Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy

12.09.08, 12:37
Witam,
chciałabym zapytać w jakich proszkach / płynach pierzecie dziecięce rzeczy. Ja
mam problem z ubraniami mojego trzylatka, który uwielbia piaskownicę ale,
niestety, piasek w niej pozostawia na kolanach żółte plamy, których w niczym
nie mogę doprać. Próbowałam namaczania, stosowałam Vanish, plamy pozostały a
rzeczy nadają się do wyrzucenia.
Podobnie wygląda sprawa koszulek podbrudzonych lodami koloryzującymi.
Czy miałyście podobny problem?
    • martusia_25 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 12:41
      Ja mam podobny problem - stosuję Vanish, ale bez spektakularnych
      efektów. Przestałam się tym przejmować po prostu. Jak idziemy "w
      gości" to ubieram syna w coś, co jeszcze nie plam. Do żłobka albo do
      piaskownicy zakładam zaplamione.
      • pani_kartofelek Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 12:49
        Chyba też tak zrobię, bo synek nowe rzeczy kupione przed pójściem do żłobka
        załatwił w niecałe 2 tygodnie (zakupy do przedszkola zbiegły się z wymianą
        garderoby na większą o jeden numer). Wiadomo, w przedszkolu panie mają zajmować
        się zabawą i opieką a nie ochroną ubrań. Nie chciałam tylko, żeby mój syn był
        postrzegany jako niezbyt czyste dziecko smile
    • agnieszka_i_dzieci Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 12:45
      Ja piorę w Vizirze i jak dotąd większych problemów nie miałam. A np. po lodach,
      owocach itp. barwiących namaczam możliwie szybko po ubrudzeniu. czasem coś się
      nie dopierze, owszem....
      Ale może to kwestia podejścia - nie wiem jakie Ty masz podejście do branek
      dziecka, ale moje lśnić przysłowiową bielą nie muszą na co dzień, byle poważnych
      plam nie było wink
    • marta1504 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 12:46
      Ja kupuję odplamiacze w proszku (vanisz a ostatnio w rossmannie
      domol bo tańszy), rozpuszczam je w gorącej wodzie i do tego wsadzam
      zaplamione ciuszki-wszystkie plamy schodzą pieknie.
      • pani_kartofelek Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 12:50
        Fakt, może do namoczenia powinnam użyć bardzo ciepłej wody, masz rację. Dzięki
        za podpowiedź
        • marta1504 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 13:12
          Jak mam jakąś jadowita plamę to wręcz wrzątku do wody dolewam-
          jeszcze żadna plama mi się nie oparławink
          • pani_kartofelek Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 13:24
            Ostra jesteś smile
            • marta.topczewska Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 14:16
              mi polecono OXY z biedroni, podobno jedna miarka do prania i po
              plamach. Nabyłam niewielki wydatek 600g - 4.99zł i jestem na etapie
              testowania.
    • tijgertje Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 18:42
      Piore w czym popadnie, glownie w Arielu, do ubran mlodego uzywam
      Vanish. Nie namaczam, plamy pojawiaja sie regularnie i co jakis czas
      kolorowe rzeczy wrzucam na dlugie pranie w 60 stopniach. zalezy od
      jakosci ubran, nasze znosza to doskonale, ze spodniami nie ma
      zadnego problemu wszystkie plamy z piachu ladnie schodza.
      • luna333 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 18:55
        jak świeża plamato zapieram mydłem biały jeleń albo innym szarym mydłem choć jeleń najlepszy albo mydłem BHP yhyh a jak nic plam nie rusza to olewam i chodzi w poplamiopnych
        • myelegans Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 18:59
          chodzi w niedopranych. Wcale mnie to nie rusza. Trzeba zobaczyc jak
          moje dziecko przychodzi z przedszkola nie musze go pytac co jadl,
          ani jakie mieli zajecia, wszystko wypisane jak na dloni.

          Mam lepsze rzeczy do roboty niz sleczenie na kolanach i tarcie plam.
    • figrut Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 19:20
      OXY z Biedronki sypię na mokry materiał, albo jeśli plama jest innego gatunku,
      używam zwykłego mydła Biały Jeleń którym plamę nacieram, a później po 15-20
      minutach zapieram. Na plamy od smarów samochodowych i innych tłustości - polewam
      plamę płynem do naczyń, posypuję cukrem pudrem i tak zapieram. Do białych rzeczy
      nie ma nic lepszego jak Agent MAX z Biedronki rozpuszczony w wodzie - w tym
      namaczam całe ubrania (ten Agent do WC).
      • pikum Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 12.09.08, 19:30
        Odplamiacz pre-vash Dr.beckermanna.Większość plam schodzi.A vanishem
        nie zawracaj sobie głowy.Ostatnio kupiłam w carrefourze odplamiacz
        bil w granulkach(taki jak vanish)Połowe tańszy i dużo lepszy
    • j.k.k Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 13.09.08, 17:22
      Bezposrednio na plame nawet z buraczkow, marchwi, jagod czy tluszczu
      nalewam Vansz. Nierozcieczony!!! Mialam ostatnio taki 2 fazowy.
      Zostawiem ubranko na 20 minut. Potem piore normalnie w pralce.
      Kurcze jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby jakas plama zostala.
      polecam.
      • gabbie dziewczyny a co z tuszem? 14.09.08, 20:41
        mi tez generalnie plamy zchodza jak piorę w dobrym proszku + Vanish.
        Choc po lekturze teo wątku sprawdze tańsze odplamiacze.

        Ale co mam zrobić z tuszem na ciuchu? Niestety kolorowym - macie
        jakis sposób?
        • gabbie Re: dziewczyny a co z tuszem? 14.09.08, 20:42
          oż kurcze! napisałam "zchodzą"!!!
          • otrzewna Re: dziewczyny a co z tuszem? 14.09.08, 21:17
            smilehihi luzik, a co do tanszych dobrych odplamiaczy to tez poszperam
            po Stonce i Lidlu, dzieki!
        • figrut Re: dziewczyny a co z tuszem? 14.09.08, 23:16
          Tusz spróbuj potraktować denaturatem. Najlepiej namocz ten zaplamiony kawałek w
          pojemniczku z denaturatem. Tusz powinien się rozpuścić. Plamy z żywicy świetnie
          schodzą po potraktowaniu jej benzyną ekstrakcyjną.
          Teraz z innej beczki, ale może być przydatne - zmechacone swetry i polary
          świetnie wyczesuje się zwykłym pumeksem. Najlepiej, żeby był trochę starty na
          kamieniu (chodzi o to, żeby włókna się nie haczyły).
        • kowalikm Re: dziewczyny a co z tuszem? 16.09.08, 08:47
          na tusz długopisowy - aceton (zmywacz) - sprawdź wcześniej na kawałeczku...
        • mammajowa Re: dziewczyny a co z tuszem? 22.09.08, 22:52
          na tusz kreślarski i atrament do pióra - cytryna - a właściwie jej sok. sprawdzone.
      • anna-t220 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 16.09.08, 10:14
        dokladnie tak samo wink
    • bast3 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 14.09.08, 22:01
      ja piorę w niemieckich proszkach, tzn. tych kupionych w niemczech, i
      ze wzgledu na alergie persil dla alergikow lub inne proszki i plyny,
      i jak na razie wszystko schodzi
    • osa551 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 14.09.08, 22:38
      Piorę w Jelpie, czasem stosuję Vanish. Na ubrankach i śliniaczkach synka
      dopierają się buraczki, marchewka, brokuł czyli najgorsze kolory. Na ubraniach
      córki, która chodzi do przedszkola dopierają się: trawa, zupa pomidorowa i
      wszystkie inne plamy z przedszkola. Jeśli się coś nie dopierze to olewam, ale
      rzadko się to zdarza.

      Lody koloryzujące i kolorowe oranżadki są u mnie w domu zakazane - więc być może
      dlatego nie mam problemu.
    • jkl13 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 15.09.08, 09:09
      Ubranka dla syna kupuję głównie w lumpach z uwagi na ich jakość, bo
      regularnie piorę je w 60 stopniach i wszystkie plamy schodzą po
      jednym praniu. Naprawdę niewiele jest plam, które nie dają się
      sprać - pięknie schodzi piach i trawa, błotko, kolorowe lody wodne i
      inne dziecięce cuda smile
    • kosmitka06 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 15.09.08, 21:41
      Ja ubranka mojej 28 mies. córeczki piorę w Arielu, tyle tylko że
      znajomy sprowadza mi go z Niemiec- zreszta słyszałam że teraz na
      każdej stacji można bez problemu kupic.
      Jeżeli chodzi o trudne plamy to po prostu nalewam na nie Vanish i
      wkładam do pralki. Piorę zazwyczaj w 60stopniach. Wszystko dopiera
      się w 100%.
      Jeżeli chodzi o pieluszki (moja zmora, bo mała używa ich jako
      przytulanek) to dolewam 2 butelki octu do 20L wiaderka i zostawiam
      je na noc. Pozniej wkładam do pralki, i piore w Arielu do białego w
      90stopniach.
      U nas raczej wszystko bez problemu sie dopiera.
    • yar-is polecam wszystkim 15.09.08, 22:24
      WIADERKO JUMBO Z TUPPERWARE
      jest to po prostu rewelacja przy dziecku.
      ubranka w nim prane sa naprawdę: białe, bez plam, olśniewajace.
      bez niego nie wyobrażam sobie dziś życiasmile
      pozdr
      • kinga044 Re: polecam wszystkim 16.09.08, 10:43
        a ja polecam na dzieciece plamy Vanish oxi w żelu. Po nim mi sie nie zdarzylo,
        zeby zostala jakakolwiek plama. Jak sa trudniejsze - to nalewam na ciuszek
        zostawiam na 15-20 min i do pralki, nieraz tez namaczam w Vanishu przed
        praniem,zawsze sa lepsze efekty, jak sie doda Vanisha tylko do pralki,bez
        uprzedniego namaczania-na plame.
        • pani_kartofelek Re: polecam wszystkim 16.09.08, 11:00
          W takim razie ja mam chyba jakiś inny Vanish, bo u mnie plamy nie schodzą. I nie
          zostawiam zaplamionych ubrań na długi czas w koszu na bieliznę, moje dziecko
          musiałoby mieć po 50 par spodni i koszulek, żeby było to możliwesmile

          Był Vanish, był płyn do mycia naczyń, było mydło, namaczanie, 60 stopni. I plamy
          zostały, niestety. Najbardziej irytują mnie te z piasku. W przedszkolnej
          piaskownicy wyjątkowo brudny jest

          P.S. u mnie lody koloryzujące i inne wynalazki jak parówki czy chipsy również są
          zabronione. Ale babcia kupiła... smile
          • pestka14 Re: polecam wszystkim 16.09.08, 11:53
            Moja siostra miała problem z plamami do czasu, aż zmieniła...
            pralkę!!
            Używa tego samego proszku co wcześniej, temperatura ustawiona ta
            sama, a plam nie ma. A nieraz o tym rozmawiałyśmy i próbowała
            różnych odplamiaczy.
            Może stara pralka już nie osiągała takich samych obrotów, albo
            temperatury, czy nie wiem, czego jeszcze.... Miała jakieś 10-11 lat.

            Ja używam Vanisha Duo. Leję na plamę przed praniem i od razu do
            pralki. Jedyny warunek jest taki, żeby zrobić to przy pierwszym
            praniu po zaplamieniu (nie ma znaczenia, czy tuż po zaplamieniu, czy
            np. po 2-ch dniach). Jak się nie da odplamiacza za pierwszym razem ,
            to potem już za późno na odplamiacz w kolejnych praniach.

            Jeszcze jedno, co mi przychodzi do głowy to twarda woda. Może trzeba
            więcej proszku po prostu...
            • pani_kartofelek Re: polecam wszystkim 16.09.08, 13:16
              Pralka ma 3 lata, oceniam ją na sprawną. Też zastanawiałam się nad wodą. I
              zauważyłam jedną rzecz, plamy po zabawie w piaskownicy zeszły bez problemu z
              bardzo jasnego, błękitnego polaru, z siwych dresów zejść za nic w świecie nie
              chcą. Może rodzaj materiału też ma znaczenie?
              • martusia_25 Re: polecam wszystkim 16.09.08, 16:49
                Ma, ma. Wczoraj ufarbowało mi się pranie na gustowny różowy kolor...
                Ale nie wszystko. Niektóre rzeczy całe różowe w czerwonych zaciekach
                a niektóre nietknięne. A na niektórych zafarbowały tylko lamówki
                albo aplikacje. A tak przy okazji - ktoś wie, czy da się wywabić
                plamy z takiego ufarbowanego prania?
                • pani_kartofelek Re: polecam wszystkim 16.09.08, 22:54
                  Kiedyś wrzuciłam do pralki łososiową koszulkę z ciemnymi rzeczami. Wyszedł
                  łososiowy kawałek szmaty z granatowo-burymi ciapami. Koszmar. Prałam ją później
                  kilka razy "przy okazji" z innymi rzeczami i ku mojemu zdziwieniu wszystko
                  zeszło. Nie ma śladu.
                  Ostatnio z oszczędności czasu wrzuciłam jasne body z granatowymi spodenkami.
                  Wyszło szaro-bure. Niestety, ten sam manewr co z koszulką nie podziałał.
                  Ogólnie to, co mogę Ci zasugerować to kilkukrotne pranie. Wszystko pewnie i tak
                  jest do wyrzucenia, niczym zatem nie ryzykujesz
          • osa551 Re: polecam wszystkim 16.09.08, 15:36
            > P.S. u mnie lody koloryzujące i inne wynalazki jak parówki czy chipsy również s
            > ą
            > zabronione. Ale babcia kupiła... smile

            Podeślij babci poplamione ciuchy, niech teraz dopierze wink)))
            • pani_kartofelek Re: polecam wszystkim 16.09.08, 22:56
              No i w tym miejscu Cię zdziwię, bo babcia prała w swojej pralce, swoim proszkiem
              i w swojej wodzie (mieszka w innym mieście) plamę z identycznych lodów
              (zapakowałam dziecku taką poplamioną koszulkę na wyjazd do babci), po powrocie
              syna rozpakowuję torbę i co widzę? Plamy nie ma. Wychodzi na to, że babcia
              potrafi a ja nie, buuuuuu smile
              • osa551 Re: polecam wszystkim 17.09.08, 09:44
                No faktycznie - niezłe wink))
    • katharinasz-s Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 17.09.08, 13:27
      Problem tym większy, gdy skóra dziecka nie toleruje innego proszku, jak Jelp. Po
      innych środkach jest po prostu źle... I jak słyszę, że mamy wywabiają plamy
      środkami do WC, to dziwię się i trochę zazdroszczę. Ja jak muszę coś odplamić,
      to używam Vanisha, ale nie pomaga nawet podwójne płukanie... I tak przed
      ubraniem Młodego muszę uprać ubranie w Jelpie. A te dziecięce proszki,wprawdzie
      są delikatne dla skóry, ale i delikatnie "traktują" plamy...
      • figrut Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 17.09.08, 17:01
        Jak wywabiasz plamy płynem do WC, płuczesz je po tym porządnie w ciepłej, a nie
        w zimnej wodzie i na koniec normalnie pierzesz. Jak piorę dla moich, mogę
        wszystko płukać na raz, jak piorę dla bratanka (alergik), po normalnym płukaniu
        uruchamiam system prania na 40% i dopiero jak pralka wodę wyleje aby przystąpić
        do płukania, przestawiam na wyrzucanie wody i wirowanie, bo zimna woda niestety
        nie wypłucze wszystkiego.
    • najlepszy-ania2087 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 18.09.08, 16:58
      ja piorę rzeczy w niemieckim proszku PERSIL,wszystkie plamy schodzą, naprawdę
      polecam niemieckie proszki są o wiele lepsze niż polskie i nie potrzeba wcale
      dużo wsypywać do pralki,a co do płynu to również polecam niemiecki LENOR bardzo
      długo pachną są naprawdę super.
    • lucynda76 Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 18.09.08, 22:28
      Tez mamy problem z plamami a szczególnie z owocow (brzoskwinie,
      jagody, truskawki itd) ale nie tylko. Vanisch nie zawsze sobie z
      nimi radzi, czesto cos zostaje. Tak jak juz tu wspominaly dziewczyny
      ja tez 50 proc. winy przypisuje pralce. Gdy wrocilismy z wakacji z
      ogromna iloscia zaplamionych i zabrudzonych ubranek (ktorych tam na
      miejscu na biezaco nie zapieralam ani nie odmaczalam) urzadzilam
      wielkie pranie w starej poczciwej "Frani" (pozyczylam od mamy),
      gorąca woda + sporo proszku i cale pranie bylo bez zarzutu, nie
      zostala sie zadna plamka a biale rzeczy nigdy jeszcze nie wygladaly
      tak dobrze jak po tym wlasnie praniu. Zmienilismy juz nawet automat
      na inny ale tez sobie nie radzi tak dobrze jak "Frania". Stad tez na
      powaznie planuje zakupic pralke "Franie".
    • mroweczkaaha Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 22.09.08, 22:37
      Faktycznie trudno jest uprać uporczywe plamy w delikatnych
      dziecięcych proszkach. Ja używam od urodzenia pierwszego dziecka
      Jelp'a, gdyż po innych dziecięcych proszkach, chociażby Loveli,
      pojawiała się wysypka, innych nie "dzieciowych" proszków w takiej
      sytuacji nie mogłam już próbować. Kiedyś uzywałam Vanisha, a teraz
      znalazłam u siebie na rynku rewelacyjną niemiecką pastę do
      odplamiania - na mokro czy na sucho każda plama schodzi. Potem piorę
      w Jelpie, bo tylko ten proszek moi chłopcy tolerują.
      • mammajowa Re: Problem z dopraniem dziecięcych rzeczy 22.09.08, 23:00
        u nas też był tylko jelp. aż spróbowałam niemieckiego persila sensitive. ja bym
        spróbowała na twoim miejscu. mój też niezły alergik jest..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja