Skąd ten świat?:)

22.09.08, 13:55
Dla niewierzących Bóg jest abstrakcją. Że On stoi za stworzniem
świata, Wielkim Wybuchem - wkłada się między bajki. A jednak czy nie
brzmi jeszcze dziwnej, że świat powstał z niczego? - gdyby tak
sięgać do logiki. Takie mam pytanie do osób niewierzących jak sobie
radzicie z tą abstrakcją istnienia materii (energii) bez
Stworzyciela. (Oczywiście - to dla wierzących nie jest koronnym
dowodem na jego istnienie, bo chodzi o doświadczenie Jego obecności
w konkretnym swoim życiu, ale wątek o stworzeniu rzucam na ruszt, bo
jeseń ładnie pachnie).
    • krzysztof-lis Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:01
      > A jednak czy nie brzmi jeszcze dziwnej, że świat powstał z niczego?

      Jak się pozbyć dogmatu, że świat musiał kiedyś powstać (a nie że istniał
      naprawdę od zawsze), to już wtedy nie ma się czym przejmować.
      • tebacha Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:05
        Ale wszechświat z zawroną prędkością nadal powstaje.
        • krzysztof-lis Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:07
          > Ale wszechświat z zawroną prędkością nadal powstaje.

          Z tego, co wiem, to się rozszerza tylko. Potem skończy się rozszerzać, zacznie
          znowu sprężać i skupi się do małej kuleczki. A potem znowu wybuchnie. smile
          • tebacha Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:09
            Czy to teoria załamania się dziesięciowymiarowego wszechświata? Ta
            jest ciekawa. Ale coś musiało go załamać...
            • krzysztof-lis Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:22
              Prawa fizyki?
    • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:03
      A musi mi to spedzac sen z powiek? Moge przyjac teorie, ze swiat istnial zawsze.
      Rownie dobrze moge cie zapytac skad sie wzial bog. Bylo cos przed Bogiem?
    • mathiola Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:13
      Mi bardziej spędza sen z powiek pytanie czy Bóg jest tylko ziemski,
      czy też całego wszechświata i wszystkich zamieszkałych planet inych
      układów słonecznych smile I czy ci ONI również wiedzą o jego istnieniu
      i doświadczają Jego obecności w życiu?
      • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:17
        Ciekawe czy bog kosmitow jest np. zielony? W koncu "ziemski bog" stworzyl
        czlowieka na swoje podobienstwo...
        • mathiola Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:19
          ale jeśli miałby być zielony, to nie będzie ziemski. Czyli inny
          jakiś. Czyli każda planeta ma swojego Boga?
          • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:22
            Chyba tylko taka zamieszkana przez jakies inteligentne (hmmm hmmm) istoty smile
          • tebacha Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:23
            dee.angel - będziemy do Niego podobni, gdy zobaczymy Go takim jaki
            jest - nie w tym życiu. teraz widzimy niewyraźnie. Nie chodzi o to,
            że On że ma dwie nogi i jeden noswink
            Więc dla innych stworzeń byłby Ten sam. Jesli inne stworzeia są w
            kosmosie. Tak czy owak Jego Syn dokonał historii zbawienia na
            planecie Ziemia.
            • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:25
              To dlaczego na obrazkach bog wyglada jak czlowiek?
              • a.nancy Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:45
                dee.angel napisała:

                > To dlaczego na obrazkach bog wyglada jak czlowiek?

                bo jakos musi wygladac? wink
                zreszta nie wiem, jak w dziecinstwie chodzilam na religie to Boga sie rysowalo
                jako trojkat z okiem smile nie ma chyba za duzo przedstawien Boga Ojca w ludzkiej
                postaci, hm? nie mam pojecia, czy sa jakies wytyczne w KK.
            • mathiola Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:28
              No i to mnie właśnie nurtuje. Bo dlaczego na planecie Ziemia a nie
              na planecie X? A może planeta X ma innego Boga? Może nawet widują Go
              codziennie?
              A może nigdzie nie ma żadnego i wszystko, co spisał człowiek na ten
              temat, jest jedynie tym... co spisał człowiek? Zbiór podań i legend,
              zebranych w jedną w miarę spójną całość? Hm?
              • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:36
                Twoje ostatnie zdanie (to przd "Hm" smile) pokrywa sie mniej wiecej z moim tokiem
                myslenia na temat ludzkiej wiary w boga...
    • a.nancy Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 14:27
      > Dla niewierzących Bóg jest abstrakcją. Że On stoi za stworzniem
      > świata, Wielkim Wybuchem - wkłada się między bajki

      hmmm, predzej bym uwierzyla w biblijny opis stworzenia w 6 dni, niz w to, ze Bog
      sie mieszal do Wielkiego Wybuchu wink

      > Takie mam pytanie do osób niewierzących jak sobie
      > radzicie z tą abstrakcją istnienia materii (energii) bez
      > Stworzyciela.

      nijak wink
      znaczy, z czym sobie wlasciwie mamy radzic? co jest ta abstrakcja? istnienie
      materii? alez ona istnieje zupelnie konkretnie i fizycznie smile dlaczego istnienie
      materii mialoby byc mniej abstrakcyjne, gdyby przyjac istnienie (abstrakcyjnej
      wink)) osoby, ktora ja stworzyla? co to znaczy stworzyla? i dlaczego stworzenie ex
      nihilo mialoby byc mniej abstrakcyjne czy niepokojace, czy bardziej zrozumiale,
      niz powstanie czegos w wyniku procesow fizycznych, chocby takich, jakich jeszcze
      nie odkryto?

      dla mnie abstrakcyjne wydaje sie zalozenie, ze:
      - nic nie bylo, ale istnial osobowy Byt
      - ten byt wzial Nic i zrobil z tego Cos

      a w kazdym razie IMO nijak nie broni sie przed brzytwa Okhama, bo skoro obie
      teorie zakladaja, ze moze powstac cos z niczego (baaaardzo upraszczajac), to juz
      jest wystarczajaco skomplikowane i dokladanie jeszcze jednego bytu-niebytu nic
      nie rozwiazuje. ale to tylko moja opinia.
      • tebacha Matrix:) 22.09.08, 14:32
        a.nancy chodzi mi o takie uczucie, że ten świat to taki matrix -
        jesli oglądałas film. Że musi "za nim" coś stać, istnieć, byc. Że
        nie o to zycie tak naprawdę chodzi. (To tyle z porówniania z filmem.
        Żeby nie było, że wierzę w te roboty czy coś tam)
        • krzysztof-lis Re: Matrix:) 22.09.08, 14:35
          > Że musi "za nim" coś stać, istnieć, byc.

          Tu się zgodzę. Nazywa się "to" prawa fizyki.
        • a.nancy Re: Matrix:) 22.09.08, 14:42
          tebacha napisała:

          > a.nancy chodzi mi o takie uczucie, że ten świat to taki matrix -
          > jesli oglądałas film.

          a, co do tego, to u mnie to uczucie graniczy z pewnoscia wink
          ale wcale nie jestem przekonana, czy chodzi o Boga wink
          no bo tak: definicja Boga zaklada, ze jest on bytem osobowym, tak? inaczej nie
          ma sensu ("niedobrze, cala Biblia na nic", jak pisal Galczynski w Zielonej
          Gesi). a mi takie wyobrazenie do niczego nie potrzebne i nie wyjasnia zadnych
          watpliwosci (a wrecz je mnozy).

          z drugiej strony, jak juz o Matrixie mowimy, to ja jestem przekonana, ze swiat
          jest bardziej skomplikowany niz nam sie wydaje, i w sumie nie zamykam sie na
          zadna ewentualnosc. nie zdziwi mnie ani jak spotkam Boga, ani smoka czy
          wrozke-zebuszke. ale jak sie nie zna metody wyjscia z Matrixu, to lepiej
          pogodzic sie z tym co jest (czyli swiatem, po ktorym nie chodza smoki, a ludzie
          wychodza z choroby dzieki medycynie, a nie modlitwie, itp.), bo jakbym zaczela
          wierzyc we wszystko, to bym zeswirowala wink
          • tebacha Porównanie 22.09.08, 14:56
            Fajny tekst kiedyś znalazłam. Nawet jak się nie wierzy to chyba
            mozna się usmiechnac:
            "W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się
            drugiego:
            - Wierzysz w życie po porodzie?
            - Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu
            jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
            - Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?
            - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a
            jeść buzią....
            - No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby
            jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
            - No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas
            troszczyć.
            - Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
            - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez
            niej by nas nie było.
            - Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma...
            - No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak
            śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że
            prawdziwe życie zaczyna się później."
            • szyszunia11 Re: Porównanie 22.09.08, 15:00
              fajne
            • dee.angel Re: Porównanie 22.09.08, 15:01
              Ladne smile Usmiechnelam sie, tym bardziej, ze mam blizniaki smile
              • mathiola Re: Porównanie 22.09.08, 15:12
                ja to czytałam jak byłam w ciąży z bliźniakami właśnie. Spłakałam
                się wtedy co niemiara (strasznie byłam uczuciowa ;P).
                Ale nadal wątpię.
        • z_lasu Re: Matrix:) 22.09.08, 15:19
          Ja zdecydowanie wolę wierzyć, że właśnie o to życie chodzi, być tu i
          teraz i zmieniać TEN świat i tutaj domagać się sprawiedliwości. Mam
          wrażenie, ze wiara bardzo często skutkuje ucieczką przed działaniem
          w modlitwę. Skoro się pomodliłem - to już zrobiłem dobry uczynek.
          Tylko, że nic się nie zmieniło. Tzn. nie mam pretensji do
          wierzących, tylko do samej koncepcji wiary w boga osobowego - skoro
          modlitwa ma moc sprawczą, to "ja się pomodlę, a Ty, Boże, spraw" -
          taka jest logiczna konsekwencja.
          • dee.angel Re: Matrix:) 22.09.08, 15:34
            z_lasu napisała:

            > koncepcji wiary w boga osobowego - skoro
            > modlitwa ma moc sprawczą, to "ja się pomodlę, a Ty, Boże, spraw" -
            > taka jest logiczna konsekwencja.
            Cos w tym jest.
          • szyszunia11 Re: Matrix:) 22.09.08, 18:31
            jakaś to doktryna pewnie jest, ale na pewno NIE chrześcijańskasmile
            chrześcijańska raczej mówi za jednym ze świętych: ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga, ale przy tym działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie. Z pewnością chrześcijaństwo nie jest religią ludzi pasywnych. Nie znam nikogo, kto by rozumował tak:

            > w modlitwę. Skoro się pomodliłem - to już zrobiłem dobry uczynek.

            bo jeśli ktoś jest wierzący, to taka logika u niego nie funkcjonuje, chyba, że może u jakiegoś "kolekcjonera dobrych uczynków" ale to raczej nie chrześcijaninsmile)
    • dirgone Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:23
      Ani mnie to grzębi, ani zieje. Nie wnikam w to tak samo, jak nie wnikam w prąd.
      • mathiola Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:27
        > Ani mnie to grzębi, ani zieje

        Chmielewska?? wink
        • dirgone Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:29
          Chmielewska oczywiście smile Od dawna nie potrafię inaczej tego powiedzieć, hehe.
          • mathiola Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:31
            ja też ;D
          • ania.silenter Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:33
            dirgone napisała:

            > Chmielewska oczywiście smile

            "Wszystko czerwone"??

            Od dawna nie potrafię inaczej tego powiedzieć, hehe.

            ja też i ludzie dziwnie się na mnie wtedy patrząwink.
            • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:36
              Ja bym sie nie popatrzyla dziwnie tylko puscila oczko smile
            • dirgone Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:38
              Ja mam jeszcze problem z krzakami, bo zawsze mi krze wychodzą smile
              A przy słowie "kiełbasa" w mózgu zapala mi się lampka z napisem "mocz tenora"
              • mathiola Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:47
                a ja do dziecka często mówię per: wołoduch jak dużo zji ;P
                • dee.angel Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 15:51
                  A ja tylko przy jajkach, bo wtedy mi sie przypomina smile
    • jagoja Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 21:12
      Ja trochę na inny temat, ale... czasem tuż przed snem łapie mnie taki strach, że On wcale nie jest dobry, tylko zły, okrutny ... złośliwy. W tym momencie naprawdę zazdroszczę tym, co wierzą bez wątpliwości, bo ja staram się, ale niestety więcej chyba wątpię niż wierzę sad. I jeszcze sobie myślę, czemu ludzie tak bardzo chcą wierzyć w niebo, ja osobiście wolałabym, żeby potem nie było nic... tak dla mnie wygląda niebo - nic (czyli spokój, brak problemów, odpoczynek itp. itd.). Przerażą mnie wizja nieba jako wiecznej szczęśliwości... szczególnie przeraża mnie słowo wiecznej...
    • kawka74 Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 21:39
      Myślę, że jesteśmy jeszcze za głupi na to, żeby coś sądzić. Kiedyś, przy okazji
      jakże uroczej dyskusji o szatanie albo o egzorcyzmach czy czymś podobnym
      napisałam mniej więcej tak: chucpą jest ufność, że wiemy już wszystko i wszystko
      sprawdziliśmy, i możemy wydawać sądy ex cathedra. Na temat powstania świata
      wiemy to i owo, ale czy jest to pełna wiedza? Dlatego nie widzę sensu stawiania
      takiego pytania.
      Czasem rozmyślam sobie, czy aby wyjaśnianie kwestii naukowych obecnością
      rzeczonej siły nie jest przejawem umysłowego lenistwa i wrodzonej czy też
      nabytej niechęci do zastanawiania się.
    • wieczna-gosia Re: Skąd ten świat?:) 22.09.08, 21:43
      dla niektorych to nawet istnieje baketrii bez tego ze organizm je wytwarza jest
      nie do pojecia smile co tam swiat....
      naprawde taka straszna jest wizja ze swiat powstal bez udzialu sil nadprzyrodzonych?
      I jedna uwaga- swiat nie powstal z niczego. powstal z czegos, czego ie potrafimy
      okreslic.
    • agao_72 to ja Boyem polecę ;-) 22.09.08, 21:43
      Tak się trapi dobra ciotka,
      Pełna gracji, zacna, słodka,
      Lecz największą ma subiekcję,
      Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.
      Dojdżże ładu z taką głową:
      Zawsze ma ostatnie słowo!
      Ciotka prawi o Trzech psalmach,
      Józio o "tańczących palmach";
      Ciotka mu o apostołach,
      On jej o spermatozoach;
      Ciotka uczy, kto był G a l l u s,
      On poprawia: "Ciociu, Phallus!"
      Ciotka znów z innego wątku
      Baje o świata początku,
      Józio się ząb za ząb kłóci,
      Że świat cały powstał z CHUCI.
      (Mruknie ciotka w pasji szewskiej:
      "Wciąż ten łajdak Przybyszewski!").
      Ciotka znów o ideałach - Józio:
      "Ciociu, co to wałach?"
      Taką ciotka ma subiekcję,
      Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.
      • guderianka Re: to ja Boyem polecę ;-) 23.09.08, 08:51
        Polecam poczytać "Okamgnienie"Lema
Inne wątki na temat:
Pełna wersja