09
          smile
          Tak sobie jeszcze myślę, że taki tekst, lub ten, o którym pisze
          autorka wątku, trzeba rozpatrywać w kontekście relacji między
          zainteresowanymi osobami. Np. ja moją teściową znam od jakichś 15
          lat, wiem, że nie żywi wobec mnie negatywnych uczuć, znam jej
          poczucie humoru, więc takie czy inne żarty nie robią na mnie żadnego
          wrażenia, po prostu odpowiadam w podobnym tonie i już. Dodam też, że
          nie mam w zwyczaju dzielić włosa na czworo i doszukiwać się
          nieistniejących (najczęściej) aluzji.
          Pewnie inaczej byłoby, gdybym się z teściową żarła, a ona szukałaby
          tylko sposobności, żeby mi dopiec.

          Tak więc nie trzeba brać takich sytuacji śmiertelnie poważniewink
    • mathiola Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 14:22
      Twoja teściowa rzuciła dowcipem z mojego zakresu humoru. Nie raz
      sama w podobny sposób żartowałam, ale cholera, nigdy bym nie
      pomyślała, że w ten sposób można zrobić komuś przykrość. Przecież to
      jest ŻART (sama powiedziałaś, że mrugała przy tym). Dowcip może nie
      bardzo wyszukany, ale czy to powód do takiej draki??
      Co bym odpowiedziała teściowej w takiej sytuacji? Pewnie coś w
      podobnym stylu, zależy co by mi do głowy przyszło.
      • ledzeppelin3 Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 15:41
        Zalezy, jakie są wasze stosunki
        Jak teściowa jest ogólnie życzliwa, to pewnie miał byc żart. Nie
        spodobał Ci się? Nie musiał, każdy ma inne poczucie humoru. Mówisz"
        bardzo śmieszne" z kamienną twarzą i tyle.
        Ale jeśli wasze stosunki są raczej wrogie lub lodowate, to możesz
        powiedziec wprost, jak już wcześniej ktoś bardzo dobrze Ci
        radził: "jesli mamma chce mi zrobic przykrośc, to niestety nie udał
        się". I nie bój żaby. Mnie moja "mama" lubiła nazywac imieniem byłej
        mojegotongue_outPP
    • elza78 ja bym policzyla do dziesieciu 10.09.08, 18:24
      zanim jakas pie.. sobie wezme do serca big_grinD
      kobieta biedna zazartowac chciala i juz jest straszna baba i cieszy sie z
      nieszczescia synowej no nie mog eno...
    • kawad Re: Teściowa- zazdrość 10.09.08, 21:34
      Żart teściowej głupawy to trzeba było odpowiedzieć podobnym,
      np. "wiem, sama mu je podesłałam". I czym się tu przejmować?
    • liwilla1 Re: glupi zart 10.09.08, 21:40
      glupiej baby. nie mysle, by bylo cos ponadto. chciala po prostu blysnac humorem,
      szkoda tylko ze poziomem nie odbiegajacym od wczesno-gimnazjalnego pryszczolca smile
    • kol.3 Re: Teściowa- zazdrość 11.09.08, 08:05
      Żart niewysokich lotów. Ale w ramach brania byka za rogi spytałabym
      dlaczego teściową tak bardzo te zdjęcia ucieszyły?

    • dmf13 Re: Teściowa- zazdrość 11.09.08, 18:38
      Wiesz,moze to po prostu bylo bezmyslne gadanie i moze ma Twoja tesciowa takie
      "super" poczucie humoru?
    • editta78 Re: Teściowa- zazdrość 11.09.08, 19:20
      ...fak...to miał być żart ?

      Ja bym pewnie nic nie odpowiedziała , bo nie kumam takich żenujacych
      dowcipów
      • bell9 Re: Teściowa- zazdrość 11.09.08, 22:57
        a ja bym jej powiedziała:szkoda że teściowa nie widziała moich zdjęć z super facetami!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja