gaabi_32
20.09.08, 11:13
I znowu temat teściowa.
Od razu zaznaczam, że moja teściowa jest bardzo fajna, nie wtrąca
się w ogóle, pomagała zawsze, gdy ją o to poprosiliśmy. Od pół roku
mieszka u teściów brat męża z żoną i 8-miesięczną córeczką.
Teściowie opiekują się mała przez cały dzień.
My mamy 2 dzieci - bliźniaki 4-latki, obydwoje chodzą do
przedszkola. Jeszcze w czerwcu uzgadnialismy z teściową, że bedzie
co drugi tydzień odbierać Filipa i Maje z przedszkola o 16.00.
Przedszkole jest 2 minuty na piechotę koło ich domu.
Ja pracuje na zmiany w aptece. Jeden tydzień pracuje od 7.00 -
15.00, więc w przedszkolu po dzieci jestem ok. 15.30, a drugi
tydzień pracuje od 11.00 do 19.00 i właśnie wtedy mieli teściowie
odbierac maluchy ok. 16.00 i ok. 17.20 mąż miał po nich przyjść po
pracy (zawsze pracuje od 8.30 do 17.00). Przedszkole niby czynne do
18.00, ale jakoś nam ich strasznie żal aby byli tyle godzin.
I tutaj swoja pomoc zaoferowała tesciowa, że co drugi tydzień bedzie
ich brała na tą godzine do siebie.
I wczoraj gdy mąż poszedł po dzieci, teściowie powiedzieli że nie
będą odbierać Majki i Filipa, bo mają już dość absorbującej 8-
miesięcznej wnuczki, a potem jeszcze bliźniaki. Ja wiem, że mogą
czuć się zmęczeni, w końcu od 7.00 do 17.00 zajmują sie małą, która
jest strasznie płaczliwa.
Do tego doszło jeszcze to, iż bratowa męża powiedziała że moi
przynoszą wirusy z przedszkola i zarażają Zuzie. Dodam, że moje
dzieci jeszcze nie chorowały w przedszkolu, no a poza tym TO SĄ TEŻ
ICH DZIADKOWIE!
Teściowa dzisiaj dzwoniła, niby załagadzać sprawe, a mnie się z nią
nie chce gadać, jest mi strasznie przykro.
Nie wiem co zrobić, wiem że teściowa wczoraj była wściekła i
nagadała mężowi, ale dzisiaj już jej przechodzi i łagodnieje. Mąż
twierdzi, żebyśmy puscili to koło uszu i się tym nie przejmowali, bo
każdy może mieć gorszy dzień, a ja sie strasznie unoszę honorem i
chce szukać jakiejś osoby, która będzie moje dzieci odbierać o 15.00.
Jeśli chodzi o rozmowe, to taka była w czerwcu i sama teściowa sama
zaoferowała się z pomocą.
Poradzcie coś.
Gabrysia