moj maz i sztuczne kwiatki...

10.09.08, 08:50
czego najbardziej w zyciu niecierpie to tzw. sztuczne (czyli
plastikowe) kwiatki. nieraz mowilam o tym otwarcie wiec zdziwilo
mnie to, ze wlasnie owe COS dostalam od meza na rocznice slubu. ok,
teraz niejedna z was pewnie napisze, ze powinnam sie cieszyc, ze
wogole cos dostalam, ze potem dziwic sie bede, ze nic nie dostane
bo wybzdylam itp. za kwiatki mezowi podziekowalam i udalam
zdziwiona. mojego niesmaku raczej nie zauwazyl. moje pytanie wiec
do was. jak wy byscie zareagowaly na moim miejscu i czy to
normalne, ze facet z ktorym jest sie tyle lat nie wie co jego
kobieta lubi? uwielbiam kwiatki doniczkowe i do tychczas takie
wlasnie dostawalam....
    • mathiola Re: moj maz i sztuczne kwiatki... 10.09.08, 08:51
      gdybym dostała w prezencie sztuczne kwiatki chyba bym fiknęła....
      Nienawidzę. Mąz też nie na szczęście. Moja mama stosuje ale jeno na
      groby....
      • beniusia79 Re: hmmm 10.09.08, 08:55
        no wlasnie, mnie kwiaty takie kojarza sie od razu z grobem. mam
        podejrzenie, ze maz dostal je od jakiejs babci u ktorej pracowal-co
        jakis czas znosi cos do domu bo dostaje od przeroznych
        ludzi "prezenty" i wreczyl je pozniej mi. kwiatki te dostalam po
        rocznicy, bo w dniu rocznicy slubny zapomnial o naszym swiecie.
        • majmajka Re: hmmm 10.09.08, 08:58
          Ale to takie sztuczne niby ciete kwiaty Ci dal??? czy doniczka ze sztucznym?
          • roksanaa22 Re: hmmm 10.09.08, 09:00
            Jeśli zawsze dawał Ci doniczkowe a teraz sztucznego to może zpomniał
            i kupił w kiosku przed domem???smile))

            Ja też mam podobny problem.Mój mąż wie(?),że lubię krótkie łańcuszki
            a na urodziny kupił mi długi aż do biustusmile
            • mathiola Re: hmmm 10.09.08, 09:01
              łańcuszek można skrócić, a sztucznych kwaitków nie ożywisz wink
              • beniusia79 Re:dokladnie! 10.09.08, 09:10
                to kwiatki sztuczne w doniczce. zawsze kupowal kwiatki w kwiaciarni
                kolo nas. tam takich, jak dostalam nie maja. poza tym maz nie mial
                kiedy ich kupic stad moje podejrzenie, ze dostal je od kogos. malo
                tego, mam wrazenie, ze sa troszke "odstane" i jakby zalatuja na
                papierosy?
                • mathiola Re:dokladnie! 10.09.08, 09:18
                  wiesz co.... awantury to bym nie zrobiła, bo o byle g... nie robię
                  awantur, ale "delikatnie" bym go podpytała czyli dręczyła dotąd aż
                  się nie przyzna. A potem jeszcze musiałby walnąć skruchę. Jak nic
                  skądś je wziął/dostał/ukradł bo sobie przypomniał, że wczoraj
                  powinien wink Takie prezenty są wyjątkowo niesmaczne dla mnie. Już
                  lepiej nic nie dostać, tylko buziaka.
                • agatar-m Re:dokladnie! 10.09.08, 09:20
                  o matulo..po głowie chodzą mi rózne mysli skąd on mógł je
                  wytrzasnąć...hehe....ale fakt nie specjalnie przyjemna sytuacja.
                  mówie tak bo nienawidze sztucznych kwiatów... tak jak ty. kurka, a
                  może ktos mu wmówił ,ze to taka orginalna odmiana, i myslał że to
                  zywe ;P
                  • beniusia79 Re:dokladnie! 10.09.08, 09:27
                    tak szczerze mowiac, to z daleka sa niczego sobie. sama
                    zorientowalam sie dopiero podczas ich wachania, ze to plastik. a
                    moze chlop chcial kupic cos oryginalnego? sama juz nie wiem..
                    • mathiola Re:dokladnie! 10.09.08, 09:28
                      Chyba że tak.... a może sam najpierw nie zauważył, a jak już się
                      zorientował przy płaceniu, głupio mu było się wycofać?? wink
                      • agatar-m tez tak mysle 10.09.08, 09:34
                        tym bardziej że dziewczyny, nie oszukujmy sie chłopy proste sa, na
                        pewno chciał ci sprawić przyjemnosc to fakt numer 1 niepowtarzalny,
                        po drugie zapewne nie zauwazył a babcia widzac gapiostwo samca nie
                        uświadomiła go...może nawet i jeszcze sie nie skapnał..to może być
                        fakt numer 3..

                        mój mnie za to rozwala jak mam urodziny " idź sobie kup prezent"...w
                        końcu tak mu wygarnełam to w tym roku,ze dostalam pierścionek z
                        brylancikiem smile))
                  • duveen Re:dokladnie! 10.09.08, 09:34
                    straszna wiocha. Nie omieszkałabym mu tego powiedziec.
                    Nie robiłabym awantury, ale wieczorem przy kolacji czy tez nocnym
                    kinie nabąknełabym "wiesz kochanie, te kwiaty od ciebie to szczyt
                    wiesniactwa" smile " nie podejrzewałam cię o taki gust". "następne kup
                    mi za 100 lat, jak juz bede głęboko pod ziemią " smile
                    • uno.due Re:dokladnie! 10.09.08, 09:54
                      O matko!no nie zazdroszcze takiego prezentuwinknie wiem czy umiałabym ukryć zdziwienie gdybym otrzymała taki prezent.pewnie zapytałabym prosto z mostu-dlaczego sztuczne.to przecież takie tandetne,a atmosfera romantyzmu od razu by prysła.Może chciał żebyś dłużej się nimi cieszyłasmile
        • mama_kotula Może z cmentarza buchnął :P n/t 10.09.08, 09:51

    • renkag Re: moj maz i sztuczne kwiatki... 10.09.08, 09:47
      Może nie zauważył, że sztuczne smile
      Kurcze, mój też mi dzisjaj dał kwiaty, rano stały w sypialni - muszę
      sprawdzić, czy prawdziwe, bo w sumie tak dziwnie -bez okazji ...
      • beniusia79 Re: nie, z cmentarza raczej nie 10.09.08, 13:50
        nie powiem mu, ze sztuczne kwiatki to wiocha bo calkiem mozliwe, ze
        to bylby wtedy ostatni prezent jaki dostalam. pozniej bronilby sie
        argumentem, ze nic mi sie nie podoba co od niego dostaje wiec po co
        ma mi cos dawac?...maz daje mi podarunki od wielkiegom dzwona wiec
        lepiej przemilczec te wpadke, mozliwe, ze kiedys w zarcie mu cos
        napomkne, ale na razie bede siedziec cicho...
    • purpurowa_komnata Re: moj maz i sztuczne kwiatki... 10.09.08, 14:11
      Ja bym się zapytała-Czy ja jestem w niebie?. Na pytanie dlaczego-
      odpowiedziałabym,ze teraz wiem,że umarłam bo dostałam na rocznicę
      sztuczne kwiaty. Ale nic straconego, nie mogę się doczekać na
      biżuterię pasującą do moich pięknych oczu :p
    • sanciasancia Re: moj maz i sztuczne kwiatki... 10.09.08, 15:41
      Ja bym się mojego spytała, czy to drobna sugestia wink Mi się kojarzą cmentarnie.
      • irmina-to-ja Re: moj maz i sztuczne kwiatki... 10.09.08, 18:53
        beniusia ja po takiej akcji kupiłabym dmuchną lalę i gdy mąż zacząłby grę
        wstępną udałabym się do łazienki, i zaniosła mu tą lalę mówiąc
        "Wiesz kochanie boli mnie dziś głowa ale tej pani nic nie boli bo jest
        sztuczna", może by go oświeciło i więcej prezentu w postaci sztucznych kwiatów
        by nie dał.
        zresztą mąż dzwoni do mnie w środku dnia czy jestem w domu czy wyszłam już na
        spacer z malutką , ja że jestem w domu jeszcze, on że będzie za 10 minut,
        wręcza mi 20 kilka róż w folii, takie jak na giełdach kwiatowych sprzedają
        hurtowo , pytam z jakiej okazji on że bez i wyszedł do pracy. Dowiedziałam sie
        później że dostał od kogoś, dodam że róże były już kilkudniowe, z bukietu
        wybrałam kilka i stały 2 dni- szkoda zachodu, wolę buziaka i8 to mu powiedziałam
        • beniusia79 Re: widac wiec 10.09.08, 19:33
          ze mezczyzni potrafia byc bardzo pomyslowi wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja