beniusia79
10.09.08, 08:50
czego najbardziej w zyciu niecierpie to tzw. sztuczne (czyli
plastikowe) kwiatki. nieraz mowilam o tym otwarcie wiec zdziwilo
mnie to, ze wlasnie owe COS dostalam od meza na rocznice slubu. ok,
teraz niejedna z was pewnie napisze, ze powinnam sie cieszyc, ze
wogole cos dostalam, ze potem dziwic sie bede, ze nic nie dostane
bo wybzdylam itp. za kwiatki mezowi podziekowalam i udalam
zdziwiona. mojego niesmaku raczej nie zauwazyl. moje pytanie wiec
do was. jak wy byscie zareagowaly na moim miejscu i czy to
normalne, ze facet z ktorym jest sie tyle lat nie wie co jego
kobieta lubi? uwielbiam kwiatki doniczkowe i do tychczas takie
wlasnie dostawalam....