tebacha
22.09.08, 13:55
Dla niewierzących Bóg jest abstrakcją. Że On stoi za stworzniem
świata, Wielkim Wybuchem - wkłada się między bajki. A jednak czy nie
brzmi jeszcze dziwnej, że świat powstał z niczego? - gdyby tak
sięgać do logiki. Takie mam pytanie do osób niewierzących jak sobie
radzicie z tą abstrakcją istnienia materii (energii) bez
Stworzyciela. (Oczywiście - to dla wierzących nie jest koronnym
dowodem na jego istnienie, bo chodzi o doświadczenie Jego obecności
w konkretnym swoim życiu, ale wątek o stworzeniu rzucam na ruszt, bo
jeseń ładnie pachnie).